Podcast

Co może przynieść praktyczny kurs ML i kiedy warto spróbować

Cześć. Witam Cię w 73. odcinku podcastu Biznes Myśli. Według różnych rankingów jednym z najbardziej atrakcyjnych zawodów na rok 2020 jest specjalista od uczenia maszynowego. Nazwy stanowiska mogą być różne, ale chodzi o inteligentną obróbkę danych, wyciąganie wniosków, prognozowanie i inne podobne aktywności. Dzisiaj będzie o tym, jak tam się dostać. Zanim jednak przejdziemy do głównego tematu – ogłoszenia.

W sobotę 14 marca 2020 r. miną 3 lata podcastu Biznes Myśli. Po raz pierwszy w obrębie naszej społeczności spotkamy się na żywo w Krakowie. Zaprosiliśmy ciekawych gości, którzy wcześniej wystąpili w podcaście:

Łukasz Siatkaodcinek 33., rozmawialiśmy na temat hardware Google, Facebooka i innych firm,

Teresa Kurekodcinek 22., rozmawialiśmy o przemyśle,

Marcin Kurczab z PZU – odcinek 69.,

Łukasz Kuncewiczodcinek 19., rozmawialiśmy na temat intuicji i sztucznej inteligencji,

Paweł Goraodcinek 53., rozmawialiśmy na temat komputerów kwantowych,

Martyna Czapskaodcinek 38., mówiliśmy o połączeniu prawa ze sztuczną inteligencją.

Zebrać tych wszystkich ludzi w jednym miejscu i zaangażować do networkingu (czyli będzie można poznać ich osobiście, porozmawiać) było ciężko, ale mamy to! Część z tych osób bardzo rzadko występuje publicznie, więc tym bardziej cieszy mnie fakt, że będziemy mogli się wszyscy spotkać na jednym wydarzeniu. Spotkanie to będzie miało kameralny format. Poczujesz to poprzez przyjazną atmosferę oraz otwartość ludzi, którzy tam się pojawią. Wydarzenie to jest unikalne i szkoda będzie go przegapić, więc koniecznie zaplanuj sobotę 14 marca na spotkanie w Krakowie. Mam nadzieję, że do zobaczenia!

Dołącz do urodzin Biznes Mysli

Bardzo gorąco polecam być na bieżąco np. zapisując się na newsletter – nie ma spamu, za to dużo wartościowych informacji.

Wracając do tematu głównego. Zawód “specjalista machine learning” jest bardzo potrzebny. Również w Polsce coraz więcej firm dostrzega w tym potencjał, ale jest pewien problem. Firmy, które chcą zatrudnić specjalistę od uczenia maszynowego, nie za bardzo mają pomysł, gdzie takich ludzi znaleźć. W szczególności jeżeli mówimy o osobach, które wdrożyły przynajmniej jeden projekt produkcyjny.

To jest bardzo duża różnica między osobą, która “coś tam czytała i coś wdrożyła”. Z drugiej strony są ludzie chętni, którzy chcieliby się tego nauczyć, tylko nie wiedzą do końca, z której strony do tego tematu podejść. Oczywiście są różne źródła, od których można zacząć się uczyć, czym jest uczenie maszynowe, tzw. sztuczna inteligencja. Natomiast mówiąc wprost, w większości przypadków, te materiały są przygotowane przez teoretyków.

Ciężko jest po tych informacjach zostać praktykiem i wyczuć jakiego rodzaju problemy będą do rozwiązania i zrozumieć, co jest ważne, a co niekoniecznie. To jest właśnie sztuka dokonywać wyboru wśród mnóstwa możliwości przeróżnych kombinacji i skupić się na tych, które są najciekawsze. Praktyk ma dość często zupełnie inną metrykę sukcesu niż teoretyk.

Wyobraź sobie, że chirurg uczy się od osoby, która nigdy nie praktykowała. Taka osoba oczywiście jest w stanie przekazać informacje np. na temat narzędzi, ich właściwości teoretycznych, chemicznych, fizycznych itd. Każdy z nas chciałby unikać kontaktu z takimi lekarzami, chociaż nie zawsze to się udaje. Podobnie jest tutaj. Firma to żywy organizm, w którym każda rozsądna osoba decyzyjna, chce mieć poczucie, że przyjdzie osoba, która wie, co robi, a nie dopiero zaczyna kombinować na miejscu i zobaczy, co się stanie.

Pojawia się pytanie – jak do tego tematu się zabrać? Jeśli obserwujesz moje inicjatywy w ramach Biznes Myśli lub Data Workshop to już wiesz, że są różne ścieżki tego, jak można wystartować z uczeniem maszynowym. Jeden z pragmatycznych sposobów, aby wejść do tego świata, to wziąć udział w moim autorskim kursie online na Data Workshop.

Teraz oczywiście jest już dostępnych więcej niż jeden kurs. Pierwszy, główny to „Praktycznie uczenie maszynowe od podstaw„, który trwa 8 tygodni – 6. edycja rozpoczyna się 16 marca 2020 r. Drugi kurs to „Praktyczne prognozowanie szeregów czasowych” – 4. edycja rozpoczyna się 30. marca 2020 r. Dodatkowo dla osób, które nigdy nie programowały lub słabo się czują w Python (w szczególności dotyczące tej działki, gdzie Python łączymy z uczeniem maszynowym) pojawił się kurs pomocniczy „Praktyczne wprowadzenie do Python„, który trwa 3 tygodnie – 2. edycja, rozpoczyna się 17 lutego 2020 r.

Wielu uczestników korzystało z moich kursów. To są bardzo różni ludzie, zaczynając od osób technicznych (np. programiści, analitycy), są również osoby z biznesu (które niekoniecznie chcą się ujawniać, więc pominę szczegóły, ale są to prezesi, osoby dość mocno decyzyjne w dużych firmach, bankach czy innych instytucjach). Ostatnio obserwuję taki trend, że coraz więcej osób ze świata akademickiego się dołącza (z przeróżnych uczelni). Muszę kiedyś usiąść i spisać wszystkie uczelnie, na których pracują moi absolwenci. Tych uczelni jest już ponad 7. To są takie najbardziej znane uczelnie w Polsce.

Dzisiaj zaprosiłem 3 osoby – moich absolwentów z ostatnich edycji, żeby podzielili się swoim doświadczeniem. Sporo opinii na temat kursu już zostało nagranych wcześniej. Jeżeli ominęły Cię te odcinki to podpowiem, że to jest odcinek:

Zależy mi na tym, żeby pokazać różne doświadczenia osób, które wzięły udział w kursie. Dzisiaj przedstawiam Ci Michalinę, Jarka i Michała.

Michalina jest bardzo ambitną kobietą, która może jeszcze wiele zrobić, tylko sama powinna w to uwierzyć. To jest ciekawa obserwacja, którą dostrzegam u kobiet dość często – brak pewności siebie bardzo blokuje ich rozwój. Tak naprawdę wystarczy odrobinę pomóc, powiedzieć, jak można zrobić coś trochę inaczej. Człowiek wtedy zaczyna się rozpędzać i to bardzo szybko. Dobra wiadomość jest taka, że zawsze odpowiedzialność jest po stronie człowieka. Jeśli jesteś teraz w trudnej sytuacji, gdzie nie czujesz się pewnie (nie masz pewności, że sobie poradzisz, że być może to nie jest dla Ciebie, być może już za późno) to w tym momencie zatrzymaj się na chwilę. Zadaj sobie pytanie – być może masz takie otoczenie? Spróbuj zrobić krok do przodu we właściwym kierunku i może się okazać, że całe Twoje życie zacznie nabierać zupełnie innego rytmu. Przynajmniej daj sobie szansę.

Rozmowa z Michaliną.

Cześć Michalina. Przedstaw się kim jesteś, czym się zajmujesz, gdzie mieszkasz?

Cześć Vladimir. Mam na imię Michalina. Mieszkam w Warszawie i jestem wykładowcą akademickim. Obecnie prowadzę kilka przedmiotów. Zaczynałam od fotogrametrii, a teraz uczę praktycznego podejścia do cyfrowego przetwarzania i analizy obrazów uzyskanych z różnego typu sensorów.

Co ostatnio ciekawego przeczytałaś?

Mam tę przypadłość, że lubię czytać kilka książek równolegle. Z takich dwóch ciekawszych, które ostatnio udało mi się przeczytać to „21 lekcji na XXI wiek” Harari Yuval Noah. Bardzo fajna książka, opowiada o wyzwaniach, jakie teraźniejszość stawia przed ludzkością i o problemach, w obliczu których każdy z nas obecnie stoi. Poruszany jest temat fake news, biotechnologii, sztucznej inteligencji, rozszerzonej rzeczywistości. To, co najbardziej podoba mi się w tej książce to to, że Harari lubi stawiać prowokacyjne pytania, ale też sam udziela błyskotliwych, chociaż czasem ironicznych odpowiedzi.

Drugą pozycją, już dużo lżejszą od poprzedniej, jest „Historia pszczół” Maji Lunde. Powieść bardzo mnie zaskoczyła. Jest ona rozgrywana na trzech płaszczyznach czasowych – w przeszłości, teraźniejszości i przyszłości. Spoiwem jej są tytułowe pszczoły. Co mnie tu najbardziej zaskoczyło i przeraziło jednocześnie, to pewne aspekty i wizje naszej przyszłości, które w tej powieści opisane są tak prawdopodobnie i realistycznie, że wydają się być samospełniającą się przepowiednią i tym, co może nas niedługo faktycznie spotkać. Także obie pozycje polecam.

Pierwsza pozycja jest mi bardziej znana. O drugiej dziękuję, że wspomniałaś. Jesteś absolwentką kursu „Praktyczne uczenie maszynowe od podstaw” na Data Workshop. Czy kurs spełnił Twoje oczekiwania?

Z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że w 100%. Właściwie mogłabym wymienić główne powody.

Pierwszym z nich jest to, że nigdy w życiu nie brałam udziału w takim kursie jak „Praktyczne uczenie maszynowe od podstaw”, a kilka już kursów i szkoleń miałam okazję w życiu odbyć. Nie trafiłam nigdy na taki, który mnie aż tak zaangażował. To nie jest tak, że idziesz na weekend na kilka godzin wykładu. Niby wszystko rozumiesz, obiecujesz sobie, że w tygodniu do tego usiądziesz jeszcze raz i wszystko powtórzysz, ale tak jak to w życiu bywa, zawsze coś, zawsze za mało czasu i szybko zapominasz o tym, co było na kursie. W „Praktycznym uczeniu maszynowym od podstaw” zaangażowałam się na całe 8 tygodni, praktycznie dzień w dzień. To się nigdy w moim życiu nie zdarzyło aż w takim wymiarze. To jest fajne, że przyniosło mi to efekty, wynikające chociażby z samej systematyczności.

Drugi argument to merytoryka kursu. Naprawdę jest to konkretny kawałek wiedzy. Robiłam wcześniej kilka kursów z machine learningu na ogólnodostępnych stronach. Główna różnica jest taka, że w Twoim kursie nie było głównie teorii. Nie robiliśmy niczego na testowych danych. Było to 100% praktyki – rzeczywiste, brudne dane i rzeczywiste problemy. Po prostu siadałam do komputera i czułam, że żyję i jak tu się do tego zabrać. Fajne jest też to, że gdybym przed kursem usłyszała o danym problemie to właściwie podrapałabym się w głowę i powiedziała: No way, w życiu nie ma szans, żebym to rozwiązała. Po kursie – widzę problem i to też nie jest tak, że od razu siadam i wiem linijka kodu po linijce, co bym napisała, ale wiem, jak zabrać się za to zadanie. Wiem, co jest ważne, jakie aspekty muszę rozważyć, jaki jest sposób (często więcej niż jeden), którym mogę to rozwiązać. Siadasz i rozmyślasz.

Trzecia rzecz odróżniająca Twój kurs od innych to wsparcie społeczności na Slacku. Było to pierwsze w życiu takie forum, gdzie nie bałam się zadać najprostszego, najbardziej trywialnego pytania z obawy, że ktoś mnie wyśmieje. Nie wiesz, masz problem – po prostu pytasz i w mega krótkim czasie dostajesz odpowiedź i pomoc. Często w dowolnej porze dnia i nocy, co mnie bardzo często zaskakiwało.

Myślę, że to są takie trzy najważniejsze aspekty potwierdzające to, że kurs spełnił moje oczekiwania.

Dzięki wielkie. Zwłaszcza drugi argument to miód na moje serce. Bardzo zależy mi na tym, żeby przekazać jak myśleć zamiast dawać gotowe rozwiązania, bo życie zawsze zaskakuje. Tak naprawdę każde zadanie jest indywidualne. Jeżeli nie przekażesz trybu myślenia i jak podchodzić do problemu, to ta wiedza będzie tylko informacją, a nie doświadczeniem.

Powiedziałaś troszkę o tym, jak się czułaś. Powiedz coś więcej oraz co Cię najbardziej zaskoczyło.

Najbardziej zaskoczył mnie konkurs. Z natury jestem osobą, która nie lubi brać udziału w tego rodzaju inicjatywach, bo nigdy nie wierzę, że mam szansę wygrać, czy w ogóle sobie w danym zadaniu poradzić. Nie wiem dlaczego, ale w jakiś magiczny sposób, pewnego wieczoru po prostu usiadłam do zadania konkursowego i zaczęłam pisać rozwiązanie. Zaskoczyło mnie moje własne zaangażowanie. Praktycznie do ostatniej godziny walczyłam o uzyskanie jak najlepszego wyniku. Mimo tego że raczej nie znajdę magicznego rozwiązania na miarę zwycięstwa, to po prostu chciałam zawalczyć o jak najlepszy wynik dla samej siebie. Mimo tego, że uplasowałam się daleko od podium, to do dzisiaj jestem z tego dumna, że walczyłam. To było ważne dla mnie. Najśmieszniejsze jest to, że kiedy widzisz rozwiązanie osoby, która wygrała konkurs to myślisz, że to nie była jakaś magiczna receptura. Po prostu byłeś bardzo blisko i to powoduje radość. Nawet z nie wygranej.

Dość często jest taki stereotyp, że kobietom będzie bardzo ciężko odnaleźć się w uczeniu maszynowym, bardzo się boją dołączyć do tego obszaru. Często brak pewności siebie jest tutaj dość mocnym blokerem. Porozmawiajmy troszkę od tej strony. Na ile się odnalazłaś, na ile czujesz, że się da? Jak wyglądała ta transformacja w Twojej głowie?

Masz rację, bo to, co powiedziałeś, to były moje główne obawy. Rozpoczynając niecały rok temu moją przygodę z machine learningiem, siadałam do tego z wiedzą zerową. Szukałam sobie jakiejś działki, w której mogłabym się rozwijać. Byłam wtedy po drugim macierzyńskim, więc miałam 3-letnie i roczne dziecko. Moją główną obawą było to, czy w ogóle dam sobie z tym radę. Jak zrobiłam research osób, które pracują w IT, to przeraziło mnie to, że tam są główne mężczyźni. Obowiązki mamy pracującej jednocześnie na etacie często bywają przytłaczające i strasznie się tego bałam. Jednak w głębi duszy wierzyłam, że to ma sens. To mnie motywowało do tego, żeby każdego dnia chociażby na 10, 15 minut usiąść do pracy i nauki. To zaprocentowało. Teraz cieszę się, że dałam z siebie tyle, żeby usiąść, przerobić to, co miałam przerobić, bo to procentuje. Obawy są jak najbardziej słuszne, bo każda z nas się boi, ale mamy tyle mocy w sobie, że nie ma rzeczy niemożliwych.

Brzmi jak zachęta, że przynajmniej warto spróbować. Na pewno nie warto odpuszczać swoich marzeń.

Jaki jest Twój następny krok? Co zamierzasz zrobić ze zdobytą wiedzą i doświadczeniem?

Po kursie, kiedy widzisz, jaki wachlarz możliwości oferuje machine learning, to jest z czego wybierać. U mnie tak się złożyło, że w pracy zajmowałam się analizą i przetwarzaniem obrazów, ale w klasyczny sposób. Niesamowicie spodobał mi się deep learning w przetwarzaniu danych obrazowych i to, co mogę osiągnąć za pomocą głębokich sieci neuronowych. Zobaczyłam, jakie są możliwości opracowywania danych pozyskanych z bardzo popularnych ostatnio dronów czy danych lotniczych z wykorzystaniem deep learningu. Bardzo mi się to spodobało i w tym widzę dla siebie przyszłe możliwości rozwoju. Chętnie zajęłabym się tym na szerszą skalę.

Trzymam kciuki, żeby wszystko udało się poukładać. Bardzo mnie cieszy Twoja otwartość w tym obszarze.

Przypomniało mi się, że byłaś na szkoleniu na żywo oraz na konferencji we wrześniu Data Workshop Club Club Conf 2019. Jak odbierasz ważność takich spotkań na żywo, networking? Czy to działa, czy nie działa?

Tak, byłam na Data Workshop Tour w maju i na wrześniowej konferencji. Już kiedy pojawiły się zajawki tej konferencji, to byłam zauroczona i wiedziałam, że chcę tam być. Gdy oglądałam filmiki z poprzednich edycji, miałam taką czerwoną lampkę w głowie: O Boże, tam będzie networking, ja będę musiała porozmawiać z innymi ludźmi. Wchodząc na salę konferencyjną, serce mi biło. Strasznie się tego bałam, ale kiedy już podeszliśmy wszyscy do stolików i zaczęliśmy rozmawiać ze sobą, to okazało się, że otaczają mnie ludzie, którzy mają podobne obawy jak ja. Dopiero na drugiej sesji networkingu otworzyłam się na tyle, żeby zupełnie na luzie, szczerze z nimi porozmawiać. Dostrzegłam, jaki to ma potencjał, jak wiele taka rozmowa może nam dać. Można zobaczyć inne osoby, które są w położeniu takim, w jakim jesteś teraz albo są o krok dalej. Dowiedzieć się, jak rozwijały się ich kariery i do czego możesz dążyć. Jest to niesamowite i uważam, że merytoryka jest super i polecam, ale dla mnie osobiście networking, to było coś mega wartościowego. Już mi tego brakuje, bo konferencja była we wrześniu i szukam kolejnego wydarzenia, żeby móc się spotkać z tymi ludźmi.

Najbliższe wydarzenie to zlot absolwentów, a później spotkanie Biznes Myśli w marcu. Jeżeli chodzi o networking to z jednej strony to wszystko jest indywidualne i warto zobaczyć, czy to pasuje. Większość osób (z tego co ja obserwuję) nie docenia możliwości networkingu, tworzenia relacji i rzeczy, które mogą się dziać po takich spotkaniach. Bardzo gorąco polecam. Nawet nie koniecznie inicjatywy Data Workshop. Jeżeli jest jakaś inna, fajna inicjatywa, to warto czasem się wybrać. Warto też uważać na miejsce, gdzie się wybieramy, bo stąd się biorą stereotypy, że spotkania są zbyt sztywne, nie działają. Trzeba po prostu chodzić we właściwe miejsca.

Na koniec chciałbym zapytać, komu polecasz kurs „Praktycznie uczenie maszynowe od podstaw” na Data Workshop?

Każdemu, kto widzi możliwość zastosowanie uczenia maszynowego w tym, co robi lub w tym, co chciałby robić. Bardzo to rozwija i motywuje do pracy nad samym sobą. Widzisz, jakie masz możliwości, jak szybko zmienia się świat i do czego powinno się dążyć. Uważam też, że aby wyciągnąć maksimum wartości z tego kursu, należy mieć już podstawy programowania w Pythonie i delikatne podstawy statystyki, algebry. Osobiście brałam udział w Twoich comiesięcznych challengach. Uważam, że przygotowały mnie do tego bardzo dobrze. Po pierwsze, wprowadzając mnie w świat Pythona, a po drugie pokazując szerokie spektrum tematyki machine learning. Rozpoczynasz nie wiedząc, czym jest uczenie maszynowe, a kończysz z umiejętnością tworzenia pierwszych modeli predykcyjnych. Wtedy mówisz sobie: Wow, ja też potrafię! Bez tej wiedzy, którą mogłam w dość długim czasie się rozwijać, byłoby mi dużo trudniej wejść w ten kurs. Mogłabym mieć dużo więcej problemów technicznych. W ten sposób udało mi się wejść w ten kurs wiedząc, co będę robić i które elementy muszę dopracować. Warto więc przygotować się wcześniej, bo wtedy wyciągnie się 100% z tego kursu.

Bardzo dziękuję Michalina za znalezienie czasu, podzielenie się swoją opinią. Życzę Ci, żeby udało Ci się poukładać wszystkie rzeczy. Powinno się udać i przy kolejnej okazji podzielisz się, jak to poszło. Dzięki wielkie.

Dziękuję bardzo.

Przechodzimy teraz do drugiego absolwenta – Jarka. Dla mnie osobiście, to bardzo inspirujący przykład, chociaż mówiąc wprost – Jarek trochę się tego wstydzi. Tak się złożyło, że Jarek musiał wyjechać do Anglii. W tej chwili pracuje bardziej fizycznie, ale… to jest właśnie moment inspiracji. Wiele osób jest w podobnej sytuacji, bo los tak poukładał życie i są tam, gdzie są. Te osoby narzekają i nic z tym nie robią. Jarek jednak podchodzi do tego tematu zupełnie inaczej – chce to zmienić. Pracuje już nad tym i bardzo zaangażował się w kurs. Mimo tego że było tam dużo nowinek dla niego, to jednak widać było, jak bardzo mu zależało na tym, żeby wgryźć się w temat i przerobić ten materiał. Dlaczego to jest inspirujące? Pomyśl, jak dużo jest osób w podobnych sytuacjach, którzy godzą się z losem i mówią np.: Jest ok, niech tylko dzieciom będzie lepiej. Pewnie to jest jest jedna z najbardziej popularnych wymówek, kiedy mówimy o dzieciach, niech im będzie lepiej, a ja to jakoś wytrzymam. Dlaczego przekładamy tę odpowiedzialność na dzieci? Oczywiście dzieciom niech będzie jak najlepiej, ale też warto pracować nad sobą, ponieważ to jest nasze życie i nasza odpowiedzialność. Może warto spróbować jeszcze podziałać? Może być pod górkę, będą trudności, trzeba będzie wyjść ze strefy komfortu, pomęczyć się, poświęcić. Obecnie Jarek ma takie otoczenie, w którym mało kto rozumie, czym on się zajmuje po pracy. To jest właśnie moment weryfikacyjny, czy danej osobie na tym zależy. Bardzo ważne. Jeśli tak, oznacza to bardzo prostą rzecz. Jak się zaczynasz rozwijać, to zmienia się również Twoje otoczenie. Dzieje się to naturalnie. Przerabiałem to wiele razy i ten proces jest dla mnie bardzo zauważalny. Dla mnie to jest naturalny proces.

Jeszcze nad jedną rzeczą ostatnio rozważałem – osoby, które mają entuzjazm i energię do działania są bardzo inspirujące dla mnie. Dlaczego tak jest? Dlaczego zazwyczaj te osoby nie doceniają tego i myślą, że są gorsze, bo nie mają umiejętności twardych? Prawda jest taka, że mając energię życiową można nauczyć się wszystkiego. Gdy nie ma energii – to jest to mało istotne. Energia życiowa to jest prawdziwy cud, który warto doceniać. Ciesz się z tego, że jak na razie energia życiowa nie jest wprost opodatkowana.

Zapraszam teraz do przeczytania opinii Jarka.

Cześć Jarek. Przedstaw się kim jesteś, czym się zajmujesz, gdzie mieszkasz.

Cześć. Nazywam się Jarosław Nadolski. Od 7 lat mieszkam w Anglii, a pochodzę z Wrocławia. Na chwilę obecną zajmuję się czymś zupełnie spoza branży IT – pracuję w fabryce. Jednakże komputery towarzyszą mi przez całe moje życie. Historia z nimi zaczęła się już od pierwszego Commodore 64 z ultra niezawodnym systemem na kasety, aż do czasów obecnych, gdzie korzystam z trochę lepszych maszyn. Od około 2 lat zajmowałem się tworzeniem stron internetowych do momentu, gdy natrafiłem na wyzwanie Vladimira. Jest to inicjatywa Vladimira, która koncentruje się na nauce praktycznego uczenia maszynowego. Zainteresowało mnie to bardzo, dlatego doszedłem do wniosku, że chcę zagłębiać się jak najbardziej w tę branżę. Jest to branża interesująca, z dużą przyszłością. Na chwilę obecną jestem absolwentem kursu „Praktyczne uczenie maszynowe od podstaw” oraz zakończyłem kurs wstępnego intro do Pythona, co umożliwia mi dalszą naukę.

Twoja historia jest inspirująca. Dość często ludzie nie odważają się podjąć pierwszego kroku, żeby pójść w tym kierunku, który im się bardziej podoba. Zostają tam, gdzie są i uznają, że po co cokolwiek zmieniać, że już za późno albo “nie dla mnie”. W Twoim przypadku ewidentnie było widać, jak bardzo się angażowałeś w kurs, pytałeś o różne rzeczy, byłeś aktywny, przerabiałeś zadania. Czy kurs spełnił Twoje oczekiwania?

Kurs jak najbardziej, w 100% spełnił moje oczekiwania. Jak wspomniałem wcześniej, jest to całkowita nowość dla mnie, dlatego zacząłem od intro do Pythona. Umożliwiło mi to lepsze zrozumienie tematu kursu. Każdego dnia uczę się nowych rzeczy. Pomimo tego że kurs już się zakończył, każdego dnia przerabiam materiały, żeby jak najszybciej to wszystko zrozumieć. 

Taka wskazówka dla osób, które rozważają dołączenie do kursu „Praktyczne uczenie maszynowe od podstaw”, ale mają małą wiedzę lub brak wiedzy z Pythona, to polecam najpierw przerobić 3-tygodniowy kurs „Wprowadzenie do Pythona”. Dzięki temu będzie łatwiej się odnaleźć na kursie kluczowym.

Powiedz, co Cię najbardziej zaskoczyło na kursie?

Nie było takich rzeczy, które bardzo mnie zaskoczyły. Gdy podejmowałem już decyzję, że dołączę do kursu, to zrobiłem research w Internecie, żeby odnaleźć jakieś informacje. Najbardziej czekałem na deep learning. To było to, co mnie najbardziej interesowało, czyli analiza rozpoznawania twarzy, pojazdy autonomiczne. Czytałem też wiele publikacji na ten temat wcześniej, m.in. autobiografię Elona Muska, czyli założyciela Tesli. Jest to dla mnie postać inspirująca. Całe szczęście, tak jak oczekiwałem od 5. modułu, wszystko poszło w deep learning, czyli tę branżę, która mnie najbardziej interesowała. 

To jest kolejny ciekawy wniosek, że ważne jest spróbować kilka różnych obszarów i zdecydować się, który obszar najbardziej zaciekawi. Jak obserwuję to, co się dzieje po kursie, to ludzie wyczuwają na praktyce, że to jest obszar, w który chcą się bardziej zaangażować. Powiedziałeś już o tym, że przerabiasz kurs jeszcze raz, żeby utrwalić swoją wiedzę. To jest bardzo ważna rzecz. Również polecam po kursie, przerobić go jeszcze raz, bo tam jest znacznie więcej informacji niż udało się przeczytać za pierwszym razem. 

Jakie masz dalsze plany? Co planujesz zrobić ze zdobytą wiedzą?

Planuję dołączyć do następnej edycji kursu „Prognozowanie szeregów czasowych”, który organizujesz w marcu. Chcę zobaczyć dokładnie, jakie tam będę miał braki. 

Tak, pod koniec marca rusza drugi kurs „Prognozowanie szeregów czasowych”. Dobrze jest sprawdzić jeszcze jeden obszar, czy się spodoba. Myślę, że zaciekawi osoby, które interesują się prognozowaniem wartości w czasie. Zwykle są to tematy związane z inwestycjami, tematy logistyczne (czyli zarządzanie popytem w sklepie, sprzedażą itd.). Warto wziąć udział w tym kursie. Nagrałem również o tym osobny odcinek, więc jak ktoś nie wie, czym są szeregi czasowe i dlaczego warto to prognozować, to zapraszam do tego odcinka.

Komu warto polecasz kurs „Praktycznie uczenie maszynowe od podstaw”? 

Kurs polecam wszystkim, którzy są zainteresowani samouczeniem i wybraniem słusznej drogi w swoim życiu. Rozwój własny jest ważną częścią życia każdego, dlatego podjąłem decyzję, że czas zrobić coś ze swoim życiem. Jeżeli jesteś zainteresowany uczeniem maszynowym, nowymi technologiami, to jak najbardziej ten kurs jest dla Ciebie. Vladimir przekaże Ci całą swoją wiedzę. Wiele razy jak natrafiałem na jakiekolwiek trudności, to uzyskiwałem pomoc. 

Złote słowa. Czas zrobić coś ze swoim życiem. Życzę Ci, aby w tym roku było więcej odwagi, pewności siebie i te plany, które pojawiły się w głowie wcześniej były zrealizowane. Plany bez konkretnej realizacji są tylko i wyłącznie marzeniami, które być może nigdy się nie spełnią. Dzięki wielkie Jarek za to, że się spotkaliśmy i podzieliłeś się swoją opinią. Życzę Ci kolejnych sukcesów na Twojej ścieżce transformacji. Bardzo trzymam kciuki, żeby Ci się udało, bo masz energię, a Twoja historia jest bardzo inspirująca.

Dziękuję bardzo za całą przekazaną wiedzę i na pewno będziemy jeszcze w kontakcie, bo jest to coś, co interesuje mnie jak najbardziej.

Ostatnia opinia na dzisiaj. Michał też jest inspirującym przykładem, ale trochę z innej przyczyny. Pracuje w świecie akademickim i jest osobą z ideałami. Chce zmienić otoczenie, w którym pracuje, uczynić go bardziej wydajnym, efektywnym, inspirującym. Jest typem człowieka, dla którego nie ma rzeczy niemożliwych. Tacy ludzie zwykle mają to siebie, że bardzo często osiągają to, co sobie zamierzyli, bo nie zakładają możliwości niepowodzenia. To jest właśnie kolejny cud, który może się wydarzyć. Trzymam kciuki, żeby udało mu się wnieść tę pozytywną energię w systemie edukacyjnym. Zapraszam do wysłuchania Michała.

Cześć Michał. Przedstaw się: kim jesteś, czym się zajmujesz, gdzie mieszkasz. 

Cześć. Jestem Michał z Olsztyna. Pracuję na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim. Zawsze w swojej przeszłości zajmowałem się rzeczami, których wspólnych mianownikiem były komputery. Poprzez grafikę, fotografię, gry rozwijałem się w tej tematyce. Aktualnie prowadzę zajęcia praktyczne – laboratoria z mechatroniki na Wydziale Nauk Technicznych, gdzie staram się zarażać młodych ludzi pasją do elektroniki, mechatroniki, informatyki, mechaniki. Natomiast główny cel w moim życiu, to praca na uczelni. W ramach tego rozwijam się zdobywając wiedzę w uczeniu maszynowym. W zeszłym roku otworzyłem przewód doktorski, może w tym roku (takie postanowienie noworoczne) uda się go dokończyć. Zobaczymy. Oprócz pracy na uczelni pracuję także przy projektach, które wykorzystują poniekąd uczenie maszynowe. Studiuję na Politechnice Łódzkiej i tam tworzony był projekt, w którym wykorzystywana jest akwizycja obrazu do tego, żeby sfotografować ciało ludzkie, by wykrywać np. znamiona złośliwe. W tym projekcie zajmuję się analizą obrazu. Dodatkowo w tym roku przed samym kursem, rozpocząłem nowy epizod pracując przy projekcie, gdzie wykorzystywane są techniki uczenia maszynowego do tego, aby analizować tekst. To jest taka nowość dla mnie. Rozpoczęcie pracy przy tym projekcie skusiło mnie do tego, aby uzupełnić swoją wiedzę i wziąć udział w kursie, aby nauczyć się podstaw uczenia maszynowego, które były mi obce (bo zacząłem tę przygodę troszeczkę od tyłu – od grafiki).

Spotkaliśmy się dzisiaj, aby nagrać Twoją opinię jako absolwenta o kursie „Praktyczne uczenie maszynowe” w Data Workshop.

Czy kurs spełnił Twoje oczekiwania?

Myślę, że tak. Skusiło mnie to, co jest zawarte w nazwie czyli praktyczne podejście. Mimo iż pracuję na uczelni, to praktyczne podejście jest mi bliskie. Lubię praktyczne rozwiązania i bazowanie na takim podejściu. Może przez to, że w przeszłości pracowałem na serwisie komputerowym i takie naleciałości mam do dziś. Sam kurs podobał mi się również pod kątem formy, w jakiej zostało to podane. Myślę, że część z tych mechanizmów, które wprowadziłeś w kursie przypadły mi bardzo do gustu. Chodzi o interakcje prowadzącego z uczestnikami. Bardzo spodobała mi się forma online, gdzie mamy cykliczne webinaria, mamy kontakt na Slacku z innymi użytkownikami i możemy wymieniać się wiedzą. To jest naprawdę świetny sposób na to, żeby się rozwijać. Chciałbym, aby tego typu mechanizmy zostały wprowadzone też na uczelniach. Zobaczymy, może mi się uda przeforsować jakieś mechanizmy i będę je wdrażał w swojej pracy.

Jak się czułeś podczas kursu?

Na początku czułem sporą obawę. Liczyłem, że większość osób znacząco przewyższy mnie umiejętnościami programistycznymi. Nie czułem się mocny w Pythonie. Miałem takie szczęście, że akurat w tym roku uruchomiłeś kolejny moduł wstępu do programowania w Pythonie i skorzystałem z tego. Więc dwa kursy za jednym zamachem uruchomiłem i działałem równolegle. Z tego jestem bardzo zadowolony, ponieważ miałem fajne wprowadzenie. Jak się czułem? Czułem często ekscytację. Szczególnie jak był okres konkursu to poświęcałem sporo czasu, chociaż działałem zbyt chaotycznie i to się pewnie odbiło na moim wyniku. Bardzo spodobała mi się forma konkursu, która zmotywowała ludzi do działania i to było widać, jak nagle Slack ożył i co chwilę ktoś zadawał ciekawe pytania, które czasem sam bym zadał. Zaraz mieliśmy odpowiedzi od Ciebie czy od Zbyszka, którego bardzo pozdrawiam. Nawiasem mówiąc myślałem, że Zbyszek jest jednym z uczestników i myślałem, jak on fajnie wszystko tłumaczy. Tak sobie pomyślałem, skąd on bierze czas, ciągle jest na Slacku i cały czas odpowiada na pytania. Niesamowite. Bardzo mi się to spodobało. Były problemy i przyznam szczerze, że będę musiał do nich wrócić. Zwłaszcza w tych pierwszych lekcjach, gdzie był future engineering i analizowaliśmy dane tabelaryczne. Mam wrażenie, że nie przyswoiłem sobie tych informacji w dostateczny sposób. Cieszę się, że będę mógł do tego wrócić, bo po kursie otrzymujemy materiały. Wydaje mi się, że to jest jedna z fajniejszych form kursów, w jakich uczestniczyłem w swoim życiu, dlatego szczerze polecam.

Jeżeli chodzi o materiały, to oczywiście udostępniam i spokojnie będzie można przerobić samodzielnie. Bardzo gorąco polecam to zrobić, bo znając życie człowiek nie potrafi nawet 50% informacji wyczytać w tych materiałach. Czytając po raz drugi, potrafi zauważyć kolejne wartościowe kwestie. Prawdopodobnie Twoja reakcja będzie taka, że: O jejku, czy to tu było faktycznie wcześniej? Czytałem te materiały, a tego nie widziałem? Wspomniałeś, że myślałeś, iż Twoja wiedza i doświadczenie będą mniejsze niż u innych uczestników. To jest ciekawa obserwacja. Nie wiem, skąd to się bierze, ale większość uczestników kursu ma takie przekonanie. Fajne również jest to, że na Slacku po pierwszym czy drugim module, zaczyna pojawiać się więcej pytań. Również pytań takich prostszych. Ludzie odważają się pytać o prostsze rzeczy nie myśląc, że to będzie głupie, czy ktoś to skrytykuje. Tutaj jesteśmy po to, aby pomagać.

Zdobyłeś wiedzę na kursie. Jaki masz dalszy plan na to, jak tę wiedzę zastosować?

Wspomnę też o tym, że oprócz samego kursu, przygodę z Data Workshop rozpocząłem od korony wyzwań. Pamiętam, jak ponad rok temu usłyszałem Twój podcast. Zainteresowałem się, zacząłem go słuchać i nagle w którymś z odcinków wspomniałeś, że ruszyła już korona wyzwań. Spojrzałem na zegarek, na datę i niestety to mnie już ominęło. Tak szczęśliwie się złożyło, że reaktywowałeś pierwszą koronę i ponowiłeś pierwszy moduł. Właśnie z nim wystartowałem. Tak naprawdę, poprzez koronę wyzwań zaraziłem się tą formą nauki. Bardzo spodobało mi się to, że można poprzez praktyczny przykład dojść do ciekawych rezultatów. Właśnie to, że zobaczyłem rezultat i że to działa, sprawiło, że zainteresowałem się głębiej. Podejście to jest dosyć ciekawe. Zauważyłem, że często, jak się uczymy na uczelni czy w szkole, to działa to odwrotnie. Uczymy się od prostych kroczków i sporo czasu poświęcamy, żeby ten finalny efekt zobaczyć po długim okresie czasu. Nie miałem z tym większego problemu w przeszłości, ale widzę, że w tej chwili młody człowiek szybciej się zarazi, kiedy zobaczy rezultat na początku. Wtedy dostaje takiego kopa, by działać dalej. To mi się bardzo spodobało. Wiedza, która została podana jest przedstawiona w sposób bardzo usystematyzowany. Pokazuje przegląd tego, do czego można wykorzystać te techniki. Kurs pokazał też to, jak te mechanizmy w środku przebiegają, jak ważny jest future engineering (wydobywanie cech w początkowym etapie). Mi się wydaje, że to jest fajny kurs, który można polecić każdej osobie, która się tym zainteresuje. Ten kurs jest dobrym wyznacznikiem tego, czy ktoś chce się zajmować tą tematyką. Sądzę, że jeżeli ktoś dotrwa do ostatniego modułu i będzie utrzymywał dalej ten poziom motywacji, jaki miał na początku (chociaż 70% tego co miał na początku), to może sobie odpowiedzieć na pytanie – czy naprawdę tym chcę się zajmować? 

Często człowiek odkłada różne decyzje życiowe na potem, natomiast żeby zweryfikować i sprawdzić różne opcje, należy je przetestować. Osobiście przetestowałem mnóstwo różnych, ciekawych i mniej ciekawych rzeczy związanych z oprogramowaniem i innymi tematami. W ten sposób znalazłem obszar, który mnie najbardziej kręci. Staram się na kursie dodawać wątki, aby człowiek zastanowił się trochę, pomyślał, obudził się, aby więcej było świadomości i mniej decyzji automatycznych. Jeżeli decyzja jest automatyczna, to nie wiadomo, dokąd ostatecznie prowadzi. Spodobało mi się to, co powiedziałeś, że kurs jest takim wyznacznikiem weryfikacyjnym, aby upewnić się, czy chcesz się danym tematem zajmować. Jedna sprawa to czytać wiadomości marketingowe o sztucznej inteligencji, a druga sprawa to usiąść i napisać kilkanaście rozwiązań w ciągu 2 miesięcy pracy. Wtedy decyzja jest bardziej świadoma. Czy chcę się tym zajmować, czy nie?

Nawiązując do ostatniego pytania – gdzie to wykorzystam? Na pewno wykorzystam to w pracy dydaktycznej. Prace inżynierskie studentów, gdzie budują roboty i pojawia się kamera, aż się prosi, aby wykorzystać elementy machine learningu, żeby rozpoznawać obiekty, dokonywać detekcji, automatyzować procesy bazując na tych metodach. Studentom to się bardzo podoba. Możliwe, że uda się stworzyć takie gniazdko, gdzie będzie grupa zainteresowania. Wspomnę, że już w przyszłym tygodniu będziemy spotykać się na uczelni w Olsztynie. Głównym koordynatorem jest Łukasz, który tym zarządza. Widzę już powoli, że pojawiają się studenci, którzy sami przychodzą i dopytują, co można by było zrobić w tej tematyce. Chociaż nasz wydział jest bardziej wydziałem technicznym niż informatycznym, to ta tematyka wchodzi w tej chwili w każdą dziedzinę życia. Co chwilę widzę jakiś element w mechatronice, który można by było usprawnić wdrażając uczenie maszynowe i to jest piękne. Możliwe, że pojawi się przedmiot w najbliższych latach, który będzie bazował na uczeniu maszynowym. Zobaczymy, czas pokaże. Na pewno będę starał się przekazywać dalej wiedzę, którą zdobyłem na kursie,. 

Jest to inspirująca historia też dla mnie. Inspiracja polega na tym, że próbujesz zmienić system edukacji i wprowadzić bardziej nowoczesne elementy. Mimo tego że czasem ten system jest dość oporny, ale właśnie ludzie, którzy mają dużo entuzjazmu zmieniają te wszystkie blokery po to, żeby zaciekawić studentów i aby ta wiedza się propagowała. U Ciebie entuzjazmu jest bardzo dużo.

Dziękuję Ci Michał za rozmowę, czas i do zobaczenia.

Dziękuję również.

Na koniec jeszcze jedno ogłoszenie – 15 lutego w sobotę w Krakowie odbędzie się II Zlot Absolwentów Data Workshop. Jest to spotkanie dla absolwentów kursu, ale również dla osób, które dołączyły do kolejnej edycji kursu „Wprowadzenie do Python”, „Wprowadzenie do uczenia maszynowego” 6. edycja lub „Praktyczne prognozowanie szeregów czasowych”. Warto tam się pojawić, bo wiele fajnych rzeczy może się wydarzyć. Poznasz innych absolwentów. Zapraszamy ludzi ze wszystkich edycji. Posłuchasz ich historii oraz wskazówek, dzięki czemu możesz zaoszczędzić swój czas lub zyskać pewne pozytywne osiągnięcia na swoim koncie, które prawdopodobnie mogłyby Cię ominąć. Doświadczenie jest takim zasobem, które może skrócić Twoją ścieżkę lub pokazać ścieżkę, o której nie zdajesz sobie sprawy. 

Pierwszy zlot odbył się we wrześniu 2019 r. i był bardzo pozytywnie odebrany. Warto być w tym gronie i podziałać. Networking robi bardzo pozytywny efekt i na moich własnych oczach wydarzają się sytuacje, kiedy ludzie się poznają, znajdują pracę, działają wspólnie przy projekcie, wymieniają się doświadczeniem, odblokowują się nawzajem (bo każdy opowiada swoje doświadczenie życiowe). Jeżeli planujesz dołączyć do kursu, będzie to ciekawa okazja, żeby uczestniczyć w tym gronie i tuż przed rozpoczęciem kursu poznać ludzi, którzy kurs ukończyli i dowiedzieć się więcej. 

Zapisz się, a otrzymasz:

Bm small small
  1. Wartościowe materiały przygotowane przez gości podcastu, prezenty dla słuchaczy.
  2. Zniżkę (10% lub większą) na trening uczenia maszynowego.
  3. Aktualności na temat sztucznej inteligencji w zakresie nauki, technologii i biznesu.
  4. Będziesz na bieżąco ze wszystkimi odcinkami Biznes Myśli.
Rozpędź swój biznes sztuczną inteligencją! Powered by ConvertKit

Od 2013 roku zacząłem pracować z uczeniem maszynowym (od strony praktycznej). W 2015 założyłem inicjatywę DataWorkshop. Pomagać ludziom zaczać stosować uczenie maszynow w praktyce. W 2017 zacząłem nagrywać podcast BiznesMyśli. Jestem perfekcjonistą w sercu i pragmatykiem z nawyku. Lubię podróżować.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *