<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>nauka &#8211; Biznes Myśli</title>
	<atom:link href="https://biznesmysli.pl/tag/nauka-2/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://biznesmysli.pl/tag/nauka-2/</link>
	<description>by Vladimir, sztuczna inteligencja w biznesie</description>
	<lastBuildDate>Mon, 09 Aug 2021 06:07:03 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/03/cropped-bm-sq-1-32x32.jpg</url>
	<title>nauka &#8211; Biznes Myśli</title>
	<link>https://biznesmysli.pl/tag/nauka-2/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Czy developer potrzebuje Machine Learning?</title>
		<link>https://biznesmysli.pl/czy-developer-potrzebuje-machine-learning/</link>
					<comments>https://biznesmysli.pl/czy-developer-potrzebuje-machine-learning/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Vladimir]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 09 Aug 2021 05:59:11 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Edukacja]]></category>
		<category><![CDATA[Podcast]]></category>
		<category><![CDATA[AI]]></category>
		<category><![CDATA[C#]]></category>
		<category><![CDATA[data science]]></category>
		<category><![CDATA[machine learning]]></category>
		<category><![CDATA[ML.NET]]></category>
		<category><![CDATA[nauka]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://biznesmysli.pl/?p=5991</guid>

					<description><![CDATA[<p>Tym razem mam dla Ciebie nieco inny wpis niż zazwyczaj. Jest to pewien eksperyment. Polega on na tym, że Kajetan Duszyński zaprosił mnie do swojego podcastu, a ja pomyślałem, że warto również opublikować to u mnie.  Dotychczas miałem dwie możliwości: albo głównie ja zadaje pytania, albo prowadzę monolog. Pomyślałem, że fajnie byłoby, żeby ktoś, kto ma trochę inne doświadczenie (programisty), wyciągnął tym razem ze mnie może nieco mniej oczywiste tematy i opinie. Człowiek jest bardzo subiektywny. Dzięki takim eksperymentom będę w stanie wyciągnąć więcej ukrytych warstw. Ciekawy jestem, jak ocenisz tę rozmowę. Koniecznie daj mi znać, jak Ci się podobało. Ten wpis będzie bardzo przydatny przede wszystkim dla programistów. W szczególności jeżeli mówimy o programistach .NET, C#, bo Kajetan właśnie w tym się specjalizuje.  Kajetan prowadzi podcast Backend na froncie &#8211; polecam zajrzeć, a także odwiedzić jego kanał na YouTube. Kajetan: Cześć Vladimir. Niezwykle mi miło, że udało nam się spotkać. Pierwszy raz pojawia się pewnego rodzaju współpraca, tzn. Backend na froncie łączy się w pewien sposób (chociaż na jeden odcinek) z Twoim podcastem Biznes Myśli. Mam nadzieję, że wyjdzie z tego bardzo ciekawa rozmowa. Na sam początek bardzo bym Cię poprosił o krótkie przedstawienie się, kim jesteś, skąd pochodzisz i dlaczego się tutaj spotykamy. Vladimir: Cześć Kajetan. Bardzo mi miło, że mnie zaprosiłeś. Cofnę się trochę w czasie, jeżeli chodzi o przemyślenia związane z C#. Za chwilę wyjaśnię, co mam na myśli.  Kim jestem? Zajmuję się wieloma rzeczami, więc ciężko jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie, ale myślę, że najlepiej w tej chwili będzie określić to w ten sposób &#8211; przedsiębiorca, inżynier uczenia maszynowego, programista. Nadal programista mimo tego, że dużo moich obecnych projektów jest związana ze strategią, planowaniem, tematami biznesowymi. Jestem prezesem spółki DataWorkshop i sporo rzeczy nowych się pojawiło, ale programowanie dla mnie jest w pewnym sensie medytacją. Nawet wtedy kiedy nie muszę rozwiązywać konkretnego problemu pisząc kod, ale mam jakiś stres albo coś mi nie wychodzi, to i tak siadam, bo kilka godzin programowania jest super sprawą, żeby trochę odpocząć, odnieść swoje pierwsze sukcesy danego dnia, bo to jest też ważne, żeby mieć ustalony plan dnia. Osoba, która robi rzeczy bardziej abstrakcyjne, dość często ma ten problem, że pewne rzeczy się rozpływają, czyli musisz mieć więcej czasu, żeby to wszystko zrealizować. Dlatego proste czynności, mini programy, które od dawna chciałem zrobić, po prostu są mega fajną rzeczą. Prowadzę spółkę DataWorkshop, która zajmuje się uczeniem maszynowym, ale na różne sposoby. Z jednej strony wdrażamy uczenie maszynowe, pomagamy, wspieramy inne firmy. Na ten moment udało się wdrożyć już ponad 500 modeli, czyli tyle modeli się kręci na produkcji i zarabia na siebie. Ile ich było trenowanych, to już ciężko byłoby zliczyć. Liczy się przede wszystkim wejście na produkcję, bo zwykle do produkcji nie dochodzi, więc tutaj jestem dumny, że udało się aż tyle.  Druga odnogą jest warstwa edukacyjna. Zrozumiałem w pewnym momencie, że temat uczenia maszynowego sam w sobie jest dość skomplikowany, ale z drugiej strony jak rozumiesz go i chcesz przekazać w inny sposób, to da się to zrobić. Zacząłem to robić najpierw hobbistycznie, tak bardziej dla siebie, miałem taką wewnętrzną potrzebę i okazało się, że to działa i ludzie są zainteresowani. Robiłem to sobotami, pół roku eksperymentowałem, a potem uznałem, że warto pójść krok dalej i tak uruchomiłem kursy online. W tej chwili już ponad 10 000 osób przeszło przez różne moje inicjatywy. Przy okazji polecam zasubskrybować kanał DataWorkshop. Trzecia odnoga spółki to lab, eksperymenty wewnętrzne, gdzie robimy fajne rzeczy związane z ML, AI. Teraz robimy kilka, o których za bardzo nikt nie wie, bo to jest eksperyment. Zobaczymy, może kiedyś opowiem o tym więcej.  Prowadzę także podcast Biznes Myśli.  K: No właśnie. Ja byłem pierwszy raz bardzo zestresowany i zdenerwowany przed rozmową z Tobą. Przyznam się szczerze, że w poprzednich rozmowach, które prowadziłem, mniej więcej się jakoś tam orientowałem w samym temacie. Natomiast o ML naprawdę nie wiem zbyt dużo. Ostatni raz z jakimkolwiek ML, z jakąkolwiek siecią neuronową czy czymkolwiek tego typu miałem kontakt wiele lat temu na studiach i też szczerze mówiąc, specjalnie się tym nie przejmowałem, tylko starałem się jak najszybciej zaliczyć przedmiot. Ale sprzedam od razu, że wczoraj przez chwilę rozmawialiśmy przez telefon i mam wrażenie, że już wczoraj gdybyśmy po prostu nagrali naszą rozmowę przez telefon, to już by nam pół podcastu wyszło. To już mnie mocno uspokoiło.  Dobra, ale w takim razie, żeby cały stres zszedł, żeby dobrze wejść w całą rozmowę, takie szybkie pytanie rozgrzewkowe: powiedz mi jaką ostatnio książkę przeczytałeś albo jaki serial, albo film obejrzałeś? Co mógłbyś polecić? V: Oglądam zwykle dość mało, ale książki czytam regularnie i aktywnie. Myślę, że w tej chwili nie tyle jakąś techniczną polecę, bo to może nie każdemu się spodoba. Czytałem taką książkę bardziej koncepcyjno-rozwojową. Ona się nazywa po polsku prawdopodobnie coś w rodzaju “Samuraj bez miecza” czyli taki Samuraj, japoński wojownik, który zwykle ma miecz, a tam właśnie był taki człowiek, który mieszkał w latach tysiąc pięćsetnych w Japonii, który złączył Japonię, a przy tym wszystkim w ogóle nie był wojownikiem w rozumieniu normalnym. Jego mieczem był jego mózg, intelekt. To była taka bardzo ciekawa historia, chociaż ta ma dwa końce i skończyła się nie tak fajnie. Japonię faktycznie połączył, ale później jego ego zaczęło dawać o sobie znać i on jako zwykły chłopak z małej wsi, stał się prawie cesarzem (formalnie nie mógł nim zostać) i miał całą władzę w Japonii. Trochę mu w głowie się namieszało i zaczął robić różne dziwne rzeczy. To ciekawe, na ile człowiek może się zmieniać w zależności od swojego otoczenia. Jego ścieżka, jak on to wszystko robił, łączył, jak potrafił zjednać ludzi, łagodzić konflikty itd. to jest bardzo fascynujące. Myślę, że w naszych czasach jest to przydatna lektura.  K: Szczególnie używanie naszego mózgu, bo z tym różnie bywa, ale zostawmy to.  Czym jest uczenie maszynowe? Skoro ludzie czasem mają problem z uczeniem się i z myśleniem to w jakim sensie rozumiemy, czym jest uczenie maszynowe? W jaki sposób możemy uczyć maszyny? V: Jest taki mem, gdzie stoją komputery na ławkach, na ścianie jest tablica, stoi nauczyciel i uczy. W pewnym sensie to jest prawda, zaraz wyjaśnię dlaczego. Czym jest uczenie maszynowe? W sumie jest wiele różnych definicji i myślę, że dla programisty najlepiej byłoby zdefiniować w taki sposób: jak działa programista, jak myśli programista i w jaki sposób w ogóle powstaje rozwiązanie? Żeby programista stworzył rozwiązanie, potrzebuje specyfikacji, czyli prawdopodobnie jakiś biznes analityk przygotowuje pewną specyfikację co trzeba zrobić i krok po kroku jest opisane samo rozwiązanie. De facto człowiek manualnie może to wykonywać, tylko zwykle ręcznie to długo trwa, więc próbujemy to przenieść na poziom kodu. Ale samo rozwiązanie jest wiadome, dla programisty to jest dziwne, jak można byłoby zrobić coś, czego nie wiesz. Programista zawsze wie, jak wygląda rozwiązanie. Jedyne co robi, to przenosi, jest w pewnym sensie tłumaczem, który tłumaczy język ludzki na język komputerowy, używając np. C# albo innego języka do programowania. Jak działa uczenie maszynowe? Uczenie maszynowe działa nieco inaczej. W naszym przypadku mamy dane, które są na wejściu i na wyjściu. Jako przykład załóżmy, że chcemy napisać algorytm scoringu, który przewiduje, czy ktoś może dostać kredyt. Akurat jak pracowałem z C# to wtedy w firmie, w której pracowałem, takie rozwiązania były tworzone. To działa w taki sposób, że od banku dostawaliśmy specyfikację i tam było dużo if dość skomplikowanych i trzeba było to wszystko manualnie napisać. W uczeniu maszynowym to byłoby tak, że my dostajemy dane, to taka zwykła tabelka, mamy kolumny i wiersze. W wierszach jest poszczególny klient, a w kolumnach są opisy klientów, np. płeć, wiek, pensja, kraj, dzielnica. Takich opisów może być np. 50-100 albo nawet tysiące &#8211; w uczeniu maszynowym to się nazywa cechami. Jest odpowiedź, np. taka, że ten człowiek kredyt spłacił. To, co my robimy, to przekazujemy do naszego modelu takie informacje czyli dane wejściowe. Potem mówimy, że to jest odpowiedź: ten człowiek spłacił, a ten nie, więc modelu zrób coś z tymi danymi, czyli zbuduj algorytm na podstawie tych danych, których ci dostarczyliśmy, samodzielnie znajdź takie korelacje, które powodują, że my jesteśmy w stanie później w przyszłości odróżnić klienta, który nam spłaci kredyt od tego, który tego nie zrobi. Różnica główna polega na tym, że ten algorytm powstaje automatycznie. To uczenie maszynowe go wymyśla, a nie człowiek go narzuca z góry.  To ma swoje wady i zalety, ale taka największa zaleta ML to wykrywanie nieoczywistych zależności. Człowiek ma bardzo ograniczone zasoby, jeżeli chodzi o połączenie różnych faktów. Owszem, może brać pod uwagę jednocześnie 5, 7, czasem ktoś mówi, że więcej, ale zwykle mniej. A świat, który nas otacza, jest bardzo skomplikowany, więc my potrzebujemy pewnych narzędzi (podobnie jak mikroskop albo teleskop, gdy badamy kosmos), które potrafią wykonywać pewne czynności szybciej niż człowiek. Komputer szybciej liczy &#8211; nawet nie ma co dyskutować. Tu jest podobnie. Jak zbadamy różne kombinacje o różnych zależnościach, to komputer szybciej znajdzie te zależności, bo po prostu szybciej może przemnażać macierze albo znajdować jakieś tam warunki.  Podsumowując, uczenie maszynowe to jest sposób znalezienia rozwiązania w automatyczny sposób, wykorzystując dane historyczne, które mają pewien opis plus odpowiedź na pytanie, co wydarzyło się na końcu. Później ten akord możemy zastosować, żeby prognozować coś w przyszłości, ale nie tylko, ponieważ jest jeszcze kilka różnych zastosowań.  Czy modele ML krzywdzą? K: Czy w takim modelu w trakcie projektowania to Ty wskazujesz, jaka cecha ma jaką wagę? Na przykład to, że wiek osoby jest ważniejszy w dawaniu pozytywnej opinii dla kredytu niż to, gdzie mieszka? Zacząłem się właśnie zastanawiać, że jeżeli nagle wyjdzie tak, że ktoś mieszkający w szemranej dzielnicy chciałby dostać kredyt i pomimo tego, że ma pieniądze, stabilną sytuację ale po prostu mieszka w takiej dzielnicy, bo w niej się wychował, to nagle może to się wydać lekko niesprawiedliwe. Oczywiście domyślam się, że przy tych wszystkich historycznych wpisach, będziemy mieli niewielki odsetek, ale czy gdzieś jesteśmy w stanie nad tym zapanować, jak ten model mimo wszystko działa i lekko go korygować? V: Poruszasz niezwykle ważny temat, bardzo wrażliwy w uczeniu maszynowym. Zwykle to polega na tym, że to się dzieje automatycznie. To dobrze i źle. Dobrze, bo to się dzieje automatycznie, więc tak naprawdę przekazujemy całą moc modelowi, dzięki temu jesteśmy w stanie wykrywać znacznie więcej, bo nie ograniczamy go i to jest dobre. Ale źle, ponieważ pojawiają się różne problemy etyczne, o których wspomniałeś. To jest problem, który jest bolączką w tej chwili. Faktycznie może być tak, że jest dzielnica, płeć albo inne rzeczy, które mogą być krzywdzące i to faktycznie tak jest. To jest taki temat, który próbujemy rozwiązać na różne sposoby.  W ogóle wykrywanie, że takie coś jest, też nie jest takie łatwe, bo te bardzo złożone modele są tzw. modelami blackbox. To oznacza, że one działają dobrze albo bardzo dobrze, ale my nie wiemy, jak one działają. To, co teraz przez ostatnie kilka lat stało się bardzo popularnym trendem, to badanie i odkrywanie, podejrzenie, co tam się dzieje w środku tego blackboxa, zrobienie chociaż grey boxa. Kiedy przynajmniej widzimy, że np. dana cecha wpływa na to i na to, a inna wpływa na jeszcze coś. Jeżeli któraś cecha jest bardziej krzywdząca, to tę cechę się usuwa i to jest najbardziej bezpieczne, co można zrobić.  K: Ok, właśnie mam wrażenie, że dla takiego typowego programisty, taki machine learning może być nieco trudny do zaakceptowania, bo programiści jednak mimo wszystko lubią mieć panowanie nad wszystkim, lubią wiedzieć, że są bogami tych aplikacji i dokładnie wiedzą, co się dzieje w każdym momencie. Jeśli zaś nie wiedzą, to znaczy, że napisali za mało testów i powinni coś zmienić, zrefaktoryzować. Proces Machine Learning Ty z kolei mówisz właśnie, że przy ML właściwie tworzysz coś i potem sam do końca nie wiesz, jak to działa. W związku z tym, jak w ogóle wygląda proces ML&#8217;owy, od czego się zaczyna, przez jakie kroki przechodzimy, żeby cały proces zbudować? V: Zaraz wyjaśnię proces, ale skomentuję jedną rzecz a propos trzymania kontroli. Tutaj jest trzymanie kontroli na innym poziomie. Są takie działki, gdzie jest z jednej strony wyzwanie, z drugiej strony obszar, w którym trzeba uważnie dobierać chociażby cechy, które przekazujemy albo sprawdzać, czy model...</p>
<p>Artykuł <a href="https://biznesmysli.pl/czy-developer-potrzebuje-machine-learning/">Czy developer potrzebuje Machine Learning?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://biznesmysli.pl">Biznes Myśli</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div class="lazyblock-speaker-spotify-9x2TB wp-block-lazyblock-speaker-spotify"><div class="wp-block-columns are-vertically-aligned-center">
<div class="wp-block-column is-vertically-aligned-center">
<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter size-large is-resized"><a href="https://www.spreaker.com/user/9664330/bm-106" target="_blank"><img decoding="async" src="https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2020/02/spreaker.png" alt="" class="wp-image-2150" width="213" height="71"></a></figure></div>
</div>
<div class="wp-block-column is-vertically-aligned-center">
<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter size-large is-resized"><a href="https://open.spotify.com/episode/6544QxFpPkzKBxc6k5AYtI" target="_blank"><img decoding="async" src="https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2020/02/spotify-badge-button.png" alt="" class="wp-image-2149" width="192" height="93"></a></figure></div>
</div>
</div></div>


<p><br /><br /></p>



<p><strong>Tym razem mam dla Ciebie nieco inny wpis niż zazwyczaj. Jest to pewien eksperyment. Polega on na tym, że <a href="https://www.linkedin.com/in/kduszynski/" target="_blank" rel="noreferrer noopener nofollow">Kajetan Duszyński</a> zaprosił mnie do swojego podcastu, a ja pomyślałem, że warto również opublikować to u mnie. </strong></p>



<p><br /><br /></p>



<p><strong>Dotychczas miałem dwie możliwości: albo głównie ja zadaje pytania, albo prowadzę monolog. Pomyślałem, że fajnie byłoby, żeby ktoś, kto ma trochę inne doświadczenie (programisty), wyciągnął tym razem ze mnie może nieco mniej oczywiste tematy i opinie. Człowiek jest bardzo subiektywny. Dzięki takim eksperymentom będę w stanie wyciągnąć więcej ukrytych warstw. Ciekawy jestem, jak ocenisz tę rozmowę. Koniecznie daj mi znać, jak Ci się podobało.</strong></p>



<p><br /><br /><br /></p>



<p><strong>Ten wpis będzie bardzo przydatny przede wszystkim dla programistów. W szczególności jeżeli mówimy o programistach .NET, C#, bo Kajetan właśnie w tym się specjalizuje. </strong></p>



<p><br /><br /><br /></p>



<p><strong>Kajetan prowadzi podcast <a href="https://backendnafroncie.podbean.com/" target="_blank" rel="noreferrer noopener">Backend na froncie </a>&#8211; polecam zajrzeć, a także odwiedzić jego kanał na YouTube.</strong></p>



<p><br /><br /></p>



<span id="more-5991"></span>



<p><strong>Kajetan: Cześć Vladimir. Niezwykle mi miło, że udało nam się spotkać. Pierwszy raz pojawia się pewnego rodzaju współpraca, tzn. <em>Backend na froncie</em> łączy się w pewien sposób (chociaż na jeden odcinek) z Twoim podcastem <em>Biznes Myśli</em>. Mam nadzieję, że wyjdzie z tego bardzo ciekawa rozmowa. Na sam początek bardzo bym Cię poprosił o krótkie przedstawienie się, kim jesteś, skąd pochodzisz i dlaczego się tutaj spotykamy.</strong></p>



<p><br /><br /><br /></p>



<p>Vladimir: Cześć Kajetan. Bardzo mi miło, że mnie zaprosiłeś. Cofnę się trochę w czasie, jeżeli chodzi o przemyślenia związane z C#. Za chwilę wyjaśnię, co mam na myśli. </p>



<p><br /><br /><br /></p>



<p>Kim jestem? Zajmuję się wieloma rzeczami, więc ciężko jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie, ale myślę, że najlepiej w tej chwili będzie określić to w ten sposób &#8211; przedsiębiorca, inżynier uczenia maszynowego, programista. Nadal programista mimo tego, że dużo moich obecnych projektów jest związana ze strategią, planowaniem, tematami biznesowymi. Jestem prezesem spółki DataWorkshop i sporo rzeczy nowych się pojawiło, ale programowanie dla mnie jest w pewnym sensie medytacją. </p>



<p><br /><br /><br />Nawet wtedy kiedy nie muszę rozwiązywać konkretnego problemu pisząc kod, ale mam jakiś stres albo coś mi nie wychodzi, to i tak siadam, bo kilka godzin programowania jest super sprawą, żeby trochę odpocząć, odnieść swoje pierwsze sukcesy danego dnia, bo to jest też ważne, żeby mieć ustalony plan dnia. Osoba, która robi rzeczy bardziej abstrakcyjne, dość często ma ten problem, że pewne rzeczy się rozpływają, czyli musisz mieć więcej czasu, żeby to wszystko zrealizować. Dlatego proste czynności, mini programy, które od dawna chciałem zrobić, po prostu są mega fajną rzeczą.</p>



<p><br /><br /><br /></p>



<p>Prowadzę spółkę DataWorkshop, która zajmuje się uczeniem maszynowym, ale na różne sposoby. Z jednej strony wdrażamy uczenie maszynowe, pomagamy, wspieramy inne firmy. Na ten moment udało się wdrożyć już ponad 500 modeli, czyli tyle modeli się kręci na produkcji i zarabia na siebie. Ile ich było trenowanych, to już ciężko byłoby zliczyć. Liczy się przede wszystkim wejście na produkcję, bo zwykle do produkcji nie dochodzi, więc tutaj jestem dumny, że udało się aż tyle. </p>



<p><br /><br /></p>



<p>Druga odnogą jest <strong>warstwa edukacyjna</strong>. Zrozumiałem w pewnym momencie, że temat uczenia maszynowego sam w sobie jest dość skomplikowany, ale z drugiej strony jak rozumiesz go i chcesz przekazać w inny sposób, to da się to zrobić. Zacząłem to robić najpierw hobbistycznie, tak bardziej dla siebie, miałem taką wewnętrzną potrzebę i okazało się, że to działa i ludzie są zainteresowani. </p>



<p><br /><br /><br />Robiłem to sobotami, pół roku eksperymentowałem, a potem uznałem, że warto pójść krok dalej i tak uruchomiłem <a href="https://dataworkshop.eu/pl/ml-for-you" target="_blank" rel="noreferrer noopener">kursy online</a>. W tej chwili już ponad <strong>10 000</strong> osób przeszło przez różne moje inicjatywy. Przy okazji polecam zasubskrybować kanał DataWorkshop.</p>



<p><br /><br /><br /></p>



<p>Trzecia odnoga spółki to lab, <strong>eksperymenty wewnętrzne</strong>, gdzie robimy fajne rzeczy związane z ML, AI. Teraz robimy kilka, o których za bardzo nikt nie wie, bo to jest eksperyment. Zobaczymy, może kiedyś opowiem o tym więcej. </p>



<p><br /><br /><br /></p>



<p>Prowadzę także podcast <em>Biznes Myśli</em>. </p>



<p><br /><br /></p>



<p><strong>K: No właśnie. Ja byłem pierwszy raz bardzo zestresowany i zdenerwowany przed rozmową z Tobą. Przyznam się szczerze, że w poprzednich rozmowach, które prowadziłem, mniej więcej się jakoś tam orientowałem w samym temacie. Natomiast o ML naprawdę nie wiem zbyt dużo. </strong></p>



<p><br /><br /><br /><br /><strong>Ostatni raz z jakimkolwiek ML, z jakąkolwiek siecią neuronową czy czymkolwiek tego typu miałem kontakt wiele lat temu na studiach i też szczerze mówiąc, specjalnie się tym nie przejmowałem, tylko starałem się jak najszybciej zaliczyć przedmiot. Ale sprzedam od razu, że wczoraj przez chwilę rozmawialiśmy przez telefon i mam wrażenie, że już wczoraj gdybyśmy po prostu nagrali naszą rozmowę przez telefon, to już by nam pół podcastu wyszło. To już mnie mocno uspokoiło. </strong></p>



<p><br /><br /><br /></p>



<p><strong>Dobra, ale w takim razie, żeby cały stres zszedł, żeby dobrze wejść w całą rozmowę, takie szybkie pytanie rozgrzewkowe: powiedz mi jaką ostatnio książkę przeczytałeś albo jaki serial, albo film obejrzałeś? Co mógłbyś polecić?</strong></p>



<p><br /><br /><br /></p>



<p>V: Oglądam zwykle dość mało, ale książki czytam regularnie i aktywnie. Myślę, że w tej chwili nie tyle jakąś techniczną polecę, bo to może nie każdemu się spodoba. Czytałem taką książkę bardziej koncepcyjno-rozwojową. </p>



<p><br /><br /><br />Ona się nazywa po polsku prawdopodobnie coś w rodzaju “Samuraj bez miecza” czyli taki Samuraj, japoński wojownik, który zwykle ma miecz, a tam właśnie był taki człowiek, który mieszkał w latach tysiąc pięćsetnych w Japonii, który złączył Japonię, a przy tym wszystkim w ogóle nie był wojownikiem w rozumieniu normalnym. </p>



<p><br /><br /><br /><br />Jego mieczem był jego mózg, intelekt. To była taka bardzo ciekawa historia, chociaż ta ma dwa końce i skończyła się nie tak fajnie. Japonię faktycznie połączył, ale później jego ego zaczęło dawać o sobie znać i on jako zwykły chłopak z małej wsi, stał się prawie cesarzem (formalnie nie mógł nim zostać) i miał całą władzę w Japonii. </p>



<p><br /><br /><br />Trochę mu w głowie się namieszało i zaczął robić różne dziwne rzeczy. To ciekawe, na ile człowiek może się zmieniać w zależności od swojego otoczenia. Jego ścieżka, jak on to wszystko robił, łączył, jak potrafił zjednać ludzi, łagodzić konflikty itd. to jest bardzo fascynujące. Myślę, że w naszych czasach jest to przydatna lektura. </p>



<p><br /><br /></p>



<p><strong>K: Szczególnie używanie naszego mózgu, bo z tym różnie bywa, ale zostawmy to. </strong></p>



<p><br /><br /></p>



<h2 class="wp-block-heading">Czym jest uczenie maszynowe?</h2>



<p></p>



<p><br /><strong>Skoro ludzie czasem mają problem z uczeniem się i z myśleniem to w jakim sensie rozumiemy, czym jest uczenie maszynowe? W jaki sposób możemy uczyć maszyny?</strong></p>



<p><br /><br /><br /></p>



<p>V: Jest taki mem, gdzie stoją komputery na ławkach, na ścianie jest tablica, stoi nauczyciel i uczy. W pewnym sensie to jest prawda, zaraz wyjaśnię dlaczego. Czym jest uczenie maszynowe? W sumie jest wiele różnych definicji i myślę, że dla programisty najlepiej byłoby zdefiniować w taki sposób: jak działa programista, jak myśli programista i w jaki sposób w ogóle powstaje rozwiązanie? </p>



<p><br /><br /><br /><br />Żeby programista stworzył rozwiązanie, potrzebuje specyfikacji, czyli prawdopodobnie jakiś biznes analityk przygotowuje pewną specyfikację co trzeba zrobić i krok po kroku jest opisane samo rozwiązanie. De facto człowiek manualnie może to wykonywać, tylko zwykle ręcznie to długo trwa, więc próbujemy to przenieść na poziom kodu. Ale samo rozwiązanie jest wiadome, dla programisty to jest dziwne, jak można byłoby zrobić coś, czego nie wiesz. Programista zawsze wie, jak wygląda rozwiązanie. Jedyne co robi, to przenosi, jest w pewnym sensie tłumaczem, który tłumaczy język ludzki na język komputerowy, używając np. C# albo innego języka do programowania.</p>



<p><br /><br /><br /><br /></p>



<p>Jak działa uczenie maszynowe?</p>



<p><br /><br /></p>



<p>Uczenie maszynowe działa nieco inaczej. W naszym przypadku mamy dane, które są na wejściu i na wyjściu. Jako przykład załóżmy, że chcemy napisać algorytm scoringu, który przewiduje, czy ktoś może dostać kredyt. Akurat jak pracowałem z C# to wtedy w firmie, w której pracowałem, takie rozwiązania były tworzone. To działa w taki sposób, że od banku dostawaliśmy specyfikację i tam było dużo <em>if </em>dość skomplikowanych i trzeba było to wszystko manualnie napisać. W uczeniu maszynowym to byłoby tak, że my dostajemy dane, to taka zwykła tabelka, mamy kolumny i wiersze. </p>



<p><br /><br /><br />W wierszach jest poszczególny klient, a w kolumnach są opisy klientów, np. płeć, wiek, pensja, kraj, dzielnica. Takich opisów może być np. 50-100 albo nawet tysiące &#8211; w uczeniu maszynowym to się nazywa cechami. Jest odpowiedź, np. taka, że ten człowiek kredyt spłacił. To, co my robimy, to przekazujemy do naszego modelu takie informacje czyli dane wejściowe. </p>



<p><br /><br /><br />Potem mówimy, że to jest odpowiedź: ten człowiek spłacił, a ten nie, więc modelu zrób coś z tymi danymi, czyli zbuduj algorytm na podstawie tych danych, których ci dostarczyliśmy, samodzielnie znajdź takie korelacje, które powodują, że my jesteśmy w stanie później w przyszłości odróżnić klienta, który nam spłaci kredyt od tego, który tego nie zrobi. Różnica główna polega na tym, że ten algorytm powstaje automatycznie. To uczenie maszynowe go wymyśla, a nie człowiek go narzuca z góry. </p>



<p><br /><br /><br /></p>



<p>To ma swoje wady i zalety, ale taka największa zaleta ML to wykrywanie nieoczywistych zależności. Człowiek ma bardzo ograniczone zasoby, jeżeli chodzi o połączenie różnych faktów. Owszem, może brać pod uwagę jednocześnie 5, 7, czasem ktoś mówi, że więcej, ale zwykle mniej. A świat, który nas otacza, jest bardzo skomplikowany, więc my potrzebujemy pewnych narzędzi (podobnie jak mikroskop albo teleskop, gdy badamy kosmos), które potrafią wykonywać pewne czynności szybciej niż człowiek. </p>



<p><br /><br /><br /><br />Komputer szybciej liczy &#8211; nawet nie ma co dyskutować. Tu jest podobnie. Jak zbadamy różne kombinacje o różnych zależnościach, to komputer szybciej znajdzie te zależności, bo po prostu szybciej może przemnażać macierze albo znajdować jakieś tam warunki. </p>



<p><br /><br /><br /></p>



<p>Podsumowując, uczenie maszynowe to jest sposób znalezienia rozwiązania w automatyczny sposób, wykorzystując dane historyczne, które mają pewien opis plus odpowiedź na pytanie, co wydarzyło się na końcu. Później ten akord możemy zastosować, żeby prognozować coś w przyszłości, ale nie tylko, ponieważ jest jeszcze kilka różnych zastosowań. </p>



<p><br /><br /><br /></p>



<h3 class="wp-block-heading">Czy modele ML krzywdzą? <br /><br /></h3>



<p><strong>K: Czy w takim modelu w trakcie projektowania to Ty wskazujesz, jaka cecha ma jaką wagę? Na przykład to, że wiek osoby jest ważniejszy w dawaniu pozytywnej opinii dla kredytu niż to, gdzie mieszka? Zacząłem się właśnie zastanawiać, że jeżeli nagle wyjdzie tak, że ktoś mieszkający w szemranej dzielnicy chciałby dostać kredyt i pomimo tego, że ma pieniądze, stabilną sytuację ale po prostu mieszka w takiej dzielnicy, bo w niej się wychował, to nagle może to się wydać lekko niesprawiedliwe. </strong></p>



<p><br /><br /><br /><br /><strong>Oczywiście domyślam się, że przy tych wszystkich historycznych wpisach, będziemy mieli niewielki odsetek, ale czy gdzieś jesteśmy w stanie nad tym zapanować, jak ten model mimo wszystko działa i lekko go korygować?</strong></p>



<p><br /><br /><br /></p>



<p>V: Poruszasz niezwykle ważny temat, bardzo wrażliwy w uczeniu maszynowym. Zwykle to polega na tym, że to się dzieje automatycznie. To dobrze i źle. Dobrze, bo to się dzieje automatycznie, więc tak naprawdę przekazujemy całą moc modelowi, dzięki temu jesteśmy w stanie wykrywać znacznie więcej, bo nie ograniczamy go i to jest dobre. Ale źle, ponieważ pojawiają się różne problemy etyczne, o których wspomniałeś. </p>



<p><br /><br /><br />To jest problem, który jest bolączką w tej chwili. Faktycznie może być tak, że jest dzielnica, płeć albo inne rzeczy, które mogą być krzywdzące i to faktycznie tak jest. To jest taki temat, który próbujemy rozwiązać na różne sposoby. </p>



<p><br /><br /><br /></p>



<p>W ogóle wykrywanie, że takie coś jest, też nie jest takie łatwe, bo te bardzo złożone modele są tzw. modelami blackbox. To oznacza, że one działają dobrze albo bardzo dobrze, ale my nie wiemy, jak one działają. To, co teraz przez ostatnie kilka lat stało się bardzo popularnym trendem, to badanie i odkrywanie, podejrzenie, co tam się dzieje w środku tego blackboxa, zrobienie chociaż grey boxa.</p>



<p><br /><br /><br /> Kiedy przynajmniej widzimy, że np. dana cecha wpływa na to i na to, a inna wpływa na jeszcze coś. Jeżeli któraś cecha jest bardziej krzywdząca, to tę cechę się usuwa i to jest najbardziej bezpieczne, co można zrobić. </p>



<p><br /><br /><br /></p>



<p><strong>K: Ok, właśnie mam wrażenie, że dla takiego typowego programisty, taki machine learning może być nieco trudny do zaakceptowania, bo programiści jednak mimo wszystko lubią mieć panowanie nad wszystkim, lubią wiedzieć, że są bogami tych aplikacji i dokładnie wiedzą, co się dzieje w każdym momencie. Jeśli zaś nie wiedzą, to znaczy, że napisali za mało testów i powinni coś zmienić, zrefaktoryzować. </strong><br /><br /><br /><br /></p>



<h2 class="wp-block-heading">Proces Machine Learning </h2>



<p><br /><br /><strong>Ty z kolei mówisz właśnie, że przy ML właściwie tworzysz coś i potem sam do końca nie wiesz, jak to działa. W związku z tym, jak w ogóle wygląda proces ML&#8217;owy, od czego się zaczyna, przez jakie kroki przechodzimy, żeby cały proces zbudować?</strong></p>



<p><br /><br /><br /></p>



<p>V: Zaraz wyjaśnię proces, ale skomentuję jedną rzecz a propos trzymania kontroli. Tutaj jest trzymanie kontroli na innym poziomie. Są takie działki, gdzie jest z jednej strony wyzwanie, z drugiej strony obszar, w którym trzeba uważnie dobierać chociażby cechy, które przekazujemy albo sprawdzać, czy model się nie przeuczył. </p>



<p><br /><br /><br /></p>



<p>Jak wygląda proces ogólnie? Na początek musimy zrozumieć (podobnie jak w programowaniu) problem biznesowy. To jest chyba jedyna, wspólna część na początek. Drugi krok to zrozumienie danych, bo w tych prawdziwych danych jest dużo śmieci. Jak to zwykle bywa, pewnie każdy programista, który pracował z bazą danych, wie, co tam jest w środku. </p>



<p><br /><br /><br />Zwykle to nie jest tak, że firma powstała w jeden dzień, tylko jeden człowiek przyszedł, drugi odszedł, jedna tabelka gdzieś tam dodana, druga usunięta, trzecia na pół usunięta, potem ktoś zrobił duplikaty i potem te same dane są trzymane w trzech różnych miejscach, ale każdy się boi to usunąć, bo nie wiadomo, co się stanie itd. W tym wszystkim trzeba się połapać.</p>



<p><br /><br /><br /><br /></p>



<p>Jeżeli tam jest gdzieś takie miejsce, gdzie ludzie wpisują dane z palca, to jest bardzo niebezpieczne miejsce, bo na pewno tam będzie dużo błędów. Jeżeli mamy importy, Excele czy różne inne rzeczy (w większych firmach mają różne, jeszcze śmieszniejsze formaty), to zawsze mogą być różne kłopoty i problemy. </p>



<p><br /><br /><br /><br />Duplikaty może i są najmniejszym problemem, ale różne anomalia mogą się pojawiać. Trzeba by więc było zbadać te dane i stwierdzić, czy po pierwsze rozumiemy te dane, potrafimy je połączyć, a po drugie czy jakość tych danych jest wystarczająco dobra, bo jeżeli dane są złe, to cała reszta już nie ma sensu. </p>



<p><br /><br /><br /></p>



<p>Jest takie powiedzenie: &#8217;<em>garbage in, garbage out</em>&#8217;, czyli jak wrzucimy śmieci na wejściu, to ML jakikolwiek by on tam zbyt skomplikowany nie był, to nie będzie w stanie wyczarować mądrych rzeczy opierając się na śmieciach.</p>



<p><br /><br /><br /></p>



<p>Przygotowanie danych zajmuje sporo czasu. Umiejętności programowania są tutaj bardzo przydatne, bo trzeba trochę się nagimnastykować, żeby te dane wyciągnąć, połączyć, pogrupować. Jest nawet taki żart, że 60-70% czasu data scientist spędza na czyszczeniu danych, a resztę czasu na narzekaniu, że tyle czasu nad tym spędził. Tak wygląda życie data scientista. </p>



<p><br /><br /><br /><br /></p>



<p>W teorii tam jeszcze jest kilka innych kroków. Jak już mamy przygotowane dane, to możemy zacząć już trenować model. Jeżeli chodzi o model i algorytm, tu jest mnóstwo różnych koncepcji. Spróbujmy wyjaśnić przynajmniej jedną z wersji, żeby to było bardziej zrozumiałe. </p>



<p><br /><br /><br /><br /></p>



<p>Algorytm jest jak suchy przepis, czyli poszczególne kroki, które trzeba wykonywać. A model to jest coś, co już wykonaliśmy na podstawie tego algorytmu i mamy pewien stan w pamięci albo na dysku zapisany. Jako przykład: algorytm może być taki, że mamy napisane jakieś dokumentacje listy <em>if&#8217;ów</em>, które mamy wykonać. Model to jest kawałek kodu, który wykonał te <em>if&#8217;y, </em>przepuścił przez siebie dane i zatrzymał ten stan w pamięci na dysku czy pamięci RAM. </p>



<p><br /><br /><br /><br /></p>



<p>Algorytmy są różne. Zaczynając od takich bardzo prostych algorytmów: liniowe, drzewa decyzyjne, gradient boostingi albo sieci neuronowe. Proces dobierania algorytmów też w tej chwili już nie jest taki skomplikowany, ale też zajmuje trochę czasu i zazwyczaj jest to zwykła <em>pętla for</em> czyli po prostu iterujesz sobie różne modele i dobierasz taki, który działa najlepiej. </p>



<p><br /><br /><br />To akurat nie jest duże wyzwanie. Większym jest dobór cech, bo tak jak rozmawialiśmy na początku, jeżeli chodzi o ten przykład ze scoringiem, to jest tak, że możemy wybrać różne cechy (wiek, płeć itd.) i są takie cechy podstawowe, które są dostępne od razu. </p>



<p><br /><br /><br /><br /></p>



<p>Ale też jest proces <em>feature engineering</em>, który polega na tym, że na podstawie obecnych cech, próbujemy znaleźć nowe. To brzmi nieco zagadkowo. Co to znaczy w praktyce? Mamy pewne dane, ale ten algorytm jest w stanie tylko dosłownie wyłapać to, co jest w tych danych. On nie jest w stanie się domyślić. Na przykład, jeśli prognozujemy ceny nieruchomości i mamy zamiast powierzchni, szerokość i wysokość tego mieszkania/domu. </p>



<p><br /><br /><br />Teraz algorytm nie będzie w stanie pomnożyć tych dwóch liczb, ale to jest ważne, bo powierzchnia jest jednym z kluczowych parametrów, jeżeli chodzi o prognozowanie. W tym przypadku ML engineer będzie kombinować z tymi cechami w taki sposób, aby stworzyć coś nowego. Tutaj zwykle pojawiają się pytania: czy to w ogóle ma jakikolwiek sens? Bo skoro ta informacja już była w danych, to czy to daje jakąkolwiek wartość dodaną? Jak najbardziej daje i to wynika z ograniczoności algorytmów. One nie potrafią rozumować takim rozumieniem człowieka jako taka prawdziwa inteligencja naturalna. One są dość ograniczone. Większość z nich, np. takie popularne algorytmy drzewa decyzyjne to są takie algorytmy zachłanne. </p>



<p><br /><br /><br />One próbują wykonywać jeden krok do przodu, najlepszy w tym momencie. Ale jak popatrzysz na całą ścieżkę, to nie jest optymalna ścieżka. Przez to, że ta złożoność jest tam zbyt duża, wykonuje się w taki sposób. Zresztą <em>feature engineering</em> to jest ta najciekawsza, w pewnym sensie też najtrudniejsza część związana z uczeniem maszynowym (przynajmniej klasycznym).</p>



<p><br /><br /></p>



<p>Jak już mamy cechy i model, to jest taka trochę pętla. Jak tworzymy nowe cechy, trenujemy model, potem kolejne cechy, trenujemy model i tak sobie kręcimy. Później jeszcze jest jeden wymiar: dobór parametrów. Model sam w sobie ma pewne zewnętrzne parametry. Załóżmy takie drzewo decyzyjne ma pewną głębokość i parametr podaje się z zewnątrz  &#8211; 5 pytań głąb albo 10 pytań w głąb itd. Czym więcej pytań, tym bardziej szczegółowo wchodzimy w detale. To ma swoje wady i zalety, ale na moment to zostawmy.</p>



<p><br /><br /></p>



<p>Już wybraliśmy cechy, wytrenowaliśmy model, dobraliśmy parametry i w tym momencie oczywiście warto też patrzeć na metrykę sukcesu. To jest właśnie kryterium jakości, np. mamy model A i model B. Każdy z tych modeli ma jakiś wynik. Który model jest lepszy? Możemy subiektywnie podchodzić do tego tematu, ale to jest trochę bez sensu. Są formalne metryki, które po prostu porównują wiersz po wierszu, gdzie błąd jest mniejszy. Ten błąd definiujemy na różne sposoby. Błąd może być taki, jeżeli mówimy np. o scoringu, tam załóżmy, że od 0 do 100. Prawidłowa odpowiedź to 100, a nasz model powiedział 90, czyli pomyliliśmy się o 10 w tym przypadku. </p>



<p><br /><br /><br />W pierwszym wierszu o 10, w drugim wierszu o 20, w trzecim o 5,i znajdujemy wartość średnią i wychodzi nam jakaś pojedyncza liczba określająca błąd w tym modelu. Potem bierzemy drugi model i liczymy w podobny sposób. Metryki są różne, ta liczba też jest różna. Warto też zrozumieć, że metrykę trzeba umieć dobierać. Teraz nie chcę wchodzić w szczegóły, ale idea polega na tym, że kompresujemy wiedzę. Powiedzmy, że mieliśmy milion wierszy, więc mamy milion prognozowań i w tym przypadku to wszystko spłaszczamy do jednej, pojedynczej liczby, która mówi, na ile dobrze ten model działa. Już ten krok podpowiada intuicyjnie, że gdzieś tu tracimy informacje. Mieliśmy tak dużo wierszy, a opisujemy przy pomocy jednej liczby.</p>



<p><br /><br /><br /></p>



<p>W sumie na tym się kończy prototypowanie, ale to niestety jest problem, bo przez dłuższy czas było tak, że (teraz to już trochę się zmienia) powstawały różne prototypy i na tym to się kończyło. Dlaczego to jest dopiero początek? Bo ten model trzeba wdrożyć gdzieś. Po co model, który coś robi, ale nie daje żadnego zysku? To wdrażanie już bardziej przypomina programowanie, bo jest jakiś serwer, gdzieś wrzucamy nasz kawałek logiki, jakoś to się kręci. </p>



<p><br /><br /><br /></p>



<p>Przy czym jeżeli chodzi o wdrażanie, są różne sposoby. Jednym ze sposobów są mikroserwisy. W szczególności jak to jest napisane w Pythonie, to wtedy ten mikroserwis sobie gada przez REST API, każdy może się z tym zintegrować. </p>



<p><br /><br /><br /></p>



<p>Drugi sposób to np. przez bazę danych, bo wtedy mamy tak, że raz w nocy odpalamy na wszystkich danych, trenujemy nasz model, potem prognozujemy, a wynik zapisujemy po prostu od razu do bazy. Potem każdy, kto chce, może z tej bazy skorzystać.</p>



<p><br /><br /><br /><br /></p>



<p>Są jeszcze inne rozwiązania, jeżeli chodzi o C#, dzisiaj też trochę o tym porozmawiamy, bo jest całkiem ciekawa biblioteczka do tego. </p>



<p><br /><br /><br /><br /></p>



<p><strong>K: No właśnie, ale zanim do tego przejdziemy, zanim przejdziemy już do konkretnych rozwiązań&#8230; Widzę już w rozmowie, że mocno oddzielasz programistę od data scientista. Zacznijmy od tego, czy w ogóle taki developer np. C#, potrzebuje machine learningu, potrzebuje wiedzy z tego zakresu? </strong></p>



<p><br /><br /><br /><br /></p>



<p>V: Krótka odpowiedź &#8211; TAK. Dlaczego on tego potrzebuje? Chociaż to, że ja oddzielam, to też nie przypadek. To jest tak, że w sumie ja się wyprowadzam ze środowiska programistycznego i są zalety, dlaczego akurat programistom warto pójść w tym kierunku jako data scientist, bo na koniec dnia ten cały kod to jest zwykły kod i te wszystkie problemy, które ma programista, wersjonowanie kodu, dobre nazewnictwo kodu itd. one tu istnieją. </p>



<p><br /><br /><br />Ludzie, którzy się wyprowadzają bardziej w strony statystyczne albo naukowe, totalnie nie ogarniają tych obszarów i na skutek tego powstają takie śmieci. Jeżeli ktoś myśli, że widział najgorszy kod w swoim życiu, to prawdopodobnie nie widział kodu. Kod powstaje u data scientista, który nie ma takiego doświadczenia programistycznego. Pod tym względem programista ma tutaj ewidentnie przewagę. </p>



<p><br /><br /><br /></p>



<p>Druga sprawa, że tam jeszcze potrzebne jest trochę inne myślenie, więc dlatego to oddzielam. Sam programista jak wkroczy w ten obszar, będzie się czuł trochę niekomfortowo, bo ma pewne braki w wiedzy. </p>



<p><br /><br /><br /></p>



<p>Dlaczego akurat to jest potrzebne dla developera, który nawet nie zamierza tam wkraczać? Świat się zmienia szybciej, niż myślisz. Możesz np. funkcjonować w .NET, a okazuje się, że świat otacza się uczeniem maszynowym. W Azure mamy cognitive services, czyli są warstwy związane z ML. To można bardzo łatwo w tej chwili wykorzystać i już zacząć robić przeróżne, trudne rzeczy wykorzystując tylko API. </p>



<p><br /><br /><br /><br />Później SQL Server, niby baza danych, ale z jakiegoś powodu tam się pojawiają wdrożone komponenty, które umożliwiają uruchomienie uczenia maszynowego wprost na bazie. Tam co prawda jest język albo Python, albo R &#8211; domyślne języki data science. Też mamy dość specyficzne biblioteki dostępne, ale są takie najpopularniejsze algorytmy, być może nie zawsze najlepsze, ale takie wystarczająco dobre (biorąc pod uwagę, że to jest baza danych). Teraz to już jest taki standard, SQL Server 2017 i w górę już posiada takie możliwości. Później pojawiają się jakieś biblioteki, które można wprost sobie wciągnąć do C# czy F# i zrobić prosty ML.</p>



<p><br /><br /><br /><br /></p>



<p>Generalnie rzecz biorąc, to całe otoczenie się przygotowuje. Teraz pytanie: dlaczego to się dzieje? Dzieje się to z bardzo prostego powodu &#8211; biznes tego potrzebuje. Zresztą po co robimy kod? Z jednej strony każdy programista powie, bo to jest fajne, ciekawe i zresztą sam też tak powiem. Z drugiej strony programista dostaje pensję dlatego, że rozwiązuje konkretne, biznesowe problemy. Jeżeli pojawi się coś, co jeszcze jest w stanie wzmocnić tę wartość dodaną albo konkurencja zaczyna wyciskać inną firmę, bo wprowadza jakieś bardziej konkurencyjne elementy, to druga firma nie ma za bardzo wyboru, też musi nadawać na podobnych falach. </p>



<p><br /><br /><br /></p>



<p>Uczenie maszynowe jest właśnie takim <em>game changerem</em> czyli narzędziem, który zmienia reguły gry i umożliwia podejmowanie lepszych, sprawniejszych decyzji albo stworzenie lepszego produktu. Wynika to m.in. z tego powodu, że programista sam w sobie musi z góry wszystko przewidzieć. To jest ograniczone samo w sobie, bo mózg nasz ma swoje zalety (np. jeżeli chodzi o abstrahowanie rzeczy), ale jeżeli chodzi o wykrywanie dużych zależności w milionach lub miliardach wierszy, to tutaj się nie wyrabia. Ostatecznie żeby wzmocnić pewne decyzje, to ML tutaj jak najbardziej będzie przydatne. </p>



<p><br /><br /><br /><br /></p>



<p>Trzeba sobie zdawać sprawę, że to nie chodzi o to, że każdy programista nagle się stanie naukowcem albo researcherem. Chodzi bardziej o to, że te światy zaczną się łączyć. W sumie w pewnym momencie już nie będzie takiej dużej granicy. </p>



<p><br /><br /><br /></p>



<p>Zadam takie pytania. Osoby, które pracują w C#, to zwykle jest przede wszystkim backend. Tam da się coś robić na frontend, ale raczej egzotyczne rzeczy. Czy jest możliwa praca C#, jak jest baza danych? W tej chwili odpowiedź brzmi prawdopodobnie nie do końca, bo w ten czy inny sposób, baza danych gdzieś tam jest.</p>



<p><br /><br /><br /></p>



<p>Teraz drugie pytanie jest takie: na ile jesteś ekspertem tej bazy danych? Zwykle to jest tak, że zawsze w firmie jest jedna osoba, która jest ninja, wymiata z tej bazy danych i jak trzeba zrobić coś bardziej złożonego, to się idzie do tej osoby. Każda inna osoba po prostu była na szkoleniu z baz danych, coś tam wie, że jest jakiś indeks i zwykle to wystarcza. I to jest mniej więcej podobna analogia. Taka osoba nie musi umieć wszystkiego jeżeli chodzi o ML, nie musi wymyślać takich rozwiązań, ale bardziej używać gotowych komponentów po to, żeby wzmocnić siebie i rozwiązanie, które dostarczy.</p>



<p><br /><br /><br /></p>



<p><strong>K: Teraz faktycznie zaczyna się to wszystko powoli układać, ale też sobie przypomniałem trochę historii o tym, kiedy w ogóle o samym Tobie, o samym Vladimirze usłyszałem. Pamiętam, że słuchałem podcastu bodajże Marka Jankowskiego &#8222;Mała Wielka Firma&#8221;, gdzie opowiadałeś o chatbotach. Wtedy sobie tak myślałem, że mówisz, że to już się powoli dzieje, że zbliżają się boty i chatboty wspierane przez AI i że nie będziemy wiedzieli, kiedy rozmawiamy z drugim człowiekiem, a kiedy z maszyną. Jeszcze wtedy tak sobie myślałem: chyba nie jesteśmy aż tak blisko tego wszystkiego. </strong></p>



<p><br /><br /><br /><br /><strong>Teraz w aktualnej firmie, w której pracuję, zastanawialiśmy się nad wprowadzeniem na call center voicebota. Jak się okazało, jak się rozmawia z takim voicebotem, to już jest taka technologia niesamowita, że naprawdę osoba, która nie wie, że rozmawia z botem, nie jest w stanie praktycznie zorientować się, że tam po drugiej stronie, to nie siedzi normalny człowiek. </strong><br /><br /></p>



<figure class="wp-block-embed is-type-video is-provider-youtube wp-block-embed-youtube wp-embed-aspect-16-9 wp-has-aspect-ratio"><div class="wp-block-embed__wrapper">
<iframe title="Przyszłość małych firm to sztuczna inteligencja?" width="960" height="540" src="https://www.youtube.com/embed/pQMQiuWdsfM?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen></iframe>
</div><figcaption>Rozmowa z  Vladimirem. </figcaption></figure>



<p><br /><br /><br /><strong>Zaczynam Ci wierzyć, że faktycznie każdy developer powinien tego machine learningu skosztować, bo to faktycznie zaczyna nas otaczać. Zresztą widać też wielki ciąg na rynku. Tak jak jeszcze kilka lat temu ofert pracy dla data scientistów nie było zbyt dużo i osoby, które chciały pójść w data science, miały pewien problem z tym, że chętnie robiły to hobbystycznie, ale nie było do końca z tym pracy. Teraz już widzę, że zdecydowanie więcej tego się pojawia. </strong></p>



<p><br /><br /><br /></p>



<p><strong>Jednocześnie jestem trochę zaskoczony tym, co mówisz ze względu na to, że zawsze miałem wrażenie, że ten data scientist to po prostu taki troszeczkę inny programista, ale wciąż programista. Czy widzisz coś takiego (i być może to jest też przyszłość), że dla naukowca, osoby, która gdzieś tam pracuje na uniwersytecie, jakiejś akademii, która zajmuje się zawodowo nauką &#8211; data scientist to może być zawód przyszłości?</strong></p>



<p><br /><br /><br /></p>



<p>V: W ostatnim odcinku mojego podcastu rozmawiałem z <a href="https://biznesmysli.pl/dobre-praktyki-w-machine-learning/" target="_blank" rel="noreferrer noopener">Marcinem Możejko</a> o świecie akademickim. Ten świat jest bardzo niejednolity. Jest jeden bardziej związany ze studiami, które ludzie kończą, robią magistra, ewentualnie doktorat. Drugi to jest taki, który tam po prostu zostaje i to jest taki klasyczny świat, który zwykle my kojarzymy w szczególności w Polsce. </p>



<p><br /></p>



<figure class="wp-block-embed is-type-video is-provider-youtube wp-block-embed-youtube wp-embed-aspect-16-9 wp-has-aspect-ratio"><div class="wp-block-embed__wrapper">
<iframe title="BM105 - Dobre praktyki i sztuka nazywania rzeczy w Machine Learning" width="960" height="540" src="https://www.youtube.com/embed/aBcsMI3qYFk?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen></iframe>
</div><figcaption>Wspomniana rozmowa  z Marciem &#8211; odcinek 105 BM</figcaption></figure>



<p><br /><br /><br />A trzeci to jest w ogóle taki świat, który napędza teraz ML, który nie do końca w pewnym sensie uznaje autorytety albo inaczej definiuje autorytety. Teraz mam na myśli, że normalny świat akademicki działa w taki sposób, że żeby publikacje pojawiły się w czasopiśmie, to trzeba naprawdę się postarać, pokłonić troszkę w różnych miejscach i poczekać pewnie 2-5 lat i dopiero wtedy to się pojawi. <br /><br /></p>



<p><br /><br /><br /><br /><br />Natomiast ten trzeci świat akademicki, taki buntowniczy, on robi tak, że na Twitterze publikuje link i na tym to się kończy. Potem to cytują inne osoby i okazuje, że to się rozpowszechnia tak gwałtownie. To jest według mnie w porządku w kontekście rozwoju. ML sam w sobie to jest w pewnym sensie też buntownik. Taka dyscyplina polegająca na tym, że próbuje wykorzystywać różne obszary &#8211; trochę matematykę, fizykę, statystykę, programowanie czyli takie dziecko wielu rodziców, które nabrało wielu różnych komponentów. </p>



<p><br /><br /><br />W sposób hakerski połączyło to, co działa, a co nie działo, wyrzuciło. Tam dość często nawet nie ma podstaw naukowych, czyli świat naukowy jest nawet do tyłu. To jest paradoks. Zobacz np. na deep learning. Robi teraz niesamowite wrażenie, zaczynając od deepfake’ów albo te głosy, które tam są generowane, o których wspomniałeś w voicebocie &#8211; to jest deep learning. </p>



<p><br /><br /></p>



<p>Deep learning był rozwijany przede wszystkim przez takich naukowców, inżynierów, bardziej nawet inżynierów niż naukowców czyli osoby, które bardziej eksperymentują niż osoby, które na kartce papieru wyprowadzają różne wzory i na podstawie tego wiedzą, że to zadziała. </p>



<p><br /><br /><br /></p>



<p>Tutaj może trzeba zrobić krok wstecz, bo sztuczna inteligencja, pojęcie samo w sobie, powiło się dawno temu. Co najmniej w latach 50-tych zeszłego stulecia, ona była już sformalizowana, ale jeszcze wcześniej przedtem, w latach 40-tych już się coś zaczęło pojawiać. Jeszcze w 1840 r. Ada Lovelace to była pierwsza kobieta, która była programistą koncepcyjnym, bo wtedy jeszcze nie było komputerów. </p>



<p><br /><br /><br />Ona już tam rozważała czy komputery potrafią mieć intelekt. De facto to się zaczęło bardzo dawno temu, ale przez dłuższy czas (w szczególności w zeszłym stuleciu) to było bardziej borykanie się naukowo-teoretyczne i to nie zadziałało. Później się przełączyło to trochę w innym kierunku, m.in. dlatego, że pojawiła się moc obliczeniowa i tutaj zaczęły się bardziej odbywać takie rewolucje, które działają jak dzieci: spróbujmy, połączmy to w ten sposób albo w inny. Taki może przykład namacalny: w deep learning jest funkcja Aktywacja. </p>



<p><br /><br /><br />Cokolwiek by to nie znaczyło, teraz brzmi groźnie, ale to jest funkcja, która jest potrzebna, w środku uruchamiamy ją wiele razy. Klasyczna funkcja Aktywacja wygląda w dość złożony sposób, jest tam jakiś Tanh hiperboliczny. Okazało się, że wystarczy wziąć bardzo prostą regułę, która działa w taki sposób (jak to myśli zwykle engineer, bo ten Tanh hiperboliczny bardzo ciężki jest też w obliczeniach), że jeżeli wartość jest większa niż zero, to zwracamy tę wartość, jeżeli mniejsza, to zwracamy zera i tyle.</p>



<p><br /><br /><br />Taka funkcja to zwykle maks zera i ta wartość i okazało się, że to działa. De facto to nie jest w ogóle różniczkowalne, tam nie ma ani jednej, ani drugiej pochodnej. Tam jest mnóstwo kłopotów matematycznych, ale to działa. To powoduje te rewolucje, które teraz obserwujemy. To jest niesamowite. To jest taki miks tego, co się tu dzieje. To nie jest tak, że klasyczny naukowiec to wszystko wymyślił i napędził. </p>



<p><br /><br /><br />Druga sprawa jest taka, że klasyczni naukowcy próbują nadganiać to i wydawać kolejne publikacje, dlaczego to zadziałało. Ale dość często są wciąż dość mocno do tyłu, kilka lat co najmniej, a kilka lat w ML, deep learning to cała wieczność. <br /><br /></p>



<p>Podsumowując, naukowcy, którzy tylko pracują na uczelni, dość często sami nie są w temacie, mimo że się wydaje, że lepiej na tych tematach się zna. Dość często naukowcy znają się na teorii, potrafią teoretycznie nieźle się wypowiadać, ale jak powiesz im: zrób voicebota, ale na poziomie takim, że zaimplementuj to na poziomie kodu, to zwykle tego nie zrobią.<br /><br /><br /><br /></p>



<p><strong>K: Totalnie mi się nie składało to, że zestawiliśmy naukowców z buntownikami. Gdzieś mi to już trochę nie grało, także dobrze, że to uściśliliśmy. Właśnie, ale zacząłeś mówić, że o AI zaczęto myśleć już dawno, dawno temu. To mi się znowu trochę nie zgadza z tym, o co chcę zapytać w kolejnej części. Jaka jest różnica pomiędzy ML a AI?</strong></p>



<p><br /><br /><br /><br /><strong> Wszyscy chyba znają ten mem, że ML to jest jakiś tam kod pythonowy, a AI to jest po prostu prezentacja w PowerPoincie. A w 1950 r. chyba jeszcze, jeśli dobrze pamiętam, PowerPointa nie mieliśmy, więc ciężko mówić o jakimkolwiek AI. Jaka jest różnica tak naprawdę? </strong></p>



<h2 class="wp-block-heading">AI &amp; ML<br /><br /><br /></h2>



<p>V: Zamieszanie się wzięło głównie przez dziennikarzy, przez mainstream. Przez to, że te osoby nie do końca wchodziły w szczegóły, a czasem ktoś też chciał to napędzać, więc pewne pojęcia zaczęły się podmieniać. To, co w tej chwili nazywa się AI, to jest zwykłe uczenie maszynowe albo jeszcze mniejszy podzbiór jako deep learning. AI samo w sobie koncepcyjnie to jest znacznie coś szerszego niż uczenie maszynowe. </p>



<p><br /><br /><br />ML to jeden z rodzajów implementacji AI, ale to nie jest całość. Sztuczna inteligencja, jak sama fraza wskazuje, to jest jakaś inteligencja, która została stworzona w sposób sztuczny. Uczenie maszynowe to jest to, w jaki sposób maszyna może się zacząć uczyć. Sztuczna inteligencja składa się z wielu różnych wymiarów. W ogóle temat jest bardzo ciekawy, złożony, moglibyśmy o tym troszeczkę porozmawiać. </p>



<p><br /><br /><br /></p>



<p>Pomyślmy: czym jest inteligencja? To jest temat bardzo skomplikowany, nie jesteśmy w stanie zdefiniować w pełni, czym jest inteligencja. Alan Turing w swoim czasie próbował to zdefiniować. Skoro nie powiemy, czym jest inteligencja, to spróbujmy przynajmniej trochę jak z tą kaczką jest: jeżeli się zachowuje jak kaczka, to prawdopodobnie to jest kaczka. </p>



<p><br /><br /><br />Stworzono wtedy taki test, gdzie były dwa pokoje, sędzia i miał on stwierdzić, czy w danym pokoju tekst rozmowy na kartkach pisany był przez człowieka czy maszynę. Jeżeli nie był w stanie tego poprawnie oszacować, to test był udany. Ten test Turinga akurat jest dość ograniczony, bo można udawać zawsze osobę bardziej ograniczoną intelektualnie albo dziecko i w ten sposób można go zhackować. </p>



<p><br /><br /></p>



<p>Pójdźmy jeszcze dalej, jeżeli chodzi o inteligencję. Zobacz, że jak obecnie mówimy o inteligencji, to zwykle myślimy o inteligencji ludzkiej, prawda? Ale przecież to nie jest jedyny rodzaj inteligencji. Jest wiele różnych gatunków, np. inteligencja, którą możemy spotkać w oceanie. </p>



<p><br /><br /><br />Tam są delfiny albo jakieś inne gatunki, które potrafią robić rzeczy, których ludzie nie potrafią zrobić, np. rozmowy na dłuższych dystansach, kiedy mamy połączenie 1:1 czyli to jest podobnie jakby człowiek był w Krakowie, a drugi w Warszawie i potrafiliby komunikować się bez komórki. My nie potrafimy tak robić, a ryby owszem. Są w wodzie, mają też troszkę inne warunki, ale mniejsza o to. <br /><br /><br /><br /></p>



<p>Jeżeli są co najmniej dwa rodzaje inteligencji (w tej chwili wymieniłem: ludzka i ta w oceanie), to na pewno jest jeszcze wiele innych rodzajów inteligencji. Teraz ta sztuczna inteligencja, która powstanie (a raczej powstanie w ten czy inny sposób), to nie będzie synonimem tej naszej naturalnej inteligencji, a właściwie ludzkiej inteligencji, tylko to będzie jakiś inny gatunek inteligencji. Do tego też trzeba się przyzwyczaić, że w sumie nie do końca wiadomo, jak to można określić, ale to coś powstaje na naszych oczach.</p>



<p><br /><br /><br /></p>



<p><strong>K: A propos powstawania rzeczy na naszych oczach &#8211; jakiś czas temu pojawiło się kilka książek, pewnie kilkanaście na temat tego, że należy się bać przyjścia sztucznej inteligencji, bo roboty nami zawładną, bo się staną inteligentniejsze od nas. </strong></p>



<p><br /><br /><br /><br /><strong>Mam nadzieję, że to nam nie grozi, ale sama sztuczna inteligencja zaczyna się pojawiać również w życiu programistów, bo np. mamy ostatnio bardzo głośną premierę narzędzia GitHub Copilot. Tutaj rozumiem taką sztuczną inteligencję wciąż jako narzędzie, jako coś, co ma wspomóc pracę, a nie zabrać ją programistom. Czy właśnie w takim kierunku myślisz, że to cały czas będzie szło, czy może gdzieś tam się wydarzyć coś niedobrego po drodze?</strong></p>



<p><br /><br /><br /></p>



<p>V: Jak zadajesz to pytanie, od razu w mojej głowie kilka takich gałęzi się pojawia, zastanawiam się, od której strony zacząć. A propos niebezpieczeństwa, w tych książkach zwykle mówi się, że powstanie sztuczna inteligencja i pozabija ludzkość, co też wcale nie jest wykluczone. W tej chwili zagrożenie w sumie jest na innym poziomie. Weźmy przychód, który wymieniliśmy na samym początku przy scoringu kredytu, czy to, że ktoś jest kobietą, czarnoskórym albo mieszka w złej dzielnicy, to może sprawić, że dana osoba nie dostanie kredytu. Na podstawie tego różne rzeczy mogą się dziać. Teraz jeżeli takich mikro decyzji zacznie się łączyć coraz więcej, to nagle się okazuje, że losy ludzi są uzależnione od tego, co jakiś algorytm powie. </p>



<p><br /><br /><br />To już jest niefajne. Popatrzmy na Chiny, choć to jest dość zamknięty kraj, to mają właśnie taki scoring obywatelski. Jeżeli robisz coś niewłaściwie, to wszystko jest podliczane i w jakiś sposób potem egzekwowane, np. masz ograniczony dostęp do konkretnych miejsc czy przywilejów. To nadal nie jest sztuczna inteligencja, która sama zawładnęła ludzkością, ale algorytmy są w rękach pewnych ludzi, którzy mogą wpływać na innych w ten czy inny sposób. To samo w sobie już jest niezwykle duże zagrożenie, o którym wydaje się, że mówi się znacznie mniej, ale to się dzieje na naszych oczach, np. face detection. </p>



<p><br /><br />Nie wiem, czy ktoś zdaje sobie z tego sprawę, że nawet jak masz maskę, to już po oczach, a nawet po sposobie chodzenia, da się zidentyfikować osobę i potem mając taką informację można robić różne rzeczy.</p>



<p><br /><br /></p>



<p>W Europie jest RODO, które pod tym względem przynajmniej częściowo chroni, ale w innych krajach to jeszcze bardziej się rozpędza. Nie ma co czekać, że powstanie jakiś terminator, który zawładnie ludzkością. Być może ta ludzkość zniszczy sama siebie jeszcze wcześniej. `</p>



<p><br /><br /></p>



<p>Teraz idąc w kierunku programisty. Pamiętam, jeszcze w roku 2018 miałem wykład i mówiłem o Programiście 2.0. Prowadziłem serię prezentacji. One były dość podobne w różnych lokalizacjach, po każdej takiej prezentacji dostałem feedback, rozważałem nad tym, bo trochę też ewoluowała moja prezentacja. Mówiłem tam o kilku ważnych koncepcjach, czyli programista jako zawód raczej zostanie. </p>



<p><br /><br /><br />Tutaj raczej nie mówimy o tym, że w 100% zostanie wyeliminowany. Ale będą pewne zmiany i to jest też naturalna rzecz. Zresztą jak ktoś pracuje trochę dłużej, przez 5, 10, 15 lat, to wie, jak ta technologia się zmienia cały czas. Język programowania się zmienia i musisz być na bieżąco, żeby mieć pracę. Pojawia się też trochę inny sposób myślenia. Nie wiem, czy zdajesz sobie sprawę, na jakim silniku działa Internet? 40% Internetu działa na jednym silniku. </p>



<p><br /><br /><br /></p>



<p><strong>K: Naprawdę? O tym nie wiedziałem.</strong></p>



<p><br /><br /></p>



<p>V: To jest WordPress czyli PHP.</p>



<p><br /><br /></p>



<p><strong>K: No tak, oczywiście. Jak się faktycznie nad tym zastanowić, to zdecydowanie.</strong></p>



<p><br /><br /></p>



<p>V: Dlaczego o tym mówię? Kiedyś mnie ktoś zainspirował w mailu. Napisał do mnie w taki sposób, że ja nie jest programistą, ale potrafi zainstalować WordPress i wyklikać różne pluginy. Potem mi zaskoczyły trybiki &#8211; przecież o to chodzi, że ten programista przyszłości to będzie taki trochę WordPress. </p>



<p><br /><br /><br />W takim sensie, że nawet nie chodzi o to, że będzie technologia PHP czy C#, bo będzie język, który jest w tej chwili, ale te klocki będą po prostu się składać. To bardziej się sprowadzi do tego, że będą jakieś podpowiedzi różnego rodzaju. Wtedy nie było tego autopilota jeszcze, ale już o tym mówiłem, że do tego to dąży. Widać ten trend. Widać, że to w tym kierunku idzie.</p>



<p><br /><br /></p>



<p>Jest taka analogia &#8211; podczas kryzysu zwykle bogaci robią się bardziej bogatsi, a biedniejsi biedniejsi, a klasa średnia się zmniejsza. Pomyślmy, że w tym przypadku zmienimy jednostkę z pieniędzy na doświadczenie programisty, bo o tym ostatnio rozważałem dość długo. Osoby bardziej doświadczone będą jeszcze bardziej doświadczone, a te mniej doświadczone będą jeszcze mniej doświadczone, a przeciętni programiści mogą być wyeliminowani z rynku, bo nie będą potrzebni. Takie powtarzalne kawałki kodu będą tworzone automatycznie. </p>



<p><br /><br /><br /></p>



<p>Ten programista, który w tej chwili jest bardziej doświadczony, kiedyś był też mniej doświadczony, kiedyś był juniorem. Przeszedł proces edukacji, zdobył doświadczenie, tylko wtedy to się opłacało. Opłacało się przede wszystkim pracodawcy, czyli był jakiś biznes, który chciał rozwiązać pewien problem, a do tego był potrzebny programista. Ten człowiek sobie szedł przez tę ścieżkę i się uczył i stał się seniorem. </p>



<p><br /><br /><br />Z drugiej strony temu człowiekowi zwyczajnie się chciało robić pewne rzeczy. Generalnie nasz mózg jest tak skonstruowany, że jest leniwy, oszczędza energię itd. Nowe pokolenie jeszcze bardziej jest nakręcone na to, żeby oszczędzać energię. W wyniku pojawia się dość ciekawa sytuacja czyli z jednej strony pracodawcy już się nie opłaca męczyć się i płacić duże pieniądze, żeby wyedukować tego człowieka, żeby stał się bardziej doświadczony. Z drugiej strony ten początkujący programista zwykle dość często nawet nie chce, bo można robić jakieś inne rzeczy. Jak masz asystenta, który Ci podpowiada, to będziesz go używać i będziesz takim trochę kierownikiem asystentów. </p>



<p><br /><br /><br /></p>



<p>To jest dość ciekawa analogia. Nie wiem, dokąd to dąży, bo wcześniej o tym nigdy nie mówiłem, ale ostatnio mnie jakoś tak olśniło, że faktycznie osoby na poziomie middle i w kierunku seniora będą zdobywać jeszcze większe doświadczenie i będą bardzo potrzebni, bo zawsze coś będzie się psuło i trzeba będzie to naprawić. </p>



<p><br /><br /><br />Ale będzie coraz trudniej stać się seniorem w naszym rozumieniu, bo nie będzie za bardzo środowiska, w którym będziesz w stanie przejść tę ścieżkę. To jest moja hipoteza, zobaczymy, czy to się sprawdzi. Wiele rzeczy się zautomatyzuje, tak jak z tym WordPressem. W tej chwili już nie potrzebujesz kogoś wprost, kto będzie Ci pisać od zera WordPress, bo jak pamiętam, jak ja to robiłem kiedyś dawno temu, to jeszcze była taka potrzeba. Teraz jest taki człowiek, który sobie wyklika takie rzeczy i to działa nawet lepiej. W tym sensie, że tam już są ustandaryzowane rozwiązania, sprawdzone na miliardach różnych stron. </p>



<p><br /><br /><br /></p>



<p>Podsumowując, czy zawód programisty się wyeliminuje? Myślę, że nie, bo tutaj jest jeszcze mnóstwo rzeczy, które trzeba robić manualnie. Wiele rzeczy natomiast się zautomatyzuje. Trzeba zrozumieć jeszcze jedną ważną analogię. Dlaczego tak się stanie? Z punktu widzenia biznesu to jest tak, że płaci się pieniądze po to, żeby powstało rozwiązanie. Jeżeli pojawia się alternatywa, że można płacić mniej i to też będzie rozwiązanie, to wiadomo, jaka będzie decyzja. Biznes ma zarabiać i szybciej się rozwijać &#8211; tyle. To bardzo prosta, logiczna decyzja. Jeżeli jest jakaś alternatywna ścieżka, która umożliwia szybszy rozwój, to w tę stronę będziemy zmierzać.</p>



<p><br /><br /><br /></p>



<p>Wrócę jeszcze do autopilota. Ja z C# pracowałem prawie przez 3 lata. Dla mnie to jest dość dużo, bo jak już coś robię, to zwykle robię na maksa. Przeczytałem mnóstwo książek, więc na tyle na ile mogłem, zanurzyłem się dość głęboko. Dla mnie wtedy dość ciekawym odkryciem był ReSharper, to był rok 2012, wtedy za bardzo nie wiedziałem, żeby były jakieś podpowiadaczki. ReSharper to była mega fajna rzecz, kiedy sobie klikałeś i nagle pojawiało się mnóstwo kodu. Mimo tego że literek jest dużo, to de facto fizycznie wpisywałem dosłownie kilka literek, jakieś tam skróty klawiszowe i to się robiło. </p>



<p><br /><br /><br />Pod tym względem wydaje mi się, że dla C# deweloperów to nie powinna być aż taka duża nowość, chociaż zgadzam się z tym, że ten autopilot będzie w stanie robić więcej niż tylko podpowiadać ten tzw. dot-driven development. Czyli w tej chwili mamy dot-driven development, można spodziewać się w przyszłości czegoś więcej. Ale też trzeba uważać, bo OpenAI to jest taka firma, która z jednej strony ma dobrych inżynierów, ale z drugiej strony ma też świetnych marketingowców. Trzeba na to uważać, bo niektóre rzeczy, o których oni mówią, to jest raczej to, co ma się stać, nie stan obecny. </p>



<p><br /><br /><br /></p>



<p><strong>K: Tutaj wracamy do tego, jak dobrze marketing potrafi sprzedać sztuczną inteligencję. Zobaczymy, jak to wychodzi. A propos mojego .NET&#8217;owego środowiska, ja już byłem zaskoczony, bo w październiku albo w listopadzie będzie premiera kolejnego .NET. Razem z tym .NET powinno wyjść nowe Visual Studio, które już jest w fazie <em>preview</em>, które już można pobrać. </strong></p>



<p><br /><br /><br /><strong>Ostatnio sobie spróbowałem pobrać u siebie na komputerze, pobawić się troszeczkę. Widać od kilku lat taki trend, że samo Visual Studio chce nadgonić to, co robił ReSharper i ten tzw. intellij code jest coraz lepszy. Ja byłem aż zaskoczony, że w tym najnowszym Visual Studio 2022 zaczynam pisać jakiś kod, zaczynam kolejną linijkę i Visual Studio podpowiada mi, jaka ona powinna być, żeby ten kod zadziałał. </strong></p>



<p><br /><br /><br /><strong>To już dla mnie było dosyć niesamowite, że faktycznie w kilku miejscach to oczywiście ma swoje problemy, bo to nie będzie przewidywało dokładnie tego, co chcemy zrobić, ale myślę, że w wielu przypadkach to może komuś uratować tyłek, bo może przypomnieć o jakiejś konkretnej linijce, którą trzeba wykonać, zanim się wprowadzimy inny kod. Także tutaj też idziemy w dobrą stronę.</strong></p>



<p><br /><br /><br /></p>



<h2 class="wp-block-heading">Machine Learning dla programistów C# &#8211; ML.NET </h2>



<p><br /></p>



<p><strong>Przejdźmy już do samego &#8222;mięsa&#8221; dla mojej społeczności .NET&#8217;owej. Zacznijmy od pytania: dlaczego Python? Musimy sobie powiedzieć na samym początku, że Python w Data Science, ML rządzi i nie jest to .NET. Dlaczego Python i czy developer .NET&#8217;owy, C# jeżeli chciałby spróbować ML, to musi się tego Pythona nauczyć i musi wdrożyć jakąś aplikację Pythonową w swojej firmie? Czy jeżeli mamy cały stack .NET&#8217;owy, to możemy to jakoś miło pożenić? </strong></p>



<p><br /><br /><br /></p>



<p>V: Zacznę od końca. Jakbyś zadał to pytanie rok, dwa, trzy lata temu, to na pytanie czy musi nauczyć się Pythona, moja odpowiedź brzmiałaby, że zdecydowanie TAK. W tej chwili to wygląda inaczej. Jak to się stało, że Python się wystrzelił i stał się w sumie językiem numer jeden? Znów ten argument jest bardzo prosty &#8211; BIZNES. Na czym zależy firmom? Na tym, żeby w krótkim w czasie robić więcej rzeczy. Python jest takim językiem, który to umożliwia, bo za pomocą de facto bardzo mało linii kodu jesteś w stanie osiągać bardzo dużo.</p>



<p><br /><br /><br /> </p>



<p>Python ma swoje wady i zalety. Zaleta jest taka, że możesz szybko eksperymentować, szybko uruchamiać. Powstał też spory ekosystem np. taka biblioteka jak <em>scikit-learn, </em>która według mnie jest genialną biblioteką, która całkowicie zmieniła oblicze uczenia maszynowego. Ta genialność polega na tym, że ten kto tworzył, na pewno bardzo fajnie ją przemyślał. Przede wszystkim w kontekście architektury, bo uczenie maszynowe samo w sobie jest przyjemniejsze wtedy, kiedy działa jak klocki lego. </p>



<p><br /><br /><br /><br />Masz model jeden, wpinasz, potem nie działa, wypinasz, wpinasz drugi i przy tym nie zmieniasz wiele kodu np. jedną linijkę. Myślę, że też pamiętasz, jak trzeba było dawniej zrobić sieci neuronowe, to najpierw to się robiło w C++, więc pisało się 200-500 linii kodu i to był tylko model jeden. Jak chcesz napisać model drugi, to tyle samo musisz napisać. To jest totalnie nieużyteczne, nie da się z tym pracować. W <em>scikit-learn </em>to było tak, że wymiana modelu A na B to jest jedna linijka kodu. Jest taki wspólny interfejs, który ma dwie proste metody <em>fit </em>i <em>predict. </em></p>



<p><br /><br /><br />To jest genialnie proste, nie ma ani jednej takiej biblioteki przed <em>scikit-learn</em>, która zrobiłaby to na tyle dobrze. Cały ekosystem zaczął się rozwijać i co z tego, że pojawia jakaś alternatywa do Pythona &#8211; język Julia. Ten język ma mniej wad, które ma Python, jeżeli chodzi chociażby o wielowątkowość itd., ale nie ma ekosystemu, czyli biblioteki, zależności. To tam gdzieś się rozwija, ale jednak jak chcesz robić M, to potrzebujesz nie tyle języka, potrzebujesz kilka linii kodu i to zaczyna funkcjonować.</p>



<p><br /><br /></p>



<p></p>



<p>Przez to, że Python to zrobił jako jeden z pierwszych i też umożliwia robienie tego w miarę łatwo i szybko, to się zaczęło rozpędzać. Potem podchwycili większych graczy. Google używa Pythona dość regularnie, dość aktywnie w różnych serwisach. Później Uber, Facebook itd. To się zaczęło rozwijać gwałtownie szybko. </p>



<p><br /><br /><br /></p>



<p>Pod tym względem Pythona już nie da się wyprzedzić. Pomyślmy teraz, jaka jest natura problemów data science? Mnóstwo powstającego kodu pojawia się raz, uruchamia się raz i jest do wyrzucenia albo ewentualnie do archiwizacji, żeby później można było sprawdzić ten eksperyment. Dlaczego tak jest? W data science dużo się eksperymentuje i większość eksperymentów się nie udaje. To jest normalne, że 20 czy 100 eksperymentów się nie udaje, a 1 tak. W takim podejściu, musisz bardzo szybko generować kod, bardzo szybko eksperymentować i dopiero później te mniejsze kawałki wdrażać. </p>



<p><br /><br /><br /></p>



<p><br /><br /><br /><br /></p>



<p>Tutaj właśnie jest ten problem niestety z Pythonem, bo ludzie, którzy dużo eksperymentują, piszą ten kod tak bardziej na brudno, przyzwyczają się do tego i potem mniej więcej na tym samym poziomie, ten kod próbują wdrażać i to jest problem, bo takiego kodu nie można wdrażać. Też biznes tego czasem nie rozumie. “Przecież jest jakiś prototyp, więc już można to wdrożyć.” </p>



<p><br /><br /><br />Gdzieś ta edukacja powinna być uruchamiana i chyba teraz już jest coraz większe zrozumienie. Wydaje mi się, że właśnie ludzie z otoczenia programistów mogą pomóc, a po drugie języki, które są bardziej dostosowane do skali. Jeżeli owszem mamy problem mniejszy, to możemy to wdrożyć w Pythonie. Czasem jednak jeżeli mamy, powiedzmy enterprise, większe projekty, to problem skali może nas tam gdzieś zjeść, chociaż to nie zawsze jest prawda. Czyli nawet w Pythonie też można fajnie się skalować. </p>



<p><br /><br /><br />Ale jeżeli mówimy o produktach enterprise, które są napisane np. w Javie albo C#, to co miałeś wcześniej do wyboru? Do wyboru miałeś wstawianie mikroserwisu i REST API albo bazy danych, o których mówiłem, że np. do bazy danych się wpisuje wyniki. To czasem działa, ale czasem potrzebujemy coś mieć w czasie rzeczywistym. </p>



<p><br /><br /><br /></p>



<p>Jeżeli chodzi o Java, to było na tyle łatwiej, że tu jest mnóstwo takich Spark i innych podobnych rzeczy, więc dało się to już integrować, ale w C#, .NET było to znacznie bardziej skomplikowane. Faktycznie wcześniej nie było za bardzo możliwości jak tak zrobić, aby nie powstała kolejna rzecz w stacku. Teraz wybór jest i to, co zrobił dobrze Microsoft, to właśnie pojawiła się biblioteka ML.NET.</p>



<p><br /><br /><br /><br /> Ja o tej bibliotece wiedziałem już jakiś czas temu, bo ona pojawiła się w roku bodajże 2018. Ale jak się odezwałeś to pomyślałem, że to jest dobra okazja, żeby zbadać co się dzieje w świecie C#. Więc to zrobiłem i byłem pozytywnie zaskoczony, że faktycznie to dojrzało do ciekawego poziomu.</p>



<p></p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter size-large is-resized"><img decoding="async" fetchpriority="high" src="https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2021/08/image3.png" alt="" class="wp-image-6001" width="320" height="295" srcset="https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2021/08/image3.png 882w, https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2021/08/image3-300x277.png 300w, https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2021/08/image3-768x709.png 768w" sizes="(max-width: 320px) 100vw, 320px" /></figure></div>



<p><br /><br /></p>



<p>Zobacz, jeżeli w tej chwili chcesz zacząć wdrażać uczenie maszynowe w .NET, nie wychodząc ze świata .NET &#8211; jest to możliwe. Mało tego, poziom tego rozwiązania naprawdę będzie bardzo wysoki, bo z jednej strony ekosystem też już się pojawił w bibliotece ML.NET. Tam jest mnóstwo algorytmów, nie wszystkie owszem, ale wystarczająco dużo. Są takie algorytmy dla klasyfikacji, regresji itd. Widać, że osoby, które to robiły, myślały bardzo szeroko. Są jeszcze elementy, których brakuje, ale to wynika ze złożoności problemu. </p>



<p><br /><br /><br />Tyle to trwa bez względu na to, że jesteś Microsoftem. Oni zrobili po prostu rozszerzenie czyli np. jest taka biblioteka LightGBM. To jest w sumie biblioteka Microsoftu, ale bardziej była stworzona do integracji z Pythonem i Arcome. Tam się to integruje od dawna i to działa. Ale nie było dobrej integracji z .NET. Może to dziwić, ale tak to było. Obecnie już ta integracja się pojawiła. LightGBM<em> </em>faktycznie jest bardzo dobrą biblioteką, jedną z najciekawszych jeżeli chodzi o klasyczne uczenie maszynowe. 3 najciekawsze według mnie: XGBoost, CatBoost i LightGBM. </p>



<p><br /><br /><br /></p>



<p>Jest jeszcze ONNX. Idea polega na tym, że trenujemy model w czymś innym np. TensorFlow, PyTorch<em> </em>czyli zupełnie inne biblioteki, które są oderwane od .NET. One są napisane na innych technologiach, można też trenować na poziomie Pythona. Później to zapisujemy jako plik binarny i możemy odczytać już w .NET i uruchomić. </p>



<p><br /><br /><br />Działa to w taki sposób, że istnieją formaty przenośne, języki uniwersalne, które potrafią tę wiedzę, którą model wytrenował, przenieść i odpalić na poziomie .NET. To jest niesamowite. W tej chwili ta wiedza, nasze rzeczy, które już powstały na poziomie <em>TensorFlow, PyTorch </em>to są w sumie najważniejsze biblioteki w deep learningu, które mocno konkurują pomiędzy sobą. Dzięki temu to jest fajne dla końcowych użytkowników, bo się coraz więcej rzeczy w krótkim czasie odbywa. Takie najnowsze osiągnięcia można po prostu sobie pobrać i uruchomić. </p>



<p><br /><br /><br />W tej chwili np. nie ma problemu, żeby robić rozpoznawanie zdjęć, wykrywanie twarzy, obiektów. To oczywiście od dłuższego czasu można było zrobić na Azurze, czyli wysyłasz przez REST API, ale to ma swoje wady, bo musisz przez API coś wysyłać, musisz się dzielić swoimi danymi. Też nie zawsze to się skaluje, jeżeli chodzi o koszty, jak tych obrazów masz nieco więcej. Warto też zaznaczyć, że to jest technologia, która nie jest Twoja, bo nie wiesz, czy jutro Azure tego nie zamknie albo nie zmieni, albo nie podniesie ceny, albo jeszcze coś innego. </p>



<p><br /><br /><br />Teraz nawet nie chodzi o Azure jako tako, tylko bardziej o provider. Nie masz nad tym kontroli. Wszystko może się wydarzyć, więc zawsze chcesz w pewnym sensie mieć to rozwiązanie gdzieś bliżej siebie. W tej chwili jest to możliwe, przynajmniej częściowo. Możesz odpalić to lokalnie, Twoje dane nigdzie nie wypływają i co najważniejsze to jest w 100% technologii .NET, czyli nie musisz stawiać żadnych mikroserwisów. Też to dość szybko się rozwija. Jak wczoraj patrzyłem, 20 dni temu wyszedł kolejny release 0.6. </p>



<p><br /><br /><br />Ciekawostka jest taka, że sami .NET&#8217;owcy nie potrafią tego docenić, bo z jakiegoś powodu Microsoft tego jeszcze nie promuje. Nie wiem, czy to jest taka strategia. Być może nie ma pieniędzy na marketing. Ale jeżeli chodzi o dojrzałość tego projektu i efektywność, to mogę potwierdzić, że to jest ciekawe i można tego używać. Ja osobiście tego nie używałem na produkcji, bo nie mam w tej chwili .NET. Microsoft sam się chwali, że używa to u siebie na produkcji w Windowsie, Excelu itd. </p>



<p><br /><br /></p>



<p>Jeszcze jedna rzecz odnośnie biblioteczki. Oni to robili z myślą o skali. Widać, że np. Python ma problem ze skalą. Można to rozwiązywać na różne sposoby, ale mówiąc w skrócie &#8211; ma problem. Można coś z tym zrobić, ale domyślnie problem istnieje. Tutaj widać, że biblioteka była przemyślana w taki sposób, aby uruchamiać to na skalę &#8211; na miliony, miliardy wierszy, na dużą liczbę danych. To myślę, że w większości projektów w przypadku .NET&#8217;owców, którzy pracują właśnie na dużych projektach czyli jakieś banki, instytucje finansowe, to jest świetna wiadomość.</p>



<p><br /><br /></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" width="1024" height="627" src="https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2021/08/image1-1024x627.png" alt="" class="wp-image-5999" srcset="https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2021/08/image1-1024x627.png 1024w, https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2021/08/image1-300x184.png 300w, https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2021/08/image1-768x470.png 768w, https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2021/08/image1-1536x941.png 1536w, https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2021/08/image1-1140x698.png 1140w, https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2021/08/image1.png 1999w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p></p>



<p></p>



<p></p>



<p><strong>K: Z tym, jak Microsoft w ogóle podchodzi do promowania różnych rzeczy, to mam sam też takie przemyślenie, że ostatnimi czasy Microsoft zdecydowanie promuje weba i samego Clouda, bo widać po prostu, że to im najlepiej wychodzi. To między innymi widać po ankietach na stackoverflow, że ASP.Net Core jest w tej chwili najbardziej uwielbianym frameworkiem webowym, więc faktycznie zaczynają robić to dobrze i myślę, że jak faktycznie sami będą mocno zadowoleni z tych narzędzi ML&#8217;owych, to pewnie zaczną też bardziej w to iść. </strong></p>



<p><br /><br /><br /><strong>Tak naprawdę to jest to, co ja nieraz mówiłem, zresztą w ostatnim odcinku mojego podcastu, że sam .NET daje nam olbrzymie możliwości programowania na desktop, urządzenia mobilne, weba i ML. Natomiast aż tak dużo się jeszcze o tym nie mówi ze względu na to, że właśnie machine learning to głównie Python i pewnie tak zostanie. Wciąż ML.NET to będzie nisza, ale tak jak mówisz fajnie, że to może być taka nisza ciekawa dla programistów .NET&#8217;owych.</strong></p>



<p><br /><br /><br /></p>



<p><strong>Vladimir, myślę, że na tym możemy jeszcze w tej chwili zakończyć, bo wiem, że moglibyśmy długie godziny jeszcze rozmawiać. Tak naprawdę, jakbyśmy usiedli sobie na spokojnie to 3, 4, 5 odcinków samego podcastu i dla Ciebie, i dla mnie moglibyśmy z tej rozmowy zrobić. Zostawmy sobie coś na przyszłość. </strong></p>



<p><br /><br /><br /></p>



<p><strong>Powiemy o tym, o czym zaczęliśmy rozmawiać tuż przed nagraniem? </strong></p>



<p><br /><br /></p>



<p>V: Tak, właśnie na koniec, już podsumowując. Przy okazji wspomnę, że w ML.NET trzeba pisać kod, ale też jest coś takiego jak ML Build. Więc przynajmniej znajdź, co to jest ML Build, będą też w notatkach linki i spróbuj to uruchomić. Wystarczy poklikać i zobaczysz, jak już to działa. Od razu uprzedzę, że w tej chwili jeżeli człowiek rozumie, jak działa machine learning, to wykorzystanie ML.NET jest w porządku, bo rozumiesz, co to oznacza, rozumiesz, jak to się konfiguruje itd. </p>



<p><br /><br /><br />Natomiast ja w tej chwili ML.NET traktuję raczej jako narzędzie dla osób, które pracują w .NET i chcą to wdrażać bez żadnych kłopotów, a nie do eksperymentowania, bo eksperymentować nadal będzie łatwiej w Pythonie. </p>



<p><br /><br /><br />Ale najfajniejsze jest to, że w tym przypadku to otwiera większe możliwości, że w tej chwili osoba, która pracuje w .NET, już nie będzie miała takich wymówek albo ograniczeń, że nie będziemy wdrażać Pythona, bo nie ma jak. Nawet jeśli pracujesz jako developer, spróbuj użyć ML i po prostu pokaż swojemu szefowi, że Ty jesteś w stanie dostarczyć więcej wartości. Bo jeżeli pójdziesz do niego i powiesz: użyjmy ML, to on prawdopodobnie powie nie. Ale jeżeli zrobisz sam, trochę tak po godzinach, bo masz dostęp do danych, jakiś taki projekt hobbystyczny, minimalny, to możesz zobaczyć, jak Twoje życie się odmieni. </p>



<p><br /><br /><br /><br />Nagle wzrośniesz, będziesz pierwszy ML&#8217;owcem, data scientistem, dostaniesz podwyżkę itd. Ale też będzie to dla Ciebie bardzo ciekawe, bo się rozwiniesz. </p>



<p><br /><br /></p>



<p>Zastanawiam się nad takim czymś, żeby dać wsparcie i pomóc deweloperom, programistom poznać uczenie maszynowe. Mają oni swoje zalety, mocne strony czyli potrafią programować, ogarnąć cały komputerowy świat, ale z drugiej strony może im zabraknąć wiedzy ML&#8217;owej, żeby to zrozumieć i stosować. Nawet nie tyle, żeby zrozumieć bardzo głęboko, bo nie chodzi o to, żeby wymyślić nowe algorytmy, tylko zrozumieć na tyle, aby umieć to opanować i zacząć to stosować.</p>



<p><br /><br /><br /> To jest podobnie jak kierowca i mechanik. Kierowca nie musi rozumieć w 100% jak działa silnik, ale musi rozumieć, że tam jest kierownica, pedały, trzeba wcisnąć, czasem zahamować. To nie jest aż takie trudne, da się tego nauczyć, ale trzeba przejść ten kurs. </p>



<p><br /><br /><br /></p>



<p>Pojawił się taki pomysł, jeżeli zbierze się zainteresowana grupka, np. 50 osób, żeby zrobić kolejny webinar albo kolejną inicjatywę, gdzie trochę podpowiem Ci jak Ty jako osoba, która zajmuje się programowaniem np. C# albo w ogóle programowaniem, możesz pójść do przodu. </p>



<p><br /><br /> Ilość informacji w Internecie jest za duża. Tyle tego się leje na nasze biedne mózgi, że człowiek nie będzie w stanie filtrować tego, co istotne. Jeżeli zbierze się taka grupa zainteresowanych np. 50 osób, to mogę zorganizować taki warsztat, webinar, na którym pokażę więcej jak zastosować uczenie maszynowe jako programista. Koniecznie się zapisz.<br /><br /></p>



<div class="wp-block-buttons is-layout-flex wp-block-buttons-is-layout-flex">
<div class="wp-block-button has-custom-width wp-block-button__width-100"><a class="wp-block-button__link has-white-color has-black-background-color has-text-color has-background no-border-radius" href="https://dataworkshop.eu/pl/machine-learning-dot-net?utm_source=podcast&amp;utm_medium=cta&amp;utm_campaign=bm106&amp;utm_term=website&amp;utm_content=biznes-mysli" target="_blank" rel="noreferrer noopener">Dołącz</a></div>
</div>



<p><br /><br /><br /></p>



<p><strong>K: Miejmy nadzieję, że zbierze się jak największa liczba zainteresowanych. Jeszcze w tej chwili nie będziemy mówili o żadnych terminach. Terminy sobie spokojnie dogramy, jak faktycznie zobaczymy, że będzie zainteresowanie. Na pewno tak myślę, że spokojnie możemy powiedzieć, że nie będzie to wcześniej niż we wrześniu, bo też jeszcze cały czas jesteśmy w sezonie urlopowo-wakacyjnym, także dajmy sobie spokojnie trochę czasu. </strong></p>



<p><br /><br /><br /><strong>Natomiast zapraszamy na to, żeby poznać ML. Vladimir jest świetnym specjalistą w tej kwestii, więc na pewno bardzo delikatnie i z czułością wprowadzi w te tematy. Tutaj zgłoś się na warsztat.</strong></p>



<p><br /><br /></p>



<p><strong>Tym samym jeszcze raz chciałem Tobie Vladimir podziękować za to spotkanie. Podziękować za to, że zgodziłeś się ze mną porozmawiać i mnie również wprowadzić w tematy ML&#8217;owe. Jak zwykle, ja sam się bardzo dużo nauczyłem, więc domyślam się, że dla naszych czytelników będzie to jeszcze ciekawszy odcinek. W takiej sytuacji do usłyszenia gdzieś kiedyś w Internecie cały czas.</strong></p>



<p><br /><br /><br /></p>



<p>V: Dzięki wielkie za trafne pytania i do usłyszenia. Cześć.</p>



<p><br /><br /><br /></p>



<hr class="wp-block-separator"/>



<p></p>



<p><br /><br /><br />Bardzo jestem ciekawy Twojej opinii co myślisz o takich eksperymentach, żeby co jakiś czas to właśnie ktoś mi zadawał pytania, a ja będę odpowiadał? Niekoniecznie to musi być programista, bo teraz właśnie eksperymentujemy, żeby były różne osoby. Być może kolejną osobą musi być ktoś z biznesu. </p>



<p><br /><br /><br />Jeżeli według Ciebie taki format ma sens, jest to wartościowe, daj koniecznie znać w wygodny dla Ciebie sposób &#8211; albo na pocztę, albo w social media, albo jakkolwiek wolisz dotrzeć np. gołębiami <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/14.0.0/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Dzięki temu będziemy wiedzieć, jak się rozwijać dalej. Wydaje mi się, że takie eksperymenty mogą mieć sens, natomiast warto też zrozumieć, w którym kierunku robić większy nacisk i które perspektywy w tej chwili są najciekawsze.</p>



<p><br /><br /></p>



<p>Na koniec mam jedną prośbę, poleć przynajmniej jednej osobie ten odcinek, bo może być to ciekawe i wartościowe dla tej osoby.&nbsp;</p>



<p><br /></p>
<p>Artykuł <a href="https://biznesmysli.pl/czy-developer-potrzebuje-machine-learning/">Czy developer potrzebuje Machine Learning?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://biznesmysli.pl">Biznes Myśli</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://biznesmysli.pl/czy-developer-potrzebuje-machine-learning/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Kiedy i jak uczyć się Machine Learning?</title>
		<link>https://biznesmysli.pl/kiedy-i-jak-uczyc-sie-ml/</link>
					<comments>https://biznesmysli.pl/kiedy-i-jak-uczyc-sie-ml/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Vladimir]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 22 Jun 2020 03:00:48 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Podcast]]></category>
		<category><![CDATA[absolwenci kursu]]></category>
		<category><![CDATA[dataworkshop]]></category>
		<category><![CDATA[edukacja]]></category>
		<category><![CDATA[kurs]]></category>
		<category><![CDATA[machine learning]]></category>
		<category><![CDATA[nauka]]></category>
		<category><![CDATA[praktyczne podejście]]></category>
		<category><![CDATA[rozwój]]></category>
		<category><![CDATA[uczenie maszynowe]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://biznesmysli.pl/?p=3801</guid>

					<description><![CDATA[<p>W #84 odcinku poznasz 3 wyjątkowe osoby, które podzielą się swoimi przemyśleniami na temat rozwoju w zakresie uczenia maszynowego. Jak uczyć się Machine Learning? O czym pamiętać i jak może wyglądać edukacja? Jeśli rozważasz poznać praktyczne oblicze uczenia maszynowego, to warto poznać opinie osób, które już zaczęły to robić. Powstało już kilka odcinków (np. 61 czy 73) podcastu z absolwentami kursów, każdy jest inny i na swój sposób wyjątkowy, ponieważ za każdą zaproszoną osobą stoi historia. Warto poszukać takiej, która jest Ci bliska i się zainspirować do działania, ale zacznijmy od początku i ważnego pytania, które zadaję sobie regularnie. Jak często zadajesz sobie pytanie: na czym polega sens życia? Myśląc o tym pewnie szybko zdajesz sobie sprawę, że jest to trudne pytanie. Są głosy, które twierdzą, że sens polega na tym, aby takiego pytania nie zadawać. Mi osobiście wydaje się, że takie podejście jest mało odpowiedzialne. Brzmi jak uciekanie od trudności zamiast tego, aby pozwolić sobie chociaż trochę nad tym pomyśleć. Jak to zwykle bywa tych prawd może być wiele w zależności od kontekstu. Brzmi to paradoksalnie, ale wygląda na to, że nasz świat jest tak skonstruowany. Zamiast słowa “prawda” można powiedzieć, że “doświadczeń” może być wiele. W zależności od tego, jaki bagaż życiowy ktoś ma za sobą, to mocno to wpływa na to, jak ten świat postrzega i jakie “prawdy” uznaje za te właściwe dla niego.&#160; Ciężko w języku polskim oddać te różne znaczenia słowa “prawda”, dlatego odwołam się do języka rosyjskiego. Istnieją w nim słowa “prawda” i “istina”. Ta rosyjska &#8222;prawda&#8221; jest w pewien sposób relatywna &#8211; każdy ma swoją prawdę. Równolegle funkcjonuje &#8222;istina&#8221; jako pojęcie globalne, które zresztą ciężko w pełni poznać. Po polsku można by powiedzieć, że “istina” to stan faktyczny. Tutaj jednak jest pewne wyzwanie, bo często jedynie wydaje nam się, że można poznać stan faktyczny w 100%, ponieważ możemy poznać tylko część faktów. Mówiąc “stan faktyczny”, mam na myśli taki stan, który na pewno jest, ale my jako ludzie, wykorzystując narzędzie, które mamy, możemy jedynie próbować go poznać (czasem coś poznajemy, co już jest sukcesem). Wrócę do pytania, które postawiłem na początku, bo teraz mi łatwiej będzie powiedzieć, że mam kilka odpowiedzi na pytanie “na czym polega sens życia” lub tych moich prawd. W zależności od wielu czynników skłaniam się do różnych odpowiedzi, z resztą te moje prawdy ciągle ewoluują w czasie. Właśnie dlatego chciałem wyjaśnić, na czym polega w moim rozumieniu koncepcja “prawdy”. Jedną z odpowiedzi jest rozwój. Świat można zdefiniować jednym słowem &#8211; rozwój. Ewentualnie dwoma &#8211; ciągły rozwój. Jeśli spojrzeć na świat z perspektywy trochę dłuższej niż jedno życie człowieka, np. 500 czy kilka tysięcy lat, to wtedy zrozumiesz, że ważnych spraw w ciągu życia człowieka jest stosunkowo mało. Na przykład pewnie nie wiesz za wiele na temat swojego pra-pra-pra-pra-pra dziadka, natomiast wiesz na pewno, że mieli dziecko. Choć nie znasz ich imienia, co robili, jakie mieli hobby itd., wiesz, że mieli dziecko.&#160; Z Twojego punktu widzenia można byłoby powiedzieć, że to “najważniejsza sprawa ich życia”, ponieważ w innym wypadku nie byłoby Ciebie. Z drugiej strony nie można tak upraszczać wszystkiego. Dzieci to potencjał, który należy rozwijać, aby każde nowe pokolenie stało się mądrzejsze niż poprzednie. Tutaj co prawda pojawia się szereg kolejnych pytań: czy jest sufit rozwoju? Czemu akurat rozwój w tej grze jest ważny? Zostawiam Cię&#160; z tymi pytaniami. Myślę, że takie rozważania mogą być wartościowe.&#160; Też proszę podziel się swoimi przemyśleniami ze mną w komentarzu lub napisz maila.&#160; Technologia może przyczynić się do znaczącego przyspieszenia rozwoju naszej cywilizacji. Jeśli jednak owa technologia będzie narzędziem w rękach egoistów, to będzie miała dokładnie odwrotny wpływ &#8211; degradujący. Żyjemy w paradoksalnym świecie, gdzie już nie można zatrzymać rozwoju technologii, ona pędzi jak ciężki pociąg lub czołg bez hamulców, jedynie możemy nadać jej odpowiedni ton: pozytywny lub negatywny. Wierzę, że nadanie tego tonu jeszcze nadal zależy od ludzi. We wszystkim co robię, staram się przyczynić ku temu, aby technologia dla ludzi była czymś pozytywnym. Czuję głęboką wewnętrzną potrzebę, aby to robić. Właśnie dlatego poza tym, że pracuję z firmami i pomagam im wdrażać uczenie maszynowe we właściwy sposób, także uczę innych, jak to robić. Prowadzę szereg kursów online na DataWorkshop. Już przeszkoliłem ponad pół tysiąca osób. Jeden z kursów to &#8222;Praktyczne uczenie maszynowe od podstaw&#8221;. Kursy są tak skonstruowane, aby z jednej strony przekazywać wiedzę w praktyczny sposób, a z drugiej również zwracać uwagę na proces i uświadomić sobie, co tak naprawdę robimy &#8211; nieustannie zadawać w głowie pytanie: jakie będą skutki tego czy innego rozwiązania? Chciałbym wspomnieć o trzech głównych celach, na których mi zależy najbardziej, kiedy edukuję.&#160; Po pierwsze, zależy mi na tym, aby przekazać wiedzę w praktyczny sposób. Tak się składa, że jestem praktykiem i lubię, kiedy rzeczy się dzieją, a nie tylko się o nich rozmawia. Moje podejście czasem zaskakuje, bo faktycznie realizując projekt, patrzę na to binarnie: działa albo nie. Nasz świat często jest bardziej skomplikowany, ale jednak da się poukładać myślenie w taki sposób, aby osiągać zamierzony cel. To jest kwestia złapania tego, co jest ważne i ciągłe posuwanie się do przodu. Jeśli chodzi o przekazanie wiedzy, to podejście jest inne niż często to bywa. Mimo tego że kończyłem studia informatyczne, mało mi się to przydało w pracy i większość praktycznych rzeczy (czyli takich, które faktyczne mi pomagają rozwiązywać problemy) musiałem nauczyć się&#160; samodzielnie, czyli można powiedzieć, że jestem samoukiem. To jest istotna różnica, ponieważ mówię z własnego doświadczenia, a nie z samej teorii. Po drugie, zależy mi na tym, aby zwrócić uwagę na odpowiedzialność i pobudzać świadomość. Skoro już wiesz, jak to zrobić, to warto uświadomić sobie, jakie mogą być tego konsekwencje. Człowiek będąc w komfortowych warunkach łatwo może zapomnieć, jakie są wyniki jego działania. Jedno z najlepszych lekarstw na to, to zamienić się rolami. W praktyce to oznacza, że przeprowadzasz w swojej głowie eksperyment, czyli stajesz wirtualnie w miejscu osoby, której dotyka tworzone rozwiązanie. Następnie zadajesz sobie pytanie: jak z tym się czujesz? Oczywiście nadal zostaje wachlarz interpretacji, kto co lubi&#160; i może zaakceptować, natomiast zwykle taki eksperyment jest dobrym początkiem do pobudzanie swojej świadomości. Po trzecie, chcę pomóc uwierzyć w swoje siły poprzez działania. Skoro już wiesz, jak to zrobić, nakładasz na to filtr etyczny, zostaje jeszcze nam jeden punkt &#8211; uwierzyć w siebie. Ostatnio za dużo jest coachów i generalnie rzecz biorąc dużo osób, które uczą jak żyć. Natomiast ja preferuję inną ścieżkę &#8211; pokazać na przykładzie, że człowiek potrafi robić różnem genialne rzeczy.&#160; Opowiem Ci historię, która wydarzyła się podczas ostatniej edycji kursu “Praktyczne prognozowanie szeregów czasowych”. Prawdopodobnie osoba, której dotyczy ta opowieść, czyta ten wpis, więc pozdrawiam Cię! Nie będę zdradzał imienia (z pewnych przyczyn kiedyś sama pewnie opowie tę historię). Bohater tej historii pracuje obecnie w instytucji rządowej. To jest temat zupełnie inny niż IT i tym bardziej machine learning. Natomiast wpadł on na pomysł, aby stworzyć narzędzie, które prognozuje cenę energii na “jutro” (czyli codziennie prognozowanie 24 wartości). Zapisał się na kurs, wybrał pakiet “Indywidualny”, czyli taki, gdzie są cotygodniowe indywidualne konsultacje, podczas których podpowiadam, czego&#160; warto spróbować (ale nic sam nie robię). Wynikiem jest to, że ten człowiek zbudował rozwiązanie co najmniej na tym samym poziomie, które są obecnie dostępne na rynku lub nawet lepiej. Mówiąc dostępne na rynku, mam na myśli większych graczy oraz zewnętrze rozwiązania (również zagraniczne). Dzięki temu sam sobie udowodnił, jak dużo potrafi zrobić. Podkreślę, że z mojej strony były tylko sugestie i podpowiedzi, natomiast cała realizacja była po stronie tej osoby. Osobiście jestem dumny za każdym razem, kiedy ktoś zaczyna wierzyć w siebie, w swój potencjał i działa. Piękna sprawa. Indywidualne konsultacje to oczywiście fajna rzecz, ale oprócz tego na kursie jest wiele elementów, gdzie wspieram na różne sposoby. Jest także konkurs, który odbywa się na każdym kursie i to jest rzucanie się na głęboką wodę, ale nadal jest wsparcie, udostępniam tak zwane “startery”, aby każdy uczestnik mógł wystartować i poruszać się do przodu. Co Ci się najbardziej podobało podczas kursu? Konkurs! &#8211; ponieważ maksymalnie przyspiesza proces nauki. Na początku myślałam, że co ja umiem po 2 modułach. Bardzo motywująco zadziałała na mnie rywalizacja i możliwość pracy na realnych danych. Wydaje mi się, że najwięcej nauczyłam się właśnie w te 2 tygodnie. Dużo także udało mi się zaobserwować rzeczy około pracy takich jak trzymanie lepszego porządku, wiara we własne pomysły, jak ważna jest walidacji pomysłów &#8211; na własnej skórze. Ten kurs to coś więcej niż zwykły kurs!&#160; Dlaczego? Naszą rolą jest łączyć kropki, a nie tylko wykonać malutki kawałek pracy, np. opowiedzieć o temacie X i pójść do domu. W praktyce to oznacza maksymalnie pobudzać uczestników kursu do myślenia, zadawać pytania, zamiast podawać gotowe odpowiedzi. Między innymi kładziemy duży nacisk na pobudzenie ciekawości i inspirowanie. Zaszczepienie myślenia nastawionego na rozwiązanie problemów, zamiast szukania wymówek. Kolejny sposób łączenia kropek to zbudowanie odpowiedniego środowiska. To w pewnym sensie traktuję jako element sztuki, bo staram się stworzyć wizję, która potrafi zjednoczyć ludzi. Kurs jest prowadzony online, materiały już są nagrane, więc teoretycznie to można udostępniać ciągle na żądanie i być może biznesowo to bardziej by się opłacało (przynajmniej na krótkim etapie), ale to mija się z moim celem. Cel jest znacznie głębszy niż stworzenie maszynki do generowania pieniędzy. Analizując pod różnymi kątami efektywności, można łatwo dojść do wniosku, że środowisko jest bardzo istotne. To środowisko decyduje, kim jesteśmy, jak zachowujemy się, jak myślimy. Oczywiście po naszej stronie jest wybór, w którym środowisku chcemy być. W ramach kursu staramy się (to znacznie więcej niż tylko moja osoba) stworzyć pozytywne środowisko, które skłania do rozwoju. Mocny nacisk jest kładziony na aktywację i pobudzanie grupy uczestników. Mamy własny kanał komunikacyjny na Slacku i masę innych mechanizmów, które dają poczucie obecności, mimo tego że kurs jest online &#8211; np. webinar tzw. ”starter”, czyli podpowiedzi jak zacząć, mailingi z pomocnymi materiałami. Gdy oficjalnie kończy się kurs, nie oznacza to końca tej przygody. Część grupy decyduje się przerobić kurs jeszcze raz, bo wiele informacji trzeba powtórzyć, dlatego wszystkie materiały są zbierane i udostępniane. Wynik: część osób po zakończeniu kursu przerabia wspólnie go jeszcze raz. Inna grupa ludzi, która chce od razu zaangażować się do projektu, ma taką możliwość w ramach fundacji DataWorkshop. Wizją fundacji jest łączenie ludzi zainteresowanych tematyką uczenia maszynowego i sztucznej inteligencji i wykorzystanie tego w dobrym celu.  Członkowie mogą w ramach organizacji stale rozwijać swoje kompetencje, a także zrealizować realny projekt, który przyczyni się do zmiany otaczającego nas świata. Obecnie już funkcjonuje wiele grup w całej Polsce, najbardziej aktywne to Warszawa, Katowice, Kraków, Białystok, Olsztyn, Poznań, Trójmiasto, Rzeszów, Lublin. Wierzę, że na takim podejściu zyska każdy i ten, kto chce się nauczyć, staje się pomocny dla innych, bo zdobywa umiejętności rozwiązując praktyczne problemy oraz poznaje ciekawych ludzi. W pewnym momencie pojawiła się potrzeba, aby umożliwić absolwentom z różnych zakątków Polski spotkanie się na żywo. Najpierw zrobiliśmy pierwsze spotkanie i było to bardzo pozytywne doświadczenie. Zdecydowaliśmy się na drugi zlot absolwentów i po raz kolejny dostaliśmy dużo pozytywnej informacji zwrotnej. Organizując takie wydarzenie, patrzymy na to inaczej niż jak na “tymczasowy zysk”. Innymi słowy, organizacja tego spotkania jest bardzo droga i czasochłonna (jak ktoś robi spotkania na żywo, to wie o czym mówię), a koszt biletów pokrywa tylko mniejszą część wszystkich wydatków. Mówiąc wprost: w Excelu ta inicjatywa wskazuje straty finansowe. Ma to jednak ogromny sens z punktu widzenia absolwentów, bo pewne rzeczy zaczynają się dziać &#8211; ludzie znajdują pracę, odpowiedzi na swoje pytania, innych ludzi itd. Są jeszcze inne punkty &#8211; już wiele osób zaczęło pracować w tej branży po kursie. Są też osoby, które dołączyły do spółki DataWorkshop i realizują z nami konkretne projekty. Właśnie dlatego ten kurs stał się czymś więcej niż tylko kursem i chcę, aby rozwijał się dalej. Zaprosiłem trzech absolwentów 6. edycji kursu “Praktyczne uczenie maszynowe od podstaw”, aby podzielili się swoimi opiniami. To są różne osoby, które mają odmienne doświadczenia i mam nadzieje, że dzięki temu każdy znajdzie osobę, której historia do niego przemawia. Krzysiek &#8211; to człowiek, który już od dawna pracuje w IT i posiada spore doświadczenie. Uznał, że logicznym krokiem jego rozwoju jest uczenie maszynowe. Zaangażował się również do projektu warszawskiej grupy prognozowania smogu w ramach fundacji DataWorskhpop Foundation.&#160;...</p>
<p>Artykuł <a href="https://biznesmysli.pl/kiedy-i-jak-uczyc-sie-ml/">Kiedy i jak uczyć się Machine Learning?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://biznesmysli.pl">Biznes Myśli</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div class="lazyblock-speaker-spotify-Z2ewiJO wp-block-lazyblock-speaker-spotify"><div class="wp-block-columns are-vertically-aligned-center">
<div class="wp-block-column is-vertically-aligned-center">
<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter size-large is-resized"><a href="https://www.spreaker.com/user/9664330/bm-84-kiedy-i-jak-nauczyc-sie-ml_1" target="_blank"><img decoding="async" src="https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2020/02/spreaker.png" alt="" class="wp-image-2150" width="213" height="71"></a></figure></div>
</div>
<div class="wp-block-column is-vertically-aligned-center">
<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter size-large is-resized"><a href="https://open.spotify.com/episode/2rsXivTAxNdB9LnO0SxY75" target="_blank"><img decoding="async" src="https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2020/02/spotify-badge-button.png" alt="" class="wp-image-2149" width="192" height="93"></a></figure></div>
</div>
</div></div>


<p>W #84 odcinku poznasz 3 wyjątkowe osoby, które podzielą się swoimi przemyśleniami na temat rozwoju w zakresie uczenia maszynowego. Jak uczyć się Machine Learning? O czym  pamiętać i jak może wyglądać edukacja? Jeśli rozważasz poznać praktyczne oblicze uczenia maszynowego, to warto poznać opinie osób, które już zaczęły to robić. <br /><br /><br /></p>



<p>Powstało już kilka odcinków (np. <a rel="noreferrer noopener" href="https://biznesmysli.pl/jak-ugryzc-uczenie-maszynowe-od-strony-praktycznej/" target="_blank">61</a> czy <a rel="noreferrer noopener" href="https://biznesmysli.pl/co-moze-przyniesc-praktyczny-kurs-ml-i-kiedy-warto-sprobowac/" target="_blank">73</a>) podcastu z absolwentami kursów, każdy jest inny i na swój sposób wyjątkowy, ponieważ za każdą zaproszoną osobą stoi historia. Warto poszukać takiej, która jest Ci bliska i się zainspirować do działania, ale zacznijmy od początku i ważnego pytania, które zadaję sobie regularnie.  <br /><br /></p>



<span id="more-3801"></span>



<p></p>



<p><strong>Jak często zadajesz sobie pytanie: na czym polega sens życia? Myśląc o tym pewnie szybko zdajesz sobie sprawę, że jest to trudne pytanie. Są głosy, które twierdzą, że sens polega na tym, aby takiego pytania nie zadawać. Mi osobiście wydaje się, że takie podejście jest mało odpowiedzialne. Brzmi jak uciekanie od trudności zamiast tego, aby pozwolić sobie chociaż trochę nad tym pomyśleć.</strong> <br /><br /><br /></p>



<p>Jak to zwykle bywa tych prawd może być wiele w zależności od kontekstu. Brzmi to paradoksalnie, ale wygląda na to, że nasz świat jest tak skonstruowany. Zamiast słowa “prawda” można powiedzieć, że “doświadczeń” może być wiele. W zależności od tego, jaki bagaż życiowy ktoś ma za sobą, to mocno to wpływa na to, jak ten świat postrzega i jakie “prawdy” uznaje za te właściwe dla niego.&nbsp;<br /><br /></p>



<p><br />Ciężko w języku polskim oddać te różne znaczenia słowa “prawda”, dlatego odwołam się do języka rosyjskiego. Istnieją w nim słowa “<em>prawda</em>” i “<em>istina</em>”. Ta rosyjska &#8222;prawda&#8221; jest w pewien sposób relatywna &#8211; każdy ma swoją prawdę. Równolegle funkcjonuje &#8222;istina&#8221; jako pojęcie globalne, które zresztą ciężko w pełni poznać.<br /><br /></p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter size-large"><img decoding="async" width="524" height="420" src="https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2020/06/istina.png" alt="wizualizacja słowa &quot;istina&quot;" class="wp-image-3860" srcset="https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2020/06/istina.png 524w, https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2020/06/istina-300x240.png 300w" sizes="(max-width: 524px) 100vw, 524px" /><figcaption>Wizualizacja różnicy pomiędzy słowami &#8222;prawda&#8221; a &#8222;istina&#8221; w języku rosyjskim </figcaption></figure></div>



<p><br /><br />Po polsku można by powiedzieć, że “istina” to stan faktyczny. Tutaj jednak jest pewne wyzwanie, bo często jedynie wydaje nam się, że można poznać stan faktyczny w 100%, ponieważ możemy poznać tylko część faktów. Mówiąc “stan faktyczny”, mam na myśli taki stan, który na pewno jest, ale my jako ludzie, wykorzystując narzędzie, które mamy, możemy jedynie próbować go poznać (czasem coś poznajemy, co już jest sukcesem).<br /><br /></p>



<p>Wrócę do pytania, które postawiłem na początku, bo teraz mi łatwiej będzie powiedzieć, że mam kilka odpowiedzi na pytanie “na czym polega sens życia” lub tych moich prawd. W zależności od wielu czynników skłaniam się do różnych odpowiedzi, z resztą te moje prawdy ciągle ewoluują w czasie. Właśnie dlatego chciałem wyjaśnić, na czym polega w moim rozumieniu koncepcja “prawdy”. <br /><br /></p>



<p>Jedną z odpowiedzi jest <strong>rozwój</strong>. Świat można zdefiniować jednym słowem &#8211; rozwój. Ewentualnie dwoma &#8211; ciągły rozwój. Jeśli spojrzeć na świat z perspektywy trochę dłuższej niż jedno życie człowieka, np. 500 czy kilka tysięcy lat, to wtedy zrozumiesz, że ważnych spraw w ciągu życia człowieka jest stosunkowo mało. <br /><br /></p>



<p>Na przykład pewnie nie wiesz za wiele na temat swojego pra-pra-pra-pra-pra dziadka, natomiast wiesz na pewno, że mieli dziecko. Choć nie znasz ich imienia, co robili, jakie mieli hobby itd., wiesz, że mieli dziecko.&nbsp; Z Twojego punktu widzenia można byłoby powiedzieć, że to “najważniejsza sprawa ich życia”, ponieważ w innym wypadku nie byłoby Ciebie.<br /><br /><br /><br /></p>



<p>Z drugiej strony nie można tak upraszczać wszystkiego. Dzieci to potencjał, który należy rozwijać, aby każde nowe pokolenie stało się mądrzejsze niż poprzednie. Tutaj co prawda pojawia się szereg kolejnych pytań: czy jest sufit rozwoju? Czemu akurat rozwój w tej grze jest ważny? Zostawiam Cię&nbsp; z tymi pytaniami. Myślę, że takie rozważania mogą być wartościowe.&nbsp; Też proszę podziel się swoimi przemyśleniami ze mną w komentarzu lub napisz maila.&nbsp;<br /><br /></p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter size-large is-resized"><img decoding="async" src="https://media.giphy.com/media/2UvGtKnJKGyvKdvLFw/giphy.gif" alt="" width="366" height="206"/><figcaption>źródło: giphy.com</figcaption></figure></div>



<p><br /><br />Technologia może przyczynić się do znaczącego przyspieszenia rozwoju naszej cywilizacji. Jeśli jednak owa technologia będzie narzędziem w rękach egoistów, to będzie miała dokładnie odwrotny wpływ &#8211; degradujący. Żyjemy w paradoksalnym świecie, gdzie już nie można zatrzymać rozwoju technologii, ona pędzi jak ciężki pociąg lub czołg bez hamulców, jedynie możemy nadać jej odpowiedni ton: pozytywny lub negatywny. Wierzę, że nadanie tego tonu jeszcze nadal zależy od ludzi.<br /><br /></p>



<p>We wszystkim co robię, staram się przyczynić ku temu, aby technologia dla ludzi była czymś pozytywnym. Czuję głęboką wewnętrzną potrzebę, aby to robić. Właśnie dlatego poza tym, że pracuję z firmami i pomagam im wdrażać uczenie maszynowe we właściwy sposób, także uczę innych, jak to robić. Prowadzę szereg kursów online na DataWorkshop. Już przeszkoliłem ponad pół tysiąca osób. <br /><br /></p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter size-large is-resized"><img decoding="async" src="https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2020/06/szkolenie-1024x768.jpg" alt="Jak uczyć się Machine Learning?" class="wp-image-3819" width="490" height="368" srcset="https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2020/06/szkolenie-1024x768.jpg 1024w, https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2020/06/szkolenie-300x225.jpg 300w, https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2020/06/szkolenie-768x576.jpg 768w, https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2020/06/szkolenie-1536x1152.jpg 1536w, https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2020/06/szkolenie-1140x855.jpg 1140w, https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2020/06/szkolenie.jpg 2016w" sizes="(max-width: 490px) 100vw, 490px" /><figcaption>Vladimir na szkoleniu stacjonarnym w Warszawie w ramach inicjatywy &#8222;DataWorkshop Tour&#8221;</figcaption></figure></div>



<p><br /><br />Jeden z kursów to &#8222;Praktyczne uczenie maszynowe od podstaw&#8221;. Kursy są tak skonstruowane, aby z jednej strony przekazywać wiedzę w praktyczny sposób, a z drugiej również zwracać uwagę na proces i uświadomić sobie, co tak naprawdę robimy &#8211; nieustannie zadawać w głowie pytanie: jakie będą skutki tego czy innego rozwiązania?<br /><br /><br /></p>



<p>Chciałbym wspomnieć o trzech głównych celach, na których mi zależy najbardziej, kiedy edukuję.&nbsp;<br /><br /></p>



<p><strong>Po pierwsze, zależy mi na tym, aby przekazać wiedzę w praktyczny sposób.</strong><br /><br /></p>



<p>Tak się składa, że jestem praktykiem i lubię, kiedy rzeczy się dzieją, a nie tylko się o nich rozmawia. Moje podejście czasem zaskakuje, bo faktycznie realizując projekt, patrzę na to binarnie: działa albo nie. Nasz świat często jest bardziej skomplikowany, ale jednak da się poukładać myślenie w taki sposób, aby osiągać zamierzony cel. To jest kwestia złapania tego, co jest ważne i ciągłe posuwanie się do przodu. <br /><br /></p>



<p>Jeśli chodzi o przekazanie wiedzy, to podejście jest inne niż często to bywa. Mimo tego że kończyłem studia informatyczne, mało mi się to przydało w pracy i większość praktycznych rzeczy (czyli takich, które faktyczne mi pomagają rozwiązywać problemy) musiałem nauczyć się&nbsp; samodzielnie, czyli można powiedzieć, że jestem samoukiem. To jest istotna różnica, ponieważ mówię z własnego doświadczenia, a nie z samej teorii.<br /><br /><br /></p>



<p><strong>Po drugie, zależy mi na tym, aby zwrócić uwagę na odpowiedzialność i pobudzać świadomość. </strong></p>



<p>Skoro już wiesz, jak to zrobić, to warto uświadomić sobie, jakie mogą być tego konsekwencje. Człowiek będąc w komfortowych warunkach łatwo może zapomnieć, jakie są wyniki jego działania. Jedno z najlepszych lekarstw na to, to zamienić się rolami. W praktyce to oznacza, że przeprowadzasz w swojej głowie eksperyment, czyli stajesz wirtualnie w miejscu osoby, której dotyka tworzone rozwiązanie. <br /><br /></p>



<p>Następnie zadajesz sobie pytanie: jak z tym się czujesz? Oczywiście nadal zostaje wachlarz interpretacji, kto co lubi&nbsp; i może zaakceptować, natomiast zwykle taki eksperyment jest dobrym początkiem do pobudzanie swojej świadomości.<br /><br /><br /></p>



<p><strong>Po trzecie, chcę pomóc uwierzyć w swoje siły poprzez działania. </strong></p>



<p>Skoro już wiesz, jak to zrobić, nakładasz na to filtr etyczny, zostaje jeszcze nam jeden punkt &#8211; uwierzyć w siebie. Ostatnio za dużo jest coachów i generalnie rzecz biorąc dużo osób, które uczą jak żyć. Natomiast ja preferuję inną ścieżkę &#8211; pokazać na przykładzie, że człowiek potrafi robić różnem genialne rzeczy.&nbsp;<br /><br /><br /></p>



<p>Opowiem Ci historię, która wydarzyła się podczas ostatniej edycji kursu “Praktyczne prognozowanie szeregów czasowych”. Prawdopodobnie osoba, której dotyczy ta opowieść, czyta ten wpis, więc pozdrawiam Cię! Nie będę zdradzał imienia (z pewnych przyczyn kiedyś sama pewnie opowie tę historię). Bohater tej historii pracuje obecnie w instytucji rządowej. To jest temat zupełnie inny niż IT i tym bardziej machine learning. <br /><br /></p>



<p>Natomiast wpadł on na pomysł, aby stworzyć narzędzie, które prognozuje cenę energii na “jutro” (czyli codziennie prognozowanie 24 wartości). Zapisał się na kurs, wybrał pakiet “Indywidualny”, czyli taki, gdzie są cotygodniowe indywidualne konsultacje, podczas których podpowiadam, czego&nbsp; warto spróbować (ale nic sam nie robię). <br /><br /></p>



<p>Wynikiem jest to, że ten człowiek zbudował rozwiązanie co najmniej na tym samym poziomie, które są obecnie dostępne na rynku lub nawet lepiej. Mówiąc dostępne na rynku, mam na myśli większych graczy oraz zewnętrze rozwiązania (również zagraniczne). Dzięki temu sam sobie udowodnił, jak dużo potrafi zrobić.<br /><br /> </p>



<p>Podkreślę, że z mojej strony były tylko sugestie i podpowiedzi, natomiast cała realizacja była po stronie tej osoby. Osobiście jestem dumny za każdym razem, kiedy ktoś zaczyna wierzyć w siebie, w swój potencjał i działa. Piękna sprawa.</p>



<p>Indywidualne konsultacje to oczywiście fajna rzecz, ale oprócz tego na kursie jest wiele elementów, gdzie wspieram na różne sposoby. Jest także konkurs, który odbywa się na każdym kursie i to jest rzucanie się na głęboką wodę, ale nadal jest wsparcie, udostępniam tak zwane “startery”, aby każdy uczestnik mógł wystartować i poruszać się do przodu.<br /><br /></p>



<p>Co Ci się najbardziej podobało podczas kursu? </p>



<blockquote class="wp-block-quote"><p><br /><br /><em>Konkurs! &#8211; ponieważ maksymalnie przyspiesza proces nauki. Na początku myślałam, że co ja umiem po 2 modułach. Bardzo motywująco zadziałała na mnie rywalizacja i możliwość pracy na realnych danych. Wydaje mi się, że najwięcej nauczyłam się właśnie w te 2 tygodnie. Dużo także udało mi się zaobserwować rzeczy około pracy takich jak trzymanie lepszego porządku, wiara we własne pomysły, jak ważna jest walidacji pomysłów &#8211; na własnej skórze.</em></p><cite><br /><br /></cite></blockquote>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter size-large is-resized"><a href="https://dataworkshop.eu/pl/practical-machine-learning?utm_source=biznesmysli.pl&amp;utm_medium=article&amp;utm_campaign=pml7&amp;utm_term=banner&amp;utm_content=cta" target="_blank" rel="noopener noreferrer"><img decoding="async" src="https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2020/06/pml.png" alt="Praktyczne uczenie maszynowe - nauka " class="wp-image-3823" width="380" height="212"/></a></figure></div>



<p><br /><br /><strong>Ten kurs to coś więcej niż zwykły kurs!&nbsp;</strong></p>



<p>Dlaczego? Naszą rolą jest łączyć kropki, a nie tylko wykonać malutki kawałek pracy, np. opowiedzieć o temacie X i pójść do domu. W praktyce to oznacza maksymalnie pobudzać uczestników kursu do myślenia, zadawać pytania, zamiast podawać gotowe odpowiedzi. Między innymi kładziemy duży nacisk na pobudzenie ciekawości i inspirowanie. Zaszczepienie myślenia nastawionego na rozwiązanie problemów, zamiast szukania wymówek.<br /><br /><br /></p>



<p>Kolejny sposób łączenia kropek to zbudowanie odpowiedniego środowiska. To w pewnym sensie traktuję jako element sztuki, bo staram się stworzyć wizję, która potrafi zjednoczyć ludzi. Kurs jest prowadzony online, materiały już są nagrane, więc teoretycznie to można udostępniać ciągle na żądanie i być może biznesowo to bardziej by się opłacało (przynajmniej na krótkim etapie), ale to mija się z moim celem. <br /><br /></p>



<p>Cel jest znacznie głębszy niż stworzenie maszynki do generowania pieniędzy. Analizując pod różnymi kątami efektywności, można łatwo dojść do wniosku, że środowisko jest bardzo istotne. To środowisko decyduje, kim jesteśmy, jak zachowujemy się, jak myślimy. Oczywiście po naszej stronie jest wybór, w którym środowisku chcemy być. <br /><br /></p>



<p>W ramach kursu staramy się (to znacznie więcej niż tylko moja osoba) stworzyć pozytywne środowisko, które skłania do rozwoju. Mocny nacisk jest kładziony na aktywację i pobudzanie grupy uczestników. Mamy własny kanał komunikacyjny na Slacku i masę innych mechanizmów, które dają poczucie obecności, mimo tego że kurs jest online &#8211; np. webinar tzw. ”starter”, czyli podpowiedzi jak zacząć, mailingi z pomocnymi materiałami.<br /><br /></p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter size-large is-resized"><img decoding="async" src="https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2020/06/slack3-1.png" alt="Slack " class="wp-image-3864" width="447" height="270" srcset="https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2020/06/slack3-1.png 936w, https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2020/06/slack3-1-300x182.png 300w, https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2020/06/slack3-1-768x465.png 768w" sizes="(max-width: 447px) 100vw, 447px" /><figcaption>Dedykowany uczestnikom kursów DataWorkshop Slack </figcaption></figure></div>



<p><br /><br />Gdy oficjalnie kończy się kurs, nie oznacza to końca tej przygody. Część grupy decyduje się przerobić kurs jeszcze raz, bo wiele informacji trzeba powtórzyć, dlatego wszystkie materiały są zbierane i udostępniane. Wynik: część osób po zakończeniu kursu przerabia wspólnie go jeszcze raz. <br /><br /></p>



<p>Inna grupa ludzi, która chce od razu zaangażować się do projektu, ma taką możliwość w ramach<a href="https://dataworkshop.foundation/" target="_blank" rel="noreferrer noopener" class="broken_link"> fundacji DataWorkshop</a>. Wizją fundacji jest łączenie ludzi zainteresowanych tematyką uczenia maszynowego i sztucznej inteligencji i wykorzystanie tego w dobrym celu.  <br /><br /></p>



<p>Członkowie mogą w ramach organizacji stale rozwijać swoje kompetencje, a także zrealizować realny projekt, który przyczyni się do zmiany otaczającego nas świata. Obecnie już funkcjonuje wiele grup w całej Polsce, najbardziej aktywne to Warszawa, Katowice, Kraków, Białystok, Olsztyn, Poznań, Trójmiasto, Rzeszów, Lublin. <br /><br /></p>



<p>Wierzę, że na takim podejściu zyska każdy i ten, kto chce się nauczyć, staje się pomocny dla innych, bo zdobywa umiejętności rozwiązując praktyczne problemy oraz poznaje ciekawych ludzi.<br /><br /></p>



<p>W pewnym momencie pojawiła się potrzeba, aby umożliwić absolwentom z różnych zakątków Polski spotkanie się na żywo. Najpierw zrobiliśmy pierwsze spotkanie i było to bardzo pozytywne doświadczenie. Zdecydowaliśmy się na drugi <a href="https://dataworkshop.eu/alumniday2020">zlot absolwentów</a> i po raz kolejny dostaliśmy dużo pozytywnej informacji zwrotnej. <br /><br /></p>



<figure class="wp-block-embed-youtube aligncenter wp-block-embed is-type-video is-provider-youtube wp-embed-aspect-16-9 wp-has-aspect-ratio"><div class="wp-block-embed__wrapper">
<iframe title="Absolwenci | Online kurs &quot;Praktyczne uczenie maszynowe od podstaw&quot; | DataWorkshop" width="960" height="540" src="https://www.youtube.com/embed/MUCLm2gPtac?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen></iframe>
</div><figcaption>Spotkanie absolwentów kursów DataWorkshop (2019)</figcaption></figure>



<p><br /><br />Organizując takie wydarzenie, patrzymy na to inaczej niż jak na “tymczasowy zysk”. Innymi słowy, organizacja tego spotkania jest bardzo droga i czasochłonna (jak ktoś robi spotkania na żywo, to wie o czym mówię), a koszt biletów pokrywa tylko mniejszą część wszystkich wydatków. Mówiąc wprost: w Excelu ta inicjatywa wskazuje straty finansowe. Ma to jednak ogromny sens z punktu widzenia absolwentów, bo pewne rzeczy zaczynają się dziać &#8211; ludzie znajdują pracę, odpowiedzi na swoje pytania, innych ludzi itd. <br /><br /><br />Są jeszcze inne punkty &#8211; już wiele osób zaczęło pracować w tej branży po kursie. Są też osoby, które dołączyły do spółki DataWorkshop i realizują z nami konkretne projekty. <br /><br /><br /><br /><strong>Właśnie dlatego ten kurs stał się czymś więcej niż tylko kursem i chcę, aby rozwijał się dalej.</strong></p>



<hr class="wp-block-separator"/>



<p></p>



<p><br /><br />Zaprosiłem trzech absolwentów 6. edycji kursu “Praktyczne uczenie maszynowe od podstaw”, aby podzielili się swoimi opiniami. To są różne osoby, które mają odmienne doświadczenia i mam nadzieje, że dzięki temu każdy znajdzie osobę, której historia do niego przemawia.<br /><br /></p>



<p><strong>Krzysiek</strong> &#8211; to człowiek, który już od dawna pracuje w IT i posiada spore doświadczenie. Uznał, że logicznym krokiem jego rozwoju jest uczenie maszynowe. Zaangażował się również do projektu warszawskiej grupy <a href="https://github.com/dataworkshop/dw-warsaw-project">prognozowania smogu</a> w ramach fundacji <a href="https://dataworkshop.foundation/" class="broken_link">DataWorskhpop Foundation</a>.&nbsp;<br /><br /><br /></p>



<p><strong>Cześć Krzysiek. Przedstaw się: kim jesteś, czym się zajmujesz, gdzie mieszkasz.</strong><br /><br /></p>



<p></p>



<div class="wp-block-media-text alignwide is-stacked-on-mobile" style="grid-template-columns:22% auto"><figure class="wp-block-media-text__media"><img decoding="async" width="770" height="1024" src="https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2020/06/krzysiek-770x1024.jpg" alt="" class="wp-image-3891" srcset="https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2020/06/krzysiek-770x1024.jpg 770w, https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2020/06/krzysiek-226x300.jpg 226w, https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2020/06/krzysiek-768x1021.jpg 768w, https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2020/06/krzysiek.jpg 1000w" sizes="(max-width: 770px) 100vw, 770px" /></figure><div class="wp-block-media-text__content">
<p class="has-normal-font-size">Nazywam się Krzysztof Wrona. Mieszkam w Warszawie. Zawodowo jestem współwłaścicielem małego software house&#8217;u. Jest to niewielka, dziesięcioosobowa firma. W ramach tej firmy wykonujemy w większości dedykowane rozwiązania dla klientów, ale to są również integracje i usługi w zakresie rozwoju, wsparcia i utrzymania. Prywatnie, jestem mężem cudownej żony i ojcem dwójki wspaniałych dzieciaków.</p>
</div></div>



<p><br /><br /><strong>Masz duże doświadczenie w IT. </strong><br /><br /></p>



<p>Tak, to już około 20 lat.<br /><br /><br /></p>



<p><strong>Teraz aktywnie angażujesz się w to, żeby się rozwinąć również w kierunku uczenia maszynowego. Skąd ten pomysł? Dlaczego akurat ten kierunek?</strong><br /><br /></p>



<p>Powodów mniejszych lub większych jest sporo &#8211; jednym, dwoma zdaniami nie da się tego powiedzieć, bo jest to bardziej złożone. Są to zarówno powody osobiste, jak i powody wynikające z tego, jak świat się zmienia, jak się zmienia branża IT i to, że ja w tej branży działam.&nbsp;<br /><br /><br /></p>



<p>Główny powód jest taki, że mnie to po prostu bawi. Sprawia mi to przyjemność, jest to interesujące i w ogóle traktuję <em>machine learning</em> jako wstęp do szerzej rozumianej sztucznej inteligencji.&nbsp;<br /><br /></p>



<p>Również pojawiły się mniejsze powody jak lekkie wypalenie zawodowe, trochę inne czynniki. Jeśli chodzi o firmę to wiadomo, że odbywa się na naszych oczach pewnego rodzaju rewolucja. Oczywiście to się nie odbywa teraz, ale to rewolucja, którą bym podzielił na dwie części. <br /><br /></p>



<p>Pierwsza jest związana z rozwojem chmur i tym wszystkim co z chmurami jest związane i druga związana z rozwojem <em>machine learningu</em> w sztucznej inteligencji szeroko rozumianej. To jest bardzo powiązane ze sobą, jedno napędza drugie. Uważam, że każda firma, która jest w tej chwili w IT (zwłaszcza firma pokroju <em>software house</em>, która tworzy jakieś rozwiązania dla klientów), musi w tym świecie się odnaleźć.<br /><br /></p>



<p> Musi w tym świecie się poruszać i tworzyć rozwiązania dostosowane, integrujące, dające możliwość skorzystania z obydwu tych światów.&nbsp;<br /><br /></p>



<p>Tych mniejszych rewolucji, związanych z samymi systemami informatycznymi, jest oczywiście więcej. Tutaj bym wyróżnił coś, co się akurat teraz ostatnio dzieje (w ostatnich latach czy ostatnim roku), a co mnie szczególnie interesuje. Jest to powiązane z DataWorkshop, z tym co się odbędzie na jesieni (kurs NLP). <br /><br /></p>



<p>Mianowicie chodzi mi o rewolucje, gdzie <em>chatboty</em> zastępowane są <em>voicebotami</em>. Wszystko to zmierza w kierunku zmiany sposobu interakcji użytkowników z systemami informatycznymi. <br /><br /></p>



<p>To są zastosowania w naszych rozwiązaniach, być może teraz na pierwszy rzut oka tak to nie wygląda, bo my tworzymy tradycyjne rozwiązania, ale patrząc w przyszłość, biorąc pod uwagę to, co się w ogóle wokół dzieje, nie tylko jaki jest z tym boom związany, ale ja patrzę nie przez pryzmat tego boomu, który się w tej chwili odbywa, tylko takich realnych korzyści. <br /><br /></p>



<p>Ja bardziej patrzę na realne korzyści dla użytkowników końcowych, którzy nie potrzebują nawet wiedzy, że tam gdzieś z tyłu jest <em>machine learning, </em>sztuczna inteligencja, algorytmy mniej lub bardziej tradycyjne. Patrzę na wplatanie <em>machine learningu</em> w dotychczasowe rozwiązania, może małymi kroczkami, natomiast dające realne korzyści.&nbsp;<br /><br /><br /></p>



<p><strong>Jesteś absolwentem kursu online <a rel="noreferrer noopener" href="https://dataworkshop.eu/pl/practical-machine-learning?utm_source=biznesmysli.pl&amp;utm_medium=article&amp;utm_campaign=pml7&amp;utm_term=text&amp;utm_content=cta" target="_blank">&#8222;Praktyczne uczenie maszynowe od podstaw&#8221;</a>. Kurs trwa 2 miesiące + tydzień przed i tydzień po. Czy kurs spełnia Twoje oczekiwania? Co najbardziej zapamiętałeś i co wydaje się być dużą wartością w Twoich oczach?</strong><br /><br /></p>



<p>Kurs jak najbardziej spełnił moje oczekiwania. Powiem nawet, że spodziewałem się mniej. Ja w społeczności DataWorkshop znalazłem się dopiero przychodząc na kurs, w związku z tym moja wiedza była minimalna na ten temat. Jestem bardzo zadowolony.&nbsp;<br /><br /><br /></p>



<p>Pierwsza główna zaleta, co podobało mi się w kursie (coś co się pojawia wśród absolwentów i w trakcie omawiania samego kursu, czy podejścia w kursie) &#8211; <strong>od samego początku działamy praktycznie</strong>. Cały czas pracujemy na danych, na kodzie, na zadaniach do wykonania. <br /><br /></p>



<p>To nie odbywa się po wstępie teoretycznym, tylko to jest fajnie przeplatane, że jeśli jest jakiś materiał teoretyczny, pojawia się jakaś nowa wiedza (nowy algorytm, podejście, sposób analizy danych), to robimy to na przykładzie i realnie. Tak naprawdę od pierwszego workbooka, jaki wykonujemy na kursie, możemy zatrzymać się, rozwinąć to poszczególne zadanie i naprawdę nad nim spędzić dużo czasu, bardzo dużo się nauczyć. Jest to naprawdę bardzo fajne, praktyczne podejście.&nbsp;<br /><br /><br /></p>



<p>Ciężar teoretycznie jest zrzucony na zdobywanie wiedzy w dużej mierze samodzielnie. Jest to nieuniknione, nie ma takiej możliwości, żeby w kursie, który trwa 2 miesiące, wtłoczyć komuś całą wiedzę teoretyczną. Poza tym ona jest chyba zbędna, bo każdy idzie w jakimś indywidualnym kierunku. W związku z tym to, co daje kurs, to fajny obraz całości. <br /><br /></p>



<p>Przechodzi przez tematy tradycyjnych algorytmów, jak i mamy tutaj <em>deep learning</em>, który jest wstępem dalej do NLP. Naprawdę każdy może, mając obraz mniej więcej całości, znaleźć gdzieś jakąś działkę dla siebie.&nbsp;<br /><br /></p>



<p>Doskonale wiemy, że <em>machine learning</em> jest już tak rozwiniętą dziedziną, że ona sama w sobie jest ogromna i nie można się generalnie zajmować tym, ponieważ wydaje mi się, że to jest w tej chwili już niemożliwe. Specjalizacja tak czy siak przed każdym stoi, czy to pójdzie jako <em>data scientist</em> do pracy, czy będzie się zajmował od strony, która mi się marzy, czyli tworzenia rozwiązań, kreowania ich, wypracowywania ich razem z klientem i budowania ich niejako w całości.<br /><br /></p>



<p>Bardzo fajnym pomysłem jest &#8222;wstępniak&#8221; z Pythona. Mimo że jestem programistą, to wcześniej z Pythonem nie miałem związku, natomiast bardzo fajny był ten tydzień początkowy, wejście w język po to, żeby się na tych mniej istotnych szczegółach nie skupiać już w trakcie samego kursu. To jest bardzo fajne powiązanie i jest świetnie zorganizowane na sam początek.<br /><br /><br /></p>



<p><strong>Jak oceniasz konkurs? Wydaje mi się, że aktywnie się w niego angażowałeś.&nbsp;</strong></p>



<p>Tak, zaraz przejdę do konkursu Jeśli chodzi o sam proces dydaktyczny kursu, to świetnym uzupełnieniem są <strong>webinary</strong> &#8211; długie, wyczerpujące temat i bardzo dużo wnoszące. W kursie dajesz materiały też w formie książkowej i również tam są nagrania.</p>



<p><br /> Z mojego punktu widzenia te webinary bardzo dużo wnoszą. Rzadko mi się udawało oglądać je na bieżąco. Zwykle oglądałem je kolejnego dnia, czy nawet na początku kolejnego tygodnia. Natomiast one bardzo dużo wnosiły i są bardzo wartościowym elementem w kursie.&nbsp;<br /><br /></p>



<p>Oczywiście, <strong>konkurs</strong>. Ja się zaangażowałem w konkurs i to była bardzo dobra decyzja. Nawet jeśli to było kosztem większej ilości czasu spędzonego na rozwiązywaniu problemów pobocznych, czyli samej walce z tym, jak wyjąć dane w Pythonie, jak podejść do analizy danych, żeby było trochę szybciej, bo mi to długo schodziło i długo czekałem na kolejny wynik. Problemy, które są w całej tej otoczce, ale które są bardzo istotne. <br /><br /></p>



<p>Idąc tokiem kursu, nie zawsze jest na to czas i nie zawsze można przez to przejść. Mało tego, to, co robimy przy konkursie, to jest tak naprawdę jeszcze bardziej praktyczna realizacja praktyki związanej z samym tokiem kursu. Ponieważ tu jesteśmy już całkiem pozostawieni samymi sobie, przynajmniej na pewien czas. <br /><br /></p>



<p>Naprawdę musimy uruchomić ten proces twórczy, zaczynają się kombinacje. Ja byłem jedną z osób, które akurat sugerowały, że może warto robić dwa konkursy. Może rozbić ten konkurs na dwie części, czyli konkurs właściwy i kontynuację później, po pierwszych wynikach. Byłem jednym z tych użytkowników, którzy raczej chcieli to rozbudowywać. Także to też była ogromna zaleta.&nbsp;<br /><br /></p>



<p>Mówiąc ogólnie, kurs daje dosyć dobrą orientację w tematyce jako całość. Jest to bardzo ważne. Tak naprawdę do tej pory wiedzę czy zainteresowania czerpałem z Internetu. Nie wchodziłem głęboko w temat, nie kupowałem książek związanych z <em>machine learning. </em><br /><br /></p>



<p>Może pomijając jedną w zeszłym roku, która była związana z C# i była po prostu okropna, fatalna &#8211; nigdy więcej takich książek pojawiających się u nas. Jestem po kursie i odradzam takie lektury. Ja mogę ją później podać i broń Boże nie czytać tej książki przed zrobieniem jakiegoś kursu lub w ogóle łagodniejszym wejściem w ten temat, bo to było straszne przeżycie. <br /><br /></p>



<p>Nie zniechęciłem się jednak i tak naprawdę dopiero zacząłem wgryzać się w tę tematykę po zapisaniu się na kurs w zeszłym roku w zimie. Wtedy się dopiero pojawiły książki i jakby głębiej wchodziłem w ten temat.&nbsp;<br /><br /></p>



<p>Teraz przede mną jest czas wyboru tej specjalizacji, o której wspominałem. Do tej pory wiedziałem, że mnie to interesuje, interesuje mnie sztuczna inteligencja, <em>machine learning. </em>Teraz po kursie mogę powiedzieć, co konkretnie mnie interesuje, jaka dziedzina wiedzy. Z mojego punktu widzenia nie mogę się doczekać jesiennego <a href="https://dataworkshop.eu/pl/nlp" target="_blank" rel="noreferrer noopener">kursu NLP</a>, bo moje pomysły i to, z czym chcę związać przyszłość, jest związane właśnie z NLP, voice botami, z różnymi usługami z tym związanymi.&nbsp;<br /><br /></p>



<p>Dla porównania ostatnio słuchałem webinaru innego kursu i to też warto zrobić. Chociażby po to, żeby mieć perspektywę i polecam innym zrobić to samo, aby sobie jeszcze lepiej uświadomić wartość w DataWorkshop. Obejrzałem program tego innego kursu, który też trwał wiele tygodni, gdzie w ostatnim tygodniu kursanci mieli wykonać jakieś zadanie machine learning. <br /><br /></p>



<p>Nie mając wiedzy i doświadczenia wcześniej, może byłoby to dla mnie atrakcyjniejsze. W tym momencie widzę przewagę Twojego podejścia na kursie. Jest to zupełnie inne spojrzenie na ten temat. Może tam też jest ogląd różnych problemów i całości, natomiast tych praktycznych umiejętności wydaje się być dużo mniej. <br /><br /></p>



<p>Tam w ogóle nie było mowy o konkursie, który w Twoim kursie bardzo dużo wniósł. Osoby, które się zaangażowały przypuszczam, że mogłyby ze startu zacząć praktycznie od następnego dnia działać w jakimś realnym projekcie.&nbsp;<br /><br /></p>



<p>To nie jest wszystko. Wychwalam, ale pewne rzeczy wynikają też z mojej historii, doświadczenia i z punktu widzenia 20 lat tworzenia mniejszych lub większych systemów dla klienta. To, co wnosi wartość to jest to, że od samego początku trzeba być troszeczkę ponad pewnymi szczegółami. To nie jest ważne, czy to będzie Python czy jakiś inny język. <br /><br /></p>



<p>Tak samo nie jest ważne jaki będzie algorytm. Tu jest bardzo ważne to, że w wielu kwestiach ujmujesz generalnie podejście. Nie rozmawiamy o jakiś parametrach, szczegółach.&nbsp;<br /><br /></p>



<p>Istotny aspekt to filozofia, podejście, etyka stosowania machine learning. Często na studiach nawet informatycznych przerabia się jakiś język programowania, nie mówiąc w ogóle o aspektach miękkich samego tworzenia aplikacji. To jest to, co też u Ciebie jest uwypuklone, że tworzymy te rozwiązania dla ludzi &#8211; po coś.<br /><br /></p>



<p> One mają wnosić konkretną korzyść. Korzyść rozumianą w sensie dobrego wkładu dla szerokiego grona osób. Nie w sensie korzyści dla wybranej osoby kosztem innych. To są takie rzeczy, których na czystych, technicznych studiach jest mniej.&nbsp;<br /></p>



<p>Czasami pojawiają się osoby, czy to ze świata IT, które doskonale programują, znają konstrukcje języka programowania itd., a potem konstruują niepraktyczne aplikacje dla końcowych użytkowników. Tu jest pierwsze banalne ćwiczenie: <br /><br /></p>



<blockquote class="wp-block-quote"><p>&#8222;<em>Drogi Programisto &#8211; używałbyś tej aplikacji? No nie, tego by się nie dało używać. To czemu robisz to ludziom?&#8221;</em></p></blockquote>



<p><br /><br />Przenosząc tutaj na język machine learning to ten aspekt jest istotny.<br /></p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter size-large is-resized"><img decoding="async" src="https://media.giphy.com/media/dZX3AduGrY3uJ7qCsx/giphy.gif" alt="" width="351" height="262"/><figcaption>źródło: giphy.com</figcaption></figure></div>



<p><br /><br />Sam <em>machine learning</em> czy sztuczna inteligencja technologicznie to przecież nie jest żadna rewolucja. To są po prostu algorytmy. One też są wykonywane na komputerach, cała technologia clouda, przede wszystkim moc, którą dostaliśmy w ostatnich latach, umożliwiła rozwój. Klucz jest w szukaniu tych zastosowań. <br /><br /></p>



<p>Z mojego punktu widzenia najważniejsze jest to, żeby te zastosowania również pojawiły się w przyziemnych systemach, nie tylko w rozwiązaniach, które serwują nam duzi gracze. Chodzi o to, żeby sprowadzić zastosowanie sztucznej inteligencji pod strzechę, czyli do zwyczajnych systemów realizujących realne procesy w firmach.<br /><br /><br /></p>



<p><strong>Praktyczność, ale również tematy związane z etyką, to jest temat, który mnie osobiście bardzo mocno martwi i staram się go też maksymalnie szerzyć, bo wierzę, że większość ludzi, jak posłucha tego, to tak trochę bardziej się obudzą i bardziej świadomie popatrzą na to, co robią i być może tego czegoś złego, będzie się wydarzało trochę mniej. Przynajmniej taką mam nadzieję.</strong><br /><br /></p>



<p>Myślę, że to jest kluczowa sprawa w tym, jak zbudowana jest w ogóle społeczność wokół DataWorkshop. To jest kolejny efekt kursu i coś, co jest niesamowitym plusem. Odbywamy kurs, a my teraz rozmawiamy, ja działam w grupie warszawskiej, mogę coś realizować, mogę wymieniać poglądy z innymi osobami, czyli realizować pewną zasadę: <em>nie rób wszystkiego sam, bo nie wiesz wszystkiego. </em>Ciągle się uczymy.&nbsp;<br /><br /></p>



<p>To też jest bardzo istotne, nawet z punktu widzenia tworzenia rozwiązań dla klientów. Dzięki kursowi i temu, co się dzieje po nim (kontakt z wszystkimi osobami), mam możliwość popracowania wśród osób takich jak ja, które się uczą, wchodzą w temat i próbujemy coś tworzyć. <br /><br /></p>



<p>Nie wskakujemy na głęboką wodę, tak że po kursie zostaję sam i sam próbuję się rozwijać, a potem skaczę na głęboką wodę i próbuję coś robić dla konkretnego klienta. To jest bardzo istotna zaleta, że możemy to kontynuować i realizować w praktyce.<br /><br /></p>



<p>Ja już nie mówię nawet o takiej satysfakcji, że jak teraz rozmawiamy w ramach projektów, które są realizowane w grupie warszawskiej, czy w innych miastach, że jest nieukrywana przyjemność, że wiemy, o czym mówimy, używamy czasami technicznych pojęć i doskonale się rozumiemy &#8211; to jest super. To jest w pewnym sensie przeciągnięcie kursu na następne lata i wzajemne korzystanie ze swojej wiedzy.<br /><br /></p>



<figure class="wp-block-embed-youtube wp-block-embed is-type-video is-provider-youtube wp-embed-aspect-16-9 wp-has-aspect-ratio"><div class="wp-block-embed__wrapper">
<iframe title="Predykcja smogu - wyniki konkursu na Kaggle | Warszawa #11" width="960" height="540" src="https://www.youtube.com/embed/V1Af5K34BsE?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen></iframe>
</div><figcaption>Materiał ze spotkania warszawskiej grupy, która działa w ramach DataWorkshop Foundation </figcaption></figure>



<p><br /><br /><br /><strong>Bardzo dziękuję Krzyśku za Twój czas. Wspomniałeś o <a href="https://dataworkshop.eu/pl/nlp" target="_blank" rel="noreferrer noopener">kursie NLP &#8211; dodam, że ten kurs rusza 28 września</a>. Dzięki jeszcze raz i życzę, żeby projekt warszawski, w który teraz jesteś zaangażowany, prężnie się rozwijał i aby też zdobyte umiejętności miały miejsce, gdzie możesz je zastosować po to, żeby komuś żyło się na tym świecie lepiej.</strong><br /><br /><br /></p>



<p>Dziękuję również.<br /><br /><br /></p>



<hr class="wp-block-separator"/>



<p><br /><br /></p>



<p>Historia<strong> Ani </strong>pokazuje, jak można w ciekawy sposób łączyć różne obszary działania. Przez dłuższy czas działała w obszarze związanym z bio-medycyną, następnie zaczęła dodawać do tego warstwę technologiczną. Obecnie pracuje w TomTom, ale ma pomysł na <a href="http://brainiverse.eu/">platformę</a>, która ma pomóc naukowcom szybciej i łatwiej wynajdywać informacje w naukowych publikacjach. Dzięki temu świat naukowy stanie się jeszcze bardziej transparentny.&nbsp;<br /><br /><br /></p>



<p><strong>Cześć Ania. Przedstaw się: kim jesteś, czym się zajmujesz i gdzie mieszkasz.</strong><br /><br /></p>



<p>Nazywam się Anna Gorzkiewicz. Mieszkam w Łodzi. Z zawodu jestem biotechnologiem po Politechnice Łódzkiej. Ostatnie prawie 10 lat poświęciłam badaniom naukowym w branży biomedycznej, ale z czasem zatęskniłam za matematyką i postanowiłam, że coś muszę z tym zrobić, więc zaczęłam się uczyć programować w Pythonie. <br /><br /></p>



<p>To mnie olśniło, stwierdziłam, że to jest dokładnie to, czego mi brakowało. Zaczęłam się w tym rozwijać, a ponieważ z reguły stawiam sobie dość ambitne cele, to postanowiłam wybrać kierunek możliwie najbardziej ambitny, więc wybrałam <em>machine learning. </em>Tak właśnie trafiłam na Twój kurs. Od dwóch lat jestem <em>data scientist </em>w TomTom. <br /><br /></p>



<div class="wp-block-media-text alignwide is-stacked-on-mobile" style="grid-template-columns:19% auto"><figure class="wp-block-media-text__media"><img decoding="async" width="200" height="200" src="https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2020/06/anna-gorzkiewicz-1.jpg" alt="Anna Gorzkiewicz" class="wp-image-3845" srcset="https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2020/06/anna-gorzkiewicz-1.jpg 200w, https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2020/06/anna-gorzkiewicz-1-150x150.jpg 150w, https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2020/06/anna-gorzkiewicz-1-75x75.jpg 75w" sizes="(max-width: 200px) 100vw, 200px" /></figure><div class="wp-block-media-text__content">
<p class="has-normal-font-size">Dosyć szybko się tam rozkręciłam. Mam już jakieś pierwsze sukcesy, nawet zarządzam projektem, w którym w dużej mierze miałam wpływ na to, jak powstał i jak w ogóle wygląda. Obecnie wszystko super i rozwijam się dalej.</p>
</div></div>



<p><br /><br /><strong>Brzmi bardzo optymistycznie. Powiedz, co ostatnio ciekawego przeczytałaś?</strong><br /><br /></p>



<p>Właśnie w tym momencie czytam książkę Daniela Kahnemana &#8222;Pułapki myślenia&#8221; i już wiem, dlaczego wszyscy ją polecają. Autor ma bardzo ciekawe przemyślenia i spostrzeżenia. Czuć tam poziom naukowca.<br /><br /></p>



<p>Ostatnio czytałam też książkę &#8222;Jak działa Google&#8221;, ponieważ sama rozkręcam startup i chcę się zainspirować z różnych stron. W tej książce rzeczywiście było parę takich wskazówek, które nawet mam zapisane na tablicy, aby tworzyć rzeczy zaskakujące, nadzwyczaj użyteczne. Jest jeszcze jedna rzecz, która mi się bardzo spodobała w tej książce. <br /><br /></p>



<p>To fakt, że nazywają swoich pracowników &#8222;kreatywnymi geniuszami&#8221;. To jest super, bardzo fajne podejście. Trochę teraz traktują takich ludzi jak inną rasę, z innymi problemami, innymi celami, ale ewidentnie widać, że z ludźmi kreatywnymi można tworzyć super rzeczy i nawet czasem nie trzeba się obawiać o to, czy coś się uda, czy nie. Zawsze coś wymyślą.<br /><br /></p>



<p>Ponieważ zajmuję się mózgiem na doktoracie, to też ostatnio kupiłam książkę &#8222;Mózg, władca czasu&#8221;, napisaną przez profesora, neurobiologa i psychologa Deana Buonomano. On nawet schodzi do poziomu molekularnego, jak mózg rzeczywiście liczy czas, jak nas wyłapuje w tym świecie, który płynie. To też bardzo ciekawe, bo naukowe. Do mnie to przemawia.&nbsp;<br /><br /></p>



<p>Czytałam też jeszcze bardzo fajną książkę &#8222;The Other Brain&#8221; Douglasa Fieldsa. Mówi ona o części mózgu, o której chyba mało kto wie. Ludzie myślą, że to tylko neurony, a tak naprawdę neurony to jest tak mniej więcej masowo &#8211; połowa mózgu, a druga część to jest tkanka glejowa i w tym komórki (które zresztą badam) astrocyty. <br /><br /></p>



<p>Wszystko wskazuje na to, że ta tkanka glejowa odpowiada za powstanie inteligencji i świadomości na poziomie ewolucji. Bardzo ciekawa książka, też taka trochę naukowa. Zainteresowanym polecam.<br /><br /><br /></p>



<p><strong>Myślę, że osoby, które też się zajmują tematami związanymi z bio + technologia, mogą tutaj bardzo się zainspirować. A to, że starasz się teraz te rzeczy łączyć, to jest bardzo ciekawe. </strong><br /><br /></p>



<p><strong>Zresztą przed naszą rozmową o tym rozmawialiśmy i o jednym z Twoich projektów, nad którym obecnie pracujesz. Warto powiedzieć, że dodawanie technologii, konkretnie uczenia maszynowego może przyczynić się do ogromnego postępu w tym obszarze.&nbsp;</strong><br /><br /></p>



<p><strong>Powiedziałaś, że najpierw uczyłaś się Pythona, potem znalazłaś kurs DataWorkshop. Już jesteś po kursie, jesteś absolwentką 6. edycji &#8222;Praktyczne uczenie maszynowe od podstaw&#8221;. Czy kurs spełnił Twoje oczekiwania? Co Ci się najbardziej spodobało? </strong><br /><br /></p>



<p>Tak, na pewno spełnił moje oczekiwania. Może nawet troszkę przerósł, bo teoretycznie przerobiłam wcześniej jakieś kursy, w których poznałam różnego rodzaju algorytmy, ale tak naprawdę na Twoim kursie dopiero zauważyłam, że ja nic nie wiem. Rzeczywiście, tutaj mamy wiedzę na najwyższym poziomie. <br /><br /></p>



<p>Bardzo dużo było takich praktycznych trików programistycznych, co dla mnie, jako osoby niebędącej programistą, było bardzo pomocne. To bardzo praktyczny i merytoryczny kurs, więc to wszystko jak najbardziej spełniło moje oczekiwania, a przerosło, ponieważ ja tylko chciałam płynnie umieć stosować algorytmy, a tymczasem nauczyłam się znacznie więcej. Poznałam, jak to tak naprawdę powinno się to tworzyć.&nbsp;<br /><br /></p>



<p>Co mi się najbardziej spodobało? Na pewno spodobał mi się konkurs, bo był nie lada wyzwaniem dla mnie. Był w tym obszarze, który u Ciebie dopiero zaczęłam szlifować na kursie. To było takie niesamowite, że przez półtora tygodnia nie byłam w stanie, kombinując na różne sposoby, przeskoczyć o punkcik wyżej, żeby polepszyć mój model.<br /><br /></p>



<p> Tak przynajmniej wynikało z ocen na<em> </em>Kaggle. W ostatniej chwili dopiero stworzyłam ze dwa modele, który jeden drugiego pobił i tam rzeczywiście wskoczyłam trochę wyżej. Ostatecznie wyszło na to, że one i tak się praktycznie nie liczyły, ale to było dla mnie ważne że dałeś swój feedback, że obserwowałeś. <br /><br /></p>



<p>Widać było, że poświęciłam na to dużo czasu, bardzo mnie to wciągnęło i pamiętam, że powiedziałeś, że jeden z moich modeli, których nie wybrałam, mógłby wskoczyć na trzecie miejsce<em>. </em>Dla mnie to było takie: &#8222;<em>wow, czyli jednak nie jest najgorzej ze mną&#8221;.</em> To było super. Więc chyba mnie poziom zaskoczył.<br /><br /><br /></p>



<p><strong>Kurs też właśnie jest tak skonstruowany, żeby przeżyć na własnej skórze, czym jest przyuczenie się i lepiej zacząć tak z powagą, szacunkiem podchodzić do pewnych ustawień. Odnośnie do feedbacku, to było tak, że m.in. model, który wytrenowałaś, miał znacznie wyższą pozycję, ale nawet nie zdawałaś sobie sprawy z tego, że tak jest.&nbsp;</strong><br /><br /><br /></p>



<p><strong>Będziesz przerabiać na jesień kurs &#8222;NLP przetwarzanie języka naturalnego&#8221;. Jesteś jedną z osób, które o ten kurs w swoim czasie dopytywały, co też pozytywnie wpłynęło na to, że ten kurs się pojawił.</strong><br /><br /><strong> </strong></p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter size-large is-resized"><a href="https://dataworkshop.eu/pl/nlp?utm_source=biznesmysli.pl&amp;utm_medium=article&amp;utm_campaign=nlp1&amp;utm_term=banner&amp;utm_content=cta" target="_blank" rel="noopener noreferrer"><img decoding="async" src="https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2020/06/4.png" alt="" class="wp-image-3888" width="394" height="150" srcset="https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2020/06/4.png 820w, https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2020/06/4-300x114.png 300w, https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2020/06/4-768x292.png 768w" sizes="(max-width: 394px) 100vw, 394px" /></a></figure></div>



<p><br /><br /><strong>To zawsze jest tak, że ilość rzeczy, które się chce zrobić, jest znacznie większa niż to, ile człowiek fizycznie może zrobić tym bardziej, że kurs NLP przez rok się zbierał, tworzyłem brudnopisy itd. Tego materiału teraz mam mnóstwo, aby powstał kurs, coś bardziej ustrukturyzowanego, takie coś, co daje wartość namacalną.&nbsp;</strong><br /><br /></p>



<p><strong>Porozmawiajmy teraz o tym, jaki będzie następny krok z Twojej strony. Już wspomniałem o tym, że masz pomysły, żeby połączyć pewne obszary, Twoje doświadczenie z różnych zawodów, dziedzin.&nbsp;</strong><br /><br /></p>



<p>To było tak, że poświęciłam tej nauce sporo lat, jeżeli chodzi o badania naukowe i widziałam, że coś tutaj nie do końca działa. W pewnym momencie, postanowiłam napisać artykuł o tym, co nie działa w nauce i szczerze mówiąc, to też przerosło moje oczekiwania, bo wiedza, którą wtedy nabyłam, była porażająca. <br /><br /></p>



<p>Fakty w tym artykule zawarte są porażające, jako że naprawdę mamy problem z jakością nauki. Zapraszam do lektury artykułu &#8222;Globalny problem współczesnej nauki. Jakość badań biomedycznych&#8221;. To spowodowało, że poczułam złość na to, że tak jest, ale przez to też postanowiłam, że chcę to zmienić. Zawsze chciałam otworzyć swoją firmę, więc stwierdziłam, że może by to połączyć.<br /><br /></p>



<p> Chcę połączyć dwie dziedziny &#8211; naukę z technologią. Chcę stworzyć platformę dla naukowców, która będzie miała na celu przyspieszenie procesu zdobywania wiedzy, ale wiedzy wysokiej jakości. Tutaj właśnie dlatego algorytmy <em>Natural Language Processing, </em>ponieważ większość danych, informacji naukowych jest ukryta w artykułach. <br /><br /></p>



<p>Artykułów przybywa jeden co 30 sekund, tj. jakiś milion na rok, więc nikt nie jest w stanie tego przeczytać, a już na pewno nie da się przeanalizować wszystkiego i wyciągnąć z tego wniosków. Mamy tu problem poznawczy. Produkujemy wiedzę, ale co dalej? <br /><br /></p>



<p>Uważam, że tutaj idealne są właśnie algorytmy, które im więcej tych danych mają, tym są lepsze. Uczą się znajdować schematy, czyli dokładnie to, czego potrzebujemy, żeby połączyć dane i wyciągnąć z nich wnioski.&nbsp;<br /><br /></p>



<p>Uważam, że jeżeli coś takiego będzie dostępne globalnie dla naukowców, a taki mam plan, to może naprawdę wpłynąć na zwiększenie jakości tego, co naukowcy tworzą, zwiększenie jakości ich wiedzy i przez to przyspieszenie rozwoju nauki i może nawet wyciągnięcie wniosków z tego, co już teoretycznie wiemy, bo są dane ukryte w artykułach, ale nikt jeszcze nie był w stanie połączyć odpowiednich kropek, żeby jakiś wniosek naukowy wyciągnąć.<br /><br /></p>



<p> Mniej więcej takie jest założenie, że mnóstwo zapytań ludzi z różnych branż, dziedzin nauki, z różną ciekawością, da algorytmom <em>input</em> do poszukiwania takich połączeń, których wcześniej nie było. Dopiero mnóstwo takich połączeń może stworzyć esencję wiedzy, która kto wie, co nam da. Tak naprawdę myślę, że tam coś jest ukryte i my jeszcze o tym nie wiemy.<br /></p>



<p><strong>Zgadzam się, że tworzy się obecnie ogromne ilości treści naukowych. Liczba informacji cyfrowych, czyli takich, które da się przetworzyć w sposób cyfrowy, wzrasta w sposób wykładniczy. Analizować to w sposób manualny jest już po prostu niemożliwe. Takie narzędzie, które może tu pomóc, przyspieszyć, już samo w sobie brzmi sensownie. Pozostaje tylko kwestia realizacji tego, żeby to było przydatne dla ludzi.</strong><br /><br /></p>



<p><strong>W ogóle świat naukowców jest bardzo ciekawy. Dużo się teraz mówi o tym, jak obecna sytuacja związana z pandemią wpłynie na rozwój nauki. </strong><br /><br /></p>



<p><strong>Naukowcy teraz nie podróżują na różne konferencje. Organizacje, które ponosiły koszty, z jednej strony się cieszą, bo są mniejsze wydatki, ale z drugiej strony nie do końca wiadomo, jak to wpłynie, bo naukowcy dość często są zamknięci i siedzą w swoich przysłowiowych &#8222;piwnicach&#8221; i tak naprawdę nie zawsze w ogóle piszą o tym w swoich publikacjach. </strong><br /><br /></p>



<p><strong>Nawet jeśli piszą, to nikt nie czyta za bardzo publikacji. Nie ma możliwości, ponieważ tego jest za dużo. Te konferencje same w sobie nie były wartością, że ktoś tam się dowie czegoś nowego wprost, tylko bardziej ludzie się poznają i w ten sposób wymieniają wiedzę.&nbsp;</strong><br /><br /></p>



<p>Tak, ale szczerze mówiąc, też uważam, że interakcje naukowców są mega ważne i rzeczywiście nawet o tym piszę także w artykule, że każdy robi tam coś w tym zamkniętym laboratorium, potem to publikuje. Nikt nie wie, jak to zrobił, przez co przeszedł itd. Właśnie chodzi o to, żeby ta platforma też dała możliwość komunikacji między naukowcami. <br /><br /></p>



<p>Czasami naukowcy robią dokładnie to samo w różnych miejscach świata, nie wiedząc o tym, a mogliby współpracować, żeby poszerzyć horyzonty, jeśli chodzi o podejście do danego zagadnienia itd.&nbsp;<br /><br /></p>



<p>Jak najbardziej kooperacja oraz interdyscyplinarność (bo na to też chcę postawić) &#8211; to wszystko chciałabym, żeby miało miejsce na tej platformie.<br /><br /><br />&nbsp;</p>



<p><strong>Dziękuję bardzo za podzielenie się opinią o kursie, ale też swoimi planami po kursie. Życzę samych sukcesów i wszystkiego dobrego.&nbsp;</strong><br /><br /></p>



<p>Bardzo Ci dziękuję i wszystkiego dobrego dla Ciebie również.<br /><br /><br /></p>



<hr class="wp-block-separator"/>



<p><br /><br /></p>



<p><br /><br /><strong>Marcin</strong>  &#8211; skromny i bardzo pomocny człowiek. To zresztą było świetnie widać na kursie, kiedy podpowiadał w trakcie kursu innym osobom, jak można rozwiązać dany problem lub spojrzeć na coś w inny sposób. Zaangażował się także w projekt katowickiej grupy w ramach DataWorkshop Foundation. <br /><br /></p>



<p>Ten projekt analizuje dane wypadków drogowych, aby móc wpłynąć&nbsp; na to, aby było ich mniej. To wszystko dopiero zaczyna się, ale sama wizja tego, że dzięki technologii można zaoszczędzić komuś zdrowia lub życie, brzmi super! Jeśli ten temat jest Ci bliski, to dołącz do grupy! Tu są <a href="https://github.com/dataworkshop/dw-katowice-project/tree/master/accidents">notatki ze spotkań</a> roboczych grupy i inne materiały.<br /><br /><br /></p>



<p><strong>Cześć Marcin. Przedstaw się: kim jesteś, czym się zajmujesz, gdzie mieszkasz.</strong><br /><br /></p>



<p>Jestem programistą. Pracuje we wrocławskim software house&#8217;ie, który specjalizuje się w budowaniu rozwiązań, związanych z szeroko rozumianym marketingiem i reklamami w Internecie. Sam proces kupowania reklam i cały ekosystem z technicznego punktu widzenia jest bardzo ciekawy, więc jak na razie jestem bardzo zadowolony. Mieszkam we Wrocławiu.<br /><br /><br /></p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter size-large is-resized"><img decoding="async" src="https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2020/06/pobrane.png" alt="Marcin Maślany " class="wp-image-3841" width="435" height="435" srcset="https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2020/06/pobrane.png 512w, https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2020/06/pobrane-300x300.png 300w, https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2020/06/pobrane-150x150.png 150w, https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2020/06/pobrane-75x75.png 75w" sizes="(max-width: 435px) 100vw, 435px" /><figcaption>Marcin Maślany &#8211; absolwent 6 edycji kursu &#8222;Praktyczne uczenie maszynowe od podstaw&#8221;</figcaption></figure></div>



<p><strong>Zainteresowałeś się tematem uczenia maszynowego, przerobiłeś kurs. Jesteś absolwentem kursu &#8222;Praktyczne uczenie maszynowe od podstaw&#8221;. Skąd pojawił się pomysł na badanie tematu machine learning?</strong><br /><br /></p>



<p>To chyba bardziej moja ciekawość i chęć nauczenia się czegoś nowego. W projektach, które robiłem, uczenia maszynowego nie było za wiele, a jak już było, to te rozwiązania pochodziły od zewnętrznych firm. To takie trochę &#8222;czarne pudło&#8221; było dla mnie i teraz próbuję je sobie wybielić, zobaczyć, co jest w środku, w pełni to zrozumieć.&nbsp;<br /><br /><br /></p>



<p><strong>Jak już wspomniałem, jesteś absolwentem kursu &#8211; czy spełnił Twoje oczekiwania? Co Ci się najbardziej spodobało?&nbsp;</strong><br /><br /></p>



<p>Jeśli chodzi o to, co mi się najbardziej podobało, to może krótko powiem:</p>



<ul><li>wiele intuicji,&nbsp;</li><li>dużo przykładów,</li><li>praktyczne podejście.&nbsp;</li></ul>



<p>To było bardzo fajne.&nbsp;<br /><br /><br /></p>



<p>Jest jeszcze inna kwestia, która dotyczy Ciebie bezpośrednio, Vladimir. Bez względu na to, o czym się opowiada, jeśli ktoś jest faktycznie danym tematem zainteresowany, to dobrze się go słucha. Właśnie to Twoje zaangażowanie, Twoje zainteresowanie tym tematem i sposób, w jaki o tym opowiadasz, bardzo pomaga. Ja po tym kursie jestem bardzo zainteresowany i zaciekawiony tym i chcę to dalej robić. Także dziękuję, że mnie tym bakcylem zaraziłeś.<br /><br /></p>



<p><strong>Dzięki! Tutaj właśnie też ciekawa rzecz się wydarzyła po kursie, bo zaangażowałeś się również w <a href="https://github.com/dataworkshop/dw-katowice-project" target="_blank" rel="noreferrer noopener">projekt DataWorkshop Foundation</a>. Obecnie jesteś zaangażowany w jeden z projektów w Katowicach. Jak to się stało, że się w niego włączyłeś i akurat dlaczego tam działasz?</strong><br /><br /><br /></p>



<p>Po kursie zaangażowałem się w projekt, który dotyczy wypadków na terenie województwa śląskiego. Dostaliśmy dane od policji, staramy się przewidzieć, czy w danym miejscu, o danej godzinie, być może na jakimś konkretnym odcinku drogi będzie wypadek.&nbsp;<br /><br /></p>



<p>Zaangażowałem się, bo moje doświadczenie z praktycznymi projektami w uczeniu maszynowym było niewielkie. Tak naprawdę dopiero zaczynam i po prostu to doświadczenie chciałem zdobyć, a że ludzie są tam bardzo fajni, to wydaje mi się, że jest to dla mnie duża wartość.<br /><br /><br />&nbsp;</p>



<p><strong>Bardzo mnie cieszy, kiedy widzę kontynuację nauki w sposób praktyczny u uczestników moich kursów, a tym bardziej gdy dzieje się to w dobrym celu, realnie wpływającym na jakość naszego życia. Projekt, który w tej chwili jest rozwijany w Katowicach, jest jednym z ciekawszych, dlatego zachęcam wszystkim zainteresowanych do dołączenia.</strong><br /><br /></p>



<p><strong>Powiedziałeś, że kurs spełnił Twoje oczekiwania. Jak myślisz, komu warto go polecić? Mam na myśli profil człowieka. Jakie doświadczenie ktoś powinien mieć, żeby ten kurs mu się przydał?&nbsp;</strong><br /><br /></p>



<p>Wydaje mi się, że kurs jest wartościowy tak naprawdę dla każdego, chociaż zdecydowanie osoby, które jakieś doświadczenia programistyczne już miały, będą potrafiły sobie poradzić zdecydowanie lepiej. Kurs jest na tyle wartościowy, że każdy tam się może odnaleźć. Wystarczy tak naprawdę zaangażowanie, więc wydaje mi się, że jakby patrzenie w kategoriach osób, którym on by się przydał to&#8230; wystarczy się zaangażować. To wydaje mi się, że jest najważniejsze.<br /><br /><br /><br /></p>



<p><strong>Co będzie dalej? Jak uczenie maszynowe może się przydać w Twojej obecnej pracy?</strong><br /><br /></p>



<p>W moje branży jest sporo miejsc, gdzie uczenie maszynowe znajdzie swoje zastosowanie np. wykrywanie botów. Jest nawet taka firma, z którą w ramach jednego z projektów kiedyś się integrowaliśmy. Chodzi przede wszystkim o to, żeby wychwycić sztuczny ruch i nie licytować możliwości wyświetlenia reklamy urządzeniom, które zostały zakwalifikowane jako boty.&nbsp;<br /><br /></p>



<p>Byłem też kiedyś na konferencji, gdzie jeden z prelegentów opowiadał o tym, jak można wykorzystać jakąś prostą metodę, to się chyba nazywało <em>induction rule system</em>. Ta metoda polegała na tym, żeby maszyny, które licytują (albo to co stoi przed tymi maszynami) przepuszczały tylko taki ruch, którym my z dużym prawdopodobieństwem będziemy zainteresowani.&nbsp;<br /><br /></p>



<p>Jeszcze gdzie indziej można wykorzystać algorytm <em>factorization machines </em>do optymalizacji CTR, czyli liczby kliknięć. Można też próbować zgadywać, za ile należy licytować, tak żeby wygrywać, ale nie przepłacać. Cały mechanizm polega na tym, że gdy przychodzi do nas ruch, my licytujemy się z innymi maszynami o możliwość wyświetlenia reklamy konkretnemu użytkownikowi.<br /><br /></p>



<p>Podsumowując, zdecydowanie miejsce jest. Potrzebny jest tylko czas i fajny klient, który chce takie rzeczy i takie rozwiązania wdrażać.<br /><br /><br /></p>



<p><strong>Bardzo fajnie, że też rozważasz, jak można to wdrożyć w obecnym miejscu pracy. Na koniec chciałbym podziękować Ci za to, że znalazłeś czas na to, żeby podzielić się swoim doświadczeniem i wiedzą.&nbsp;</strong><br /><br /></p>



<p><strong>Chciałbym jeszcze wrócić do wątku, związanego z projektem w Katowicach, bo też warto tutaj połączyć te kropki. Jak na początku powiedziałeś, jesteś z Wrocławia. Projekt, w który teraz się zaangażowałeś, jest w Katowicach, więc stąd można wyciągnąć wniosek, że obecność fizyczna w punkcie A nie jest konieczna, żeby działać z projektem w punkcie B. </strong><br /><br /></p>



<p><strong>Teraz wszystko się odbywa online, więc też to zachęta dla innych osób, żeby się zaangażować. To jest bardzo ciekawy projekt, bo bazuje na prawdziwych danych z “naszego podwórka”. Tym samym praca w ramach tej inicjatywy ma realny wpływ na nasze otoczenie. Zachęcam wszystkich zainteresowanych do włączenia się w projekt.</strong><br /><br /></p>



<p>Tak, zdecydowanie zapraszamy wszystkich chętnych.<br /><br /></p>



<p><strong>Dzięki wielkie. Życzę wszystkiego dobrego i do usłyszenia.</strong><br /><br /></p>



<p>Dziękuję i Tobie również do usłyszenia.<br /><br /></p>



<p></p>



<p>Siódma edycja kursu “Praktyczne uczenie maszynowe” rusza 5 października 2020 i potrwa 8 tygodni. Jeśli masz obawy, że Twoja znajomość Pythona jest bardzo podstawowa, to polecam przerobić tuż przed tym kurs satelitę, czyli <a href="https://dataworkshop.eu/pl/intro-python?utm_source=biznesmysli.pl&amp;utm_medium=article&amp;utm_campaign=ip3&amp;utm_term=text&amp;utm_content=cta" target="_blank" rel="noreferrer noopener">“Praktyczne wprowadzenie do Pythona”</a>, który rusza 14 września i potrwa 3 tygodnie (kończy się tuż przed głównym kursem).<br /><br /></p>


<fieldset style="border: 2px solid; padding: 4; padding-left: 5%; padding-right: 5%; padding-top: 3%">
<strong>Uwaga<img src="https://s.w.org/images/core/emoji/14.0.0/72x72/2757.png" alt="❗" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /><img src="https://s.w.org/images/core/emoji/14.0.0/72x72/2757.png" alt="❗" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /><img src="https://s.w.org/images/core/emoji/14.0.0/72x72/2757.png" alt="❗" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></strong></p>
<p>Kupując kurs wcześniej &#8211; dostajesz zniżkę, w czerwcu 30%, w lipcu 20%, w sierpniu 10%. Dzięki temu jest możliwość dla osób zdecydowanych obniżyć koszt.</p>
</fieldset>



<p><br /><br />Jeśli rozważasz, czy machine learning jest dla Ciebie, to warto oprócz słuchania podcastu BiznesMyśli, obserwować społeczność DataWorkshop. Na początek polecam np. przerobić <a href="https://dataworkshop.eu/challenge">wyzwania</a> lub <a href="https://dataworkshop.eu/matrix">transformację</a>. To są bezpłatne inicjatywy, gdzie na nagraniach krok po kroku tłumaczę podstawy w ramach przygotowanych materiałów wideo, a na koniec dostajesz proste zadanie do zrobienia. Możesz to potraktować jako łagodny sposób wejścia do świata uczenia maszynowego za pomocą małych, ale skutecznych kroków.&nbsp;<br /><br /></p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter size-large is-resized"><a href="https://dataworkshop.eu/matrix?utm_source=biznesmysli.pl&amp;utm_medium=article&amp;utm_campaign=pml7&amp;utm_term=text&amp;utm_content=cta" target="_blank" rel="noopener noreferrer"><img decoding="async" src="https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2020/06/transformacja.png" alt="" class="wp-image-3901" width="464" height="185" srcset="https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2020/06/transformacja.png 848w, https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2020/06/transformacja-300x120.png 300w, https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2020/06/transformacja-768x306.png 768w" sizes="(max-width: 464px) 100vw, 464px" /></a></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter size-large is-resized"><img decoding="async" src="https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2020/06/transformacja-2.png" alt="" class="wp-image-3902" width="432" height="72" srcset="https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2020/06/transformacja-2.png 858w, https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2020/06/transformacja-2-300x50.png 300w, https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2020/06/transformacja-2-768x129.png 768w" sizes="(max-width: 432px) 100vw, 432px" /></figure></div>



<p><br /><br /><br />Na koniec chciałbym życzyć Ci dużo zdrowia. Też mam prośbę, poleć ten odcinek jednej osobie, której może być pomocny. Dziękuję, że jesteś, że czytasz i do usłyszenia. Wszystkiego dobrego.</p>



<p><br /><br /></p>
<p>Artykuł <a href="https://biznesmysli.pl/kiedy-i-jak-uczyc-sie-ml/">Kiedy i jak uczyć się Machine Learning?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://biznesmysli.pl">Biznes Myśli</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://biznesmysli.pl/kiedy-i-jak-uczyc-sie-ml/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
