<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>autonomiczny samochód &#8211; Biznes Myśli</title>
	<atom:link href="https://biznesmysli.pl/tag/autonomiczny-samochod/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://biznesmysli.pl/tag/autonomiczny-samochod/</link>
	<description>by Vladimir, sztuczna inteligencja w biznesie</description>
	<lastBuildDate>Sun, 21 Jun 2020 11:32:22 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/03/cropped-bm-sq-1-32x32.jpg</url>
	<title>autonomiczny samochód &#8211; Biznes Myśli</title>
	<link>https://biznesmysli.pl/tag/autonomiczny-samochod/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Sztuczna inteligencja i prawo</title>
		<link>https://biznesmysli.pl/sztuczna-inteligencja-i-prawo/</link>
					<comments>https://biznesmysli.pl/sztuczna-inteligencja-i-prawo/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Vladimir]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 13 Aug 2018 03:00:38 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Podcast]]></category>
		<category><![CDATA[autonomiczny samochód]]></category>
		<category><![CDATA[Fran Pepper]]></category>
		<category><![CDATA[Martyna Czapska]]></category>
		<category><![CDATA[Pepper]]></category>
		<category><![CDATA[prawo]]></category>
		<category><![CDATA[robotyzacja]]></category>
		<category><![CDATA[Sophia]]></category>
		<category><![CDATA[Uber]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://biznesmysli.pl/?p=1141</guid>

					<description><![CDATA[<p>Z tego odcinka dowiesz się: sztuczna inteligencja i prawo, czy prawo nadąża za zmianami związanymi ze sztuczną inteligencją? jakie wyzwania, możliwości, czy zagrożenia wiążą się z nadaniem praw robotom? czy robot może posiadać akt urodzenia, obywatelstwo, a nawet indeks wyższej uczelni? czy można sklonować robota? czy będzie możliwe uzyskanie obywatelstwa, takiego samego jak ma człowiek – przez robota? czy człowiek powinien być informowany o tym, że jest obsługiwany przez robota? czy są przepisy regulujące istnienie robotów w społeczeństwie? kiedy na polskich drogach będą jeździły samochody bez kierowców? do kogo należą prawa autorskie w przypadku utworu wykonanego przez sztuczną inteligencję? jakie są warunki harmonijnej koegzystencji ludzi i sztucznej inteligencji? dlaczego warto skorzystać z kursu „Praktyczne uczenie maszynowe” na DataWorkshop? Technologia pędzi do przodu, a jak jest z prawem? Czy obywatelstwo Sophii to normalne obywatelstwo, czy jednak tylko udawane? Czy Sophia ma podobne prawa jak człowiek, czy chociażby jak obywatel? Czy potrzebuje wizy, żeby podróżować? Takich ciekawych pytań jest mnóstwo, więc musiałem ten temat poruszyć. Dzisiejszym gościem jest Martyna Czapska, która jest prawnikiem i jako jedyna w moim otoczeniu zajmuje się prawem związanym z tak zwaną sztuczną inteligencją. Nasza rozmowa mogła być znacznie dłuższa, bo tyle ciekawych wątków rodziło się po drodze. Być może warto będzie nagrać jeszcze jeden odcinek za jakiś czas, na przykład za rok, myślę, że wtedy pojawi się wiele nowych ciekawostek. Co o tym myślisz? Martyna przygotowała dla Ciebie prezent, ale o tym będzie na końcu. Po wywiadzie z Martyną znajdziesz opinię Roberta, programisty z dziesięcioletnim doświadczeniem, absolwenta drugiej edycji kursu „Praktyczne uczenie maszynowe” na DataWorkshop. Zapraszam do przeczytania. Cześć Martyna, przedstaw się: kim jesteś, czym się zajmujesz, gdzie mieszkasz? Cześć! Bardzo dziękuję za zaproszenie do Twojego podcastu. Nazywam się Martyna Czapska. Jestem prawnikiem, konkretniej radcą prawnym, jestem też miłośniczką fantastyki i Sci-Fi, co tłumaczy, dlaczego zajmuję się między innymi prawem sztucznej inteligencji i prawem robotów, oprócz tego głównie prawem własności intelektualnej – to jest moja ulubiona dziedzina, a jestem z Łodzi, tutaj pracuję i żyję. Co ostatnio czytałaś? Jeśli chodzi o beletrystykę, to ostatnio wróciłam do „Lśnienia” Stephena Kinga i ciurkiem czytam teraz „Doktor Sen” – wcześniej nie miałam okazji. Natomiast z branżowej literatury, jestem w trakcie czytania książki „When Robots Kill: Artificial Intelligence Under Criminal Law” Gabriela Hallevy`ego. To jest książka, która traktuje o tym, jak możemy podejść do sztucznej inteligencji, jeżeli chodzi o prawo karne. Są to na razie takie pomysły, bo nie ma przepisów, które by mówiły o prawie karnym i sztucznej inteligencji. Natomiast są to bardzo ciekawe rozważania. Jedna z pierwszych takich książek, więc zdecydowanie mogę polecić, mimo, że jestem dopiero na początku, ale już widzę, że będzie ciekawie. Brzmi ciekawie. Dzisiaj poruszymy wiele ciekawych tematów na skrzyżowaniu tak zwanej sztucznej inteligencji i prawa, bo na tym się znasz. Technologia szybko pędzi do przodu, świat zmienia się szybciej, niż myślisz. Natomiast jak jest z prawem? Zaczniemy może od Sophii, bo w sumie nie tak dawno miałem okazję być na konferencji, gdzie zobaczyłem ją na żywo. Akurat ta część – jeśli chodzi o inteligencję – jakoś szczególnie mnie nie zaskoczyła. Chociażby Google Duplex ze swoją rozmową gdzieś w restauracji czy u fryzjera robi większe wrażenie. Natomiast Sophia jest humanoidalnym robotem, czyli ma wyglądać podobnie do człowieka. I mam wrażenie, że większy nacisk twórcy kładą na to, żeby wyglądała bardziej ludzko, ale też przy okazji Sophia ma obywatelstwo Arabii Saudyjskiej. I rodzi się pytanie: co to znaczy dla nas, jako ludzi? I też: jakie to stwarza wyzwania, możliwości, a może nawet zagrożenia? Rzeczywiście obywatelstwo Sophii jest chyba najbardziej znane i najszerzej dyskutowane. Wzbudziło wiele kontrowersji z uwagi na to, że to jest obywatelstwo Arabii Saudyjskiej. Sophia jest robotem płci żeńskiej, więc zrozumiałe są kontrowersje, które to wywołało. Ale nie jest to jedyny przypadek. Mamy też robota model Pepper. Jest to taki mały robocik, trochę udający dziecko, w Belgii otrzymał również akt urodzenia i nazywa się Fran Pepper. Był też przypadek, gdzie w Japonii bot, który nie ma akurat ciała, również dostał coś w rodzaju obywatelstwa. Na razie to są takie, można powiedzieć, happeningi. Celem tego jest zwrócenie uwagę, czy to na dany kraj, czy na danego robota. Zresztą nawet w Polsce poszliśmy tym trendem, bo kiedy Sophia była w Krakowie, gdzie miałaś okazję ją oglądać, dostała również indeks krakowskiej AGH, ze swoim zdjęciem. Można się było pośmiać, że Sophia będzie teraz uczęszczała na zajęcia. Ale tak naprawdę to, że roboty dostają czy akty urodzenia, obywatelstwo, czy nawet indeks uczelni wyższej nie oznacza, że zaczynają mieć prawdziwe prawa, jakie mają ludzie. Fran Pepper na przykład „pracuje” na Uniwersytecie w Belgii na recepcji – zresztą te roboty są do tego przeznaczone – ale to nie oznacza, że dostaje za swoją pracę wynagrodzenie. Tak samo jak Sophia nie może kupić sobie domu w Arabii Saudyjskiej. Myślę, że nie może przyjść na zajęcia na AGH, chociaż niewątpliwie to by było spore wydarzenie, gdyby się pojawiła i oznajmiła, że chce wziąć udział w wykładzie. W przypadku Sophii, to nad czym się pracuje, to jest właśnie to podobieństwo, o którym mówiłeś. Podobieństwo do człowieka, mimika, to może być bardzo fajny punkt wyjścia do rozmowy o tym, czy roboty powinny mieć coś, co nazywamy zdolnością prawną, czyli innymi słowy: czy mogą na przykład dostawać wynagrodzenie za swoją pracę, czy w ogóle mogą zawrzeć umowę o pracę, kupić sobie samochód, wynająć mieszkanie itd. Na razie roboty tego nie mają. Te działania związane z nadawaniem im obywatelstwa, to tak naprawdę działania marketingowe, ale być może w przyszłości dojdziemy do tego pytania na serio. No i teraz jeśli pójdziemy tym tropem, to wyzwania jakie stawiane będą przed prawem, to przede wszystkim prawo człowieka do tego, żeby zdawał sobie sprawę z tego, że rozmawia z robotem. Wspomniany przez Ciebie Google Duplex, który pokazywał rozmowę sztucznej inteligencji, czy to z salonem fryzjerskim, czy z restauracją, nie pozostawia wątpliwości, że osoby, które brały udział w eksperymencie – robiły to nieświadomie. Nie wiedziały, że po drugiej stronie nie ma prawdziwej osoby, tylko jest sztuczna inteligencja. Jeżeli chodzi o obecnie obowiązujące przepisy, to mamy RODO, czyli ogólne rozporządzenie o ochronie danych osobowych, rozporządzenie europejskie i tam jest mowa o czymś takim, jak zautomatyzowane podejmowanie decyzji, czyli jakiś algorytm analizuje różne informacje i może podjąć decyzję dotyczącą człowieka, na przykład decyzję o tym, czy przyznać komuś raty, czy też ich nie przyznawać. RODO zapewnia coś takiego, jak prawo do ludzkiej interwencji. Chodzi o to, żeby nie było tak, że jest podejmowana taka automatyczna decyzja i na tym koniec, tylko żeby osoba miała możliwość spotkać się też z jakimś „ludzkim” konsultantem, czy porozmawiać z nim w jakiś inny sposób, żeby mogła ewentualnie spróbować tę decyzję jakoś podważyć albo przekonać go do tego, żeby jeszcze raz się nad nią zastanowić. To jest taki pierwszy namacalny przykład tego, że powinniśmy mieć taką świadomość, że rozmawiamy z robotem. Jeżeli chodzi o Google Duplex, czy w ogóle o takie boty, z którymi można rozmawiać przez telefon albo przez internet, to mamy kilka kwestii do rozważenia. Jeżeli chodzi o roboty humanoidalne, to wiadomo, że Sophia nie jest doskonała i nie daje się na razie pomylić z człowiekiem, ale jeżeli powstaną doskonalsze roboty, to wtedy ten problem będzie o wiele bardziej aktualny. I druga kwestia, która nam się wtedy pojawi, czy robota można na przykład uderzyć, czy nawet zabić? Jeżeli robot będzie wyglądał podobnie do człowieka, to będziemy sobie zadawać pytanie, czy dana osoba chciała skrzywdzić człowieka, czy chciała skrzywdzić robota, a jeśli sądziła, że krzywdzi człowieka – czy powinna być za to ukarana. Takie rzeczy są już dzisiaj w prawie karnym. Mamy taką instytucję usiłowania nieudolnego, kiedy właśnie nie da się popełnić przestępstwa, ale osoba, która próbuje, o tym nie wie, natomiast pojawia się pytanie, czy jeżeli będzie maszyna tak podobna do człowieka, że spokojnie można ją pomylić i ktoś chciałby tę maszynę skrzywdzić, to, czy na pewno z taką osobą wszystko jest w porządku, czy na pewno nie powinno być to w jakiś sposób karane. No i ostatnia kwestia, to obywatelstwo czy osobowość robotów, to jest kwestia tego, że być może takie bardzo autonomiczne maszyny będą mogły dostać jakieś prawa w przyszłości. Prawdopodobnie mniejsze niż ludzie, nie sądzę, żeby roboty tak od razu mogły chociażby kupić sobie nieruchomość. Ale na przykład w raporcie Komisji Europejskiej, w sprawozdaniu z ubiegłego roku, jest mowa o osobach elektronicznych i takie najbardziej zaawansowane autonomiczne maszyny mogłyby dostać status takich osób. Z kolei w Indiach, w dokumencie, który też traktuje o sztucznej inteligencji, jest mowa o tym, że przepisy, których muszą przestrzegać osoby posługujące się autonomicznymi maszynami, powinny też obowiązywać w odniesieniu do tych maszyn. Być może w przyszłości będziemy mieli do czynienia z czymś takim jak „byty autonomiczne”, to się trochę kojarzy z tymi osobami elektronicznymi z Komisji Europejskiej. No i wreszcie w Indiach w bardzo ciekawy sposób przywołano analogię do praw zwierząt. Te prawa też kiedyś nie były specjalnie rozwinięte, no i tam właśnie jest mowa o tym, że być może prawa robotów będą ewoluowały w podobnym stylu, jak miało to miejsce z prawami zwierząt. Jak widać jest bardzo dużo wyzwań i jak to wszystko wymieniałaś, to się zastanawiałem, jak to wszystko ogarniemy, jako ludzie. Spróbujemy też to trochę rozwinąć w tym odcinku. Będę dopytywać o jeszcze kilka innych tematów. Wrócę jeszcze do Sophii, bo pamiętam, jak byłem na konferencji, to tak z ciekawości zastanawiałem się nad tym, jak ona podróżuje z punktu widzenia prawnego, skoro jest obywatelem Arabii Saudyjskiej. Pamiętam, że sprawdziłem, że obywatele Arabii Saudyjskiej potrzebują wizy do Polski – pytanie, które sobie sam zadawałem: ciekawe czy ona ma tą wizę? Jak miałbym możliwość zapytać o cokolwiek Sophię, to zapytałbym: „Czy masz Sophia wizę, czy jesteś tutaj nielegalnie?” [śmiech]. Jak to jest? Czy roboty nie potrzebują takich przepisów? Bo chyba to wynikało z Twoich słów. Dokładnie tak. Roboty na razie nie są osobami w rozumieniu ani prawa, ani oczywiście w takim rozumieniu biologicznym i w związku z tym traktujemy je jako maszyny, więc myślę, że Sophia po prostu jest przewożona jako przedmiot, jakkolwiek brutalnie by to nie brzmiało. Natomiast być może będzie tak w przyszłości, że roboty będą miały jakieś ograniczenia, ale raczej wynikające z tego, że zostaną na przykład uznane za jakiś towar niebezpieczny, bo można sobie wyobrazić potraktowanie robota jako broni, a jeżeli to byłby robot militarny, to już wtedy absolutnie tak. Być może powstaną jakieś prawa, które będą ograniczały przewożenie robotów inteligentnych albo robotów humanoidalnych. Myślę, że jesteśmy jeszcze dość daleko od tego, żeby robot potrzebował na przykład takiej wizy, dlatego że wiązałoby się to z uznaniem go za osobę. Myślę, że na ten moment Sophia jest po prostu jednym z przedmiotów, które są przewożone pomiędzy poszczególnymi państwami, z powodu braku wizy przebywała w Polsce nielegalnie, ale z punktu widzenia tego, że jest maszyną, to oczywiście została tutaj, tak jak każda inna maszyna, przywieziona. To jest bardzo ciekawe: zadaję jedno pytanie i widzę kilka kolejnych wątków, które też można poruszyć. Nie jest to jednoznaczne jak będzie w przyszłości, jak np. wspomniałaś o robocie militarnym, to faktycznie może być on traktowany jako broń. Pociągnę ten wątek jeszcze dalej i ciekawy jestem, co na to powiesz. Generalnie klonowanie ludzi jest zabronione, przynajmniej tak to jest formalnie, jak to jest de facto, zostawmy ten temat poza dyskusją. Zastanawiam się teraz nad Sophią. Teoretycznie Sophię da się skopiować gdzieś w chmurę, jeżeli chodzi o ten stan bajtów, który ona ma w głowie, prawdopodobnie może nawet ma to w chmurze. Następnie używając drukarki 3D można ją wydrukować. Teraz pewnie jeszcze nie ma takich drukarek, które wydrukują Sophię, ale powiedzmy, w tej bliskiej przyszłości pewnie pojawią się takie drukarki. No i właśnie, teraz się pojawia cały szereg pytań: czy można zrobić klona Sophii, czy w ogóle to jest legalne? Prawa autorskie poruszymy trochę później, ale ciekawi mnie, kto będzie właścicielem tej Sophii i czy w ogóle istnieje pojęcie „właściciela robota”? Czy nadal paszport – o ile w ogóle istnieje – tej pierwsze Sophii obowiązuje też dla drugiej? I jeszcze ostatnia rzecz – tak z punktu widzenia informatyki – na ile łatwo będzie odróżnić, kto był pierwszy? Tak naprawdę ta informacja nie starzeje się, to są jakieś zera, jedynki, materia może...</p>
<p>Artykuł <a href="https://biznesmysli.pl/sztuczna-inteligencja-i-prawo/">Sztuczna inteligencja i prawo</a> pochodzi z serwisu <a href="https://biznesmysli.pl">Biznes Myśli</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div class="lazyblock-speaker-spotify-Z2uA2M2 wp-block-lazyblock-speaker-spotify"><div class="wp-block-columns are-vertically-aligned-center">
<div class="wp-block-column is-vertically-aligned-center">
<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter size-large is-resized"><a href="https://www.spreaker.com/user/biznesmysli/bm38-sztuczna-inteligencja-i-prawo" target="_blank"><img decoding="async" src="https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2020/02/spreaker.png" alt="" class="wp-image-2150" width="213" height="71"></a></figure></div>
</div>
<div class="wp-block-column is-vertically-aligned-center">
<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter size-large is-resized"><a href="https://open.spotify.com/episode/50vN9FOTcgl6K2mRj5wsxg" target="_blank"><img decoding="async" src="https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2020/02/spotify-badge-button.png" alt="" class="wp-image-2149" width="192" height="93"></a></figure></div>
</div>
</div></div>

<p>Z tego odcinka dowiesz się:</p>
<ul>
<li>sztuczna inteligencja i prawo, czy prawo nadąża za zmianami związanymi ze sztuczną inteligencją?</li>
<li>jakie wyzwania, możliwości, czy zagrożenia wiążą się z nadaniem praw robotom?</li>
<li>czy robot może posiadać akt urodzenia, obywatelstwo, a nawet indeks wyższej uczelni?</li>
<li>czy można sklonować robota?</li>
<li>czy będzie możliwe uzyskanie obywatelstwa, takiego samego jak ma człowiek – przez robota?</li>
<li>czy człowiek powinien być informowany o tym, że jest obsługiwany przez robota?</li>
<li>czy są przepisy regulujące istnienie robotów w społeczeństwie?</li>
<li>kiedy na polskich drogach będą jeździły samochody bez kierowców?</li>
<li>do kogo należą prawa autorskie w przypadku utworu wykonanego przez sztuczną inteligencję?</li>
<li>jakie są warunki harmonijnej koegzystencji ludzi i sztucznej inteligencji?</li>
<li>dlaczego warto skorzystać z kursu „<a href="http://dataworkshop.eu/">Praktyczne uczenie maszynowe</a>” na DataWorkshop?</li>
</ul>
<figure id="attachment_1143" aria-describedby="caption-attachment-1143" style="width: 1280px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2018/08/Cover-BM-38.jpg"><img decoding="async" fetchpriority="high" class="size-full wp-image-1143" src="https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2018/08/Cover-BM-38.jpg" alt="Martyna Czapska" width="1280" height="720" srcset="https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2018/08/Cover-BM-38.jpg 1280w, https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2018/08/Cover-BM-38-300x169.jpg 300w, https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2018/08/Cover-BM-38-1024x576.jpg 1024w, https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2018/08/Cover-BM-38-768x432.jpg 768w, https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2018/08/Cover-BM-38-1140x641.jpg 1140w" sizes="(max-width: 1280px) 100vw, 1280px" /></a><figcaption id="caption-attachment-1143" class="wp-caption-text">Martyna Czapska</figcaption></figure>
<p>Technologia pędzi do przodu, a jak jest z prawem? Czy obywatelstwo Sophii to normalne obywatelstwo, czy jednak tylko udawane? Czy Sophia ma podobne prawa jak człowiek, czy chociażby jak obywatel? Czy potrzebuje wizy, żeby podróżować? Takich ciekawych pytań jest mnóstwo, więc musiałem ten temat poruszyć.</p>
<p>Dzisiejszym gościem jest <a href="https://www.linkedin.com/in/martynaczapska/">Martyna Czapska</a>, która jest prawnikiem i jako jedyna w moim otoczeniu zajmuje się prawem związanym z tak zwaną sztuczną inteligencją. Nasza rozmowa mogła być znacznie dłuższa, bo tyle ciekawych wątków rodziło się po drodze. Być może warto będzie nagrać jeszcze jeden odcinek za jakiś czas, na przykład za rok, myślę, że wtedy pojawi się wiele nowych ciekawostek. Co o tym myślisz?</p>
<p>Martyna przygotowała dla Ciebie prezent, ale o tym będzie na końcu. Po wywiadzie z Martyną znajdziesz opinię Roberta, programisty z dziesięcioletnim doświadczeniem, absolwenta drugiej edycji kursu „Praktyczne uczenie maszynowe” na DataWorkshop.</p>
<p>Zapraszam do przeczytania.</p>
<p><span id="more-1141"></span></p>
<hr />
<p><b>Cześć Martyna, przedstaw się: kim jesteś, czym się zajmujesz, gdzie mieszkasz?</b></p>
<p>Cześć! Bardzo dziękuję za zaproszenie do Twojego podcastu. Nazywam się Martyna Czapska. Jestem prawnikiem, konkretniej radcą prawnym, jestem też miłośniczką fantastyki i Sci-Fi, co tłumaczy, dlaczego zajmuję się między innymi prawem sztucznej inteligencji i prawem robotów, oprócz tego głównie prawem własności intelektualnej – to jest moja ulubiona dziedzina, a jestem z Łodzi, tutaj pracuję i żyję.</p>
<p><b>Co ostatnio czytałaś?</b></p>
<p>Jeśli chodzi o beletrystykę, to ostatnio wróciłam do „<a href="https://amzn.to/2Mkfvjr">Lśnienia</a>” Stephena Kinga</p>
<p><a href="https://www.amazon.com/gp/product/0307743659/ref=as_li_tl?ie=UTF8&amp;camp=1789&amp;creative=9325&amp;creativeASIN=0307743659&amp;linkCode=as2&amp;tag=biznesmysli-20&amp;linkId=9be9cdcad488c699a72c1ad5079ae486" target="_blank" rel="noopener noreferrer" class="broken_link"><img decoding="async" src="//ws-na.amazon-adsystem.com/widgets/q?_encoding=UTF8&amp;MarketPlace=US&amp;ASIN=0307743659&amp;ServiceVersion=20070822&amp;ID=AsinImage&amp;WS=1&amp;Format=_SL250_&amp;tag=biznesmysli-20" border="0"/></a><img decoding="async" style="border: none !important; margin: 0px !important;" src="//ir-na.amazon-adsystem.com/e/ir?t=biznesmysli-20&amp;l=am2&amp;o=1&amp;a=0307743659" alt="" width="1" height="1" border="0"/></p>
<p>i ciurkiem czytam teraz „<a href="https://amzn.to/2MkgJv3">Doktor Sen</a>” – wcześniej nie miałam okazji.</p>
<p><a href="https://www.amazon.com/gp/product/B00SQESQ1W/ref=as_li_tl?ie=UTF8&amp;camp=1789&amp;creative=9325&amp;creativeASIN=B00SQESQ1W&amp;linkCode=as2&amp;tag=biznesmysli-20&amp;linkId=fd121a5b95cff72932002ab96eaa213d" target="_blank" rel="noopener noreferrer"><img decoding="async" src="//ws-na.amazon-adsystem.com/widgets/q?_encoding=UTF8&amp;MarketPlace=US&amp;ASIN=B00SQESQ1W&amp;ServiceVersion=20070822&amp;ID=AsinImage&amp;WS=1&amp;Format=_SL250_&amp;tag=biznesmysli-20" border="0"/></a><img decoding="async" style="border: none !important; margin: 0px !important;" src="//ir-na.amazon-adsystem.com/e/ir?t=biznesmysli-20&amp;l=am2&amp;o=1&amp;a=B00SQESQ1W" alt="" width="1" height="1" border="0"/></p>
<p>Natomiast z branżowej literatury, jestem w trakcie czytania książki „<a href="https://amzn.to/2KpI1ON">When Robots Kill: Artificial Intelligence Under Criminal Law</a>” Gabriela Hallevy`ego.</p>
<p><a href="https://www.amazon.com/gp/product/1555538053/ref=as_li_tl?ie=UTF8&amp;camp=1789&amp;creative=9325&amp;creativeASIN=1555538053&amp;linkCode=as2&amp;tag=biznesmysli-20&amp;linkId=722d1fd6749de0504e476bf5cd2a5d12" target="_blank" rel="noopener noreferrer"><img decoding="async" src="//ws-na.amazon-adsystem.com/widgets/q?_encoding=UTF8&amp;MarketPlace=US&amp;ASIN=1555538053&amp;ServiceVersion=20070822&amp;ID=AsinImage&amp;WS=1&amp;Format=_SL250_&amp;tag=biznesmysli-20" border="0"/></a><img decoding="async" style="border: none !important; margin: 0px !important;" src="//ir-na.amazon-adsystem.com/e/ir?t=biznesmysli-20&amp;l=am2&amp;o=1&amp;a=1555538053" alt="" width="1" height="1" border="0"/></p>
<p>To jest książka, która traktuje o tym, jak możemy podejść do sztucznej inteligencji, jeżeli chodzi o prawo karne. Są to na razie takie pomysły, bo nie ma przepisów, które by mówiły o prawie karnym i sztucznej inteligencji. Natomiast są to bardzo ciekawe rozważania. Jedna z pierwszych takich książek, więc zdecydowanie mogę polecić, mimo, że jestem dopiero na początku, ale już widzę, że będzie ciekawie.</p>
<p><b>Brzmi ciekawie. Dzisiaj poruszymy wiele ciekawych tematów na skrzyżowaniu tak zwanej sztucznej inteligencji i prawa, bo na tym się znasz. Technologia szybko pędzi do przodu, świat zmienia się szybciej, niż myślisz. Natomiast jak jest z prawem? </b></p>
<p><b>Zaczniemy może od Sophii, bo w sumie nie tak dawno miałem okazję być na konferencji, gdzie zobaczyłem ją na żywo. Akurat ta część – jeśli chodzi o inteligencję – jakoś szczególnie mnie nie zaskoczyła. Chociażby Google Duplex ze swoją rozmową gdzieś w restauracji czy u fryzjera robi większe wrażenie. Natomiast Sophia jest humanoidalnym robotem, czyli ma wyglądać podobnie do człowieka. I mam wrażenie, że większy nacisk twórcy kładą na to, żeby wyglądała bardziej ludzko, ale też przy okazji Sophia ma obywatelstwo Arabii Saudyjskiej. I rodzi się pytanie: co to znaczy dla nas, jako ludzi? I też: jakie to stwarza wyzwania, możliwości, a może nawet zagrożenia?</b></p>
<p>Rzeczywiście obywatelstwo Sophii jest chyba najbardziej znane i najszerzej dyskutowane. Wzbudziło wiele kontrowersji z uwagi na to, że to jest obywatelstwo Arabii Saudyjskiej. Sophia jest robotem płci żeńskiej, więc zrozumiałe są kontrowersje, które to wywołało. Ale nie jest to jedyny przypadek. Mamy też robota model Pepper.</p>
<p><iframe title="We Interviewed Pepper — The Humanoid Robot" width="960" height="540" src="https://www.youtube.com/embed/zJHyaD1psMc?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen></iframe></p>
<p>Jest to taki mały robocik, trochę udający dziecko, w Belgii otrzymał również akt urodzenia i nazywa się Fran Pepper. Był też przypadek, gdzie w Japonii bot, który nie ma akurat ciała, również dostał coś w rodzaju obywatelstwa. Na razie to są takie, można powiedzieć, happeningi. Celem tego jest zwrócenie uwagę, czy to na dany kraj, czy na danego robota.</p>
<p>Zresztą nawet w Polsce poszliśmy tym trendem, bo kiedy Sophia była w Krakowie, gdzie miałaś okazję ją oglądać, dostała również indeks krakowskiej AGH, ze swoim zdjęciem. Można się było pośmiać, że Sophia będzie teraz uczęszczała na zajęcia. Ale tak naprawdę to, że roboty dostają czy akty urodzenia, obywatelstwo, czy nawet indeks uczelni wyższej nie oznacza, że zaczynają mieć prawdziwe prawa, jakie mają ludzie.</p>
<p><a href="https://www.antyradio.pl/Technologia/Duperele/Robot-dostal-belgijskie-obywatelstwo-13126">Fran Pepper</a> na przykład „pracuje” na Uniwersytecie w Belgii na recepcji – zresztą te roboty są do tego przeznaczone – ale to nie oznacza, że dostaje za swoją pracę wynagrodzenie. Tak samo jak Sophia nie może kupić sobie domu w Arabii Saudyjskiej. Myślę, że nie może przyjść na zajęcia na AGH, chociaż niewątpliwie to by było spore wydarzenie, gdyby się pojawiła i oznajmiła, że chce wziąć udział w wykładzie.</p>
<p>W przypadku Sophii, to nad czym się pracuje, to jest właśnie to podobieństwo, o którym mówiłeś. Podobieństwo do człowieka, mimika, to może być bardzo fajny punkt wyjścia do rozmowy o tym, czy roboty powinny mieć coś, co nazywamy zdolnością prawną, czyli innymi słowy: czy mogą na przykład dostawać wynagrodzenie za swoją pracę, czy w ogóle mogą zawrzeć umowę o pracę, kupić sobie samochód, wynająć mieszkanie itd. Na razie roboty tego nie mają. Te działania związane z nadawaniem im obywatelstwa, to tak naprawdę działania marketingowe, ale być może w przyszłości dojdziemy do tego pytania na serio. No i teraz jeśli pójdziemy tym tropem, to wyzwania jakie stawiane będą przed prawem, to przede wszystkim prawo człowieka do tego, żeby zdawał sobie sprawę z tego, że rozmawia z robotem.</p>
<p>Wspomniany przez Ciebie <a href="https://www.youtube.com/watch?v=bd1mEm2Fy08">Google Duplex</a>, który pokazywał rozmowę sztucznej inteligencji, czy to z salonem fryzjerskim, czy z restauracją, nie pozostawia wątpliwości, że osoby, które brały udział w eksperymencie – robiły to nieświadomie. Nie wiedziały, że po drugiej stronie nie ma prawdziwej osoby, tylko jest sztuczna inteligencja.</p>
<p>Jeżeli chodzi o obecnie obowiązujące przepisy, to mamy RODO, czyli ogólne rozporządzenie o ochronie danych osobowych, rozporządzenie europejskie i tam jest mowa o czymś takim, jak zautomatyzowane podejmowanie decyzji, czyli jakiś algorytm analizuje różne informacje i może podjąć decyzję dotyczącą człowieka, na przykład decyzję o tym, czy przyznać komuś raty, czy też ich nie przyznawać. RODO zapewnia coś takiego, jak prawo do ludzkiej interwencji.</p>
<p>Chodzi o to, żeby nie było tak, że jest podejmowana taka automatyczna decyzja i na tym koniec, tylko żeby osoba miała możliwość spotkać się też z jakimś „ludzkim” konsultantem, czy porozmawiać z nim w jakiś inny sposób, żeby mogła ewentualnie spróbować tę decyzję jakoś podważyć albo przekonać go do tego, żeby jeszcze raz się nad nią zastanowić. To jest taki pierwszy namacalny przykład tego, że powinniśmy mieć taką świadomość, że rozmawiamy z robotem.</p>
<p>Jeżeli chodzi o Google Duplex, czy w ogóle o takie boty, z którymi można rozmawiać przez telefon albo przez internet, to mamy kilka kwestii do rozważenia. Jeżeli chodzi o roboty humanoidalne, to wiadomo, że Sophia nie jest doskonała i nie daje się na razie pomylić z człowiekiem, ale jeżeli powstaną doskonalsze roboty, to wtedy ten problem będzie o wiele bardziej aktualny. I druga kwestia, która nam się wtedy pojawi, czy robota można na przykład uderzyć, czy nawet zabić? Jeżeli robot będzie wyglądał podobnie do człowieka, to będziemy sobie zadawać pytanie, czy dana osoba chciała skrzywdzić człowieka, czy chciała skrzywdzić robota, a jeśli sądziła, że krzywdzi człowieka – czy powinna być za to ukarana.</p>
<p>Takie rzeczy są już dzisiaj w prawie karnym. Mamy taką instytucję usiłowania nieudolnego, kiedy właśnie nie da się popełnić przestępstwa, ale osoba, która próbuje, o tym nie wie, natomiast pojawia się pytanie, czy jeżeli będzie maszyna tak podobna do człowieka, że spokojnie można ją pomylić i ktoś chciałby tę maszynę skrzywdzić, to, czy na pewno z taką osobą wszystko jest w porządku, czy na pewno nie powinno być to w jakiś sposób karane.</p>
<p>No i ostatnia kwestia, to obywatelstwo czy osobowość robotów, to jest kwestia tego, że być może takie bardzo autonomiczne maszyny będą mogły dostać jakieś prawa w przyszłości. Prawdopodobnie mniejsze niż ludzie, nie sądzę, żeby roboty tak od razu mogły chociażby kupić sobie nieruchomość. Ale na przykład w raporcie Komisji Europejskiej, w sprawozdaniu z ubiegłego roku, jest mowa o osobach elektronicznych i takie najbardziej zaawansowane autonomiczne maszyny mogłyby dostać status takich osób.</p>
<p>Z kolei w Indiach, w dokumencie, który też traktuje o sztucznej inteligencji, jest mowa o tym, że przepisy, których muszą przestrzegać osoby posługujące się autonomicznymi maszynami, powinny też obowiązywać w odniesieniu do tych maszyn. Być może w przyszłości będziemy mieli do czynienia z czymś takim jak „byty autonomiczne”, to się trochę kojarzy z tymi osobami elektronicznymi z Komisji Europejskiej. No i wreszcie w Indiach w bardzo ciekawy sposób przywołano analogię do praw zwierząt. Te prawa też kiedyś nie były specjalnie rozwinięte, no i tam właśnie jest mowa o tym, że być może prawa robotów będą ewoluowały w podobnym stylu, jak miało to miejsce z prawami zwierząt.</p>
<p><b>Jak widać jest bardzo dużo wyzwań i jak to wszystko wymieniałaś, to się zastanawiałem, jak to wszystko ogarniemy, jako ludzie. Spróbujemy też to trochę rozwinąć w tym odcinku. Będę dopytywać o jeszcze kilka innych tematów. Wrócę jeszcze do Sophii, bo pamiętam, jak byłem na konferencji, to tak z ciekawości zastanawiałem się nad tym, jak ona podróżuje z punktu widzenia prawnego, skoro jest obywatelem Arabii Saudyjskiej. </b></p>
<p><b>Pamiętam, że sprawdziłem, że obywatele Arabii Saudyjskiej <a href="https://udsc.gov.pl/cudzoziemcy/obywatele-panstw-trzecich/chce-przyjechac-do-polski/czy-potrzebuje-wizy/">potrzebują</a> wizy do Polski – pytanie, które sobie sam zadawałem: ciekawe czy ona ma tą wizę? Jak miałbym możliwość zapytać o cokolwiek Sophię, to zapytałbym: „Czy masz Sophia wizę, czy jesteś tutaj nielegalnie?” [śmiech]. Jak to jest? Czy roboty nie potrzebują takich przepisów? Bo chyba to wynikało z Twoich słów.</b></p>
<p>Dokładnie tak. Roboty na razie nie są osobami w rozumieniu ani prawa, ani oczywiście w takim rozumieniu biologicznym i w związku z tym traktujemy je jako maszyny, więc myślę, że Sophia po prostu jest przewożona jako przedmiot, jakkolwiek brutalnie by to nie brzmiało. Natomiast być może będzie tak w przyszłości, że roboty będą miały jakieś ograniczenia, ale raczej wynikające z tego, że zostaną na przykład uznane za jakiś towar niebezpieczny, bo można sobie wyobrazić potraktowanie robota jako broni, a jeżeli to byłby robot militarny, to już wtedy absolutnie tak.</p>
<p>Być może powstaną jakieś prawa, które będą ograniczały przewożenie robotów inteligentnych albo robotów humanoidalnych. Myślę, że jesteśmy jeszcze dość daleko od tego, żeby robot potrzebował na przykład takiej wizy, dlatego że wiązałoby się to z uznaniem go za osobę. Myślę, że na ten moment Sophia jest po prostu jednym z przedmiotów, które są przewożone pomiędzy poszczególnymi państwami, z powodu braku wizy przebywała w Polsce nielegalnie, ale z punktu widzenia tego, że jest maszyną, to oczywiście została tutaj, tak jak każda inna maszyna, przywieziona.</p>
<p><b>To jest bardzo ciekawe: zadaję jedno pytanie i widzę kilka kolejnych wątków, które też można poruszyć. Nie jest to jednoznaczne jak będzie w przyszłości, jak np. wspomniałaś o robocie militarnym, to faktycznie może być on traktowany jako broń. Pociągnę ten wątek jeszcze dalej i ciekawy jestem, co na to powiesz. Generalnie klonowanie ludzi jest zabronione, przynajmniej tak to jest formalnie, jak to jest de facto, zostawmy ten temat poza dyskusją. </b></p>
<p><b>Zastanawiam się teraz nad Sophią. Teoretycznie Sophię da się skopiować gdzieś w chmurę, jeżeli chodzi o ten stan bajtów, który ona ma w głowie, prawdopodobnie może nawet ma to w chmurze. Następnie używając drukarki 3D można ją wydrukować. Teraz pewnie jeszcze nie ma takich drukarek, które wydrukują Sophię, ale powiedzmy, w tej bliskiej przyszłości pewnie pojawią się takie drukarki. No i właśnie, teraz się pojawia cały szereg pytań: czy można zrobić klona Sophii, czy w ogóle to jest legalne? </b></p>
<p><b>Prawa autorskie poruszymy trochę później, ale ciekawi mnie, kto będzie właścicielem tej Sophii i czy w ogóle istnieje pojęcie „właściciela robota”? Czy nadal paszport – o ile w ogóle istnieje – tej pierwsze Sophii obowiązuje też dla drugiej? I jeszcze ostatnia rzecz – tak z punktu widzenia informatyki – na ile łatwo będzie odróżnić, kto był pierwszy? Tak naprawdę ta informacja nie starzeje się, to są jakieś zera, jedynki, materia może się starzeć, mogą być uszkodzenia, ale stan bajtów? Ciężko wykryć jaki jest stan bajtów. Co o tym myślisz?</b></p>
<p>To jest naprawdę mega ciekawe pytanie, jedno z najciekawszych, jakie dostałam. Przede wszystkim wiadomo, że klonowanie w tym biologicznym sensie nam tutaj odpada, bo Sophia jest maszyną, no więc możemy mówić o klonowaniu jako o kopiowaniu. Tutaj to zależy oczywiście od techniki, na ile wiernie dałoby się odtworzyć Sophię, zarówno oprogramowanie, jak i powłokę, w której ona się porusza. Załóżmy, że byłoby to w jakimś stopniu możliwe i rzeczywiście jest co najmniej kilka pytań o naruszenie prawa. Przede wszystkim, to byłoby naruszenia praw <a href="http://www.hansonrobotics.com/">Hanson Robotics</a>, czyli firmy, która wyprodukowała Sophię, nie samej Sophii, bo ona na razie ma tylko status maszyny.</p>
<p><iframe title="AI FOR GOOD 2018 INTERVIEWS: DAVID HANSON, Founder and CEO, Hanson Robotics, and SOPHIA" width="960" height="540" src="https://www.youtube.com/embed/fkqjtkJnbSs?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen></iframe></p>
<p>Mogłoby tutaj dojść np. do naruszenia patentu, a nie wątpię, że Sophia pewnie jakieś patenty ma. Jeżeli by się udało skopiować akurat taką jej część, która jest nimi chroniona, to doszłoby do naruszenia prawa własności przemysłowej. Przy skopiowaniu samego wyglądu twarzy – wątpię, ale wszystko zależy od tego, co byłoby skopiowane, czy to by był na przykład jakiś mechanizm, który nią porusza, czy jakaś inna część, która ma taką ochronę związaną z własnością przemysłową.</p>
<p>Druga kwestia to ochrona nieuczciwej konkurencji. Załóżmy, że ktoś skopiowałby twarz i ciało Sophii i udawałby, że sprzedaje oryginał albo w jakiś inny sposób próbowałby się podpiąć pod renomę, która otacza Sophię i jej towarzyszy. W tym momencie mogłoby się okazać, że to jest naruszenie tej uczciwej konkurencji i tutaj ewentualnie można ścigać taką osobę. Jeśli chodzi o prawa autorskie, to zastanawiałam się, czy twarz Sophii można by podciągnąć pod utwór. Trochę to jest naciągane. Teoretycznie, w prawie autorskim, utwór może oznaczać bardzo wiele rzeczy. Gdyby Sophia miała jakiś oryginalny tatuaż, powiedzmy, na czole, bo to jest głównie ta część, która przypomina skórę i on by został skopiowany na drugiej Sophii, to myślę, że możnaby się było pokusić jeszcze o jakieś roszczenia jeżeli chodzi o prawa autorskie.</p>
<p>Natomiast, co do odróżniania, oczywiście nie jestem ekspertem technicznym czy informatycznym, ale myślę, że tutaj najlepszą formą zabezpieczenia byłyby jakieś ograniczenia techniczne. Może na przykład oprogramowanie, które steruje Sophią mogłoby wykryć, że nie jest uruchamiane na oryginalnym sprzęcie, czyli w oryginalnym ciele Sophii, być może jakiś chip mógłby blokować takie kopiowanie. Myślę, że rozwiązania prewencyjne byłyby wskazane. Natomiast, jeżeli to by się udało skopiować, to mielibyśmy podobną sytuację jak w przypadku bardzo dobrych podróbek markowych produktów, gdzie czasami jest rzeczywiście bardzo ciężko odróżnić i tylko najmniejsze detale świadczą o tym, że mamy do czynienia z podróbką a nie z oryginałem.</p>
<p>Jeżeli chodzi o kwestie tego paszportu, już wychodząc tak bardzo naprzeciw, to oczywiście ten paszport byłby wydany dla oryginalnej Sophii, także myślę, że klon – w sensie podróbki, idealnej kopii – nie powinien się nim posługiwać i nie mógłby tego robić, tym bardziej, że tutaj nie mielibyśmy do czynienia z czymś takim, jak w przypadku klonowania ludzi, bo tutaj jednak doszłoby do sklonowania, tak bardzo Sci-Fi, ale mimo wszystko: osobowości, wspomnień, charakteru itd., ale w przypadku Sophii pojawia się pytanie: na ile by się to udało skopiować, na ile ona ma osobowość? Pytanie, czy w takim skopiowanym robocie zostałoby to samo co w oryginale?</p>
<p>Być może komuś byłby potrzebny robot w sensie ciała, oprogramowanie, w sensie jakaś mechanika, która działa, ale byłaby ona zapełniona zupełnie inną treścią. Wtedy to już nie byłby klon, tylko kopia takiej zewnętrznej powłoki, ale nie oprogramowania. Także jest znowu mnóstwo możliwości, mnóstwo pytań bez odpowiedzi, ale rzeczywiście to, o czym mówisz jest realnym problemem, jeżeli chodzi o zabezpieczenie praw programistów czy inżynierów, którzy konstruują sztuczną inteligencję i roboty. Wiadomo, że nikt nie chce, żeby jego tajemnice czy jego sposoby wydostały się na zewnątrz i to jest myślę jeden z priorytetów: taka ochrona tajemnicy przedsiębiorstwa, ochrona know-how. Oczywiście, jeżeli chodzi o przepisy, to ochrona patentowa też, jak najbardziej. To wszystko bardzo aktualne kwestie i myślę, że jedne z takich najbardziej przyziemnych i takich, z którymi już dzisiaj mamy do czynienia, jeśli chodzi o roboty i o sztuczną inteligencję.</p>
<p><b>Już wcześniej wspomniałaś, że mimo tego, że mamy jedno słowo jak „obywatelstwo”, to obywatelstwo dla robotów i obywatelstwo dla człowieka nie jest tożsame. Zastanawiam się teraz nad dwoma rzeczami. Pierwsza to jest to, co mamy teraz w Unii i w Polsce, jak wygląda prawo dotyczące robotów? Druga – to trochę taki kierunek na przyszłość, powiedzmy 5, 10, może 15 lat. Czy będzie ten punkt, kiedy obywatelstwo człowieka i robota stanie się pojęciem tożsamym?</b><b></b></p>
<p>Jak na razie jeszcze w polskim prawie próżno byłoby szukać ustawy, czy przepisów, które mówiłyby wprost o tym, co mogą roboty. W Unii Europejskiej też takich przepisów póki co nie ma, ale są ruchy, które są wykonywane w kierunku tego, żeby rozwijać dyskusje i pracować nad pewnymi ułatwieniami, czy uregulowaniami tych kwestii, które w miarę da się regulować. Przede wszystkim Komisja Europejska kładzie nacisk na fundusze, które powinny zostać przeznaczone, czy to na rozwijanie technologii, czy na edukację związaną ze sztuczną inteligencją.</p>
<p>Ponadto jeszcze do końca bieżącego roku komisja ma też opracować kodeks etyki, dotyczący rozwoju sztucznej inteligencji. To miałyby być wskazówki, które mówiłyby o tym, jak tę sztuczną inteligencję tworzyć i rozwijać. Także do połowy przyszłego roku, jeżeli chodzi o prawo, komisja ma opracować wytyczne dotyczące interpretacji dyrektywy w sprawie odpowiedzialności za produkty, czyli przepisów, które mówią o sytuacji, co się dzieje, kiedy produkt wyrządza komuś jakąś szkodę, np. dlatego, że był od początku wadliwy i stało się coś, co nie powinno.</p>
<p>O tych przepisach mówi się w kontekście robotów, że jak na razie to są rzeczy, produkty, więc być może można byłoby się posiłkować tymi regulacjami, które już mamy o odpowiedzialności za produkty. W tym kierunku Komisja Europejska planuje wydać zbiór wskazówek. Jak interpretować te przepisy? Myślę, że właśnie pod roboty. Inną kwestią jest dokument, o którym wspomniałam wcześniej, czyli sprawozdanie zawierające zalecenia dla Komisji Europejskiej. Zostało wydane zimą zeszłego roku i tam też pojawiły się pewne pomysły, dotyczące wprowadzenia prawa, które mogłoby uregulować w jakiś sposób istnienie robotów w społeczeństwie.</p>
<p>Przede wszystkim mówiło się tam o rejestrze inteligentnych robotów. To miałoby wyglądać tak, że wiedzielibyśmy, ile tych robotów w Unii jest, gdzie one się znajdują. Prawdopodobnie dlatego, że inteligentne roboty budzą już pewne kontrowersje, mogłyby być bardziej autonomiczne, więc może dobrze byłoby śledzić, jaki jest ich stan. Była też mowa o kodeksie postępowania dla inżynierów robotyki, czyli pewne wskazówki, jak powinni postępować, jak powinni programować i tworzyć sztuczną inteligencję. Podjęto również temat statusu osób elektronicznych, który mógłby zostać nadany najbardziej rozwiniętym robotom i co ciekawe Unia dopuściła, że takie roboty, takie osoby elektroniczne mogłyby być odpowiedzialne za ewentualne szkody, jakie mogłyby wyrządzić, czy to w wypadku decyzji, które autonomicznie by takie roboty podjęły, czy w wypadku interakcji z osobami trzecimi.</p>
<p>No i ostatnia rzecz, o której już wcześniej troszkę mówiliśmy, czyli prawo człowieka do tego, żeby zdawał sobie sprawę, że rozmawia z maszyną, tutaj podkreślone między innymi w kontekście osób starszych, tak, żeby – jeżeli roboty włączą się w większym stopniu w opiekę nad starzejącym się społeczeństwem – te osoby nie miały wątpliwości, że ich opiekun nie jest człowiekiem tylko robotem.</p>
<p><b>Wspomniałaś o autonomicznych samochodach, więc porozmawiajmy na ten temat. Co prawda mam <a href="http://biznesmysli.pl/autonomiczne-samochody/">osobny odcinek</a>, gdzie z Karolem poruszyliśmy wiele tematów technicznych, teraz jednak chcę zająć się tematem prawnym. Jeżeli dojdzie do wypadku i winny będzie samochód autonomiczny albo przynajmniej będzie w tym uczestniczył, to kto poniesie karę za to? Programista? Ubezpieczyciel, który musiałby ubezpieczyć ten samochód? Albo może producent samochodu? Może jeszcze ktoś?</b></p>
<p>Tutaj można by mieć różne pomysły, można by się było zastanawiać, czy to zawsze powinien być producent albo czy to zawsze powinien być użytkownik. Myślę, że raczej taka zero-jedynkowa odpowiedź nie jest możliwa, ale przede wszystkim musimy też rozdzielić jeszcze dwie kategorie tych autonomicznych samochodów. W tym momencie trwają różne testy, ale w tych autach jest zawsze kierowca. Mówi się o tym, że kierowca ma być w stanie przejąć kontrolę nad takim autonomicznym samochodem i to jest jedna rzecz. Czyli te samochody niby mają swój autonomiczny tryb, ale jednak w środku jest człowiek.</p>
<p>Natomiast docelowo, oczywiście, w autonomicznych pojazdach chodziłoby o to, żebyśmy nie musieli być stale w gotowości, żeby można było wziąć np. autonomiczną taksówkę i w obu tych przypadkach pojawiają się różne pytania. Ta pierwsza grupa samochodów jest znacznie bardziej aktualna. Tutaj posłużę się przykładem marcowego <a href="https://www.spidersweb.pl/2018/03/autonomiczne-auto-ubera-zabilo-czlowieka.html">wypadku samochodu</a> Ubera w Arizonie, w USA. Ten samochód, jak wszyscy wiemy, działał w trybie autonomicznym i doszło do śmiertelnego potrącenia pieszej, która przechodziła przez ulicę w miejscu nieoznakowanym. I tam mowa jest o tym, że były pewne usterki w oprogramowaniu.</p>
<p>Ono błędnie uznało tę kobietę za przeszkodę, której nie trzeba omijać, ale też duży nacisk kładziony jest na to, że ludzki kierowca, który był w tym samochodzie i który miał reagować, gdyby coś się stało, tak naprawdę w czasie jazdy nie patrzył do końca na drogę. Widać na nagraniu z wypadku, że on po prostu patrzy w dół. Doniesienia prasowe i raport policyjny mówią o tym, że oglądał w tym czasie program na serwisie streamingowym, na którym miał wykupione konto. I tutaj pojawiają się wątki przypisania i jemu pewnej odpowiedzialności. Myślę, że konsekwencje wyciągnie głównie Uber. Jednak w mediach jest obecna taka dyskusja i mówi się o tym, że kierowca powinien być w stanie zareagować.</p>
<p><iframe title="Uber self-driving car crash in Tempe, Arizona" width="960" height="540" src="https://www.youtube.com/embed/XtTB8hTgHbM?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen></iframe></p>
<p>W przypadku takich aut bez kierowcy w ogóle nie będziemy wymagać, żeby kierowcy mieli prawo jazdy, czy żeby patrzyli na drogę, żeby mieli rozeznanie, więc oczywiście ten problem nam odpadnie. Wydaje mi się, że takim dosyć sensownym pomysłem byłyby jakiegoś rodzaju obowiązkowe ubezpieczenia, do zdecydowania jest, czy ma je wykupić producent, czy użytkownik samochodu, czy obie te osoby, ewentualnie jakiś fundusz, na który na przykład producenci samochodów mogliby wpłacać pieniądze. Byłby to wtedy fundusz dla osób poszkodowanych w wypadkach.</p>
<p>Generalnie chodziłoby o to, żeby ustalić taką zasadę odpowiedzialności, żeby osoby poszkodowane mogły w jakiś sposób dochodzić odszkodowania czy zadośćuczynienia. Mówi się wśród prawników o tym, że to powinna być odpowiedzialność na zasadzie ryzyka, czyli nie trzeba udowadniać, że ktoś ponosi winę za wypadek, po prostu korzystanie z takiego samochodu wiąże się z pewnym ryzykiem i trzeba być gotowym, żeby je ponieść. Myślę, że w przyszłości pewnie pójdzie to w stronę obowiązkowych ubezpieczeń, ewentualnie jakiegoś funduszu gwarancyjnego. No i decyzji ustawodawcy, kto miałby te ubezpieczenia opłacać, czy producent czy użytkownik, tutaj w zasadzie można znaleźć argumenty i na jedną, i na drugą koncepcję. Sądzę, że w tym kierunku pójdą rozwiązania. Są pewne przepisy dotyczące samochodów autonomicznych w Niemczech, o tym jeszcze powiem za chwilę, ale takiego konkretnego rozwiązania, które pozwalałyby nam powiedzieć, że zawsze jest tak albo inaczej, albo zbioru klarownych reguł, póki co nie ma.</p>
<p><b>Różne kraje, niektóre stany w USA, właśnie wspomniałaś Arizonę i jeszcze kilka innych, mają zezwolenie, że mogą się po ich terenie poruszać autonomiczne samochody, pewnie inne kraje też za niedługo się dołączą. Chociażby w Niemczech, mniej więcej rok temu, w czerwcu 2017, były adaptowane prawa – tu prawdopodobnie mnie trochę skomentujesz, wyjaśnisz, co to znaczy w praktyce – i jest możliwość poruszania się autonomicznym samochodem po niemieckich drogach. </b></p>
<p><b>BMW inwestuje pieniądze, <a href="http://www.thedrive.com/tech/20073/bmw-opens-dedicated-autonomous-driving-lab-in-germany">stworzyło</a> taki ośrodek w kwietniu 2018 i mają ambicje zatrudnić około 2 000 specjalistów do sztucznej inteligencji albo tych autonomicznych pojazdów, mówiąc bardziej precyzyjnie. Ciekawy jestem, jak to będzie się rozwijać w Polsce. Od razu powiem, że słyszałem, że Jaworzno ma pewne <a href="https://www.transport-publiczny.pl/wiadomosci/jaworzno-szykuje-sie-na-auta-autonomiczne-zeskanowano-miasto-57897.html">ambicje</a> technologiczne, robią pewne zdjęcia, przygotowują się. Jestem pewien, że technologicznie to się da zrobić, ale interesuje mnie, na ile prawo w Polsce pozwoli na uruchomienie takich rzeczy, czyli kiedy zobaczymy autonomiczny samochód na drogach w Polsce. </b></p>
<p><b>Tu może trochę skoryguję, bo ten autonomiczny samochód zawsze posiada poziomy, teraz mam na myśli poziom trzeci lub powyżej, a to oznacza, że samochód może się poruszać po drodze do prędkości 60 km/h, bez człowieka. Jest autonomiczność poziomu 2. Mam nadzieję, że moje pytanie jest zrozumiałe. Czyli kiedy zobaczymy w Polsce autonomiczny samochód?</b></p>
<p>Jeżeli chodzi o prawo w Niemczech, o którym wspomniałeś, to rzeczywiście w ubiegłym roku takie przepisy zostały przyjęte i tam jako naczelną zasadę przyjęto unikanie śmierci człowieka za wszelką cenę. Czyli niezależnie od płci, wieku, od jakichkolwiek innych czynników, ludzie powinni być traktowani dokładnie tak samo i nawet za cenę zniszczenia własności prywatnej, publicznej, czy zwierząt na drogach, zawsze jednak trzeba chronić człowieka. To może być trochę kontrowersyjne, ale jest to chyba w tym momencie takie najrozsądniejsze wyjście. Tyle tylko, że w Niemczech w tych przepisach przyjęto, że w samochodzie autonomicznym musi być kierowca. W momencie kiedy dostanie sygnał od systemu samochodu powinien być w stanie przejąć kontrolę nad kierownicą, czyli tak jak w definicji i prawie polskim, o której też za chwilę jeszcze powiem.</p>
<p>Jeżeli chodzi o nasze prawo, ono nie ignoruje pojazdów autonomicznych. W lutym tego roku została wprowadzona w ustawie „Prawo o ruchu drogowym” definicja takiego pojazdu i ona również zakłada, że w każdej chwili kierowca powinien być w stanie przejąć kontrolę nad samochodem. Czyli nie ma tej takiej pełnej autonomii, która pozwalałaby na to, żeby samochody absolutnie bez kierowców, czy z kierowcą np. śpiącym albo zupełnie zajętym czymś innym, mogły wyjechać na drogę. Nasze prawo przewiduje szereg wymagań, jeżeli chodzi o testowanie samochodów autonomicznych. To jest oczywiście kwestia wykupienia odpowiedniej polisy, zdobycia odpowiednich pozwoleń w urzędach, trzeba wypełnić papiery, trzeba uzyskać zezwolenie.</p>
<p>Ale jest jedna bardzo ciekawa rzecz, która może wpłynąć na to, czy i kiedy zobaczymy na naszych drogach samochody autonomiczne. Mianowicie, żeby dostać pozwolenie, trzeba powiedzieć, jaką trasą będzie jechał ten pojazd, który ma być testowany. Te trasy podaje się do wiadomości mieszkańców i osoba, która ma jakąkolwiek nieruchomość, która leży przy takiej trasie, może sprzeciwić się tym testom, może powiedzieć, że nie chce, by koło jej nieruchomości przejeżdżał samochód. Dlaczego mówię „nieruchomość”, a nie na przykład „dom”? Dlatego, że nie ma w naszych przepisach ograniczenia, że to musi być właściciel, który mieszka przy tej trasie, czy ma tam chociażby dom mieszkalny albo jakiś kawałek lasu. Po prostu ma być właścicielem nieruchomości.</p>
<p>I z jednej strony, ja to widzę jako takie uznanie tej społecznej nieufności wobec sztucznej inteligencji, wobec robotów, która na pewno się pojawia jeszcze wciąż nie tylko w Polsce, ale też w innych krajach. Z drugiej strony, widzę to jako zagrożenie dla płynności takich testów, jako potencjalny czynnik, który może zniechęcić inwestorów do testowania samochodów w Polsce albo może bardzo to utrudnić, dlatego że przepisy nie wymagają żadnego usprawiedliwienia, nie trzeba mówić, dlaczego się nie zgadzamy, po prostu wystarczy się nie zgodzić. Z tego co wiem Jaworzno rzeczywiście zostało sfotografowane i na razie nie widziałam informacji konkretnych, które by mówiły, kiedy samochód będzie testowany. Natomiast rzeczywiście wiem, że ta gmina ma takie ambicje. Ja oczywiście trzymam kciuki, żeby te testy się odbyły, aczkolwiek powstaje pytanie, czy rzeczywiście ta lista wymagań, zwłaszcza ta możliwość sprzeciwiania się przez mieszkańców, nie będzie czymś, co troszeczkę w Polsce nam te testy przyhamuje.</p>
<p><b>Pozostawmy już w takim razie temat autonomicznych samochodów. Są to pewne wyzwania, wiem, że w innych krajach odwrotnie budują pewne środowiska, gdzie można testować, ale wydaje mi się, że ten temat poruszyliśmy w wystarczającym stopniu. </b></p>
<p><b>Chcę teraz poruszyć troszkę inny wątek, a mianowicie prawa autorskie, czym też również się zajmujesz. Ten temat jest dość trudny, tak delikatnie mówiąc, a myślę, że w aspektach sztucznej inteligencji będzie jeszcze trudniejszy. Na początek zadam prawdopodobnie trochę łatwiejsze pytanie, ale takie z życia wzięte. Wyobraźmy sobie, że jest jakieś gotowe rozwiązanie i dostarczy je nam Google Cloud. Wysyłamy tam zdjęcia, a jako odpowiedź dostajemy, co jest na tym zdjęciu, jaki to obiekt itd. </b></p>
<p><b>W obecnych czasach, wyzwaniem w uczeniu maszynowym są dane, a właściwie ich brak. Ludzie czasami cieszą się, gdy zdobędą dane, ale tak naprawdę to jest dopiero połowa sukcesu. Podam konkretny przykład: mamy zdjęcia rentgenowskie albo zdjęcia jakichś nieruchomości, ale nie są podpisane, to model nie może się nauczyć, co jest na tych zdjęciach. Możemy to rozwiązać na kilka sposobów: możemy zatrudnić sobie studentów, ale to niestety się nie skaluje. </b></p>
<p><b>Są pewne inne <em>triki</em>, jak można użyć – dziwnie to zabrzmi – ale jednak <a href="https://www.mturk.com/">żywych ludzi</a> i zdelegować to zadanie, ale tam też są pewne ograniczenia. Możemy wziąć sobie już gotowy model i potraktować go jako element, który może pomóc nam zdobywać odpowiedzi. Ten proces nazywa się etykietowanie albo <em>labelowanie</em>. Teraz już przejdę do pytania o własność albo o prawa autorskie, czy w tym przypadku firma, która zbuduje model na odpowiedziach innego modelu ma jakiś problem prawny? Jak należy to zinterpretować, tak pod kątem prawnym?</b></p>
<p>Myślę, że to by zależało w dużej mierze od licencji, na której byłaby udostępniana ta pierwsza usługa, którą wykorzystujemy, żeby już mieć opisane zdjęcia i nauczyć nasz własny model. Myślę że przede wszystkim to zależałoby od tego, na co nam ta licencja pozwala, czyli jeżeli w tym modelu jest mowa o tym, że nie można go wykorzystywać do określonych celów, na przykład do celu tworzenia własnego modelu, to w tym momencie doszłoby do złamania licencji i mogłoby się to wiązać się z różnymi konsekwencjami, np. z utratą dostępu do oprogramowania.</p>
<p>Jeżeli byłoby to oprogramowanie czy usługa chmurowa, mogłoby się wiązać z roszczeniami ze strony twórcy tego pierwszego modelu, czyli np. roszczenia związane ze szkodą, z utraconymi korzyściami, związanymi z tym, że wytrenowaliśmy własny model i oferujemy jego usługi w niższej cenie. Wyobrażam sobie, że mogłoby to w ten sposób wyglądać, ewentualnie, jeśli doszłoby do skopiowania jakiegoś rozwiązania przeznaczonego do podpisywania zdjęć i można byłoby takie rozwiązanie uznać za utwór, czyli właśnie za to, co chroni prawo autorskie, to oczywiście też można byłoby występować z roszczeniami dotyczącymi prawa autorskiego, na przykład z roszczeniem o odszkodowanie, po to żeby przestać naruszać te prawa. Możliwości jest sporo, ale w kontekście tego, o co pytasz myślę, że przede wszystkim należałoby się dobrze zapoznać się z licencją oprogramowania, z którego korzystamy, czy na pewno możemy wykorzystać je w takich celach, żeby trenować swoje własne modele.</p>
<p><b>Rozumiem, że tu trzeba sprawdzić licencje i zobaczyć, czy przypadkiem ich nie łamiemy. Co prawda, jest to trochę śliski wątek, bo czasami nie jest łatwo udowodnić, że akurat odpowiedź uzyskaliśmy od tego modelu, a nie od studenta i tu pewnie można znaleźć jakąś szarą strefę. Ale zostawmy już ten wątek. Teraz troszkę trudniejszy przykład. Znowu wspomnę o Google, bo w sumie robi wszystkie ciekawe rzeczy związane z AI. </b></p>
<p><b>Google ma teraz pewne ambicje i częściowo już to realizowało, kiedy jest jedna sieć neuronowa albo tylko model, który <a href="https://www.sciencealert.com/google-is-improving-its-artificial-intelligence-with-artificial-intelligence">tworzy inną jeszcze bardziej potężną sieć</a>. Ten łańcuch teraz wygląda jak jeden krok, ale wydaje mi się, że w przyszłości tych kroków może być jeszcze kilka, to znaczy, że kilka sieci może budować jeszcze jedną. Jeżeli zastanowimy się przez chwilę, to kto będzie właścicielem tych modeli? Czy ten pierwszy „rodzic” albo, jak to ująć, ten ostatni model dotknięty przez człowieka staje się właścicielem tych wszystkich modeli, które zostały stworzone przez ten model? Albo jeszcze jakoś inaczej? Jak Ty to widzisz?</b></p>
<p>To jest pytanie, które jest rzeczywiście ciężkie i do tego bardzo kontrowersyjne. Przede wszystkim w prawie autorskim jest naczelna zasada, obowiązująca nie tylko w Polsce, czyli zasada ludzkiego autorstwa. Mogliśmy się przekonać o tym, jakie to jest silne, na przykładzie selfie, które zrobiła sobie kilka lat temu małpka. Była batalia sądowa, próba przyznania praw autorskich tej małpce, bodajże PETA wtedy występowała w jej imieniu i ta <a href="https://www.independent.co.uk/news/world/americas/monkey-selfie-david-slater-photographer-peta-copyright-image-camera-wildlife-personalities-macaques-a7941806.html">próba się nie powiodła</a>. W historii prawa autorskiego jest kilka przypadków, kiedy próbowano przełamać tę zasadę, najśmieszniejszym był chyba bodajże z XIX wieku, gdzie pani twierdziła, że duch podyktował jej poemat.</p>
<p><iframe title="PETA Sues Over Monkey Selfies" width="960" height="540" src="https://www.youtube.com/embed/j7KWr-P0O3Y?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen></iframe></p>
<p>Sąd nie podzielił tego zapatrywania. Natomiast rzeczywiście to jest bardzo silna zasada, która powoduje, że w tym momencie autorem, w rozumieniu przepisów, może być tylko i wyłącznie człowiek. Powstaje więc pytanie, co się dzieje, kiedy sztuczna inteligencja coś tworzy: czy to inną sztuczną inteligencję w kolejnych i kolejnych powtórzeniach, czy jeżeli namaluje obraz, co też nie jest niemożliwe.</p>
<p>Mamy na przykład projekt <a href="https://www.nextrembrandt.com/" class="broken_link"><em>The next Rembrandt</em></a>. Co jeżeli sztuczna inteligencja robi różne rzeczy, które wydawałoby się, że są zarezerwowane dla ludzi? Tutaj jest kilka koncepcji, łącznie z tym, że w ogóle to nie powinna być domena prawa autorskiego tylko jakaś inna domena, skupiająca się bardziej na tym, że firma, która tworzy taką AI, która jest w stanie jeszcze „wypluć” z siebie, czy to coś artystycznego, czy jakiś inny algorytm, powinna czerpać z tego zyski, z uwagi na to, że dokonała nakładów, zainwestowała w to, żeby mieć taką sztuczną inteligencję. W związku z tym pieniądze, które ona może zarobić, powinny wracać do tej firmy. Tylko to już wtedy nie są prawa autorskie, ale to jest całkiem przekonujące.</p>
<p><iframe title="The Next Rembrandt" width="960" height="540" src="https://www.youtube.com/embed/IuygOYZ1Ngo?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen></iframe></p>
<p>Natomiast jeżeli mielibyśmy się zastanawiać nad prawami autorskimi, to powstaje pytanie: czy kiedykolwiek będziemy mogli powiedzieć, że sztuczna inteligencja może być autorem utworu w rozumieniu prawa autorskiego? Od razu powiem, że na razie praktycznie nie ma przepisów, które by to regulowały. Wiele osób w ogóle nie dostrzega konieczności ich wprowadzania, właśnie mówiąc o tym, że mogą być inne mechanizmy, które pozwolą na ochronę tego, co produkuje sztuczna inteligencja. Koncepcji wśród prawników jest kilka, bo jeżeli już byśmy się trzymali tych praw autorskich, to jedni mówią, że powinien je mieć programista, bo on programuje, tworzy i gdyby nie programista to sztuczna inteligencja nie byłaby w stanie nic zrobić. Inni z kolei mówią, że to powinien być użytkownik, ewentualnie osoba, która karmi tą sztuczną inteligencję danymi. Bo z kolei gdyby nie dane, jak słusznie sam zauważyłeś, to ta sztuczna inteligencja za wiele też nie dałaby rady zrobić.</p>
<p>Ciekawostką jest to, że jest jedno prawo, które przyjęło przepis odnoszący się do utworów generowanych komputerowo, ale niekoniecznie w taki sposób wyraźny odnoszące się do sztucznej inteligencji i to jest prawo w Wielkiej Brytanii. Tam, jako utwory wygenerowane komputerowo, zostały wskazane takie utwory, w których nie występuje ludzki autor i w Wielkiej Brytanii przepisy mówią, że autorem jest osoba, która podjęła czynności konieczne do tego, żeby taki utwór powstał. To jest oczywiście bardzo nieprecyzyjne określenie i Brytyjczycy sami mają z tym problem.</p>
<p>Zresztą tutaj możemy się zastanawiać, kto bardziej podjął te czynności, czy właśnie użytkownik, który nacisnął guzik, czy osoba, która wgrała dane, czy osoba, która jest autorem sztucznej inteligencji. Natomiast jest to swego rodzaju pierwszy krok. Wydaje mi się, że nie ma szans na to, żeby w najbliższym czasie uznać, że sztuczna inteligencja może być sama w sobie autorem. Myślę, że ta zasada ludzkiego autorstwa będzie się trzymać. Po pierwsze dlatego, że wiele osób twierdzi, że to jest istota prawa autorskiego, a po drugie myślę, że to będzie taka chęć obrony tego ludzkiego bastionu, tej sztuki, która się już wydaje taka bardzo związana z emocjami i osobowością człowieka.</p>
<p>Natomiast nie ulega wątpliwości, że moim zdaniem, w najbliższych latach prawo w jakiś sposób będzie musiało zareagować na udział sztucznej inteligencji w twórczości, czy to w taki sposób, że stworzy jakieś nowe regulacje, czy na przykład te obowiązujące będą interpretowane w taki sposób, żeby pasowały również do sztucznej inteligencji, a w przyszłości do robotów.</p>
<p><b>W jednym z poprzednich odcinków wspomniałem o raporcie „<a href="https://mckinsey.pl/wp-content/uploads/2018/05/Rami%C4%99-w-rami%C4%99-z-robotem_Raport-McKinsey.pdf">Ramię w ramię z robotem</a>”, przygotowanym przez McKinsey, Forbes, gdzie między innymi wspomina się, że nawet 49%, czyli prawie 50% czasu pracy w Polsce, odpowiednik siedmiu z kawałkiem milionów miejsc pracy, może zostać zautomatyzowanych do roku 2030, czyli już niebawem. Zastanawiam się właśnie, czy prawo będzie jakoś chronić człowieka lub obywateli przed tymi wyzwaniami. Czy w ogóle są pomysły, żeby tutaj jakoś zadziałać, czy raczej wszyscy na razie obserwują? Teraz mam na myśli bardziej świat prawny lub może na poziomie państwa. Jak to odbierasz? Jak jak to interpretujesz?</b></p>
<p>Przyznam się od razu, że ja też tak średnio raz w miesiącu czytam, że zostanę zastąpiona robotami i że generalnie żywot prawników zbliża się do końca. Natomiast nie ulega wątpliwości, że w jakimś stopniu ta automatyzacja nastąpi, że część miejsc pracy zniknie, ale oczywiście powstaną też nowe zawody. Będą potrzebni eksperci, czy to od sztucznej inteligencji, czy to osoby o takich miękkich kompetencjach, których robotom nie powierzymy albo przynajmniej nie od razu. Natomiast jednak wystąpi ta przepaść czasowa między tym, gdy sporo osób tę pracę straci, zanim będą mieli szansę rozwinąć się w innym kierunku. I tutaj rzeczywiście są różne inicjatywy w różnych państwach.</p>
<p>Przede wszystkim mówi się, dyskutując o tym, że trzeba kłaść nacisk na edukację. I nie mam tutaj na myśli tylko uczenia się na przykład już w podstawówce, jak obcować z technologią, z robotami, ale także to, że trzeba się uczyć cały czas, czyli konieczne jest kształcenie ustawiczne, trwające przez całe życie, że społeczeństwo powinno być przygotowane do tego, żeby w którymś momencie te swoje kompetencje zmienić i dostosować się do postępującej automatyzacji, robotyzacji rynku pracy. Takie programy dotyczące kształcenia przewidują, że dla pewnej grupy osób będą kształcone te kompetencje cyfrowe.</p>
<p>Jeżeli chodzi o inicjatywy państwowe, są one na przykład w Singapurze czy w <a href="https://government.ae/en/about-the-uae/strategies-initiatives-and-awards/federal-governments-strategies-and-plans/uae-strategy-for-artificial-intelligence">Zjednoczonych Emiratach Arabskich</a>. <a href="http://julkaisut.valtioneuvosto.fi/bitstream/handle/10024/160391/TEMrap_47_2017_verkkojulkaisu.pdf">Finlandia</a> też podkreśla znaczenie tego uczenia się na co dzień, a oprócz tego jest jeszcze taka koncepcja, o której się mówi, ale która będzie ciężka do zrealizowania, być może zaakceptowania, czyli koncepcja dochodu podstawowego. Tutaj chodziłoby o to, że obywatele otrzymują pewną kwotę, na przykład co miesiąc, po prostu z samej racji tego, że są. Nie byłby to taki zasiłek, gdzie trzeba byłoby spełniać jakieś specjalne kryteria. Oczywiście mówię o takim rozwiązaniu koncepcyjnym, modelowym. To miałoby zapewnić szanse na przeżycie, nawet jeżeli tej pracy przez automatyzację nie będzie. Taką koncepcję testuje teraz Finlandia, jeszcze do końca tego roku, oczywiście na wybranej grupie osób bezrobotnych. Mają nadzieję, że to doprowadzi do zmotywowania, że takie osoby, mając zabezpieczony ten podstawowy byt, będą chciały się czy to dokształcić, czy to poszukać jakiejś pracy. Wyniki pewnie poznamy w przyszłym roku.</p>
<p>Dyskusja na temat automatyzacji tych miejsc pracy na razie – mam wrażenie – toczy się przynajmniej na medialnym poziomie, raczej w takim tonie: „to roboty zabiorą nam pracę”, ewentualnie na drugim biegunie są właśnie zawody przyszłości i coraz to bardziej futurystyczne wizje tych zawodów. W moim odczuciu przede wszystkim potrzebna byłaby edukacja. I tutaj też oczywiście jest to kwestia zmian w prawie, bo kwestia zmian, czy to w programach szkolnych, czy jakichś dofinansowań na kursy, które przygotowały by nas trochę na to życie z robotami.</p>
<p>Tak, jak najbardziej, dyskusja się rozpoczęła. Może jeszcze nie wszędzie ale jest pewna świadomość tych zagrożeń. A z drugiej strony, w takiej szerszej świadomości, w takim społecznym odbiorze, myślę że jednak głównie jest to nacisk na zagrożenia związane z robotami. A chyba trochę w zbyt małym stopniu na edukację, która może w przyszłości pomóc po prostu się przekwalifikować, dopasować do tego, że otaczają nas roboty i trzeba wykonywać inną pracę niż dotychczas.</p>
<p><b>Jak myślisz, czy w dłuższej perspektywie prawo, jako narzędzie, wyrobi się z tymi wyzwaniami, że technologie zmieniają się bardzo szybko? Mam na myśli taką bardzo prostą zasadę, której nauczyłem się w życiu: należy używać właściwych narzędzi dopasowanych do konkretnego problemu. Zastanawiam się, czy to nie jest tak, że prawo jednak trochę nie nadąża i musi powstać coś innego, bardziej praktycznego, co potrafi chociaż w jakiś sposób zarządzać tymi zmianami? Pytanie trochę takie bardziej wizjonerskie niż konkretne, ale bardzo jestem ciekaw Twojej opinii.</b></p>
<p>Bardzo bym chciała móc powiedzieć, że prawo, jak rycerz na białym koniu, pomoże nam wszystkim i dzięki temu będziemy mieć poukładane, jak to jest z tą sztuczną inteligencją. Niestety prawo ma to do siebie, że idzie dosyć wolno. Wiadomo, że technologia przyspieszyła zwłaszcza w ostatnich latach, że to jest kwestia wynalazków, przełomów i to naprawdę idzie błyskawicznie, natomiast prawo, to jest, po pierwsze dużo dyskusji, po drugie dużo procedur. Nie tak łatwo jest uchwalić coś na poziomie europejskim, nie tak łatwo jest zgodzić się czasami na poziomie krajowym, w związku z tym to musi trwać.</p>
<p>Wreszcie kwestia tego, że każdy kraj ma swoje prawo i swoje zapatrywanie na to, jak powinno działać społeczeństwo, a prawo jest właśnie od tego, żeby organizować to życie społeczeństwa. Rzeczywiście, to na pewno nie jest narzędzie idealne, na pewno jest tutaj wiele słabości, widzimy teraz, że technologia i badania nad sztuczną inteligencją trwają od dawien dawna, a taka dyskusja na poważnie, jeżeli chodzi o prawo, dopiero się zaczyna. W ostatnim czasie sporo osób o tym pisze. Mam wrażenie, że to jest taki <em>boom</em> na to, żeby wypowiadać się, jeżeli chodzi o sztuczną inteligencję, bo jest to aktualnie na fali. Ale prawdziwa dyskusja i prawdziwe przepisy są jeszcze o kawałek drogi od nas.</p>
<p>Pytanie tylko, w jaki sposób moglibyśmy sobie usystematyzować ten rozwój technologiczny i tę kwestię sztucznej inteligencji. Jeżeli miałby to być jakiś komitet społeczny, jakaś ocena społeczna, to musielibyśmy bardzo uważać, żeby to się nie zamieniło w takie reprezentowanie poglądów grupy osób. Na tym polega oczywiście polityka i nasz system, ale mam na myśli jakieś wyższe grupy, mam na myśli to, że mogłoby się to odbywać bez jakichś ram prawnych czy instytucjonalnych, żeby nie skończyło się po prostu forsowaniem skrajnych poglądów.</p>
<p>Dlatego pod tym kątem na pewno nie jestem w 100% obiektywna, ale myślę, że jednak jakieś ramy prawne są w porządku, o ile oczywiście powstaną dosyć sprawnie. Na pewno nie będzie tak, że wszystko zdołamy uregulować. Myślę, że nie zdołamy zrobić tak, żeby prawo nadążało za technologią w takim tempie, w jakim ona podąża do przodu. Nie powinno też być tak, że będziemy reagować na jednostkowe wypadki, na przykład jest wypadek z udziałem robota, więc zakazujemy użytkowania jakiegoś typu robota. Tego oczywiście absolutnie nie widzę.</p>
<p>Tutaj chciałabym się odnieść do tego, że takim idealnym, ale utopijnym rozwiązaniem, wydają się być „Trzy Prawa Robotyki” Asimova, też bardzo często przywoływane, jeżeli mówi się o prawie i robotach, zresztą wyskakują w Google na pierwszym miejscu. Tylko tam był stworzony taki świat, w którym wszyscy przyjęli pewne uniwersalne zasady etyczne, które były wgrywane robotom i dzięki temu to działało. W prawdziwym świecie nie będziemy mieli z tym do czynienia. Prawo jest potrzebne, ale jeszcze bardziej byłoby potrzebne porozumienie i to ponad podziałami, czy to krajowymi, czy to politycznymi, ale to jest niestety piękne marzenie, które nie spełni się w najbliższym czasie.</p>
<p>Pozostaje mieć nadzieję, że mimo wszystko, z tymi ograniczonymi narzędziami i prawem, które mamy, uda się jakoś wypracować takie ramy rozwoju sztucznej inteligencji, żeby z jednej strony go nie zahamować, żeby nie było tak, że uniemożliwimy swobodny rozwój technologii, a z drugiej strony, żeby chronić uczestników tego rozwoju, czyli przede wszystkim ludzi, ale w przyszłości być może również roboty, tak, żebyśmy wzajemnie jakoś mogli koegzystować. Chciałabym, żeby to tak wyglądało, mam świadomość, że prawo nie jest idealne, ale wierzę że mimo wszystko, w jakimś stopniu, jest w stanie trochę pomóc nam poukładać to, co się teraz dzieje na świecie i tę nową rewolucję przemysłową, która już teraz jest dookoła nas.</p>
<p><b>To jest bardzo ciekawe, zobaczymy, jak to się zmieni, bo myślę, że w tej chwili nikt nie jest w stanie jednoznacznie powiedzieć, jak możemy zarządzać tymi zmianami, ale raczej każdy, kto chociaż w miarę jest zaangażowany w dyskusję rozumie, że procesy dotyczące prawa muszą być troszkę szybsze, decyzje muszą być podejmowane szybciej. Ale też nie chodzi o to, żeby decyzje były szybsze i gorszej jakości, tylko żeby były pewne tzw. hamulce, o których też wspomniałaś. Z drugiej strony te zmiany muszą nadążyć za rozwojem.</b></p>
<p>I ostatnie już pytanie na dzisiaj. Wiem, że prowadzisz też blog, dzielisz się różnymi treściami. Proszę podaj namiary jak można go znaleźć, ale również podaj, gdzie można jeszcze Ciebie znaleźć w sieci.</p>
<p>Oczywiście! Zapraszam na blog LexRobotica.pl i na fanpage na Facebooku. Najłatwiej skontaktować się ze mną, porozmawiać, pogadać o sztucznej inteligencji albo o czymkolwiek innym przez fanpage Lexrobotiki czy mój prywatny profil na Facebooku, to są takie dwa najłatwiejsze kanały kontaktu.</p>
<p><b>Bardzo dziękuję Ci za dzisiejszą rozmowę. Masz tę pozytywną energię i myślę, że jeżeli wśród prawników będzie więcej takich osób, to te zmiany na pewno nastąpią szybciej. Trzymajmy kciuki wszyscy razem, żeby te zmiany były dobre dla nas wszystkich, czyli ludzi. Dziękuję bardzo.</b></p>
<p>Dziękuję bardzo!</p>
<hr />
<p>Co o tym wszystkim myślisz? Mam do Ciebie parę pytań.<br />
Na ile mentalnie jesteś gotów na nadchodzące zmiany? Czy prawo przetrwa na dłuższą metę, biorąc pod uwagę dynamikę zmian? Czy roboty zdobędą prawa obywatelskie, a być może nawet i prawa człowieka? Chociaż możemy popatrzeć na tę kwestię z drugiej strony, większość ludzi przez całe życie jest jedynie obywatelami. Zostawiam Ci to do przemyślenia…</p>
<p>Martyna przygotowała dla Ciebie prezent. Zapisz się na newsletter, żeby go pobrać.</p>

<p>Dzisiaj Robert Laszczak opowie o swoich wnioskach po kursie „<a href="http://dataworkshop.eu/">Praktyczne uczenie maszynowe</a>” na DataWorkshop. Trzecia edycja rusza w poniedziałek, 29 października. Będzie jeszcze lepsza niż druga, bo wprowadziłem kilka poprawek, ale również zrobiłem jeden dość ciekawy eksperyment, o którym powiem trochę później, a dzięki niemu materiał stał się jeszcze łatwiej przyswajalny. Specjalnie dla słuchaczy BiznesMyśli mam <strong>zniżkę 20%</strong> ważną do 1 września 2018. Wystarczy przy zakupie wpisać promokod: <strong>BIZNES_MYSLI_20</strong>.</p>
<p>Zapraszam do wysłuchania opinii Roberta.</p>
<figure id="attachment_1145" aria-describedby="caption-attachment-1145" style="width: 800px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2018/08/tw.jpg"><img decoding="async" class="size-full wp-image-1145" src="https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2018/08/tw.jpg" alt="Robert Laszczak" width="800" height="800" srcset="https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2018/08/tw.jpg 800w, https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2018/08/tw-150x150.jpg 150w, https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2018/08/tw-300x300.jpg 300w, https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2018/08/tw-768x768.jpg 768w, https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2018/08/tw-270x270.jpg 270w" sizes="(max-width: 800px) 100vw, 800px" /></a><figcaption id="caption-attachment-1145" class="wp-caption-text">Robert Laszczak</figcaption></figure>
<hr />
<p><b>Cześć Robert. Przedstaw się: kim jesteś, czym się zajmujesz, gdzie mieszkasz.</b></p>
<p>Cześć Vladimir. Jestem Robert. Pracuję jako programista, aktualnie jestem <em>team leaderem</em>. Programuję aktualnie w Golangu, pracuję w firmie Modulus, tworzymy aktualnie portal dla kolekcjonerów i mieszkam w Krakowie, tak jak Ty.</p>
<p><b>Co ostatnio przeczytałeś?</b></p>
<p>Ostatnio, można powiedzieć, wróciłem do klasyki, bo czytałem książkę, do której powróciłem po latach po namowach znajomego i jest to <a href="https://amzn.to/2nbFbDE"><em>Pragmatyczny programista</em></a>. Książka ma już w sumie 20 lat, ale jeśli popatrzymy na te wszystkie modne metody programowania, to większość z nich była tam przedstawiana. To fajnie pokazuje, że w informatyce część rzeczy nie jest nowa, tylko została ulepszona, to nie są jakieś nowe metody, tylko stare, dobrze znane metody. Podobnie jak w <em>machine learningu</em>.</p>
<p><a href="https://www.amazon.com/gp/product/020161622X/ref=as_li_tl?ie=UTF8&amp;camp=1789&amp;creative=9325&amp;creativeASIN=020161622X&amp;linkCode=as2&amp;tag=biznesmysli-20&amp;linkId=dd3ddb06ad52dcb2d100d0839b6cd989" target="_blank" rel="noopener noreferrer"><img decoding="async" src="//ws-na.amazon-adsystem.com/widgets/q?_encoding=UTF8&amp;MarketPlace=US&amp;ASIN=020161622X&amp;ServiceVersion=20070822&amp;ID=AsinImage&amp;WS=1&amp;Format=_SL250_&amp;tag=biznesmysli-20" border="0"/></a><img decoding="async" style="border: none !important; margin: 0px !important;" src="//ir-na.amazon-adsystem.com/e/ir?t=biznesmysli-20&amp;l=am2&amp;o=1&amp;a=020161622X" alt="" width="1" height="1" border="0"/></p>
<p><b>Tak, zgadzam się. Tak mniej więcej działa ten świat. Powiedziałeś, że programujesz teraz w Golango, ale również interesujesz się uczeniem maszynowym. Powiedz, jak to się stało, że się tym zainteresowałeś?</b></p>
<p>Tak, staram się interesować wszystkim, co się dookoła mnie dzieje. Myślę, że każdy, kto ma do czynienia z programowaniem, natrafił na coś takiego jak <em>machine learning</em> i widział potencjalne możliwości, jakie to mu daje. Raz, jest to ciekawość, a dwa, pewien pragmatyzm i chęć rozwiązywania problemów, których takie bardziej tradycyjne metody nie pozwalają do końca rozwiązać. Myślę, że to są główne przyczyny, dlaczego zainteresowałem się tym tematem.</p>
<p><b>Jesteś absolwentem drugiej edycji „Praktyczne uczenie maszynowe” na DataWorkshop, powiedz, co Ci się najbardziej spodobało w kursie?</b></p>
<p>Najbardziej spodobało mi się Twoje praktyczne podejście. Tak, jak już mówiłem, praktycznie 10 lat zajmuję się programowaniem i od samego początku starałem się podchodzić do tych zagadnień najbardziej praktycznie, jak się da. I w tym wypadku, Twoje podejście do uczenia tego tematu bardzo mi się podobało. Podam jako przykład taką analogię, która dla programistów będzie na pewno bardzo zrozumiała. Czy jeśli chcemy się nauczyć implementować strony www, to zaczynamy naukę od protokołu TCP? Raczej nikt tak teraz nie robi, tylko zaczynamy od praktyki, jak użyć prostego flaska, żeby zaimplementować jakieś proste REST API, a jeśli potrzebujemy potem zgłębić, jak działa TCP i HTTP – jak najbardziej, ale nie jest to temat, od którego chcielibyśmy zaczynać. Jest to trudne i nie jesteśmy tego w stanie wykorzystać w praktyce.</p>
<p>A podczas Twojego kursu zaczęliśmy od wysokopoziomowych zagadnień, które pozwalają nam zaimplementować coś, co już faktycznie działa. Odwołuję się do tych analogii z pisaniem stron internetowych, nie zaczynamy od tych bardzo niskopoziomowych rzeczy, tylko robimy coś, co można pokazać, co można wykorzystać i co jest jak najbardziej użyteczne.</p>
<p><b>Dziękuję bardzo, dość ciekawa analogia. Czy było coś, co Cię zaskoczyło podczas kursu?</b></p>
<p>Na pewno zaskoczyło mnie to, ile czasu mi to zajęło, żeby ten kurs przejść – ostrzegałeś, jak najbardziej – ale może nie do końca wierzyłem, że ten kurs pochłonie tyle czasu. Zaskoczyło mnie to, że ten temat nie jest aż taki trudny, jakby się mogło niektórym wydawać. Jeśli troszkę czasu poświęcimy i będziemy mieć dość dużo samozaparcia, to jesteśmy w stanie na bardzo zadowalającym poziomie, nauczyć się tej techniki. Dorzuciłbym jeszcze to, że po tym kursie mogliśmy zaimplementować coś, co jest potrzebne.</p>
<p>Tak, jak wcześniej odwoływałem się do tych kursów, gdzie budujemy strony internetowe, tutaj też można już wykorzystać w praktyce bardzo proste rzeczy, które są ludziom potrzebne. Wydaje mi się, że to jest bardzo ważne, bo co z tego, że przeczytamy 50 artykułów, 50 książek, jak nie użyjemy tego w praktyce. Jak dla mnie, jest to najważniejsza część, że musimy zrobić coś w praktyce i dopiero wtedy zobaczymy realne problemy, które wychodzą w normalnym życiu. To, jak dla mnie, jest główny plus tego kursu.</p>
<p><b>Jak czasem się mówi, wiedza nie użyta w praktyce jest bezużyteczna.</b></p>
<p>Tak, dokładnie. Tym bardziej, jeśli szukamy jakiejś pracy, no to najważniejsze jest to, co faktycznie już robiliśmy, a nie to, że przeczytaliśmy 10 książek o tym, jak to robić. Realnie dla pracodawcy nie jest to takie wartościowe, jeśli przeczytaliśmy 10 książek, bo to nie wnosi aż takiej wartości, ale jeśli powiemy, że zaimplementowaliśmy jakąś stronę internetową, która coś robiła, to jest wow i tu widać plus, który można wnieść do danego przedsięwzięcia.</p>
<p><b>Czy masz już plany, jak chcesz zastosować wiedzę ML? Być może jakiś hobbystyczny projekt, może gdzieś w pracy albo w inny sposób?</b></p>
<p>Akurat mam to szczęście, że w pracy jeszcze nie stosujemy, ale już mamy przynajmniej dwa bardzo ważne zastosowania dla uczenia maszynowego. Raz, to rozpoznawanie rzeczy, które ktoś wrzuca, aby je odpowiednio skategoryzować, a dwa, żeby spersonalizować treść strony pod danego użytkownika. Jeśli tworzymy portal, na który możemy wrzucić bardzo wiele typów przedmiotów, prawdopodobnie nie każdego będzie interesować przeglądanie znaczków pocztowych, a nie każdego będzie interesować sztuka. Czasem to się może wykluczać, na przykład kogoś może to interesować, ale mogą też być jakieś subtelne połączenia, czasem może być ciężko wychwycić takimi bardziej tradycyjnymi metodami, więc to jeszcze przede mną.</p>
<p>Ale na pewno dzięki kursowi wiem, że faktycznie można tak zastosować <em>machine learning</em> i wiem, w którą stronę iść. Wiem też, że nie wszędzie można zastosować ML, może są jakieś prostsze metody, którymi rozwiążę ten problem.</p>
<p><b>Jak myślisz, kto powinien zrobić ten kurs?</b></p>
<p>Jestem programistą i z mojej perspektywy najlepiej widzę, że ten kurs pokazał mi, że na część problemów, najlepszym rozwiązaniem może być <em>machine learning</em> i nawet jeśli nie chcemy zostać w przyszłości <em>data scentistami</em>, warto się tym zainteresować, nawet po to, żeby mieć kontekst, jeśli budujemy jakąś aplikację, to jak możemy przygotować dane, żeby były przydatne dla reszty firmy, która pracuje bliżej <em>data science</em>. Tak samo jest to bardzo ważna rzecz dla architektów oprogramowania, żeby wiedzieli, że dla kogoś innego wyprodukowanie danych, które będą dobre, będzie bardzo przydatne. Do tego trzeba mieć kontekst, trzeba wiedzieć, jak można tych danych użyć. Nawet jeśli faktycznie nie chcesz zostać <em>data scientist</em>, ale chcesz być dobrym programistą, który wie, jak działa świat, który umie pewne klocki połączyć, to naprawdę warto znać przynajmniej podstawy.</p>
<p>Analogicznie mogę się odnieść do tego, że dobrze znać MySQL, nawet jeśli nie jesteś bazodanowcem, chociaż to też może być inna sytuacja, ale warto zna po prostu kontekst, to jest dla mnie najważniejsze.</p>
<p><b>To jest bardzo fajna odpowiedź. Ja ostatnio robiłem webinar i prezentację na ten temat, nazwałem to „Programista 2.0”, to jest klasyczny programista plus wzbogacenie wiedzy na temat ML. To nie chodzi o to, że ta osoba musi być ekspertem z ML tylko, jak zwróciłeś uwagę, potrafi rozpoznać kontekst i połączyć odpowiednie kropki w odpowiednim czasie.</b></p>
<p>Dokładnie. Tym bardziej, że do rozwiązania jakichś trywialnych problemów nie potrzebujemy nie wiadomo jakich umiejętności. To właśnie bardzo dobrze pokazuje, że niektóre problemy są na tyle proste, że ich rozwiązanie nie jest trudne i nie trzeba mieć nie wiadomo jakiego specjalisty, żeby rozwiązał to za nas. Często naprawdę w swoim życiu zderzałem się z problemami, które można by rozwiązać łatwiej, bez nie wiadomo jakiej wiedzy.</p>
<p><b>Robercie, ostatnie pytanie na dzisiaj. Jak można Cię znaleźć w sieci, gdyby ktoś chciał z Tobą porozmawiać?</b></p>
<p>Myślę, że najlepsze miejsce to Twitter, bądź LinkedIn. Na Twitterze można mnie znaleźć pod nickiem <a href="https://twitter.com/roblaszczak">@roblaszczak</a>, na LinkedIn jako <a href="https://www.linkedin.com/in/robert-laszczak-32786914a/">Robert Laszczak</a>. Tam zawsze, jeśli ktoś miałby jakieś pytania, chętnie odpowiem.</p>
<p><b>Dziękuję Ci bardzo za chęć podzielenia się swoją opinią. Życzę Ci samych sukcesów w Twoim życiu zawodowym, do usłyszenia i do zobaczenia.</b></p>
<p>Dzięki wielkie. Dzięki wielkie za kurs, bo przede wszystkim oszczędził mi masę czasu, nie musiałem szukać wszystkich rzeczy w Internecie, tylko znalazłem zbiór praktyk, które były w jednym miejscu i wiem, że dało się to zastosować. Dzięki Ci za to, że odpowiadałeś na pytania.</p>
<p><b>Dziękuję.</b></p><p>Artykuł <a href="https://biznesmysli.pl/sztuczna-inteligencja-i-prawo/">Sztuczna inteligencja i prawo</a> pochodzi z serwisu <a href="https://biznesmysli.pl">Biznes Myśli</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://biznesmysli.pl/sztuczna-inteligencja-i-prawo/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Autonomiczne samochody</title>
		<link>https://biznesmysli.pl/autonomiczne-samochody/</link>
					<comments>https://biznesmysli.pl/autonomiczne-samochody/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Vladimir]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 12 Mar 2018 04:00:10 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Podcast]]></category>
		<category><![CDATA[autonomiczny samochód]]></category>
		<category><![CDATA[Gartner]]></category>
		<category><![CDATA[Karol Majek]]></category>
		<category><![CDATA[udacity]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://biznesmysli.pl/?p=836</guid>

					<description><![CDATA[<p>Z tego odcinka dowiesz się: czym są samochody autonomiczne, czym się różnią od autopilotów, czy samochody autonomiczne podejmują decyzję zamiast kierowcy, jacy producenci mają najbardziej zaawansowane prace nad modelami autonomicznymi, czym jest lidar i dlaczego jest konieczny w takich samochodach, ile tego typu samochodów wychodzi rocznie na rynek, ile czasu potrzeba, żeby wymienić wszystkie auta na te nowej generacji, czy kierując takim pojazdem potrzebne jest prawo jazdy, czy samochody autonomiczne są testowane w różnych warunkach klimatycznych, jak wygląda rozwój samochodów autonomicznych w Chinach, czy kolejnym krokiem będą latające pojazdy, czy samochody autonomiczne są zabezpieczone przed hakerami. Gartner – agencja analityczno-doradcza – co rok przygotowuje 10 najbardziej wyraźnych trendów. Już wcześniej omówiłem trendy na rok 2017, teraz skupię się na roku 2018.  Jak łatwo można się domyślić, na pierwszym miejscu znajduje się tak zwana sztuczna inteligencja. Zaznaczono tam, że firmy będą miały możliwość korzystania ze sztucznej inteligencji w celu usprawniania procesu decyzyjnego, tworzenia nowych modeli biznesowych i ekosystemów oraz tworzenia nowych doświadczeń dla klientów, co będzie przynosić swoje owoce do roku 2025. Kolejne dwa miejsca również są związane z uczeniem maszynowym. Na drugim miejscu były inteligentne aplikacje oraz inteligentna analityka, a na trzecim znalazły się inteligentne rzeczy. Porównując z poprzednim rokiem, widać, że czołówka została podobna i jeszcze bardziej się rozkręca. Z drugiej strony warto pamiętać, że teraz jest dużo przypadków, kiedy firmy zaczynają stosować uczenie maszynowe na poziomie emocji. To jednak wymaga przejścia pewnych kroków. Jeśli jesteś osobą decyzyjną, polecam posłuchać odcinka z Wojtkiem: Data Driven Organisation. Technologia jest ważna, ale warto pamiętać o wadze kultury w Twojej firmie. Dzisiejszym tematem są samochody autonomiczne. Jest to jedna z najbardziej widocznych gałęzi, jeśli chodzi o zmiany w przyszłości. Gościem jest Karol Majek – jeden z najlepszych znanych mi specjalistów w tym zakresie w Polsce.  Poruszyliśmy kilka tematów, zaczynając od tego, czy nasze dzieci będą potrzebowały prawa jazdy, a kończąc na śmieszniejszych, ale jednak kreatywnych tematach, jak na przykład autonomiczne trampki. Karol przygotował dla Ciebie prezent – „Samochody autonomiczne”, ale o tym będzie na końcu. Wtedy powiem też trochę o pierwszej rocznicy Biznesu Myśli. To zaczynamy&#8230; Cześć Karol. Przedstaw się, kim jesteś, czym się zajmujesz, gdzie mieszkasz? Cześć Vladimir, jestem obecnie jednym z pierwszych inżynierów samochodów autonomicznych w Polsce, po kursie Self Driving Car Engineer Nanodegree by Udacity. Skończyłem studia na Politechnice Warszawskiej z tytułem magistra inżyniera robotyki mobilnej. Przez kilka lat zajmowałem się nauką, obecnie chcę kłaść większy nacisk na wdrożenia. Mieszkam pod Warszawą, natomiast często wyjeżdżam na różne konferencje czy zawody. Ostatnio byłem trzy miesiące w Instytucie Fraunhofera i pracowałem tam nad tworzeniem przez robota autonomicznego fotorealistycznych modeli otoczenia na podstawie obrazu z kamer oraz skanerów laserowych. No to tyle ciekawych rzeczy, mam nadzieję, że to wszystko rozwiniemy w tym odcinku. A teraz dość standardowe pytanie, co ostatnio czytałeś? Ostatnio czytałem bardzo ciekawą książkę „Świt robotów”. Ta książka opowiada o tym, czy sztuczna inteligencja pozbawi nas pracy. Jest to bardzo ciekawa pozycja. Bardzo fajna książka, ja też ją przerabiałem. Biorąc pod uwagę, że ta książka była wydana kilka lat temu, a świat zmienia się szybciej niż myślisz, to są w niej bardzo trafnie zebrane różne fakty, również predykcje, na temat tego, co może się wydarzyć. Traktuje między innymi o autonomicznych samochodach. Przejdźmy teraz do tematu. Powiedz, czym zajmujesz się na co dzień? Na co dzień pracuję w różnych projektach programistycznych, zajmuję się także trenowaniem głębokich sieci neuronowych, szczególnie jeśli chodzi o wykrywanie obiektów. Ostatnio wracam do projektu z Udacity, gdzie wraz z drużyną studentów Udacity stworzyliśmy samochód autonomiczny, który miał za zadanie jeździć po torze wyścigowym – miało to miejsce w zeszłym roku w kwietniu podczas zawodów Self Racing Cars w Kalifornii. Z tego, co pamiętam, to udostępniałeś też wideo na Facebooku, na jednej z warszawskich ulic jedziesz samochodem i wykrywasz, segmentujesz ludzi, samochody, drogę itd. Jest to bardzo ciekawe. Dzisiejszym tematem są autonomiczne samochody. Czy możesz wyjaśnić, co to jest? Podaj proszę jakieś przykłady albo porównaj, czym różni się autopilot w samolocie od autonomicznego samochodu? Tutaj z pomocą przychodzi nam standard, który rozróżnia pięć poziomów autonomii. Został on stworzony przez Stowarzyszenie Inżynierów Motoryzacji. Wyróżniamy poziom zerowy, czyli jest to kompletny brak autonomii – są to takie samochody, jak były kiedyś i jak są obecnie, a które nie mają żadnych systemów wspomagających kierowcę. Poziom pierwszy zakłada już podstawowe wspomaganie kierowcy jak na przykład utrzymanie na pasie ruchu czy adaptacyjny tempomat. Poziom drugi wprowadza już częściową automatyzację, tutaj mamy rozwiązanie w postaci autopilota Tesli czy rozwiązania innych producentów samochodów. Te rozwiązania pozwalają na jednoczesne utrzymanie w pasie ruchu i kontrolę prędkości. Poziom trzeci to warunkowa automatyzacja, co przedstawia np. nowe Audi A8, gdzie poniżej 60 km/h samochód jest w stanie jechać cały czas autonomicznie, stając w korku lub poruszając się po mieście. Natomiast po przekroczeniu tej prędkości kierowca musi przejąć kontrolę nad pojazdem, co właściwie wprowadza dodatkowe zagrożenie, bo człowiek jest już przyzwyczajony, że samochód dba o bezpieczeństwo. Natomiast tutaj powyżej tej prędkości trzeba jednak przejąć kontrole i skupić się na prowadzeniu. W ramach czwartego poziomu system prowadzi za nas przez zdecydowaną większość czasu i przejmujemy kontrolę tylko w nagłych przypadkach – zostajemy o tym uprzedzeni np. 10 sekund wcześniej. I w ostatnim piątym poziomie mamy już pełną automatyzację. Samochód jest w stanie bez kierowcy dowieźć nas do naszego celu. Podsumowując, w pierwszych trzech poziomach, biorąc pod uwagę również ten zerowy, to człowiek monitoruje otoczenie. Natomiast od poziomu trzeciego system samochodu monitoruje otoczenie wokół nas. W przypadku samolotu mamy troszkę inną sytuację, gdyż samochód porusza się na drodze wśród innych samochodów i jest ich znacznie więcej w ramach tej przestrzeni, jaką zajmuje samochód, niż w przypadku samolotu, gdzie w jego przestrzeni znajduje się znacznie mniej innych samolotów i przestrzeń jest znacznie większa. W przypadku samolotów łatwiejsza jest również nawigacja i lokalizacja, gdyż sygnał GPS nie jest zakłócany przez budynki, tunele. Dopuszczamy również większe błędy lokalizacji GPS, gdyż mamy dość dużą przestrzeń i ryzyko kolizji jest bardzo niskie. Na drodze potrzebujemy dokładności do kilkunastu centymetrów lub mniej, żeby poruszać się autonomicznie. Wygląda na to, że autonomiczne samochody mają znacznie większe wyzwania. Spróbujmy teraz zrozumieć, jak to działa? Zwłaszcza jeżeli chodzi o poziom trzeci i w górę. Spróbuj wyjaśnić na przykładach, w jaki sposób samochód potrafi zaangażować się w ruchu i podejmować prawidłowe decyzje? Jeśli chodzi o sterowanie samochodu, to wyróżniamy takie klasyczne podejście, gdzie znamy dokładną trajektorię, jaką ten samochód powinien się poruszać i następnie system sterowania z tą trajektorią, omija przeszkody, to znaczy inne samochody, pieszych, rowery itd. Także do podejmowania decyzji podejście takie wymaga bardzo dużych zbiorów danych, natomiast jest ono już możliwe. Dobra, w takim razie ta wiedza jest zbierana i mamy już większą moc obliczeniową, lepsze algorytmy. Ale czy te decyzje są w jakiś sposób współdzielone? Czy każdy samochód jest odizolowany i próbuje sam podejmować te decyzje? Obecnie samochody podejmują decyzje samodzielnie, mają połączenie z internetem. Na potrzeby omijania korków, na potrzeby informacji o zagrożeniach drogowych wykorzystuje się internet oraz dane z internetu. Obecnie samochody, które są wypuszczane na rynek nie współdziałają ze sobą, nie mają informacji o wzajemnych ruchach, nie próbują współpracować, ustępować sobie miejsca. Nie ma jeszcze takich rozwiązań. Waymo, Tesla i wiele innych firm bardzo aktywnie pracują nad rozwojem autonomicznego samochodu. No i właśnie tak z Twojego punktu widzenia jako inżyniera, gdzie technologicznie teraz jesteśmy? Obecnie Waymo jest na poziomie czwartym, jeśli chodzi o autonomię. Testują swoje samochody już bardzo długo, zwiększają czas jazdy bez dezaktywacji autonomicznego systemu. Ten czas się bardzo wydłuża, znacznie wzrosła liczba samochodów, jakie Waymo posiada i jakie testuje na drogach, przez co znacznie szybciej pokonują swoimi samochodami tysiące kilometrów. Jeśli chodzi o Teslę, Tesla ma tę przewagę, że wprowadziła produkt komercyjny, który jest kupowany już na całym świecie. Ich samochody są przygotowane pod, powiedzmy, poziom czwarty. Jednak obecnie wykorzystywany w autopilocie jest poziom drugi autonomii, natomiast wielką przewagą Tesli jest to, że samochody są na rynku, każdy może je kupić, a gdy osiągną możliwość nawigacji autonomicznej, autonomicznego poruszania się na poziomie wyższym, wystarczy tylko zaktualizować oprogramowanie i każdy będzie już mógł korzystać z tych możliwości. Brzmi to bardzo ciekawie, że w momencie osiągnięcia poziomu czwartego przez Teslę czy innego producenta, wystarczy tylko zaktualizować software i już można jechać. Zapytam teraz o Waymo, które testuje prototyp zamawiania taksówek autonomicznych. W podobnym kierunku dąży też Uber, który dość mocno zainspirował się technologią Google, ale teraz pomińmy ten wątek, dla osób zainteresowanych podaję link. I obie firmy używają między innymi tzw. lidara. Wyjaśnij proszę, co to jest ten lidar i czy jest on konieczny dla samochodów autonomicznych? Bo chociażby Elon Musk, mówiąc o Tesli, nadal wątpi, że lidar jest konieczny. Chciałbym wspomnieć o pracowniku Waymo, który przeszedł do Ubera i Google posądził Ubera o pobranie od pracownika tajnych informacji, natomiast ciekawostka jest taka, że ten spór zakończył się w tym roku i Uber nie przyznał się do winy. Natomiast ma zapłacić Google’owi 245 milionów dolarów i sprawa będzie zamknięta. Jeśli chodzi o lidary, czyli systemy laserowe, skanery laserowe, to mierzą one czas lotu światła do obiektu albo zmiany fazy podczas tego lotu, co daje nam dokładny pomiar odległości. Razem z moim kolegą, w ramach jego firmy Mandala, zajmujemy się technologiami laserowymi i tworzymy polskie skanery laserowe 3d. Do obecnych skanerów laserowych tworzymy sprzęt, który umożliwia obracanie go wokół dodatkowej osi, co pozwala nam uzyskać trójwymiar w każdym kierunku. Co do wykorzystania skanerów laserowych to jestem w zasadzie po obu stronach, bo z drugiej strony pracuję również w zespole z Udacity, gdzie wykorzystujemy kamerę światła widzialnego do poruszania się samochodu – robiliśmy to w zeszłym roku na torze wyścigowym. Więc z jednej strony wierzę, że jest możliwe zrobienie samochodu autonomicznego tylko na kamerach wizyjnych rozmieszczonych dookoła samochodu, z drugiej strony wiem, jakie są ograniczenia – nie zawsze jesteśmy w stanie ocenić odległość, gdyż nie zawsze są cechy jak w obrazie. Jeżeli mielibyśmy białą ciężarówkę, co zdarzyło się w przypadku Tesli, przejeżdżającą w poprzek skrzyżowania, samochód może jej nie zauważyć, może nie ocenić odległości na podstawie obrazu z kamery i może się stać tragedia, tak jak to miało miejsce w przypadku Tesli, gdzie Tesla nie zauważyła ciężarówki i przejechała pod nią, zabijając kierowcę. Jest to bardzo smutna sytuacja, a zastosowanie laserów pozwoli nam tego uniknąć. Powstają teraz nowe technologie laserów, które dają dużo dokładniejsze, dużo gęstsze dane i ciągle spada ich cena. Ostatnio bardzo popularne lasery firmy Velodyne staniały o połowę, co jest krokiem w dobrą stronę. Elon Musk zarzucał laserom zbyt wysoką cenę, a po drugie uważa, że same kamery powinny wystarczyć. Ale jak będzie w praktyce – zobaczymy. Rozumiem. Znów wspomnę o Elonie Musku, ale teraz zadam takie bardziej wizjonerskie pytanie. Elon Musk w roku 2017 powiedział, że na całym świecie produkowane jest około 100 milionów samochodów rocznie. Sprawdziłem to, znalazłem statystyki i okazuje się, że sprzedawane jest przynajmniej około 80 milionów samochodów, więc prawdopodobne jest, że produkowane jest około 100 milionów. I dalej były rozważania, że skoro wszystkich samochodów na świecie jest około 2 miliardów, to potrzebujemy około 20 lat, żeby powymieniać fizycznie te wszystkie samochody na autonomiczne, czyli stąd można wyciągnąć wniosek, że nawet jeśli technologicznie jesteśmy gotowi już dzisiaj, to to przejście nie będzie natychmiastowe. Z drugiej strony Elon Musk powiedział, że już nawet za 10 lat nasz świat może nas mocno zaskoczyć, jeżeli chodzi autonomiczne samochody. No i teraz pytanie: mój syn ma 2 lata, jak myślisz, czy będzie potrzebował prawa jazdy na samochód? To jest fantastyczne pytanie, moi synowie również mają 2 lata, tak że bardzo się z tym identyfikuję. Jeśli chodzi o wdrażanie samochodów, to faktycznie potrzebujemy sporo czasu i tak jak mówiłem Tesla jest na dobrej drodze, bo oni już te samochody jakby wymienili. Jeżeli chodzi o pozostałe samochody, no to pytanie brzmi: jak długo ludzie jeżdżą samochodami? Nie kupujemy wszyscy nowych samochodów, a bardzo duży odsetek ludzi kupuje samochody używane. Nawet jeśli kupujemy nowy samochód, to ile osób ma ten pierwszy poziom autonomii? Powiedzmy, że tempomat zwykły, to już jest raczej standard, natomiast jeśli chodzi o utrzymanie pasa ruchu, czy aktywny tempomat, który zwalnia, dostosowuje prędkość do samochodu przed nami, jest to jednak mniej popularne. Pytanie też, ile osób kupi np. Audi A8, które teraz ma ten poziom trzeci...</p>
<p>Artykuł <a href="https://biznesmysli.pl/autonomiczne-samochody/">Autonomiczne samochody</a> pochodzi z serwisu <a href="https://biznesmysli.pl">Biznes Myśli</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div class="lazyblock-speaker-spotify-Z1mw116 wp-block-lazyblock-speaker-spotify"><div class="wp-block-columns are-vertically-aligned-center">
<div class="wp-block-column is-vertically-aligned-center">
<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter size-large is-resized"><a href="https://www.spreaker.com/user/biznesmysli/podcast27" target="_blank"><img decoding="async" src="https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2020/02/spreaker.png" alt="" class="wp-image-2150" width="213" height="71"></a></figure></div>
</div>
<div class="wp-block-column is-vertically-aligned-center">
<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter size-large is-resized"><a href="" target="_blank"><img decoding="async" src="https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2020/02/spotify-badge-button.png" alt="" class="wp-image-2149" width="192" height="93"></a></figure></div>
</div>
</div></div>

<p><span style="font-weight: 400;">Z tego odcinka dowiesz się:</span></p>
<ul>
<li style="font-weight: 400;"><span style="font-weight: 400;">czym są samochody autonomiczne,</span></li>
<li style="font-weight: 400;"><span style="font-weight: 400;">czym się różnią od autopilotów,</span></li>
<li style="font-weight: 400;"><span style="font-weight: 400;">czy samochody autonomiczne podejmują decyzję zamiast kierowcy,</span></li>
<li style="font-weight: 400;"><span style="font-weight: 400;">jacy producenci mają najbardziej zaawansowane prace nad modelami autonomicznymi,</span></li>
<li style="font-weight: 400;"><span style="font-weight: 400;">czym jest lidar i dlaczego jest konieczny w takich samochodach,</span></li>
<li style="font-weight: 400;"><span style="font-weight: 400;">ile tego typu samochodów wychodzi rocznie na rynek,</span></li>
<li style="font-weight: 400;"><span style="font-weight: 400;">ile czasu potrzeba, żeby wymienić wszystkie auta na te nowej generacji,</span></li>
<li style="font-weight: 400;"><span style="font-weight: 400;">czy kierując takim pojazdem potrzebne jest prawo jazdy,</span></li>
<li style="font-weight: 400;"><span style="font-weight: 400;">czy samochody autonomiczne są testowane w różnych warunkach klimatycznych,</span></li>
<li style="font-weight: 400;"><span style="font-weight: 400;">jak wygląda rozwój samochodów autonomicznych w Chinach,</span></li>
<li style="font-weight: 400;"><span style="font-weight: 400;">czy kolejnym krokiem będą latające pojazdy,</span></li>
<li style="font-weight: 400;"><span style="font-weight: 400;">czy samochody autonomiczne są zabezpieczone przed hakerami.</span></li>
</ul>
<p><span id="more-836"></span></p>
<p><span style="font-weight: 400;">Gartner – agencja analityczno-doradcza – co rok przygotowuje 10 najbardziej wyraźnych trendów. Już wcześniej omówiłem trendy na </span><a href="http://biznesmysli.pl/sztuczna-inteligencja-w-biznesie/"><span style="font-weight: 400;">rok 2017</span></a><span style="font-weight: 400;">, teraz skupię się na </span><a href="https://www.gartner.com/smarterwithgartner/gartner-top-10-strategic-technology-trends-for-2018/" class="broken_link"><span style="font-weight: 400;">roku 2018</span></a><span style="font-weight: 400;">.  Jak łatwo można się domyślić, na pierwszym miejscu znajduje się tak zwana sztuczna inteligencja. Zaznaczono tam, że firmy będą miały możliwość korzystania ze sztucznej inteligencji w celu usprawniania procesu decyzyjnego, tworzenia nowych modeli biznesowych i ekosystemów oraz tworzenia nowych doświadczeń dla klientów, co będzie przynosić swoje owoce do roku 2025. </span></p>
<p><span style="font-weight: 400;">Kolejne dwa miejsca również są związane z uczeniem maszynowym. Na drugim miejscu były inteligentne aplikacje oraz </span><span style="font-weight: 400;">inteligentna analityka</span><span style="font-weight: 400;">, a na trzecim znalazły się inteligentne rzeczy.</span></p>
<p><span style="font-weight: 400;">Porównując z poprzednim rokiem, widać, że czołówka została podobna i jeszcze bardziej się rozkręca. Z drugiej strony warto pamiętać, że teraz jest dużo przypadków, kiedy firmy zaczynają stosować uczenie maszynowe na poziomie emocji. To jednak wymaga przejścia pewnych kroków. Jeśli jesteś osobą decyzyjną, polecam posłuchać odcinka z Wojtkiem: </span><a href="http://biznesmysli.pl/data-driven-organisation/"><span style="font-weight: 400;">Data Driven Organisation</span></a><span style="font-weight: 400;">. Technologia jest ważna, ale warto pamiętać o wadze kultury w Twojej firmie.</span></p>
<figure id="attachment_837" aria-describedby="caption-attachment-837" style="width: 2592px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2018/03/20170402_091037.jpg"><img decoding="async" class="size-full wp-image-837" src="https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2018/03/20170402_091037.jpg" alt="Karol Majek" width="2592" height="1458" srcset="https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2018/03/20170402_091037.jpg 2592w, https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2018/03/20170402_091037-300x169.jpg 300w, https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2018/03/20170402_091037-768x432.jpg 768w, https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2018/03/20170402_091037-1024x576.jpg 1024w, https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2018/03/20170402_091037-480x270.jpg 480w" sizes="(max-width: 2592px) 100vw, 2592px" /></a><figcaption id="caption-attachment-837" class="wp-caption-text">Karol Majek</figcaption></figure>
<p><span style="font-weight: 400;">Dzisiejszym tematem są samochody autonomiczne. Jest to jedna z najbardziej widocznych gałęzi, jeśli chodzi o zmiany w przyszłości. Gościem jest Karol Majek – jeden z najlepszych znanych mi specjalistów w tym zakresie w Polsce. </span></p>
<p><span style="font-weight: 400;">Poruszyliśmy kilka tematów, zaczynając od tego, czy nasze dzieci będą potrzebowały prawa jazdy, a kończąc na śmieszniejszych, ale jednak kreatywnych tematach, jak na przykład autonomiczne trampki. </span></p>
<p><span style="font-weight: 400;">Karol przygotował dla Ciebie prezent – „Samochody autonomiczne”, ale o tym będzie na końcu. Wtedy powiem też trochę o pierwszej rocznicy Biznesu Myśli.</span></p>
<p><span style="font-weight: 400;">To zaczynamy&#8230;</span></p>
<hr />
<p><b>Cześć Karol. Przedstaw się, kim jesteś, czym się zajmujesz, gdzie mieszkasz?</b></p>
<p><span style="font-weight: 400;">Cześć Vladimir, jestem obecnie jednym z pierwszych inżynierów samochodów autonomicznych w Polsce, po kursie <a href="https://eu.udacity.com/course/self-driving-car-engineer-nanodegree--nd013" class="broken_link">Self Driving Car Engineer Nanodegree</a> by Udacity. Skończyłem studia na Politechnice Warszawskiej z tytułem magistra inżyniera robotyki mobilnej.</span></p>
<p><span style="font-weight: 400;">Przez kilka lat zajmowałem się nauką, obecnie chcę kłaść większy nacisk na wdrożenia. Mieszkam pod Warszawą, natomiast często wyjeżdżam na różne konferencje czy zawody. Ostatnio byłem trzy miesiące w <a href="https://www.fraunhofer.de/en.html">Instytucie Fraunhofera</a> i pracowałem tam nad tworzeniem przez robota autonomicznego fotorealistycznych modeli otoczenia na podstawie obrazu z kamer oraz skanerów laserowych.</span></p>
<p><b>No to tyle ciekawych rzeczy, mam nadzieję, że to wszystko rozwiniemy w tym odcinku. A teraz dość standardowe pytanie, co ostatnio czytałeś?</b></p>
<p><span style="font-weight: 400;">Ostatnio czytałem bardzo ciekawą książkę „Świt robotów”. Ta książka opowiada o tym, czy sztuczna inteligencja pozbawi nas pracy. Jest to bardzo ciekawa pozycja.</span></p>
<p><b>Bardzo fajna książka, ja też ją przerabiałem. Biorąc pod uwagę, że ta książka była wydana kilka lat temu, a świat zmienia się szybciej niż myślisz, to są w niej bardzo trafnie zebrane różne fakty, również predykcje, na temat tego, co może się wydarzyć. Traktuje między innymi o autonomicznych samochodach. Przejdźmy teraz do tematu. Powiedz, czym zajmujesz się na co dzień?</b></p>
<p><span style="font-weight: 400;">Na co dzień pracuję w różnych projektach programistycznych, zajmuję się także trenowaniem głębokich sieci neuronowych, szczególnie jeśli chodzi o wykrywanie obiektów. Ostatnio wracam do projektu z Udacity, gdzie wraz z drużyną studentów Udacity stworzyliśmy samochód autonomiczny, który miał za zadanie jeździć po torze wyścigowym – miało to miejsce w zeszłym roku w kwietniu podczas zawodów <a href="http://selfracingcars.com/">Self Racing Cars</a> w Kalifornii.</span></p>
<p><iframe title="PolySync @ Self Racing Cars" width="960" height="540" src="https://www.youtube.com/embed/hBk3wNBUF_c?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen></iframe></p>
<p><b>Z tego, co pamiętam, to udostępniałeś też wideo na Facebooku, na jednej z warszawskich ulic jedziesz samochodem i wykrywasz, segmentujesz ludzi, samochody, drogę itd. Jest to bardzo ciekawe.</b></p>
<p><iframe title="Mask RCNN - COCO -  instance segmentation" width="960" height="540" src="https://www.youtube.com/embed/OOT3UIXZztE?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen></iframe></p>
<p><b>Dzisiejszym tematem są autonomiczne samochody. Czy możesz wyjaśnić, co to jest? Podaj proszę jakieś przykłady albo porównaj, czym różni się autopilot w samolocie od autonomicznego samochodu?</b></p>
<p><span style="font-weight: 400;">Tutaj z pomocą przychodzi nam standard, który rozróżnia pięć poziomów autonomii. Został on stworzony przez Stowarzyszenie Inżynierów Motoryzacji.</span></p>
<p><span style="font-weight: 400;">Wyróżniamy poziom zerowy, czyli jest to kompletny brak autonomii – są to takie samochody, jak były kiedyś i jak są obecnie, a które nie mają żadnych systemów wspomagających kierowcę.</span></p>
<p><span style="font-weight: 400;">Poziom pierwszy zakłada już podstawowe wspomaganie kierowcy jak na przykład utrzymanie na pasie ruchu czy adaptacyjny tempomat.</span></p>
<p><span style="font-weight: 400;">Poziom drugi wprowadza już częściową automatyzację, tutaj mamy rozwiązanie w postaci autopilota Tesli czy rozwiązania innych producentów samochodów. Te rozwiązania pozwalają na jednoczesne utrzymanie w pasie ruchu i kontrolę prędkości.</span></p>
<p><iframe title="Autopilot Full Self Driving Demonstration Nov 18 2016 Realtime Speed" width="960" height="540" src="https://www.youtube.com/embed/VG68SKoG7vE?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen></iframe></p>
<p><span style="font-weight: 400;">Poziom trzeci to warunkowa automatyzacja, co przedstawia np. nowe Audi A8, gdzie poniżej 60 km/h samochód jest w stanie jechać cały czas autonomicznie, stając w korku lub poruszając się po mieście. Natomiast po przekroczeniu tej prędkości kierowca musi przejąć kontrolę nad pojazdem, co właściwie wprowadza dodatkowe zagrożenie, bo człowiek jest już przyzwyczajony, że samochód dba o bezpieczeństwo. Natomiast tutaj powyżej tej prędkości trzeba jednak przejąć kontrole i skupić się na prowadzeniu.</span></p>
<p><iframe title="2018 Audi A8 Debuts with Advanced Autonomous Driving Technology" width="960" height="540" src="https://www.youtube.com/embed/J_0VIM8VAPg?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen></iframe></p>
<p><span style="font-weight: 400;">W ramach czwartego poziomu system prowadzi za nas przez zdecydowaną większość czasu i przejmujemy kontrolę tylko w nagłych przypadkach – zostajemy o tym uprzedzeni np. 10 sekund wcześniej.</span></p>
<p><span style="font-weight: 400;">I w ostatnim piątym poziomie mamy już pełną automatyzację. Samochód jest w stanie bez kierowcy dowieźć nas do naszego celu.</span></p>
<p><span style="font-weight: 400;">Podsumowując, w pierwszych trzech poziomach, biorąc pod uwagę również ten zerowy, to człowiek monitoruje otoczenie. Natomiast od poziomu trzeciego system samochodu monitoruje otoczenie wokół nas.</span></p>
<p><span style="font-weight: 400;">W przypadku samolotu mamy troszkę inną sytuację, gdyż samochód porusza się na drodze wśród innych samochodów i jest ich znacznie więcej w ramach tej przestrzeni, jaką zajmuje samochód, niż w przypadku samolotu, gdzie w jego przestrzeni znajduje się znacznie mniej innych samolotów i przestrzeń jest znacznie większa. W przypadku samolotów łatwiejsza jest również nawigacja i lokalizacja, gdyż sygnał GPS nie jest zakłócany przez budynki, tunele. Dopuszczamy również większe błędy lokalizacji GPS, gdyż mamy dość dużą przestrzeń i ryzyko kolizji jest bardzo niskie. Na drodze potrzebujemy dokładności do kilkunastu centymetrów lub mniej, żeby poruszać się autonomicznie.</span></p>
<p><b>Wygląda na to, że autonomiczne samochody mają znacznie większe wyzwania. Spróbujmy teraz zrozumieć, jak to działa? Zwłaszcza jeżeli chodzi o poziom trzeci i w górę. Spróbuj wyjaśnić na przykładach, w jaki sposób samochód potrafi zaangażować się w ruchu i podejmować prawidłowe decyzje?</b></p>
<p><span style="font-weight: 400;">Jeśli chodzi o sterowanie samochodu, to wyróżniamy takie klasyczne podejście, gdzie znamy dokładną trajektorię, jaką ten samochód powinien się poruszać i następnie system sterowania z tą trajektorią, omija przeszkody, to znaczy inne samochody, pieszych, rowery itd. Także do podejmowania decyzji podejście takie wymaga bardzo dużych zbiorów danych, natomiast jest ono już możliwe.</span></p>
<p><b>Dobra, w takim razie ta wiedza jest zbierana i mamy już większą moc obliczeniową, lepsze algorytmy. Ale czy te decyzje są w jakiś sposób współdzielone? Czy każdy samochód jest odizolowany i próbuje sam podejmować te decyzje?</b></p>
<p><span style="font-weight: 400;">Obecnie samochody podejmują decyzje samodzielnie, mają połączenie z internetem. Na potrzeby omijania korków, na potrzeby informacji o zagrożeniach drogowych wykorzystuje się internet oraz dane z internetu. Obecnie samochody, które są wypuszczane na rynek nie współdziałają ze sobą, nie mają informacji o wzajemnych ruchach, nie próbują współpracować, ustępować sobie miejsca. Nie ma jeszcze takich rozwiązań.</span></p>
<p><b>Waymo, Tesla i wiele innych firm bardzo aktywnie pracują nad rozwojem autonomicznego samochodu. No i właśnie tak z Twojego punktu widzenia jako inżyniera, gdzie technologicznie teraz jesteśmy?</b></p>
<p><iframe title="Waymo 360° Experience: A Fully Self-Driving Journey" width="960" height="540" src="https://www.youtube.com/embed/B8R148hFxPw?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen></iframe></p>
<p><span style="font-weight: 400;">Obecnie <a href="https://waymo.com/">Waymo</a> jest na poziomie czwartym, jeśli chodzi o autonomię. Testują swoje samochody już bardzo długo, zwiększają czas jazdy bez dezaktywacji autonomicznego systemu. Ten czas się bardzo wydłuża, znacznie wzrosła liczba samochodów, jakie Waymo posiada i jakie testuje na drogach, przez co znacznie szybciej pokonują swoimi samochodami tysiące kilometrów.</span></p>
<p><span style="font-weight: 400;">Jeśli chodzi o Teslę, Tesla ma tę przewagę, że wprowadziła produkt komercyjny, który jest kupowany już na całym świecie. Ich samochody są przygotowane pod, powiedzmy, poziom czwarty. Jednak obecnie wykorzystywany w autopilocie jest poziom drugi autonomii, natomiast wielką przewagą Tesli jest to, że samochody są na rynku, każdy może je kupić, a gdy osiągną możliwość nawigacji autonomicznej, autonomicznego poruszania się na poziomie wyższym, wystarczy tylko zaktualizować oprogramowanie i każdy będzie już mógł korzystać z tych możliwości.</span></p>
<p><b>Brzmi to bardzo ciekawie, że w momencie osiągnięcia poziomu czwartego przez Teslę czy innego producenta, wystarczy tylko zaktualizować software i już można jechać. Zapytam teraz o Waymo, które testuje prototyp zamawiania taksówek autonomicznych.</b></p>
<p><iframe title="Waymo&#039;s fully self-driving cars are here" width="960" height="540" src="https://www.youtube.com/embed/aaOB-ErYq6Y?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen></iframe></p>
<p><b>W podobnym kierunku dąży też Uber, który dość mocno zainspirował się technologią Google, ale teraz pomińmy ten wątek, dla osób zainteresowanych podaję <a href="https://www.theverge.com/2017/5/30/15714362/uber-anthony-levandowski-fired-lawsuit-waymo">link</a>. I obie firmy używają między innymi tzw. lidara. Wyjaśnij proszę, co to jest ten lidar i czy jest on konieczny dla samochodów autonomicznych? Bo chociażby <a href="https://www.theverge.com/2018/2/7/16988628/elon-musk-lidar-self-driving-car-tesla">Elon Musk</a>, mówiąc o Tesli, nadal wątpi, że lidar jest konieczny.</b></p>
<p><iframe title="Self-Driving in San Francisco | Uber" width="960" height="540" src="https://www.youtube.com/embed/OKJK3_XIGD4?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen></iframe></p>
<p><span style="font-weight: 400;">Chciałbym wspomnieć o pracowniku Waymo, który przeszedł do Ubera i Google posądził Ubera o pobranie od pracownika tajnych informacji, natomiast ciekawostka jest taka, że ten spór zakończył się w tym roku i Uber nie przyznał się do winy. Natomiast ma zapłacić Google’owi <a href="https://www.wired.com/story/uber-waymo-lawsuit-settlement/">245 milionów dolarów</a> i sprawa będzie zamknięta.</span></p>
<p><span style="font-weight: 400;">Jeśli chodzi o lidary, czyli systemy laserowe, skanery laserowe, to mierzą one czas lotu światła do obiektu albo zmiany fazy podczas tego lotu, co daje nam dokładny pomiar odległości. Razem z moim kolegą, w ramach jego firmy Mandala, zajmujemy się technologiami laserowymi i tworzymy polskie skanery laserowe 3d. Do obecnych skanerów laserowych tworzymy sprzęt, który umożliwia obracanie go wokół dodatkowej osi, co pozwala nam uzyskać trójwymiar w każdym kierunku.</span></p>
<p><span style="font-weight: 400;">Co do wykorzystania skanerów laserowych to jestem w zasadzie po obu stronach, bo z drugiej strony pracuję również w zespole z Udacity, gdzie wykorzystujemy kamerę światła widzialnego do poruszania się samochodu – robiliśmy to w zeszłym roku na torze wyścigowym. Więc z jednej strony wierzę, że jest możliwe zrobienie samochodu autonomicznego tylko na kamerach wizyjnych rozmieszczonych dookoła samochodu, z drugiej strony wiem, jakie są ograniczenia – nie zawsze jesteśmy w stanie ocenić odległość, gdyż nie zawsze są cechy jak w obrazie. Jeżeli mielibyśmy <a href="https://www.theregister.co.uk/2017/06/20/tesla_death_crash_accident_report_ntsb/">białą ciężarówkę</a>, co zdarzyło się w przypadku Tesli, przejeżdżającą w poprzek skrzyżowania, samochód może jej nie zauważyć, może nie ocenić odległości na podstawie obrazu z kamery i może się stać tragedia, tak jak to miało miejsce w przypadku Tesli, gdzie Tesla nie zauważyła ciężarówki i przejechała pod nią, zabijając kierowcę.</span></p>
<p><span style="font-weight: 400;">Jest to bardzo smutna sytuacja, a zastosowanie laserów pozwoli nam tego uniknąć. Powstają teraz nowe technologie laserów, które dają dużo dokładniejsze, dużo gęstsze dane i ciągle spada ich cena. Ostatnio bardzo popularne lasery firmy Velodyne staniały o połowę, co jest krokiem w dobrą stronę. Elon Musk zarzucał laserom zbyt wysoką cenę, a po drugie uważa, że same kamery powinny wystarczyć. Ale jak będzie w praktyce – zobaczymy.</span></p>
<p><iframe title="New LiDAR: Driverless cars are about to get a whole lot better at seeing the world | WIRED Originals" width="960" height="540" src="https://www.youtube.com/embed/ibIzthKKZWY?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen></iframe></p>
<p><b>Rozumiem. Znów wspomnę o Elonie Musku, ale teraz zadam takie bardziej wizjonerskie pytanie. Elon Musk w roku 2017 <a href="https://electrek.co/2017/02/13/tesla-elon-musk-all-new-cars-self-driving/">powiedział</a>, że na całym świecie produkowane jest około 100 milionów samochodów rocznie. Sprawdziłem to, znalazłem statystyki i okazuje się, że sprzedawane jest przynajmniej około 80 milionów samochodów, więc prawdopodobne jest, że produkowane jest około 100 milionów. </b></p>
<p><iframe title="World Government Summit 2017 A Conversation with Elon Musk" width="960" height="540" src="https://www.youtube.com/embed/Xa8m3SATR1s?start=389&#038;feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen></iframe></p>
<p><b>I dalej były rozważania, że skoro wszystkich samochodów na świecie jest około 2 miliardów, to potrzebujemy około 20 lat, żeby powymieniać fizycznie te wszystkie samochody na autonomiczne, czyli stąd można wyciągnąć wniosek, że nawet jeśli technologicznie jesteśmy gotowi już dzisiaj, to to przejście nie będzie natychmiastowe.</b></p>
<p><b>Z drugiej strony Elon Musk powiedział, że już nawet za 10 lat nasz świat może nas mocno zaskoczyć, jeżeli chodzi autonomiczne samochody. No i teraz pytanie: mój syn ma 2 lata, jak myślisz, czy będzie potrzebował prawa jazdy na samochód?</b></p>
<p><span style="font-weight: 400;">To jest fantastyczne pytanie, moi synowie również mają 2 lata, tak że bardzo się z tym identyfikuję. Jeśli chodzi o wdrażanie samochodów, to faktycznie potrzebujemy sporo czasu i tak jak mówiłem Tesla jest na dobrej drodze, bo oni już te samochody jakby wymienili.</span></p>
<p><span style="font-weight: 400;">Jeżeli chodzi o pozostałe samochody, no to pytanie brzmi: j</span>ak długo ludzie jeżdżą samochodami? Nie kupujemy wszyscy nowych samochodów, a bardzo duży odsetek ludzi kupuje samochody używane. Nawet jeśli kupujemy nowy samochód, to ile osób ma ten pierwszy poziom autonomii?</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Powiedzmy, że tempomat zwykły, to już jest raczej standard, natomiast jeśli chodzi o utrzymanie pasa ruchu, czy aktywny tempomat, który zwalnia, dostosowuje prędkość do samochodu przed nami, jest to jednak mniej popularne. Pytanie też, ile osób kupi np. Audi A8, które teraz ma ten poziom trzeci i jest to dość zaawansowany samochód. Jednak technologia jest obecnie bardzo droga, wiadomo, ceny będą spadać i myślę, że za 5-10 lat, w większości samochodów będzie dostępny drugi albo trzeci poziom.</span></p>
<p><span style="font-weight: 400;">Sądzę, że w ciągu najbliższych 10 lat nie ma się co obawiać, że będziemy mieli na drogach tylko samochody autonomiczne, czy że będzie ich naprawdę dużo.</span></p>
<p><span style="font-weight: 400;">Myślę, że to będzie przede wszystkim wspomaganie kierowcy, pytanie na jak dużym poziomie, oby jak najwyższym. Natomiast czy za te kilkanaście lat już nasze dzieci nie będą potrzebować prawa jazdy? Uważam, że to jeszcze nie ten moment, natomiast trudno to przewidzieć. Kilkanaście lat temu przecież nie mieliśmy kryptowalut, które wybuchły ostatnio, dużo się o nich mówi i zmieniają świat. Trudno powiedzieć, co będzie za te kilkanaście lat, trudno to ocenić.</span></p>
<p><b>Rozumiem. Z jednej strony jest podejrzenie, że potrzeba więcej czasu, żeby się rozpędzić, ale z drugiej strony świat zmienia się szybciej niż myślimy i jest szansa, że nawet już za 15 lat faktycznie prawo jazdy nie będzie potrzebne.</b></p>
<p><b>Zapytam jeszcze tak konkretnie o Polskę i o samochody autonomiczne. Pominę wątek prawny, bo też to pewnie jest duże wyzwanie, ale z punktu widzenia technicznego, na ile samochód autonomiczny poradzi sobie na polskich drogach?</b></p>
<p><span style="font-weight: 400;">Jeśli chodzi o polskie drogi, to szczególnie bym się nie bał, bardziej bałbym się w przypadku Indii, gdzie jeżdżenie jest dużo bardziej wymagające. U nas mamy dobrej jakości drogi szybkiego ruchu czy autostrady, mamy dużo nowych dróg i tych dróg będzie się pojawiało coraz więcej, myślę, że na nowych drogach nie powinno być problemu. Jedynym takim większym problemem są remonty, czy drogi na wsiach, daleko od dużych miast, które są zaniedbane – to już może być trudniejsze.</span></p>
<p><b>A jak jest np. z pogodą, bo popatrzmy na Waymo, oni testują swój samochód w Kalifornii, gdzie prawie nigdy nie pada i na pewno nie ma śniegu. W Polsce śniegu nie ma ostatnio aż tak dużo, ale czasem się pojawia i jak sobie taki samochód z tym poradzi? Czy to jest duże wyzwanie, czy też jest to raczej do rozwiązania?</b></p>
<p><span style="font-weight: 400;">Widziałem bardzo ciekawe rozwiązanie i śledzę je już jakiś czas. Rozwiązanie z Rosji, bo oni jednak mają troszkę inne warunki pogodowe niż Kalifornia i ich samochód jest troszkę inaczej wyposażony, te kamery są bardziej odporne na warunki i na wandalizm. Oni pokazują jak samochód jest w stanie jechać autonomicznie, jak jest w stanie rozpoznawać znaki drogowe i robić to wszystko w złych warunkach pogodowych, podczas śniegu, deszczu. O ile nasze sensory nie będą zabrudzone przez ten deszcz, śnieg to jesteśmy w stanie wykrywać i nawigować nawet w złych warunkach.</span></p>
<p><b>No to brzmi fantastycznie. A teraz jeszcze taka ciekawostka. Mówiąc o autonomicznych pojazdach warto powiedzieć, że ten pomysł można adaptować w różnych kierunkach. I ostatnio pojawiło się dość oryginalne zastosowanie przygotowane przez Nissana. Są to autonomiczne trampki, które potrafią same zaparkować tam, gdzie jest wolne miejsce, tam gdzie trzeba. </b><b>I nawet jest hotel, w którym mało tego, że trampki same się poruszają, parkują, gdzie trzeba, to inne rzeczy jak np. pilot czy poduszka też potrafią się posprzątać. Jest to dość zabawne. Czy masz jakieś egzotyczne pomysły, jak można zaadaptować wiedzę z autonomicznych samochodów w biznesie?</b></p>
<p><iframe title="Self-Parking... Slippers?" width="960" height="720" src="https://www.youtube.com/embed/WPdNn1qOb7g?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen></iframe></p>
<p><span style="font-weight: 400;">Jeśli chodzi o wiedzę z autonomicznych samochodów, to patrzę na to szerszym spojrzeniem, przez świat robotyki mobilnej, od czego wszystko się tak naprawdę zaczęło, bo roboty autonomiczne są tworzone od wielu lat. Wciąż nie mamy rozwiązań, które działają wszędzie, w każdych warunkach. Natomiast czy mam jakiś egzotyczne pomysły, w tej chwili trudno mi powiedzieć. Natomiast te trampki autonomiczne i ten hotel, to coś niesamowitego, powiedziałbym, że trudne do uwierzenia, ale przezabawny pomysł na reklamę samochodów.</span></p>
<p><b>Ten hotel jest jednym z najbardziej popularnych hoteli. Z tego co pamiętam, to jest on blisko Tokio. To jest taka ciekawostka, że jak masz technologię, to można ją zaadaptować w różnych kierunkach. Jeśli ktoś ma duże przestrzenie, które trzeba non stop monitorować i teraz pilnuje ich ochroniarz, który sprawdza, czy wszystko jest ok, to równie dobrze może to robić robot albo dziesiątki robotów, a robot jest tańszy, bo płacisz tylko wtedy, jak kupujesz i ewentualnie serwisujesz. Potrafi też szybciej się poruszać, nie ma urlopu albo innych ludzkich potrzeb, więc myślę, że to może mieć zastosowanie w biznesie.</b></p>
<p><iframe title="Autonomous Security Robot Overview v1.1" width="960" height="540" src="https://www.youtube.com/embed/WeAKWwu-hiA?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen></iframe></p>
<p><span style="font-weight: 400;">Tutaj jak najbardziej tak. Pracowałem nad takim rozwiązaniem właśnie do ochrony. I zgodzę się z Tobą, to jest jednak znaczące usprawnienie, zastosowanie tego robota, który może tak naprawdę pracować 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu, o ile tylko zadbamy o jakiegoś zmiennika na czas ładowania albo opracujemy jakiś system, który będzie pozwalał na ciągłą pracę bez zatrzymań.</span></p>
<p><b>Pozwolę sobie teraz zmienić temat. Kilka odcinków temu mówiłem o tym, że teraz w Chinach dzieją się naprawdę ciekawe rzeczy. Można się zastanawiać, dyskutować czy to jest uczciwe, nieuczciwe, jak rząd zachowuje się wobec ludzi, dostałem różne komentarze, to jest temat rzeka, ale ciężko teraz przymykać oko i udawać, że to jest taki trzeci świat, w którym prawie nic się nie dzieje. No i właśnie, pytanie do Ciebie: jak wygląda rozwój autonomicznych samochodów w Chinach?</b></p>
<p><iframe title="Baidu&#039;s Apollo Self-Driving Fleet in China&#039;s &quot;AI City&quot;" width="960" height="540" src="https://www.youtube.com/embed/a_0x5D-FQHA?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen></iframe></p>
<p><span style="font-weight: 400;">Chiny obecnie fantastycznie się rozwijają, także w temacie samochodów autonomicznych. Ogromną rolę gra tutaj Baidu, którzy wprowadzili platformę Apollo. Obecnie jest to już testowane na drogach publicznych. <a href="http://apollo.auto/">Apollo</a> jest już w wersji 2.0. Platforma skupia się na otwartych danych, na udostępnianiu tych danych, i wprowadza również symulator, który pozwala na sprawdzenie swoich rozwiązań, na testowanie i na analizę zachowań samochodu oraz różnych sytuacji na drodze.</span></p>
<p><b>Microsoft również ostatnio stworzył taki projekt o nazwie <a href="https://github.com/Microsoft/AutonomousDrivingCookbook/tree/master/AirSimE2EDeepLearning">AutonomousDrivingCookbook,</a> gdzie można wytrenować model deep learningowy i jest on dostępny na GitHubie. W ten sposób można nauczyć kierować się samochodem, używając tylko jednej z kamer skierowanych do przodu jako wizualnego wejścia. O ile łatwiej jest stworzyć własny pojazd autonomiczny? Poleć proszę osobom zainteresowanym, jak najlepiej zabrać się do tego tematu?</b></p>
<p><iframe title="Autonomous car research with AirSim" width="960" height="720" src="https://www.youtube.com/embed/CauKo089zm0?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen></iframe></p>
<p><span style="font-weight: 400;">To może zacznę od polecenia, chciałbym szczególnie polecić kurs Self Driving Car Nanodegree organizowany przez Udacity, brałem w nim udział i zdecydowanie polecam każdemu, kto chce zająć się tematem samochodów autonomicznych. Symulator AirSim Microsoftu pozwala nam uzyskać dane do trenowania sieci neuronowych. Wśród tych danych mamy obrazy, jakie są widziane przez kamerę zamontowaną z przodu naszego symulowanego samochodu. Od razu mamy analizę, które piksele należą, do jakich klas obiektów oraz informację na temat głębi, czego nie mamy ze zwykłych kamer w samochodzie. Możemy więc trenować nasze sieci neuronowe, aby automatycznie na podstawie obrazu dostarczały informacje na temat głębi albo klasyfikowały obiekty, które widzimy.</span></p>
<p><b>Mówiąc o nauce autonomicznych pojazdów, warto też wspomnieć, że chodzi o coś więcej niż tylko jeżdżenie po powierzchni. Można na przykład tworzyć autonomiczne latające pojazdy. Już wspomniałeś i poleciłeś Udacity, oni też nie tak dawno uruchomili nowy kurs dla pojazdów latających. Jak myślisz, na ile jest to przyszłościowy kierunek myślenia? Być może już za jakiś czas nie będziemy się poruszać w takim 2d <span style="font-weight: 400;">–</span> w tej chwili mamy właściwie 2d, bo samochód jedzie po drodze, a w przyszłości może to będzie 3d, jak myślisz?</b></p>
<p><span style="font-weight: 400;">Jeśli chodzi o kurs, to jest on bardzo chwytliwie nazwany Flying Car Nanodegree, co sugeruje, że będziemy mieli tutaj do czynienia z samochodami, które latają, jednak są to drony i nauka jest skoncentrowana na nich, w jaki sposób drony działają, jakie algorytmy są stosowane, w jaki sposób dron utrzymuje swoją pozycję i wszystko, co związane z dronami. I jest to przygotowanie właśnie pod samochody latające.</span></p>
<p><iframe title="Dubai just tested its autonomous flying drone taxi" width="960" height="540" src="https://www.youtube.com/embed/rwyEUaID86Q?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen></iframe></p>
<p><span style="font-weight: 400;">Natomiast, co do latających samochodów, mieliśmy zdaje się na czerwiec zeszłego roku planowaną premierę latających taksówek w Dubaju. Jednak nic takiego nie miało miejsca. Niestety to nie działa tak jakbyśmy chcieli i w praktyce wygląda to tak, że człowiek siedzi na dronie i wokół ma wszystkie śmigła, które mogą go zabić w każdej chwili. Więc jeśli chodzi o bezpieczeństwo i jakieś takie wdrożenie w najbliższym czasie, to jest to jeszcze dość odległe.</span></p>
<p><span style="font-weight: 400;">Pozostaje także kwestia zasięgu, który będzie dość ograniczony, biorąc pod uwagę zużycie energii przez te śmigła, no i jednak udźwig takiego pojazdu.</span></p>
<p>https://www.youtube.com/watch?v=2rNWbpOsOvI</p>
<p><b>No dobra, to w takim razie latające samochody można jeszcze potraktować jako science fiction. A czy samochód autonomiczny naprawdę jest autonomiczny? I teraz mam na myśli to, czy taki samochód wymaga ciągłego łącza z kimś? Czy da się z zewnątrz, przynajmniej w teorii, sterować samochodem i jeśli tak, to na ile to jest niebezpieczne? Bo jeśli jakiś haker się włamie, a wiadomo że do każdego systemu można się włamać, to co się wtedy stanie? Powiedz, co wiesz na ten temat?</b></p>
<p><span style="font-weight: 400;">W ostatniej części filmu „Szybcy i wściekli”, mieliśmy taką wizję, jakby to wyglądało, gdyby hakerzy przejęli kontrolę nad wszystkimi samochodami, przy założeniu że wszystkie samochody mają już tę funkcję autonomii, no i to jest jednak straszna wizja. Trochę taka przerażająca i póki co nie jest to jeszcze możliwe.</span></p>
<p><span style="font-weight: 400;">Pokazane są próby, jak się włamać do Tesli czy do innych samochodów, zakończone sukcesem. Natomiast wiadomo, że jak w każdym oprogramowaniu, prędzej czy później znajdzie się jakąś furtkę, jakąś dziurę, która jest niezałatana i nikt na to nie zwrócił uwagi. Mieliśmy niedawno problemy z procesorami, więc myślę, że tutaj też trudno zadbać o takie bezpieczeństwo.</span></p>
<p><span style="font-weight: 400;">To ciągłe łącze raczej nie ułatwi bezpieczeństwa. Natomiast czy samochód musi mieć ciągłe podłączenie do internetu? Myślę, że są dwa podejścia, bo mamy problemy z infrastrukturą, jeśli chodzi o drogi, autostrady, drogi ekspresowe, czy dostęp do bezprzewodowego internetu, bo ten dostęp jest jednak ograniczony, a na pewno jego przepustowość.</span></p>
<p><span style="font-weight: 400;">Dąży się do tego, by samochody miały wszystko, co jest potrzebne: informacje na temat infrastruktury, dokładne mapy. Jest HD maps – terminal odnoszący się do bardzo dokładnych map otoczenia, z informacjami, gdzie są rozmieszczone pasy, z szerokościami tych pasów i bardzo dokładne informacje metryczne. Jeżeli mamy taką mapę w samochodzie, jeżeli mamy system, który jest w stanie lokalizować się na tej mapie, samochód może jeździć bez ciągłego połączenia z internetem, z jakimś dużym systemem.</span></p>
<p><span style="font-weight: 400;">Natomiast łącze na pewno będzie potrzebne, bo myślę, że firmy będą chciały gromadzić informacje, gdzie samochody się znajdują, a taka informacja pomoże nam później, jeśli chodzi o wzajemne poruszanie się samochodów, informacje o korkach, wybór lepszej drogi.</span></p>
<p><b>Kolejna kwestia, która mnie bardzo martwi to, jak sobie poradzić z wszystkimi wyzwaniami etycznymi, które wprowadzą samochody autonomiczne? Jest wiele przykładów książkowych i pytanie też jest takie dość wprost: czy etyka i ta cała otoczka rozwija się równolegle z aspektem technologicznym, czy jest bardzo zacofana?</b></p>
<p><span style="font-weight: 400;">Bardzo ciekawe badania zostały przeprowadzone na MIT, gdzie stworzono <a href="http://moralmachine.mit.edu/">moral maschine</a> –rozwiązanie, które pozwalało ocenić, kto powinien zostać zabity w przypadku wypadku, czy samochód powinien chronić pasażerów, czy powinien oceniać, w kogo powinien wjechać, dojeżdżając do przejścia dla pieszych, gdzie nie jest w stanie wyhamować, czy powinien wjechać w osoby na przejściu dla pieszych, czy zjechać gdzieś na bok i trafić w kogoś innego?</span></p>
<p><iframe title="The Social Dilemma Of Driverless Cars | Iyad Rahwan | TEDxCambridge" width="960" height="540" src="https://www.youtube.com/embed/nhCh1pBsS80?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen></iframe></p>
<p><span style="font-weight: 400;">W ramach tego badania ludzie odpowiadali, wybierając jedną z dwóch sytuacji, w której zawsze ktoś ginął, tylko oni oceniali, kto powinien zginąć. Myślę, że te badania obecnie są jednak w kategoriach ciekawostki, bo są tworzone ciągle badania na temat aspektów etycznych, jeśli chodzi właśnie o samochody autonomiczne. Myślę, że w praktyce to nie będzie miało tak dużego znaczenia, jak uważamy, bo jednak nieczęsto mamy taki problem i dotyczy jednak bardzo małego odsetka czasu jazdy. Więc myślę, że to nie jest tak bardzo ważne jak ten aspekt technologiczny, można analizować, można gdybać, natomiast w praktyce to nie będzie miało tak dużego zastosowania.</span></p>
<p><iframe title="Are we ready for driverless cars? | Lauren Isaac | TEDxSacramento" width="960" height="540" src="https://www.youtube.com/embed/kSmTF6KoUb8?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen></iframe></p>
<p><b>Myślę, że nawet z tym testem MIT, ta odpowiedź jest taka na zasadzie uczciwości albo rozsądek podpowiada jak zrobić lepiej, natomiast jeżeli wziąć tych wszystkich ludzi i przetestować na ich własnej skórze, to podejrzewam, że odpowiedź będzie zupełnie inna. Ale to jest kwestia trochę ludzkiej psychologii, że jak siedzisz w ciepłym miejscu na foteliku, to zawsze jesteś bohaterem, ale jak chodzi o twoje własne życie, to nawet nie zdajesz sobie sprawy, że decyzje podejmujesz podświadomie.</b></p>
<p><b>A jakie są największe wyzwania rozwoju pojazdów autonomicznych?</b></p>
<p><span style="font-weight: 400;">Jednym z największych wyzwań jest zmniejszenie ceny tych pojazdów, żeby były kupowane i dostępne dla ludzi. Oczywiście wyzwaniem jest również niezawodność, nad czym doskonale pracuje Waymo. Już w 2017 przejechali 4 miliony mil autonomicznie i to tempo wzrasta. </span></p>
<p><span style="font-weight: 400;">Największym wyzwaniem jest jakieś sprytne przejście z poziomu trzeciego do poziomu czwartego, gdzie usypiamy czujność pasażera, a potem, na przykład przy jakichś innych warunkach, wymuszamy, żeby on jednak prowadził. To też może być trudne.</span></p>
<p><b>Nawiązując do tego ostatniego, też nad tym często się zastanawiam, bo nawet nie korzystając z autopilota, tylko takiego zwykłego <em>cruise control</em>, gdy jedziesz trochę szybciej niż zwykle i nagle napotykasz remont drogi, a przedtem jechałeś 20 minut bez żadnej większej interakcji, to też czujesz pewne napięcie, musisz się obudzić, chociaż przez cały czas miałeś kontrolę. Myślałem nad tym, co się dzieje, jeżeli przez 20 minut niczego nie kontroluję, a potem nagle muszę przejąć kontrolę.</b></p>
<p><b> To może być dość skomplikowane, a co ciekawe, jeżeli człowiek przez dłuższy czas nie będzie kierować samochodem, to utraci tę umiejętność. Czy co jakiś czas każdy będzie musiał symulować w swoim mózgu, powiedzmy tak wirtualnie, że prowadzi samochód, to już tak zostawmy na później.</b></p>
<p><b>A teraz zadam takie pytanie jako ciekawostkę: w czasie, kiedy cały świat opowiada o Elonie Musku, który wysłał swój samochód na Marsa, no bo gdzie jeszcze można, razem z kolegą pracowałeś nad robotem, czy jego fragmentem, który właśnie został wysłany na Marsa. Powiedz coś więcej o tym projekcie?</b></p>
<p><iframe title="Falcon Heavy Animation" width="960" height="540" src="https://www.youtube.com/embed/Tk338VXcb24?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen></iframe></p>
<p><span style="font-weight: 400;">To jest bardzo ciekawa sytuacja. Pod koniec zeszłego roku dostarczaliśmy nasz skaner laserowy do uniwersytetu w Austrii, gdzie okazało się, że oni chcą zastosować tę głowicę laserową do misji na Marsie, która odbędzie się w lutym 2018. Robot przez dwa miesiące był w transporcie, został odpakowany przez astronautów, mieli instrukcję, jak to wykonać. Z takich śmiesznych rzeczy to cała ekipa obserwowała już z Marsa, jak ta rakieta leci na Marsa, więc to była też taka ciekawa sytuacja.</span></p>
<p><b>Jaki projekt planujesz zrealizować w najbliższym czasie?</b></p>
<p><span style="font-weight: 400;">W najbliższym czasie to oczywiście Self Racing Cars 2018, czyli zawody samochodów autonomicznych na torze wyścigowym w Kalifornii. Rzecz będzie miała miejsce w marcu tego roku. Celem tych zawodów jest jak najkrótszy czas przejazdu jednego okrążenia. Drużyna, która uzyska ten czas, wygrywa, my zastosujemy sieci neuronowe do sterowania samochodem.</span></p>
<p><span style="font-weight: 400;">Z innych ciekawych projektów, cały czas czeka na mnie powrót do <a href="http://mitologiawspolczesna.pl/generator/">generatora teorii spiskowych</a>, gdzie planujemy wraz z Profesorem Marcinem Napiórkowskim stworzenie wersji 2.0, w której będą wykorzystane sieci neuronowe do tworzenia nowych teorii spiskowych na podstawie różnych nowych wydarzeń.</span></p>
<p><b>Mnie to bardzo ciekawi. Mam nadzieję, że link do tych projektów do mnie dotrze. Jeżeli chodzi o wersję pierwszą też możemy ją podlinkować. I ostatnie pytanie na dzisiaj: jak ktoś będzie chciał się z Tobą skontaktować, a myślę, że takich osób trochę będzie, bo robisz ciekawe rzeczy, to jak może to zrobić?</b></p>
<p><span style="font-weight: 400;">Można mnie znaleźć na moim kanale na <a href="https://www.youtube.com/user/karol32768">Youtube</a> Karol Majek i drugie miejsce to jest moja strona, mój <a href="https://karolmajek.pl/">blog</a>.</span></p>
<p><b>Dzięki wielkie Karol za Twój czas i za Twoją energię, którą poświęciłeś. Mam nadzieję, że dzięki tej wiedzy dużo więcej osób zrozumie, o co chodzi w autonomicznych pojazdach, jakie są wyzwania. No i też dzięki za to, że udało się porozmawiać,  mimo różnych problemów, które mieliśmy i mam nadzieję, że było warto.</b></p>
<p><span style="font-weight: 400;">Bardzo Ci dziękuję za to, że mnie zaprosiłeś do wzięcia udziału w tym podcaście. Jest mi bardzo miło, bardzo dziękuję i pozdrawiam wszystkich słuchaczy.</span></p>
<hr />
<p><span style="font-weight: 400;">Karol przygotował dla Ciebie prezent “Samochody autonomiczne”, żeby go dostać należy zapisać się na newsletter. Jeśli już tam jesteś, sprawdź proszę swoją skrzynkę, prezent już tam na Ciebie czeka.</span></p>

<p><span style="font-weight: 400;">Teraz chwila refleksji, ponieważ historia zatoczyło pierwsze koło&#8230;</span></p>
<p><span style="font-weight: 400;">Czy wiesz, że 14 marca 2017, czyli mniej więcej rok temu, pojawiły się dwa nieśmiałe odcinki na BiznesMyśli? Od tego momentu minął rok, czy to dużo czy mało? </span></p>
<p><span style="font-weight: 400;">W tym czasie udało się zrobić wiele i moje życie bardzo się zmieniło. Zazwyczaj jestem przyzwyczajony do tego, żeby trzymać swoje oczekiwania na poziomie zero (w szczególności w odniesieniu do innych). To znaczy staram się niczego nie oczekiwać od ludzi, wtedy życie jest szczęśliwsze i prostsze.</span></p>
<p><span style="font-weight: 400;">Z drugiej strony, założyłem sobie osiągnięcie pewnych progów. Jeśli je osiągnę &#8211; warto to kontynuować. Muszę przyznać, że na obecną chwilę jestem bardzo zadowolony z podjęcia decyzji o nagrywaniu BiznesMyśli. Mimo tych wszystkich lęków, z którymi musiałem się zmierzyć wewnątrz siebie (i nadal walczę, mój perfekcjonista też ciągle “czuwa”), teraz wiem, że to była jedna ze słusznych decyzji w moim życiu…</span></p>
<p><span style="font-weight: 400;">Obecnie jest ponad <strong>40 tys. pobrań</strong>. Chociaż warto tutaj wyjaśnić, że dość szybko zorientowałem się, że nie chodzi tutaj o liczbę. Więcej o tym wspomniałem na zeszłorocznej konferencji PolCaster. Człowiek dość często popełnia błędy, kiedy próbuje porównywać się z kimś innym albo nakręcać się liczbami. Wtedy nagle w głowie rodzą się demony, które przejmują nad Tobą władzę. Również tam byłem&#8230; Teraz staram się stosować porównania coraz rzadziej i jeśli jednak to robię, to ostatecznie próbuję porównywać się ze sobą.</span></p>
<p><iframe title="Od sztucznej inteligencji do podcastu | Polcaster 2017" width="960" height="540" src="https://www.youtube.com/embed/ChwLo1QqnG4?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen></iframe></p>
<p><span style="font-weight: 400;">Wiem, że teraz nagrywanie podcastów staje się coraz bardziej popularne i to jest fajne. Tylko powiem szczerze, że robienie tego w sposób systematyczny jest trudne. Pamiętam różne przypadki, kiedy np. byłem na urlopie, ale wiedziałem, że i tak muszę skończyć odcinek, więc siadałem wieczorem i to robiłem. W życiu zawsze coś się dzieje, szczególnie jeśli masz małe dzieci, ale nawet wtedy zajmowałem się tym – dość często po nocach. Co jakiś czas pytam siebie: </span></p>
<blockquote>
<p><span style="font-weight: 400;">“Czy nie przesadzasz? Po co to robisz?”. </span></p>
</blockquote>
<p><span style="font-weight: 400;">Mam różne odpowiedzi i w zależności od momentu, w którym pytam, czasem nawet próbuję tłumaczyć się sam przed sobą, ale gdzieś wewnątrz czuję, że warto.</span></p>
<p><span style="font-weight: 400;">Dlaczego? Dlatego, że rzeczy dookoła mnie zaczęły się zmieniać. Wcześniej miałem wizję, ale mniej wpływu na rzeczy, które się toczą dookoła. Oczywiście nadal jestem zwykłym człowiekiem, tylko poznaję ludzi, którzy dają mi wiarę, że to zmierza w dobrym kierunku.</span></p>
<p><span style="font-weight: 400;">Oprócz czasu, którego wymaga podcast, pojawiły się również wydatki na jego </span><span style="font-weight: 400;">tworzenie</span><span style="font-weight: 400;">. Ostatnio, gdy sprawdzałem, to jego koszt wyniósł już ok. 10 tys. złotych. Część z tego poszła na sprzęt, część na różne eksperymenty, ale również na podnoszenie jakości. Mniej więcej w połowie roku zacząłem zlecać montaż. Sam proces był dla mnie ciekawy, ale zajmowało mi to zbyt wiele czasu i musiałem wybierać. Również osiągnąłem ten poziom, na którym uznałem, że mogę to zadanie delegować. Swoją drogą, jeśli potrzebujesz pomocy z montażem, to daj mi znać. Znam osobę, która jest w tym dobra :).</span></p>
<p><span style="font-weight: 400;">Druga osoba wspiera mnie z tekstami. Wszystkie treści, które słuchasz lub czytasz na biznesmysli.pl, są tworzone przeze mnie, natomiast z punktu widzenia językowego tekst, a w szczególności jego stylistyka, wymaga poprawy. &#8222;Lubię&#8221; czasem coś przekręcić <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/14.0.0/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></span></p>
<p><span style="font-weight: 400;">Również mam wsparcie przy tworzeniu grafiki i jeszcze kilku innych drobnych rzeczy. W ten sposób wokół jednego pomysłu rodzi się mały zespół. Pamiętam, że przez jakiś czas rozważałem, jak utrzymywać podcast. Entuzjazm to super sprawa, ale za rachunki trzeba płacić. Na początku myślałem o czymś w rodzaju </span><a href="https://patronite.pl/"><span style="font-weight: 400;">Patronite</span></a><span style="font-weight: 400;">. Wiem, że to może działać i jestem prawie pewny, że też mogło zadziałać u mnie, ale ciągle miałem wątpliwości, czy mogę sobie na to pozwolić. Zastanawiałem się, czy nie będę się czuł zbyt zobowiązany i czy zostanie to, co dla mnie jest ważne – czyli moja wolność. Chodzi mi o możliwość mówienia, prowadzenia i tworzenia podcastu w taki sposób, w jaki czuję, że warto to robić, bez konieczności tłumaczenia i wyjaśniania dlaczego tak…  </span></p>
<p><span style="font-weight: 400;">Natomiast fajnie udało się połączyć podcast z <a href="http://dataworkshop.eu">kursem</a>, który prowadzę. Część uczestników faktycznie poznała mnie poprzez podcast i w ten sposób stali się oni, jak czasem mówię, inwestorami BiznesMyśli. Natomiast dla mnie to jest na tyle wygodne, że nadal mam wolność. Dla Ciebie to oznacza, że podcast będzie miał duszę, dobrą energię i możliwość eksperymentowania. Chociaż od razu przepraszam, jeśli część z nich będzie mniej udana. Staram się szybko wyciągać wnioski, ale czasem trzeba coś popsuć, żeby umieć stworzyć coś lepszego.</span></p>
<p><span style="font-weight: 400;">Trochę zmieniając temat, żeby móc omówić to z innej perspektywy. Jestem typowym introwertykiem. Wiem, że to brzmi dziwnie, ponieważ ostatnio prawie co tydzień występuję publicznie dla ok. 100 osób, czasem jest ich mniej, czasem więcej. Natomiast dla mnie każde takie wystąpienie to wysiłek energetyczny i kolejne zwycięstwo nad sobą. Robię to dlatego, żeby… obudzić, zainspirować i włączyć myślenie ludzi.</span></p>
<p><span style="font-weight: 400;">W odróżnieniu od ekstrawertyków, zwykle po rozmowie z większą grupą ludzi (dla mnie grupa to więcej niż jedna osoba), muszę schować się i naładować baterię. Swoją drogą, podcast jest na tyle ciekawą formą dzielenia się wiedzą, że jestem prawie pewny, że aktualnie wiesz o mnie znacznie więcej niż większość ludzi, którzy znają mnie na żywo. Mówię na przykład o kolegach z pracy (no chyba, że właśnie słuchają podcastu). To jest taki paradoks, że jestem znacznie bliżej ludzi, którzy są znacznie “dalej” ode mnie.</span></p>
<p><span style="font-weight: 400;">Dlaczego? Tak po prostu jest, przez dłuższy czas trzymałem gdzieś w sobie różne pomysły, przemyślenia. Bałem się o tym mówić, nie widziałem, żeby ktoś interesował się tym na tej samej fali. To dlatego mało kto z moich znajomych wie o czym myślę, co rozważam i o czym marzę. Ostatnio przeprowadziłem ciekawą rozmowę z żoną, która powiedziała mądrą myśl, że dla mnie podcast stał się trochę odskocznią, bo wcześniej to głównie ona musiała mnie wysłuchiwać. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/14.0.0/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> </span></p>
<p><span style="font-weight: 400;">Możesz zapytać, jakie są dalsze plany strategiczne? Powiem szczerze, uznałem że w przypadku podcastu będzie lepiej ich nie mieć… Dlaczego? </span><span style="font-weight: 400;">Robię to, co się udaje i próbuję</span><span style="font-weight: 400;"> tylko tego nie zepsuć.</span></p>
<p><span style="font-weight: 400;">Natomiast na poziomie taktycznym – mogę zdradzić – że mam listę tematów, które chcę poruszyć w najbliższych miesiącach. Również zdradzę, skoro już i tak sporo rzeczy powiedziałem, że o jednym z nich, myślę co jakiś czas, ale trochę bałem się go poruszać, bo… jest dość ważny, ale to również skomplikowane. Nie wiem również, na ile jestem odpowiednią osobą, aby zajmować się tym tematem. Natomiast dostaję z różnych stron pytania na ten temat, czasem wręcz prośby i uznałem, że spróbuję… podzielę się swoimi subiektywnymi przemyśleniami w tej kwestii. Chodzi o przyszłość naszych dzieci i jakieś porady z tym związane. Już zacząłem nad tym pracować, ale ten odcinek pewnie pojawi się w okolicy maja, może nawet później.</span></p>
<p><span style="font-weight: 400;">Idąc dalej. Przyznam, że cieszy mnie to wsparcie, które dostaję. Był przypadek, jeszcze na początku, kiedy wrzuciłem część odcinka zamiast całego (pewne problemy techniczne). Bardzo ucieszyło mnie to, że dostałem prawie natychmiast informację o tym i propozycje pomocy. Nie było hejtu, który teraz jest tak bardzo popularny. Była sytuacja na Facebooku, kiedy napisałem samodzielnie post (bez korekty) i oczywiście było do czego się doczepić. Znalazł się jeden dobry człowiek, który napisał cytując: “Wypadałoby nad językiem polskim popracować&#8230;”. Najciekawsze jest to, że zgadzam się z tym i pracuję, dlatego nie próbowałem się bronić. Spodobało mi się coś innego – otrzymałem prywatną wiadomość, żeby się tym nie przejmować. Dostałem również poprawiony tekst (w tym przypadku chodziło o post na FB). To jest super. To jest bezcenne.</span></p>
<p><span style="font-weight: 400;">Już na koniec. Dla mnie jest to bardzo pokrzepiające, gdy dostaję wiadomości z informacją, że nadawca zaczął zastanawiać się nad swoim życiem, nad tym, co dzieje się dookoła i co on może zmienić. To mnie cieszy i to bardzo. Chociaż, gdy ktoś mnie zna prywatnie, to może śmiało potwierdzić, jak jest mało rzeczy, w szczególności materialnych, które mnie radują. Owszem żyję w świecie materialnym, dlatego gdy jest taka potrzeba, operuję tylko na poziomie logiki. Ale w tym samym czasie, można powiedzieć, że gdzieś w innym wymiarze – wewnątrz mnie – jest dziecko, które naiwnie wierzy, że świat może być lepszy, bardziej sprawiedliwy. Dziecko, które bardzo docenia w ludziach rozwój i myślenie. </span></p>
<p><span style="font-weight: 400;">Z całego serca życzę Ci, abyś znalazł w życiu swoją ścieżkę i mimo różnych trudności nią podążał, ponieważ gdzieś wewnątrz będziesz czuł, że idziesz w dobrym kierunku. Dziękuję za Twój czas, Twoją uwagę i chęć rozwoju. Wszystkiego najlepszego i do usłyszenia.</span></p><p>Artykuł <a href="https://biznesmysli.pl/autonomiczne-samochody/">Autonomiczne samochody</a> pochodzi z serwisu <a href="https://biznesmysli.pl">Biznes Myśli</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://biznesmysli.pl/autonomiczne-samochody/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Norbert Biedrzycki o Smart City, Shared Economy, Blockchain&#8230;</title>
		<link>https://biznesmysli.pl/norbert-biedrzycki-o-smart-city-shared-economy-blockchain/</link>
					<comments>https://biznesmysli.pl/norbert-biedrzycki-o-smart-city-shared-economy-blockchain/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Vladimir]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 11 Sep 2017 03:00:46 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Podcast]]></category>
		<category><![CDATA[autonomiczny samochód]]></category>
		<category><![CDATA[blockchain]]></category>
		<category><![CDATA[dochód podstawowy]]></category>
		<category><![CDATA[Ray Kurzweil]]></category>
		<category><![CDATA[shared economy]]></category>
		<category><![CDATA[singularity]]></category>
		<category><![CDATA[smart city]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://biznesmysli.pl/?p=567</guid>

					<description><![CDATA[<p>Zadaniem Smart City, czyli inteligentnego miasta, jest podwyższenie jakości życia obywateli. To zjawisko, które już zaczyna funkcjonować. Podam dość prosty, ale jednocześnie ciekawy przykład Seulu, miasta które jest stolicą Korei Południowej. Bardzo aktywnie eksperymentuje się tam z wdrażaniem nowych technologii, których zadaniem jest rozwiązywanie różnorodnych problemów. Kilka lat temu, mieszkańcy miasta zwrócili uwagę na to, że gdy zostają dłużej w pracy, to muszą wracać do domu taksówką. O ile jest to dobra sytuacja dla taksówkarzy, o tyle jest to drogie rozwiązanie dla zwykłego obywatela. Administracja miasta, postanowiła zmierzyć się z tym wyzwaniem, choć ze względów logistycznych i finansowych było to trudne, udało się znaleźć rozwiązanie tego problemu. Wdrożono interesujący projekt. We współpracy z operatorem komórkowym, zebrano informacje o wszystkich późnych połączeniach osób, które po otrzymaniu telefonu dokądś jechały.  Przyjęto założenie, że jeżeli ktoś rozmawiał przez telefon i po tym połączeniu zmienił swoją lokalizację, to prawdopodobnie chce skorzystać z nocnego autobusu. W ten sposób udało się wytypować najbardziej popularne kierunki przemieszczania się ludzi. Ostatecznie uruchomiono 9 linii autobusowych. Warto zaznaczyć, że w ten sposób 1% transportu pomaga 42% obywateli, jest to zatem bardzo efektywne rozwiązanie. W tej sytuacji, niektórzy mogą się burzyć czemu ktoś podgląda gdzie poruszam się w noce, ale prawda jest tak, przecież ta informacja jest i kto wie, jak ona jest wykorzystywana. W tej sytuacji, jest to działanie korzystne dla ludzi. Być może w Polsce funkcjonują podobne inicjatywy? Jeśli wiesz coś na ich temat, proszę podziel się tym ze mną. To jest tylko jeden przykład, a jest ich o wiele więcej.  Nie tylko Seul wdraża nowe technologie w służbie swoim mieszkańcom, ale robią tak również inne miasta. Takie miejsca mają, przede wszystkim, dużo sensorów i wiele danych dostępnych publicznie (#1, #2, #3). W dzisiejszym odcinku poruszymy temat Smart City. Jednak zanim przedstawię mojego gościa, podzielę się z Tobą dwoma informacjami, które mogą Cię zainteresować. Jeżeli słuchasz mojego podcastu od dawna, to wiesz, że staram się unikać tematów związanych z polityką. Jednak, niektóre wypowiedzi polityków o sztucznej inteligencji, brzmią interesująco i skłaniają do myślenia. Podczas jednego z wydarzeń, Władimir Putin komentując sztuczną inteligencję, powiedział Sztuczna inteligencja to jest przyszłość całej ludzkości, tu są ogromne możliwości i trudne do przewidzenia dzisiaj zagrożenia. Ten, kto będzie liderem w tej dziedzinie &#8211; będzie mistrzem świata. I bardzo nie chciałbym aby ten monopol skoncentrował tylko w jednych rękach. Co o tym sądzisz? Czy myślisz, że mówimy tutaj o przyszłości która będzie kiedyś tam, w bardzo odległej perspektywie?   Druga nowość jest lżejsza, żeby trochę rozluźnić atmosferę. Naukowcy z Uniwersytetu Stanforda opublikowali pracę, w której twierdzą, że na podstawie zdjęcia osoby można wykryć&#8230; jej orientację seksualną. Co więcej, maszyny są w tym zadaniu dokładniejsze od ludzi. Spójrzmy na liczby, algorytm ma być na poziomie 91% w przypadku oceniania mężczyzn oraz na poziomie 83% w przypadku rozpoznawania kobiet. Takie wyniki można osiągnąć pod warunkiem udostępnienia 5 zdjęć danej osoby. Żeby osiągnąć taki poziom procentowy, poddano analizie 35 tys. zdjęć, które od razu zostały ocenione i sformułowano na nie odpowiedź. W ten sposób algorytm wykrył pewne wzorce. Warto wspomnieć, że skuteczność ludzi jest mniejsza i plasuje się na poziomie 61% w porównaniu do 91% dla mężczyzn i 50% w porównaniu do 83% dla kobiet. Jakie to może mieć zastosowanie? To jest tylko przykład, który powinien skłaniać nas do myślenia o tym jak dużo informacji udostępniamy o sobie, nie robiąc tego nawet w sposób jawny i intencjonalny. Przecież dookoła nas jest tak wiele kamer, a z czasem będzie ich jeszcze więcej. Co o tym sądzisz? W tym czasie wracamy do dzisiejszej rozmowy, gościem której jest Norbert Biedrzycki. Prowadzi on ciekawego bloga, na którym dzieli się swoimi przemyśleniami na aktualne tematy przyszłości, które już się zaczęły. Norbert pracował jako CEO kilku dużych firm, głównie w branży IT, teraz wrócił do McKinsey. Posiada  20-letnie doświadczenie w tych obszarach, aktywnie interesuje się tematami związanymi ze sztuczną inteligencją oraz innymi, które zmieniają nasz świat, chociażby bitcoin czy Smart City. Norbert mówi: Trener sztucznych inteligencji to zawód przyszłości. Zawody, które znikają to, tak jak powiedziałem, prawnicy, kierowcy, długofalowo księgowi, itp. Zawody, które wymagają powtarzalnych czynności, które są jasno zdefiniowane, na pewno będą przez maszyny przejmowane. Zawody, które wymagają kreatywności, spojrzenia inaczej na dany temat, empatii na pewno będą się rozwijać. Trend jest taki, że ludzie, którzy obsługują innych w skomplikowanych tematach, na pewno będą niezbędni chociażby z powody inteligencji emocjonalnej. Zapraszam do wysłuchania. Cześć Norbert!  Przedstaw się, powiedz kim jesteś, czym się zajmujesz i jak to się stało, że nie pracujesz? Mam na myśli słynny cytat Konfucjusza: “Wybierz pracę, którą kochasz i nie przepracujesz ani jednego dnia w twoim życiu”. Cześć, dzień dobry! To nie do końca tak, ale faktycznie teraz nie pracuję. Jestem w branży IT od mniej więcej 20 lat. Zajmuję się prowadzeniem projektów, przedsięwzięć, start-upów, inwestycji oraz zarządzaniem spółkami. Przez ostatnie kilkanaście lat zarządzałem różnymi, dużymi spółkami IT w Polsce i za granicą. Wspomnę takie firmy jak Atos w Polsce, przedtem ABC Data, Sygnity, McKinsey, Oracle. Obecnie znajduje się w ciekawym momencie, ponieważ zmieniam pracę. Kilka tygodni temu, złożyłem rezygnację z funkcji prezesa zarządu Atosa i de facto do jutra jestem jeszcze tam, a już pojutrze pracuję w innej firmie. To tak zawodowo, ale to jest pytanie, które skłania mnie do większej refleksji. W świecie dzieje się tyle rzeczy, w szczególności przez ostatnie kilka lat, kompletnie redefiniuje to branżę IT. Tak jak pamiętam branżę informatyczną 10 &#8211; 15 lat temu, zazwyczaj wdrażane były mniejsze, większe, średnie, systemy do dużych, mniejszych klientów. Polegało to na tym, że taka firma przychodziła, szacowała koszt projektu, później go wdrażała. Zdarzały się roczne wdrożenia centralnych systemów bankowych albo wdrożenia, które trwały więcej niż rok w sektorze public, albo wdrożenia ERP. Pamiętam, że 10 lat temu, roczne wdrożenie firmy SAP, nie było niczym wyjątkowym. Teraz te projekty, ze względu na dramatycznie zmieniające się tempo życia, zmieniający się czas budowy nowych produktów i usług, ich  dostarczania do klientów tego czego oczekują, dostarczania nowinek technologicznych. Widzę wyraźnie, że to wszystko przyspiesza, wręcz wykładniczo. W związku z tym IT sprzed 10-15 lat zmieniło się kompletnie. To już nie jest tak, że klient może oczekiwać na wdrożenie systemu ERP przez rok &#8211; nie, to ma być parę tygodni, parę miesięcy. To ma być bardzo konkretny produkt, konkretne rozwiązanie problemu biznesowego. Coraz więcej rzeczy wchodzi w zakresie technologii, które totalnie zmieniają środowisko, w którym żyjemy. Wspomnę parę rzeczy, o których pewnie będziemy później rozmawiać, sztuczna inteligencja, cały machine learning dookoła tego, który na pewno wpłynie na to w jaki sposób pracujemy, żyjemy, w jaki sposób się zachowujemy, w jaki sposób odbywają się interakcje między ludźmi, a pomiędzy nami a maszynami. Blockchain i kryptowaluty, które według mnie rewolucjonizują teraz sposób w jaki system finansowy świata, wręcz, jest zbudowany, zarządzany, jak będzie się rozwijał. Niektórzy mówią o ekonomii 2.0, the internet of things, big data, czyli zbieranie danych przez bitcoiny, różne czujniki, wrzucanie tego do ogromnych baz danych, w których te dane są przechowywane, potem z tego wyciągnąć wartościowe informacje. Tutaj masz machine learning, ludzie, analityka wokół tego, podejmowanie decyzji w oparciu o to itd. To jest mnóstwo nowych trendów, które totalnie zmieniają sposób w jaki pracujemy. Wracając do IT, teraz liczy się rozwiązanie problemu biznesowego szybko, sprawnie, używając Scruma, używając metodologii Kanban, DevOps. Generalnie klienci oczekują tygodniowych, dwutygodniowych sprintów, a nie rocznych, półrocznych wdrożeń. Interesuje ich przyrostowe budowanie aplikacji, gdzie widzą co się dzieje, patrzą i na bieżąco komunikują się z zespołem, aby rozwiązać bardzo konkretny problem biznesowy. Kiedyś był taki żart, krążący po branży IT 10 lat temu, że de facto, jako zwykli zjadacze chleba wykorzystujemy 20% Excela, Worda, a płacimy za  niego 100%. Żaden z klientów nie oczekuje teraz 100%, każdy chce mieć 20%, żeby rozwiązywać swoje konkretne problemy. Przepraszam za taki trochę dłuższy wstęp, ale to jest co robię, to co chcę robić i to w jakim kierunku świat się zmienia. Teraz co będę robił? Od 1 września przechodzę, wracam de facto, do firmy McKinsey, będę odpowiedzialny za McKinsey Digital w tej części świata. Czyli za tę część McKinseya, która rozwiązuje problemy klientów za pomocą technologii. Zazwyczaj wygląda to tak, że mamy jakieś projekty strategiczne, np. budowanie produktu, strategia produktowa dla jakiejś instytucji finansowej. Po takim projekcie strategicznym, gdy konsultanci wychodzą od klienta, zazwyczaj powstaje problem jak to wdrożyć. Wtedy najczęściej IT mówi: &#8222;Panie Prezesie, na wdrożenie tego produktu bankowego w systemach potrzebujemy jednego roku”. Marketing mówi: &#8222;O kurczę, żeby to zaprojektować kampanię marketingową, potrzebujemy pół roku, może za pół roku będziemy to mieli&#8221;. Przykładowo jeśli jest to firma ubezpieczeniowa akcjonariusze potrzebują co najmniej kilku tygodni, żeby go zdefiniować itd. Bardzo często jest tak, że ludziom z zewnątrz, którzy mogą przyjść nie mając całego bagażu wewnętrznych technologii, naleciałości, polityki bardzo często, jest im bardzo często łatwiej taki produkt, taką usługę wdrożyć. I właśnie tutaj pojawia się McKinsey Digital, który będzie za pomocą różnych technologii, rozwiązywał potrzeby klientów, dopasowywał i szybko wdrażał takie rozwiązania. Czasami może trochę brudno, czasami może nie do końca elegancko, ale po to żeby dla tego klienta, ten problem zdefiniowany pod klienta problem szybko wdrożyć. To tak skracając&#8230; Przepraszam za takie może trochę przydługie exposé. Każdy mój podcast zaczynam od słów, że świat zmienia się szybciej niż myślisz. Teraz kilkoma argumentami poparłeś tę tezę. Teraz przejdźmy do konwencjonalnego pytania: Jaką książkę ostatnio przeczytałeś i dlaczego akurat ją warto przeczytać? Bardzo dobre pytanie! Niestety widzę, i nad tym bardzo boleję, że ludzie przestają czytać książki. Kiedyś, ktoś powiedział, nie pamiętam kto, ale trochę to sparafrazuję, że czytanie książek polega na, że nie można do każdej wartościowej osoby na świecie dotrzeć bezpośrednio bo się po prostu nie da. Ale te osoby przelały swoje myśli, idee, pomysły, wrażenia, emocje na papier. I ten papier, jest takim pośrednikiem, dojściem do tej rzeczonej osoby, do  wielkich tego świata albo do osób, które nas interesują. Сzytam dużo książek, staram się czytać bardzo dużo książek. Niektóre zaczynam, czytam 2-3 na raz, niektórych nie kończę, wracam do książek. Czytam różne książki, wracając do Twojego pytania, po tym znowu długim wstępie. Powiem o dwóch książkach, które czytałem ostatnio. To była książka &#8222;Deep work&#8222;, napisał ją Cal Newport, a druga to książka sprzed jakiś 15 lat &#8211; Michio Kaku &#8222;Kosmos Einsteina&#8222;. Dlaczego ta pierwsza książka? To jest książka, w której autor stawia, de facto, bardzo prostą tezę. Brzmi ona mniej więcej tak, że w natłoku informacji, które do nas przychodzą, szumu informacyjnego bardzo ciężko jest wybrać a) odpowiednią informację, b) przetrawić ją i przyswoić, c) nauczyć się jej i w jakiś sposób na nią zareagować. &#8222;Deep work&#8221; to jest coś co robiliśmy będąc na studiach, czyli mówiąc trochę brzydko jest to zamknięcie się w pokoju i skupienie się bez przerwy w czasie godziny lub dwóch. Kto ile oczywiście może, na danym temacie. Pamiętajmy, że jesteśmy przez cały czas bombardowani różnymi komunikatorami, informacjami, e-mailami, newsami. To wszystko nas rozprasza i powoduje, że nasza koncentracja jest bardzo niska i krótkoterminowa. Nasz mózg jest bardzo plastyczny i kształtuje się w ten sposób, że gdy jesteśmy bombardowani informacjami, nie możemy się skupić na dłużej nad jakimś obszarem, zagadnieniem. Natomiast, ta książka jest o tym dlaczego warto to robić, dlaczego takie głębokie skupienie się, głębokie myślenie, głęboka praca jest znacznie lepsza od ciągłego odrywania się od różnych zagadnień. Trochę mówi o tym, żeby wrócić do tego jak uczyliśmy się, pracowaliśmy kilkanaście lat temu, np.: tak jak ja na studiach. De facto, bardzo prosta rzeczy, ale otwiera oczy&#8230; Najczęściej jest tak, że wszystkie fajne rzeczy wiemy, tylko na koniec dnia trzeba je, że tak powiem, od nowa wynaleźć. Druga książka &#8222;Kosmos Einsteina&#8222;, to jest książka stara, ma mniej więcej 15 lat. Napisał ją Michio Kaku, japoński futurolog, naukowiec, warto przeczytać jego książki. Akurat ta książka jest o fizyce kwantowej, o tym w jaki sposób wpływa ona na nas, de facto, przechodząc przez różne główne odkrycia naukowe na świecie. Dlaczego akurat ta książka? Ponieważ ostatnio, jakieś 2 lata temu, zainteresowałem się komputerami kwantowymi, fizyką kwantową i tym w jaki sposób ona oraz obliczenia kwantowe, niektórzy mówią informatyka kwantowa, wpłynie na nas w przyszłości. To jest nowa rzecz. Także ta książka tak bardziej po linii IT. Temat sztucznej inteligencji jest teraz bardzo gorący. Wiele osób o tym mówi, ale warto przyznać, że...</p>
<p>Artykuł <a href="https://biznesmysli.pl/norbert-biedrzycki-o-smart-city-shared-economy-blockchain/">Norbert Biedrzycki o Smart City, Shared Economy, Blockchain&#8230;</a> pochodzi z serwisu <a href="https://biznesmysli.pl">Biznes Myśli</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div class="lazyblock-speaker-spotify-2dgHE6 wp-block-lazyblock-speaker-spotify"><div class="wp-block-columns are-vertically-aligned-center">
<div class="wp-block-column is-vertically-aligned-center">
<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter size-large is-resized"><a href="https://www.spreaker.com/user/biznesmysli/bm14-norbert-biedrzycki-o-smart-city-sha" target="_blank"><img decoding="async" src="https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2020/02/spreaker.png" alt="" class="wp-image-2150" width="213" height="71"></a></figure></div>
</div>
<div class="wp-block-column is-vertically-aligned-center">
<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter size-large is-resized"><a href="" target="_blank"><img decoding="async" src="https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2020/02/spotify-badge-button.png" alt="" class="wp-image-2149" width="192" height="93"></a></figure></div>
</div>
</div></div>

<p>Zadaniem<i> Smart City,</i> czyli inteligentnego miasta, jest podwyższenie jakości życia obywateli. To zjawisko, które już zaczyna funkcjonować. Podam dość prosty, ale jednocześnie ciekawy przykład Seulu, miasta które jest stolicą Korei Południowej. Bardzo aktywnie eksperymentuje się tam z wdrażaniem nowych technologii, których zadaniem jest rozwiązywanie różnorodnych problemów. Kilka lat temu, mieszkańcy miasta zwrócili uwagę na to, że gdy zostają dłużej w pracy, to muszą wracać do domu taksówką.</p>
<p>O ile jest to dobra sytuacja dla taksówkarzy, o tyle jest to drogie rozwiązanie dla zwykłego obywatela. Administracja miasta, postanowiła zmierzyć się z tym wyzwaniem, choć ze względów logistycznych i finansowych było to trudne, udało się znaleźć rozwiązanie tego problemu.</p>
<p>Wdrożono interesujący projekt. We współpracy z operatorem komórkowym, zebrano informacje o wszystkich późnych połączeniach osób, które po otrzymaniu telefonu dokądś jechały.  Przyjęto założenie, że jeżeli ktoś rozmawiał przez telefon i po tym połączeniu zmienił swoją lokalizację, to prawdopodobnie chce skorzystać z nocnego autobusu.</p>
<p>W ten sposób udało się wytypować najbardziej popularne kierunki przemieszczania się ludzi. Ostatecznie uruchomiono 9 linii autobusowych. Warto zaznaczyć, że w ten sposób 1% transportu pomaga 42% obywateli, jest to zatem bardzo efektywne rozwiązanie. W tej sytuacji, niektórzy mogą się burzyć czemu ktoś podgląda gdzie poruszam się w noce, ale prawda jest tak, przecież ta informacja jest i kto wie, jak ona jest wykorzystywana.</p>
<p>W tej sytuacji, jest to działanie korzystne dla ludzi. Być może w Polsce funkcjonują podobne inicjatywy? Jeśli wiesz coś na ich temat, proszę podziel się tym ze mną.</p>
<p>To jest tylko jeden przykład, a jest ich o wiele więcej.  Nie tylko Seul wdraża nowe technologie w służbie swoim mieszkańcom, ale robią tak również inne miasta. Takie miejsca mają, przede wszystkim, dużo sensorów i wiele danych dostępnych publicznie (#1, <a href="https://www.data.go.kr">#2</a>, <a href="http://data.popong.com/">#3</a>). W dzisiejszym odcinku poruszymy temat Smart City.</p>
<p>Jednak zanim przedstawię mojego gościa, podzielę się z Tobą dwoma informacjami, które mogą Cię zainteresować. Jeżeli słuchasz mojego podcastu od dawna, to wiesz, że staram się unikać tematów związanych z polityką. Jednak, niektóre wypowiedzi polityków o sztucznej inteligencji, brzmią interesująco i skłaniają do myślenia. Podczas jednego z wydarzeń, Władimir Putin komentując sztuczną inteligencję, powiedział</p>
<blockquote>
<p><i>Sztuczna inteligencja to jest przyszłość całej ludzkości, tu są ogromne możliwości i trudne do przewidzenia dzisiaj zagrożenia. Ten, kto będzie liderem w tej dziedzinie &#8211; będzie mistrzem świata. I bardzo nie chciałbym aby ten monopol skoncentrował tylko w jednych rękach.</i></p>
</blockquote>
<p>Co o tym sądzisz? Czy myślisz, że mówimy tutaj o przyszłości która będzie kiedyś tam, w bardzo odległej perspektywie?</p>
<p> </p>
<p>Druga nowość jest lżejsza, żeby trochę rozluźnić atmosferę. <a href="http://antyweb.pl/orientacja-seksualna-deep-learning/">Naukowcy z Uniwersytetu Stanforda</a> <a href="https://incrussia.ru/news/iskusstvennyj-intellekt-opredelyaet-seksualnuyu-orientatsiyu-po-odnoj-fotografii-on-spravlyaetsya-luchshe-lyudej/">opublikowali</a> pracę, w której twierdzą, że na podstawie zdjęcia osoby można wykryć&#8230; jej orientację seksualną. Co więcej, maszyny są w tym zadaniu dokładniejsze od ludzi. Spójrzmy na liczby, algorytm ma być na poziomie 91% w przypadku oceniania mężczyzn oraz na poziomie 83% w przypadku rozpoznawania kobiet.</p>
<p>Takie wyniki można osiągnąć pod warunkiem udostępnienia 5 zdjęć danej osoby. Żeby osiągnąć taki poziom procentowy, poddano analizie 35 tys. zdjęć, które od razu zostały ocenione i sformułowano na nie odpowiedź. W ten sposób algorytm wykrył pewne wzorce. Warto wspomnieć, że skuteczność ludzi jest mniejsza i plasuje się na poziomie 61% w porównaniu do 91% dla mężczyzn i 50% w porównaniu do 83% dla kobiet.</p>
<p>Jakie to może mieć zastosowanie? To jest tylko przykład, który powinien skłaniać nas do myślenia o tym jak dużo informacji udostępniamy o sobie, nie robiąc tego nawet w sposób jawny i intencjonalny. Przecież dookoła nas jest tak wiele kamer, a z czasem będzie ich jeszcze więcej. Co o tym sądzisz?</p>
<hr />
<p>W tym czasie wracamy do dzisiejszej rozmowy, gościem której jest Norbert Biedrzycki. Prowadzi on ciekawego <a href="https://norbertbiedrzycki.pl/">bloga</a>, na którym dzieli się swoimi przemyśleniami na aktualne tematy przyszłości, które już się zaczęły. Norbert pracował jako CEO kilku dużych firm, głównie w branży IT, teraz wrócił do McKinsey.</p>
<figure id="attachment_576" aria-describedby="caption-attachment-576" style="width: 1514px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://norbertbiedrzycki.pl"><img decoding="async" class="size-full wp-image-576" src="https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/09/Norbert-Biedrzycki.jpg" alt="Norbert Biedrzycki" width="1514" height="750" srcset="https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/09/Norbert-Biedrzycki.jpg 1514w, https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/09/Norbert-Biedrzycki-300x149.jpg 300w, https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/09/Norbert-Biedrzycki-768x380.jpg 768w, https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/09/Norbert-Biedrzycki-1024x507.jpg 1024w" sizes="(max-width: 1514px) 100vw, 1514px" /></a><figcaption id="caption-attachment-576" class="wp-caption-text">Norbert Biedrzycki</figcaption></figure>
<p>Posiada  20-letnie doświadczenie w tych obszarach, aktywnie interesuje się tematami związanymi ze sztuczną inteligencją oraz innymi, które zmieniają nasz świat, chociażby bitcoin czy <em>Smart City</em>.</p>
<p>Norbert mówi:</p>
<blockquote>
<p>Trener sztucznych inteligencji to zawód przyszłości. Zawody, które znikają to, tak jak powiedziałem, prawnicy, kierowcy, długofalowo księgowi, itp. Zawody, które wymagają powtarzalnych czynności, które są jasno zdefiniowane, na pewno będą przez maszyny przejmowane.</p>
<p>Zawody, które wymagają kreatywności, spojrzenia inaczej na dany temat, empatii na pewno będą się rozwijać. Trend jest taki, że ludzie, którzy obsługują innych w skomplikowanych tematach, na pewno będą niezbędni chociażby z powody inteligencji emocjonalnej.</p>
</blockquote>
<p>Zapraszam do wysłuchania.</p>
<hr />
<p><span id="more-567"></span></p>
<p><b>Cześć Norbert!  Przedstaw się, powiedz kim jesteś, czym się zajmujesz i jak to się stało, że nie pracujesz? Mam na myśli słynny cytat Konfucjusza: “Wybierz pracę, którą kochasz i nie przepracujesz ani jednego dnia w twoim życiu”. </b></p>
<p>Cześć, dzień dobry! To nie do końca tak, ale faktycznie teraz nie pracuję. Jestem w branży IT od mniej więcej 20 lat. Zajmuję się prowadzeniem projektów, przedsięwzięć, start-upów, inwestycji oraz zarządzaniem spółkami. Przez ostatnie kilkanaście lat zarządzałem różnymi, dużymi spółkami IT w Polsce i za granicą. Wspomnę takie firmy jak <a href="https://atos.net/en/">Atos</a> w Polsce, przedtem <a href="http://www.abcdata.com.pl/">ABC Data</a>, <a href="http://www.sygnity.pl/en">Sygnity</a>, <a href="http://www.mckinsey.com/">McKinsey</a>, <a href="https://www.oracle.com/index.html">Oracle</a>.</p>
<p>Obecnie znajduje się w ciekawym momencie, ponieważ zmieniam pracę. Kilka tygodni temu, złożyłem rezygnację z funkcji prezesa zarządu Atosa i de facto do jutra jestem jeszcze tam, a już pojutrze pracuję w innej firmie. To tak zawodowo, ale to jest pytanie, które skłania mnie do większej refleksji. W świecie dzieje się tyle rzeczy, w szczególności przez ostatnie kilka lat, kompletnie redefiniuje to branżę IT. Tak jak pamiętam branżę informatyczną 10 &#8211; 15 lat temu, zazwyczaj wdrażane były mniejsze, większe, średnie, systemy do dużych, mniejszych klientów.</p>
<p>Polegało to na tym, że taka firma przychodziła, szacowała koszt projektu, później go wdrażała. Zdarzały się roczne wdrożenia centralnych systemów bankowych albo wdrożenia, które trwały więcej niż rok w sektorze public, albo wdrożenia ERP. Pamiętam, że 10 lat temu, roczne wdrożenie firmy SAP, nie było niczym wyjątkowym. Teraz te projekty, ze względu na dramatycznie zmieniające się tempo życia, zmieniający się czas budowy nowych produktów i usług, ich  dostarczania do klientów tego czego oczekują, dostarczania nowinek technologicznych. Widzę wyraźnie, że to wszystko przyspiesza, wręcz wykładniczo.</p>
<p>W związku z tym IT sprzed 10-15 lat zmieniło się kompletnie. To już nie jest tak, że klient może oczekiwać na wdrożenie systemu ERP przez rok &#8211; nie, to ma być parę tygodni, parę miesięcy. To ma być bardzo konkretny produkt, konkretne rozwiązanie problemu biznesowego. Coraz więcej rzeczy wchodzi w zakresie technologii, które totalnie zmieniają środowisko, w którym żyjemy. Wspomnę parę rzeczy, o których pewnie będziemy później rozmawiać, sztuczna inteligencja, cały machine learning dookoła tego, który na pewno wpłynie na to w jaki sposób pracujemy, żyjemy, w jaki sposób się zachowujemy, w jaki sposób odbywają się interakcje między ludźmi, a pomiędzy nami a maszynami.</p>
<p><a href="https://pl.wikipedia.org/wiki/Blockchain">Blockchain</a> i kryptowaluty, które według mnie rewolucjonizują teraz sposób w jaki system finansowy świata, wręcz, jest zbudowany, zarządzany, jak będzie się rozwijał. Niektórzy mówią o ekonomii 2.0, <a href="https://pl.wikipedia.org/wiki/Internet_rzeczy">the internet of things,</a> <a href="https://pl.wikipedia.org/wiki/Big_data">big data</a>, czyli zbieranie danych przez <a href="https://pl.wikipedia.org/wiki/Bitcoin">bitcoiny</a>, różne czujniki, wrzucanie tego do ogromnych baz danych, w których te dane są przechowywane, potem z tego wyciągnąć wartościowe informacje.</p>
<p>Tutaj masz machine learning, ludzie, analityka wokół tego, podejmowanie decyzji w oparciu o to itd. To jest mnóstwo nowych trendów, które totalnie zmieniają sposób w jaki pracujemy. Wracając do IT, teraz liczy się rozwiązanie problemu biznesowego szybko, sprawnie, używając Scruma, używając metodologii Kanban, DevOps.</p>
<p>Generalnie klienci oczekują tygodniowych, dwutygodniowych sprintów, a nie rocznych, półrocznych wdrożeń. Interesuje ich przyrostowe budowanie aplikacji, gdzie widzą co się dzieje, patrzą i na bieżąco komunikują się z zespołem, aby rozwiązać bardzo konkretny problem biznesowy.</p>
<p>Kiedyś był taki żart, krążący po branży IT 10 lat temu, że de facto, jako zwykli zjadacze chleba wykorzystujemy 20% Excela, Worda, a płacimy za  niego 100%. Żaden z klientów nie oczekuje teraz 100%, każdy chce mieć 20%, żeby rozwiązywać swoje konkretne problemy. Przepraszam za taki trochę dłuższy wstęp, ale to jest co robię, to co chcę robić i to w jakim kierunku świat się zmienia.</p>
<p>Teraz co będę robił? Od 1 września przechodzę, wracam de facto, do firmy McKinsey, będę odpowiedzialny za McKinsey Digital w tej części świata. Czyli za tę część McKinseya, która rozwiązuje problemy klientów za pomocą technologii. Zazwyczaj wygląda to tak, że mamy jakieś projekty strategiczne, np. budowanie produktu, strategia produktowa dla jakiejś instytucji finansowej.</p>
<p>Po takim projekcie strategicznym, gdy konsultanci wychodzą od klienta, zazwyczaj powstaje problem jak to wdrożyć. Wtedy najczęściej IT mówi: &#8222;Panie Prezesie, na wdrożenie tego produktu bankowego w systemach potrzebujemy jednego roku”. Marketing mówi: &#8222;O kurczę, żeby to zaprojektować kampanię marketingową, potrzebujemy pół roku, może za pół roku będziemy to mieli&#8221;.</p>
<p>Przykładowo jeśli jest to firma ubezpieczeniowa akcjonariusze potrzebują co najmniej kilku tygodni, żeby go zdefiniować itd. Bardzo często jest tak, że ludziom z zewnątrz, którzy mogą przyjść nie mając całego bagażu wewnętrznych technologii, naleciałości, polityki bardzo często, jest im bardzo często łatwiej taki produkt, taką usługę wdrożyć. I właśnie tutaj pojawia się McKinsey Digital, który będzie za pomocą różnych technologii, rozwiązywał potrzeby klientów, dopasowywał i szybko wdrażał takie rozwiązania.</p>
<p>Czasami może trochę brudno, czasami może nie do końca elegancko, ale po to żeby dla tego klienta, ten problem zdefiniowany pod klienta problem szybko wdrożyć. To tak skracając&#8230; Przepraszam za takie może trochę przydługie exposé.</p>
<p><b>Każdy mój podcast zaczynam od słów, że świat zmienia się szybciej niż myślisz. Teraz kilkoma argumentami poparłeś tę tezę. Teraz przejdźmy do konwencjonalnego pytania: Jaką książkę ostatnio przeczytałeś i dlaczego akurat ją warto przeczytać?</b></p>
<p>Bardzo dobre pytanie! Niestety widzę, i nad tym bardzo boleję, że ludzie przestają czytać książki. Kiedyś, ktoś powiedział, nie pamiętam kto, ale trochę to sparafrazuję, że czytanie książek polega na, że nie można do każdej wartościowej osoby na świecie dotrzeć bezpośrednio bo się po prostu nie da. Ale te osoby przelały swoje myśli, idee, pomysły, wrażenia, emocje na papier. I ten papier, jest takim pośrednikiem, dojściem do tej rzeczonej osoby, do  wielkich tego świata albo do osób, które nas interesują.</p>
<p>Сzytam dużo książek, staram się czytać bardzo dużo książek. Niektóre zaczynam, czytam 2-3 na raz, niektórych nie kończę, wracam do książek. Czytam różne książki, wracając do Twojego pytania, po tym znowu długim wstępie. Powiem o dwóch książkach, które czytałem ostatnio. To była książka &#8222;<a href="http://amzn.to/2faZWvB">Deep work</a>&#8222;, napisał ją Cal Newport, a druga to książka sprzed jakiś 15 lat &#8211; Michio Kaku &#8222;<a href="http://amzn.to/2wRU2sJ">Kosmos Einsteina</a>&#8222;.</p>
<ul class="books">
<li><a href="https://www.amazon.com/gp/product/1455586692/ref=as_li_tl?ie=UTF8&amp;camp=1789&amp;creative=9325&amp;creativeASIN=1455586692&amp;linkCode=as2&amp;tag=biznesmysli-20&amp;linkId=569209f98a4626a02983bce4fc1b0634" target="_blank" rel="nofollow noopener noreferrer"><img decoding="async" src="//ws-na.amazon-adsystem.com/widgets/q?_encoding=UTF8&amp;MarketPlace=US&amp;ASIN=1455586692&amp;ServiceVersion=20070822&amp;ID=AsinImage&amp;WS=1&amp;Format=_SL250_&amp;tag=biznesmysli-20" border="0" /></a><img decoding="async" style="border: none !important; margin: 0px !important;" src="//ir-na.amazon-adsystem.com/e/ir?t=biznesmysli-20&amp;l=am2&amp;o=1&amp;a=1455586692" alt="" width="1" height="1" border="0" /></li>
<li><a href="https://www.amazon.com/gp/product/B00BR5LYL6/ref=as_li_tl?ie=UTF8&amp;camp=1789&amp;creative=9325&amp;creativeASIN=B00BR5LYL6&amp;linkCode=as2&amp;tag=biznesmysli-20&amp;linkId=7b477b3b552bc8fe48638839f4654e7f" target="_blank" rel="nofollow noopener noreferrer"><img decoding="async" src="//ws-na.amazon-adsystem.com/widgets/q?_encoding=UTF8&amp;MarketPlace=US&amp;ASIN=B00BR5LYL6&amp;ServiceVersion=20070822&amp;ID=AsinImage&amp;WS=1&amp;Format=_SL250_&amp;tag=biznesmysli-20" border="0" /></a><img decoding="async" style="border: none !important; margin: 0px !important;" src="//ir-na.amazon-adsystem.com/e/ir?t=biznesmysli-20&amp;l=am2&amp;o=1&amp;a=B00BR5LYL6" alt="" width="1" height="1" border="0" /></li>
</ul>
<p>Dlaczego ta pierwsza książka? To jest książka, w której autor stawia, de facto, bardzo prostą tezę. Brzmi ona mniej więcej tak, że w natłoku informacji, które do nas przychodzą, szumu informacyjnego bardzo ciężko jest wybrać a) odpowiednią informację, b) przetrawić ją i przyswoić, c) nauczyć się jej i w jakiś sposób na nią zareagować. &#8222;Deep work&#8221; to jest coś co robiliśmy będąc na studiach, czyli mówiąc trochę brzydko jest to zamknięcie się w pokoju i skupienie się bez przerwy w czasie godziny lub dwóch. Kto ile oczywiście może, na danym temacie.</p>
<p>Pamiętajmy, że jesteśmy przez cały czas bombardowani różnymi komunikatorami, informacjami, e-mailami, newsami. To wszystko nas rozprasza i powoduje, że nasza koncentracja jest bardzo niska i krótkoterminowa. Nasz mózg jest bardzo plastyczny i kształtuje się w ten sposób, że gdy jesteśmy bombardowani informacjami, nie możemy się skupić na dłużej nad jakimś obszarem, zagadnieniem. Natomiast, ta książka jest o tym dlaczego warto to robić, dlaczego takie głębokie skupienie się, głębokie myślenie, głęboka praca jest znacznie lepsza od ciągłego odrywania się od różnych zagadnień.</p>
<p>Trochę mówi o tym, żeby wrócić do tego jak uczyliśmy się, pracowaliśmy kilkanaście lat temu, np.: tak jak ja na studiach. De facto, bardzo prosta rzeczy, ale otwiera oczy&#8230; Najczęściej jest tak, że wszystkie fajne rzeczy wiemy, tylko na koniec dnia trzeba je, że tak powiem, od nowa wynaleźć.</p>
<p>Druga książka &#8222;<a href="http://amzn.to/2wRU2sJ">Kosmos Einsteina</a>&#8222;, to jest książka stara, ma mniej więcej 15 lat. Napisał ją Michio Kaku, japoński futurolog, naukowiec, warto przeczytać jego książki. Akurat ta książka jest o fizyce kwantowej, o tym w jaki sposób wpływa ona na nas, de facto, przechodząc przez różne główne odkrycia naukowe na świecie. Dlaczego akurat ta książka? Ponieważ ostatnio, jakieś 2 lata temu, zainteresowałem się komputerami kwantowymi, fizyką kwantową i tym w jaki sposób ona oraz obliczenia kwantowe, niektórzy mówią informatyka kwantowa, wpłynie na nas w przyszłości. To jest nowa rzecz. Także ta książka tak bardziej po linii IT.</p>
<p><b>Temat sztucznej inteligencji jest teraz bardzo gorący. Wiele osób o tym mówi, ale warto przyznać, że temat AI jest pokazany z jednej, i w dodatku tej złej, strony.  Media zazwyczaj skupiają się na negatywnych aspektach. To da się łatwo wyjaśnić, ponieważ ważna jest popularność kanału, a człowiek zwraca uwagę na rzeczy, które są negatywne.</b></p>
<p><b> W moim polu widzenia, wydaje się, że jesteś jedną z nielicznych osób w polskim Internecie, która stara się zwracać uwagę na pozytywne aspekty sztucznej inteligencji. Podajesz konkretne przykłady gdzie AI faktycznie może pomóc nam jako ludzkości. Może warto rozszerzyć ten temat. Jak to widzisz? Jak według Ciebie sztuczna inteligencja może pomóc ludziom?</b></p>
<p>To jest bardzo dobre pytanie. Faktycznie jest tak, że zalewają nas przerażające informacje jak to komputery, roboty, sztuczna inteligencja za chwilę zabiorą nam pracę albo parafrazując Raya Kurzweila w 2045 będziemy mieli super inteligencję, która podejmie decyzję, o tym co zrobić z naszą rasą.</p>
<p><iframe title="Ray Kurzweil: The Coming Singularity | Big Think" width="960" height="720" src="https://www.youtube.com/embed/1uIzS1uCOcE?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen></iframe></p>
<p>Powiem tak, jeżeli nie zabezpieczymy sobie przedpola jako cywilizacja, mogą być negatywne konsekwencje, ale przecież jest mnóstwo konsekwencji pozytywnych. Dzieje się mnóstwo rzeczy pozytywnych, na które warto zwrócić uwagę.</p>
<p>Podam kilka przykładów, które według mnie są najbardziej wartościowe i bieżące. Popatrzmy na to, że zbieramy ogromne ilości danych, te dane nas zalewają, jako ludzie nie jesteśmy w stanie bez wspomagania, bez wsparcia, bez de facto albo sztucznej inteligencji, albo innych metod, takich jak machine learning, deep learning, w jakikolwiek sposób wyciągać z tego odpowiednich, wartościowych informacji.</p>
<p>Chociażby, Watson IBMu, jego skuteczności w rozpoznawaniu czy dany organ jest zarażony rakiem czy też nie na podstawie zdjęć. Watson został nauczony i analizuje badania znacznie skuteczniej niż ludzie, mówimy tutaj o skuteczności na poziomie 98% komputer versus 92% ludzie. Mogę trochę poplątać dane, ale jest to kilka procent różnicy. Jest on w stanie skuteczniej rozpoznawać czy dany organ jest zarażony rakiem, czy też nie.</p>
<p>Dobrą informacją dla chorych na raka jest to, że o wiele skuteczniej można postawić diagnozę. Oczywiście negatywną informacją jest to, że on jest lepszy od człowieka. Co się stanie z radiologami, lekarzami, którzy aktualnie badają pacjentów i stawiają diagnozę? To jest minus. Natomiast, ja widzę bardzo dużo pozytywów związanych z zarządzaniem ekosferą i tym w jaki sposób, używając sztucznej inteligencji, możemy ograniczyć negatywny wpływ na planetę, na której żyjemy.</p>
<p>Tutaj nie chodzi o takie proste rzeczy jak segregacja śmieci, oczywiście też na koniec, ale to w jaki sposób wykorzystujemy surowce naturalne, to w jaki sposób prioretyzujemy swoje zadania, w jaki sposób optymalizujemy działania produkcyjne, po to żeby &#8222;wyciskać bardziej efektywnie&#8221; z tych zasobów, które teraz mamy.</p>
<p><b>Korzystając z okazji chciałem zadać Ci kilka globalnych pytań. Wracając do Twojego bloga, którego również polecam i zacytuję. <a href="https://norbertbiedrzycki.pl/technologia-napiera-biznes-czego-mozemy-sie-spodziewac-2017-czesc-4-4/">Napisałeś</a> tam, że: </b></p>
<blockquote>
<p><b>&#8222;Zmiany, jakie na gospodarce wymusza rewolucja cyfrowa, są olbrzymie. Inwazja nowoczesnych technologii przekształca modele biznesowe, relacje między pracownikami, a firmami, a nawet cały rynek pracy.&#8221; </b></p>
</blockquote>
<p><b>Gdzie poruszasz trzy tematy, takie jak Blockchain, Shared Economy i  Industry 4.0. Proszę, podaj w skrócie o co w tym chodzi. Osoby zainteresowane odeślemy później do linka, będzie zamieszczony w notatkach. Zakreśl teraz tylko kontekst.</b></p>
<p>Podałeś trzy największe rewolucje, które w tym momencie widzimy i które zmienią sposób w jaki żyjemy, pracujemy, uczymy się. Blockchain, ekonomia dzielona i Industry 4.0. Zacznę po kolei. Blockchain to jest technologia, która w mojej ocenie, wraz ze zmianami, która za nią idą, totalnie przemodeluje system finansowy, który widzimy obecnie.</p>
<p>Czym on się charakteryzuje? Mamy centralne instytucje: banki, banki narodowe, clearing house&#8217;y, systemy płatnicze, które zarządzają tą siecią zamiast nas. De facto, my musimy zaufać osobom, firmom, algorytmom, których nie znamy w transferze naszych środków, w wypłacaniu ich i zarządzaniu nimi. Blockchain, jako ta księga dzielona, peer-to-peer finance, zmienia status quo, powoduje to, że centralne instytucje nie będą więcej potrzebne.</p>
<p>Już teraz możemy robić przelewy za pomocą kryptowalut, jest ich ponad 1000. Tych czołowych, największych <a href="http://www.hongkiat.com/blog/hottest-cryptocurrencies-to-know/">jest 10</a>. Możemy robić przelewy w ciągu ułamków sekund, za rozsądne małe pieniądze, z dowolnego miejsca na świecie bez centralnych instytucji. W mojej ocenie Blockchain totalnie zdemoluje ekosystem finansowy jaki obecnie widzimy. Pytanie często jest takie: czy banki upadną? Nie, bo banki się przyłączą. Banki widzą, co je czeka.</p>
<p>Cyfrowe banki przyszłości albo wycofają się do funkcji clearing house&#8217;ów<b>, </b>albo przyłączą się do rewolucji i będą brały w niej udział. Jaki to będzie miało wpływ na nas? Po pierwsze, zdemolowanie istniejącego rynku finansowego. Po drugie, przyspieszenie transakcji, za o wiele mniejsze opłaty niż mamy teraz, w sekundach na całym świecie. Oczywiście istnieje kwestia, w jakim czasie te bloki są kopane, ale generalnie mówimy o tym, że to jest kwestia sekund, minut. Docelowo, pewnie sekund.</p>
<p>Powstanie nowych miejsc pracy, jak i zmianę całego środowiska pracy. Mniej ludzi w sektorze bankowym, więcej w sektorze technologicznym. Dalej, idąc według tych technologii, o których mówisz. Ekonomia dzielona, spójrzmy na to: Uber jest największą firmą taksówkową bez posiadania żadnej taksówki. Airbnb to największa firma wynajmująca miejsca do spania bez posiadania żadnego hotelu ani pensjonatów. To jest ekonomia dzielona &#8211; zamiast posiadania samochodu, mogę go wynająć, wypożyczyć, dzielić z sąsiadami lub kimkolwiek innym.</p>
<p>Co to powoduje? Taki samochód, którym jadę rano do pracy i wykorzystuję go średnio 1 &#8211; 1,5 godziny dziennie, on nie stoi, jest ciągle używany i jeździ. Potencjalnie można wykorzystywać wszystkie rzeczy jakie posiadamy u siebie w domu, w pracy, w firmie.</p>
<p>W związku z tym, totalnie zmieni się sposób w jaki firmy będą przygotowywały produkty, pod ten model ekonomii dzielonej. Zmieni się sposób w jaki my będziemy z nich korzystali, zmieni się sposób w jaki będziemy się rozliczać tymi produktami, czy też usługami. Wpływa to na nas jako ludzi poprzez znacznie szerszy dostęp do tych usług, w dodatku po niższej cenie. I znowu złamanie status quo obecnie istniejących przedsiębiorstw, modeli usług.</p>
<p>Ostatnia rzecz <a href="https://pl.wikipedia.org/wiki/Czwarta_rewolucja_przemys%C5%82owa">Industry 4.0</a> &#8211; to jest bardzo szeroki temat, ja go skrócę do tego, że jest to odpowiedź na indywidualne potrzeby klienta. Zaprojektowanie produktu i usługi pod indywidualnego Kowalskiego. Na przykład, telefony komórkowe, które mamy &#8211; każdy z nich może być zupełnie inny, posiadać inne cechy. To jest również śledzenie całego etapu, od wydobywania surowców poprzez komponenty produktów, produkcję, dostawę usługi.</p>
<p>Modelowym przykładem Industry 4.0 jest to w jaki sposób zmieniają się branże. Dawniej firmy, które produkowały opony zajmowały się produkcją opon, dostarczały je do swoich dystrybutorów, którzy wysyłali je dalej w świat.</p>
<p>Zdaje się, że Michelin obecnie<a href="http://www.tractionnews.com/the-internet-of-tires-is-coming/"> oferuję usługę</a>, gdzie w każdej oponie do samochodów ciężarowych jest wklejony bicon, który na bieżąco informuje właściciela pojazdu lub firmę o stanie zużycia opony tego samochodu. Na podstawie tych informacji, w momencie gdy opona zużyje się, Michelin może wysłać ekipę, która ją zmieni w dowolnym miejscu na świecie, zależnie od tego gdzie znajduje się ten samochód. Dlaczego o tym mówię? Ponieważ to jest nowa usługa, którą oferuje Michelin, nie tylko sprzedaż opony, ale opona jako usługa.</p>
<p><b>Jak widać jest wiele rzeczy, które się zmieniają. My znajdujemy się w tym momencie, gdzie następuje, tak zwana, zmiana paradygmatu. Podam jeszcze przykład autonomicznych samochodów. Wspominałem w <a href="http://biznesmysli.pl/sztuczna-inteligencja-i-ekonomika-podcast-3/">trzecim</a> odcinku, że istnieje google’owski brand <a href="https://waymo.com/">Waymo</a>, które przejechał w trybie autonomiczny ponad 2 miliony kilometrów. </b></p>
<p><b>Możemy powiedzieć, że technicznie, z pewnymi wyjątkami, jesteśmy gotowi. Natomiast pojawia się wiele innych pytań, np.: kto będzie właścicielem samochodu? Kto będzie go ubezpieczał? Gdy stanie się coś złego kto będzie temu winien? Oraz wiele innych rzeczy. Podziel się swoją opinią, jakie jest Twoje zdanie? </b></p>
<p><iframe title="Are we ready for driverless cars? | Lauren Isaac | TEDxSacramento" width="960" height="540" src="https://www.youtube.com/embed/kSmTF6KoUb8?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen></iframe></p>
<p>Następne bardzo dobre pytanie. Ten temat jest jak rzeka. Ten temat dotyczy etyki zachowań autonomicznych pojazdów, maszyn, urządzeń. To jest temat, który ostatnio bardzo mnie fascynuje. Co jeżeli maszyna, będzie musiała podjąć decyzję, która będzie negatywna dla uczestników pewnego zdarzenia? Poruszyłeś tutaj kilka kwestii. Powiem tak, ja wątpię by, być może jeszcze nie moje dzieci, ale dzieci moich dzieci, miały potrzebę posiadania prawo jazdy.</p>
<p>Bo po co im one? Teraz inne pytanie: kto będzie właścicielem tego samochodu? Czy to będzie firma ubezpieczeniowa? Czy to będzie leasingodawca? Czy rzeczony Kowalski?  Kto będzie właścicielem samochody i czy będzie potrzebował go mieć? W dobie ekonomii dzielonej, mocno wątpię.</p>
<p>Teraz zasadnicze pytanie o moralność maszyn, to podręcznikowy case internetowy, można przeczytać o tym wszędzie. Co w przypadku kiedy, np.: jedziemy samochodem autonomiczny, czytamy książkę, nagle wyjeżdża z bocznej drogi ciężarówka. Samochód może podjąć 2 decyzje: albo jedzie prosto, uderza w ciężarówkę i potencjalnie nas zabija, algorytm wylicza to prawdopodobieństwo, albo skręca na drugi pas, którym idzie gromadka dzieci.</p>
<p><iframe title="The Social Dilemma Of Driverless Cars | Iyad Rahwan | TEDxCambridge" width="960" height="540" src="https://www.youtube.com/embed/nhCh1pBsS80?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen></iframe></p>
<p>Jaką decyzję ma podjąć samochód? Czy jaką decyzję podjęła firma, która go zaprogramowała? Czy jaką decyzję podjął programista, który zbudował algorytm? Jaką decyzję podjął zaprojektowany przez projektanta &#8211; &#8222;nauczyciela&#8221; sztucznych inteligencji? I kto jest za to odpowiedzialny?</p>
<p>Są różne metody. Można wyliczyć statystycznie prawdopodobieństwo zdarzenia. Debata trwa. Niektóre firmy samochodowe mówią, że za wszelką cenę będą bronić swojego właściciela. Podejmą decyzję na korzyść pasażera. Inne firmy, np.: Mercedes i Volvo, powiedziały, że w wyniku takich zdarzenia one biorą na siebie odpowiedzialność za nie. Nie ubezpieczyciel, nie leasingodawca, tylko ta firma. Pytanie podstawowe to problem moralny związany z zaprogramowaniem tych maszyn? Jak je zaprogramować alby podejmowały &#8222;właściwe&#8221; decyzje, których definicja dla każdego znaczy co innego. A także kto będzie za to odpowiedzialny? To są super trudne, wręcz filozoficzne tematy.</p>
<p>Ostatnio słuchałem na ten temat podcastu, była to debata między ludźmi z Tesli, Google, Mercedesa i jeszcze jednej firmy. Oni przerzucali się wręcz dogmatami filozoficznymi cytując różnych filozofów, jak to powinno być rozwiązane. To jest super temat. Ja osobiście, nie wiem czy czułbym się komfortowo siedząc w samochodzie i pozwalając mu podejmować decyzje za mnie. Wolałbym mieć chyba jakąś kontrolę nad samochodem. Nawet jeżeli on jedzie autonomicznie, wolałbym trzymać ręce na kierownicy.</p>
<p>Jak będzie rozwiązany ten ciekawy temat? Nie wiem, natomiast podam przykład jak jedna z firm robiła testy. Nie chcę mówić, która bo to są zdaje się informacje wewnętrzne. Pytanie brzmiało: jak zaprogramować maszynę do podjęcia takich decyzji? Tak jak w moim przypadku, czy wbijamy się czołowo w ten samochód ciężarowy i potencjalnie zabijamy pasażera? Czy skręcamy na prawy pasy i rozjeżdżamy gromadkę dzieci? Odpowiedzi są różne.</p>
<p>Ludzie z firmy, które ze sobą rozmawiały, skłaniają się ku temu, że powinny być brane pod uwagę koszty moralne. Ale jak je w takim razie zdefiniować? Natomiast, podam inny przykład, jedna z tym firm, mówiła o tym, że te trudne decyzje nie były podejmowane przez maszynę. Było to programowane w oparciu o żywe sytuacje, reakcję ludzi, którzy siadali za kierownicą w wirtualnym samochodzie i musieli podejmować takie decyzje. Na koniec dnia statystycznie obliczano jak system powinien się zachować, jaką decyzję powinien podjąć w oparciu o dane statystyczne od kierowców.</p>
<p>Inna firma wykorzystała gry komputerowe. Prawdziwych kierowców sadzano przed grą i takie dylematy musieli rozwiązać. Nie wiem, która odpowiedź jest dobra, to wszystko jeszcze przed nami. Wiem, że za chwilę samochody wyjeżdżają w Kalifornii, a od 1 stycznia w Niemczech na niektóre trasy wyjadą autonomiczne samochody ciężarowe. Będzie ciekawie.</p>
<p><iframe title="What a driverless world could look like | Wanis Kabbaj" width="960" height="540" src="https://www.youtube.com/embed/OlLFK8oSNEM?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen></iframe></p>
<p><b>Faktycznie brzmi to ciekawie, skoro w Niemczech będą już jeździć autonomiczne ciężarówki. Przejdźmy do tematu <a href="https://pl.wikipedia.org/wiki/Inteligentne_miasto">Smart City</a>. Wyjaśnij co to jest i podaj przykład z życia, tak aby było to zrozumiałe dla każdego. </b></p>
<p><iframe title="How It Works: Smarter Cities" width="960" height="540" src="https://www.youtube.com/embed/yJVK25wWvbE?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen></iframe></p>
<p>Generalnie jest to miasto przyjazne mieszkańcom, które wykorzystuje przeróżne technologie do tego, aby życie człowieka było przyjemniejsze. Wzorcowym przykładem jest system parkingów, rozlokowanych na obrzeżach miasta. Mieszkaniec dojeżdża do niego sterowany przez system, który proponuje mu dane miejsce. A później na jednym bilecie, różnymi środkami komunikacji miejskiej, przyjeżdża do centrum czy do swojego miejsca pracy.</p>
<p>Dzięki tej, tak zwanej, elektronicznej portmonetce, może kupować różne usługi miejskie: płacić za bilety, wypożyczać książki, zapisać się do lekarza. Podsumowując, jest to miasto przyjazne człowiekowi poprzez wykorzystanie różnorodnych technologii. Sztandarowym przykładem takiego miasta jest Singapur czy Nowy Jork i Praga, są to miejsca z rankingu najbardziej rozwiniętych technologicznie miast, które zbliżają się do modelu Smart City.</p>
<p><b>Wiemy już co to jest Smart City, a żeby było to bardziej namacalne porozmawiajmy o liczbach. Informacje pochodzą z <a href="http://citiesinmotion.iese.edu/indicecim/?lang=en">raportu</a> IESE Cities in Motion Index 2017, w ramach którego przeanalizowano 180 kluczowych miast świata. Z Polski wybrano Warszawę i Wrocław, nie wiem dlaczego akurat te miasta. Wybór Warszawy jest zrozumiały, ale dlaczego Wrocław a nie np. Kraków albo Gdańsk czy Poznań? Nie do końca jest to dla mnie zrozumiałe, ale mniejsza o to. </b></p>
<figure id="attachment_570" aria-describedby="caption-attachment-570" style="width: 432px" class="wp-caption aligncenter"><a href="http://citiesinmotion.iese.edu/indicecim/?lang=en"><img decoding="async" class="size-full wp-image-570" src="https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/09/IESE.jpg" alt="IESE" width="432" height="539" srcset="https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/09/IESE.jpg 432w, https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/09/IESE-240x300.jpg 240w" sizes="(max-width: 432px) 100vw, 432px" /></a><figcaption id="caption-attachment-570" class="wp-caption-text">IESE ranking</figcaption></figure>
<p><b>Wrocław zajął miejsce 95. a Warszawa 54. ze 180, Berlin 9., Paryż 3., Nowy Jork był na 1 miejscu. Pytanie jest wprost powiązane z Polską. Jesteś osobą, która pracuje na wysokich stanowiska SEO w różnych firmach, widzisz szerszy kontekst tego jak Smart City się rozwija. Powiedz, na tyle ile możesz, bo przecież nie o wszystkim możesz opowiadać. Jak zmienią się polskie miasta w przeciągu najbliższych 5 czy 10 lat.</b></p>
<p>Bardzo dobre pytanie. Podam teraz kilka cyfr. W przeciągu najbliższych 3 lat, do 2020 roku na świecie będzie ponad 80 megalopolis, są one rozumiane jako miasta, w których mieszka ponad 30 milionów ludzi. Dlaczego? Ponieważ statystycznie na świecie migracja ludzi z terenów wiejskich do miast wynosi około 300 000 osób dziennie.</p>
<p><iframe title="What are Smart Cities? | Larissa Suzuki | TEDxUCLWomen" width="960" height="540" src="https://www.youtube.com/embed/Kqkoghq0G4A?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen></iframe></p>
<p>Pierwszy trend to migracja ludzi, a drugi starzenie się społeczeństwa. Jak opiekować się nimi w tych miastach? Trzeci trend, rosnące zużycie, nie tylko energii elektrycznej, ale również zasobów. To są trendy, którymi trzeba zarządzać. Przechodząc na nasze polskie poletko. Ja czasami w swoich opiniach bywam kontrowersyjny. Powiem tak, kilka miesięcy temu na konferencji przed włodarzami miast opowiadałem o Smart City.</p>
<p>Przedstawiłem tezę, że w naszym polskim wyobrażeniu Smart City, w wymarzonym modelu, to miasto, które pozwala za pomocą smartfona znaleźć miejsce parkingowe, dojechać do niego i zapłacić za nie telefonem. Dla wielu naszych włodarzy to jest end state, a dla mnie to jest początek. Poruszyłem również kontrowersyjny temat, nad którym wszyscy się zastanowili, a następnie przyznali mi rację.</p>
<p>Budując autonomiczne parkingi dookoła miast, ustawiając technologię za wynajmowaniem miejsc być może rozwiązujemy zły problem. Bo stawiając silną tezę ekonomii dzielonej, samochodów autonomicznych, może parkingów wcale nie trzeba budować więcej? Za 5 &#8211; 10 lat będziemy ich potrzebować mniej. Czyli nie parkingi, ale shared economy. Wracając do twojego pytania. Polska się rozwija, bardzo widać, że samorządy inwestują w różne technologie po to, żeby to miasto było przyjazne użytkownikowi, żeby mógł on podejmować decyzje w oparciu o różne technologie.</p>
<p>Decyzje odnośnie tego jak ma wyglądać jego otoczenie, społeczeństwo, miejsce, w którym żyje. Nie chodzi tylko o wpływ na głosowanie, decyzję, ale również o zbieranie funduszy. Wpływ na to jak aplikacje na urządzeniach mobilnych, smartfonach będa wyglądały, po to żeby mieć te funkcjonalności, które dla mnie jako mieszkańca, są najważniejsze. Kiedyś w Rosji, zapoczątkowano trend, żeby to użytkownicy tego terenu, mieszkańcy powinni podejmować decyzję o tym jak ten teren wygląda.</p>
<p>Dawniej projektowano parki, w ten sposób, że kładziono chodniki i już, a ten rosyjski projektant przestrzeni powiedział, poczekajcie na zimę, aż spadnie śnieg i ludzie między drzewami wydepczą ścieżki. Przenosząc ten pomysł do współczesności, to Smart City przypomina to, że to mieszkańcy podejmują decyzję jak będzie wyglądało miasto, jak technologia będzie ich wspierać w codziennym życiu i to jest strasznie fajne.</p>
<p>To nie jest tak jak dawniej, że włodarz miasta podejmuje decyzje w oparciu o swoje widzimisię, to ludzie podejmują te decyzje i to jest strasznie fajne. Elektroniczna portmonetka, to jest niesamowita rzecz! To jest karta za pomocą, której można orientować się w różnych usługach miejskich i te usługi zamawiać. To jest mix karty do bankomatu, karty parkingowej, bibliotecznej, karty do lekarza. Jest to jedna karta służąca wszystkim, trochę jak we Władcy Pierścieni “one to rule them all”.</p>
<p><b>Ta historia ze ścieżkami jest bardzo ciekawa. </b><b>Wydaje mi się, że to powiedział <a href="https://pl.wikipedia.org/wiki/Siergiej_Korolow">Siergiej Korolow, który</a> zajmował się on projektowaniem statków kosmicznych.</b><b> </b></p>
<p><b>Poruszyłeś ciekawy temat, że Smart City i podobne projekty, o których dzisiaj rozmawialiśmy, jak sztuczna inteligencja, powinny istnieć po to aby pomagać ludziom. A ten wątek jest często pomijany, pytania są zadawane z innej strony, nie tak żeby komuś wprost pomóc, tylko żeby spróbować rozwiązać problem, który być może nie będzie już istniał za  5 &#8211; 10 lat. Mam teraz na myśli przykład z parkowaniem, który wspomniałeś. </b></p>
<p>Być może rozwiązujemy w ogóle złe problemy? Źle postawione tezy.</p>
<p><b>Tak dokładnie. A teraz pytanie dotyczące właściwie mojej motywacji stojącej za tym podcastem. Grupą docelową tego podcastu są często osoby decyzyjne, które chcą zacząć uczenie maszynowe, ale nie do końca wiedzą jak. Jak mógłbyś przekonać takich ludzi. </b></p>
<p><b>Dlaczego teraz jest ten moment, w którym warto się tym zająć? Jakie korzyści ich ominą jeśli nie będą wdrażać uczenia maszynowego i nowych technologii w realne życie już teraz, tylko będą to odkładać na przysłowiowe jutro?</b></p>
<p>To trochę jak z autobusem, który odjeżdża, jeśli nie wsiądziesz to zostaniesz na przystanku. To jest technologia, która zmieni sposób w jaki żyjemy. Popatrzmy co się dzieje teraz na świecie, szczególnie w środowisku biznesowym. Klienci oczekują szybciej, szybciej, szybciej i taniej, taniej, taniej. Oczekują, żeby usługa była zrobiona, dostarczona, zrealizowana szybciej. Mój przykład z wdrożeniami systemów ERP na początku naszej rozmowy.</p>
<p>Żeby było taniej i bardziej indywidualnie względem ich potrzeb. Mając na uwadze, żeby było to tańsze, niestety nie da się tego zrobić za pomocą ludzi. Nie wiem czy wiecie, że poziom segmentacji produktów, poziom segregacji klientów w typowym e-commerce, jeszcze 5 lat temu, zawierał kilkuset do kilku tysięcy końcowych klientów.</p>
<p>Teraz segmentacja i zachowanie behawioralne definiują usługi i produkty dedykowane do jednej indywidualne osoby. Takiej ilości danych nie jest w stanie w żaden sposób ogarnąć człowiek. Dane w jaki sposób klienci reagują na nasze produkty, czego potrzebują, jak oceniają produkty, dodanie jeszcze social media. Informacji jest bardzo wiele, dlatego włącza się tutaj machine learning.Technologia, która pozwala nam decydować w oparciu o ogromne ilości danych z różnych źródeł, decydować co danemu klientowi jak zaoferować, po to, żeby on kupował u nas, wracał i był z nami, a nie naszą konkurencją. To jest kwestia efektywności.</p>
<p>Zobaczcie jak Amazon proponuje pewne książki, produkty w oparciu o historię twoich zakupów. To już było dawno temu. Zobaczcie w jaki sposób Facebook przeszukuje i proponuje na wallu danego użytkownika informacje co jest warte przeczytania w oparciu o de facto behawioralne zachowania. Te przykłady można mnożyć.</p>
<p>Mówię o tym, że jest to dedykowana oferta usług dla tego Kowalskiego, dla mnie indywidualnie, a nie dla całego segmentu. Indywidualnie dla mnie w oparciu o moje zachowania, w oparciu o ogromne ilości danych. To jest trochę tak, jak z tym przykładowym autobusem albo wsiądziemy do niego albo zostaniemy na przystanku, a ten kto będzie to miał po prostu nas zje.</p>
<p>Nie obawiałbym się sztucznych inteligencji, algorytmów sieci, to są bardzo proste rzeczy. Choć można to budować w oparciu o obecnie dostępne oprogramowanie. Podam 2 przykłady. Google oferuje <a href="https://www.tensorflow.org/">tensorflow</a> &#8211; jako open source, Elon Musk i jego fundacja <a href="https://openai.com/" class="broken_link">OpenAI</a> również dzieli się doświadczniem, pokazując, że ta technologia nie jest aż tak skomplikowana. Programiści uczą się jak to robić.</p>
<p>Zbudowanie sztucznej inteligencji na moim <a href="https://www.apple.com/lae/mac/">Mac</a>&#8217;u to jest kwestia kilku dni. Zbudowanie prostej sieci, która podejmuje, proponuje jakieś decyzje to nie jest locked science. Te klocki są do ściągnięcia i wykorzystania już teraz. Oczywiście są wyspecjalizowane przedsiębiorstwa, które się tym zajmują, z których usług można korzystać, proponuję to robić. Dla mnie to jest no-brainer, świat idzie w tym kierunku i albo wsiądziemy do pociągu, albo zostaniemy na peronie.</p>
<p><b>Pytanie nieco powiązane, ale może z innej strony. Wiemy, że większość zawodów, które teraz znamy nie będzie wykonywana przez nasze dzieci, a już na pewno nie przez nasze wnuków. To znaczy, że ludzie zaczną tracić zatrudnienie, będą pojawiać się nowe miejsca pracy, ale trzeba będzie się adaptować. Jakie porady możesz dać pracodawcom i pracownikom? Jak sprawić by to przejście było jak najmniej bolesne? </b></p>
<p>To nie jest tak, że to wydarzy się jednego dnia. Spójrzmy na przykład z autonomicznymi ciężarówkami. To nie jest tak, że wszyscy kierowcy wstaną rano we wtorek i pójdą do pracy, a tam będą stały ślicznie, nowe autonomiczne samochody i oni nie będą mieli pracy. Czytałem takie opracowania, które mówią, że jest to proces rozciągnięty na następne 20 lat.</p>
<p>Po pierwsze, nie demonizowałbym tego. Natomiast, oczywiste jest, że trend jest już widoczny i ludzie reagują na to. Podam taki przykład, sztuczna inteligencja jest o wiele bardziej efektywna od prawnika-człowieka w proponowaniu pewnych rozwiązań. Rozwiązuje one zadania prawne, szybciej i efektywniej niż prawnik, ale tylko te bardzo prostych rzeczy, takie jak kontrakty, umowy, itd.</p>
<p><iframe title="Should We Let Robots Take Our Jobs?" width="960" height="540" src="https://www.youtube.com/embed/Snj9UufuUFU?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen></iframe></p>
<p>W związku z tym, teraz na uczelniach prawniczych w Stanach dużo mniej ludzi składa zgłoszenia na te kierunki. Natomiast, specjalistyczni prawnicy M&amp;A <span class="_5yl5">(<a href="https://pl.wikipedia.org/wiki/Fuzja_(ekonomia)">Merges and Acquisition</a>)</span>, <a href="https://pl.wikipedia.org/wiki/Due_diligence">due diligence</a> oni będą ciągle potrzebni, ponieważ poziom komplikacji spraw stale rośnie. Wracam do przykładu Watsona i rozpoznawania na podstawie zdjęć stadium i zaawansowania raka. To nie jest tak, że jutro wszyscy radiolodzy stracą pracę. To będzie, rozłożony w czasie, proces. W tym przypadku, to wyjdzie na lepsze pacjentom, diagnoza będzie postawiona bardziej skutecznie.</p>
<p>Samochody ciężarowe? Zdecydowanie bezpieczniej, itd. Powstanie dużo nowych zawodów. Profesja, która obecnie powstaje i będzie intensywnie promowana to  nauczyciel sztucznych inteligencji. Ktoś będzie musiał je programować. Oczywiście są technologie i techniki, które pozwalają przenieść część sieci heurystycznych z jednej maszyny na drugą, ale nauczanie nowych rzeczy to jest zawód, który będzie się rozwijał.</p>
<blockquote>
<p>Trener sztucznych inteligencji to zawód przyszłości. Zawody, które znikają to, tak jak powiedziałem, prawnicy, kierowcy, długofalowo księgowi, itp. Zawody, które wymagają powtarzalnych czynności, które są jasno zdefiniowane, na pewno będą przez maszyny przejmowane. Zawody, które wymagają kreatywności, spojrzenia inaczej na dany temat, empatii na pewno będą się rozwijać. Trend jest taki, że ludzie, którzy obsługują innych w skomplikowanych tematach, na pewno będą niezbędni chociażby z powody inteligencji emocjonalnej.</p>
</blockquote>
<p><iframe title="What will future jobs look like? | Andrew McAfee" width="960" height="540" src="https://www.youtube.com/embed/cXQrbxD9_Ng?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen></iframe></p>
<p>Rady? Obserwować rynek. Powiedziałbym tak, paradoks jest taki, że wszyscy teraz chcą być programistami, jest to zawód przyszłości. Patrząc na poziom automatyzacji procesu wytwórczej budowania kodu nie będzie trzeba tylu programistów na świecie. Oczywiście będą oni potrzebni do bardzo wyspecjalizowanych rzeczy, ale ci, którzy tłumaczą architekturę systemu i wymagania użytkownika na kod, a to de facto 80% programistów, nie będą potrzebni. Automaty będą robiły to same. Rady? Patrzeć na to co się dzieje i uczyć się przez cały czas, przez całe życie. Czytanie książek, samodoskonalenie, nauka to jest to co powinniśmy robić nieustająco po to, żeby zawsze być o krok do przodu.</p>
<p><b>To są świetne porady. Wydaje mi się, że warto podkreślić jedną rzecz. Zgadzam się, że to nie nastąpi w jeden dzień, ale potrzebny jest czas &#8211; 5, 10 czy 20 lat. Natomiast, często nam się wydaje, że to będzie kiedyś, a później okazuje się, że to kiedyś właśnie nastąpiło dzisiaj. </b></p>
<p><b>Wpędzamy się w wir zwykłego dnia, powtarzamy stale tę samą czynność, przez to, że się nie rozwijamy, w którymś momencie nastąpi zderzenie z rzeczywistością i rynek powie, że w tej chwili nie jest potrzebne to co my potrafimy bo istnieje maszyna, która zrobi to lepiej. W 100% zgadzam się z podejściem, że warto już teraz zacząć się uczyć niż czekać na kiedyś, bo faktycznie to wszystko będzie w pełni wdrożone za 15 czy 20 lat. </b></p>
<p>Dodam jeszcze coś do mojej wypowiedzi. Zakładając, że maszyny będą otrzymywały nasze różne zawody rynek pracy zmieni się dramatycznie. Jednak, ciężko mi sobie wyobrazić, żeby poszczególne grupy zawodowe, nie chcę tutaj nikogo urazić, ale z podstawowej pracy zmieniły się w kreatywne zaawansowane intelektualnie zawody. To jest debata, która teraz trwa, takie testy prowadzone są obecnie na całym świecie.</p>
<p>Na czasie są tematy takie jak gwarantowany dochód podstawowy, testuje się koncepcji, która gwarantuje mieszkańcowi podstawowy dochód miesięczny, po to, żeby mógł przeżyć, a to co zarobi on dodatkowo będzie dla niego. Natomiast, my jako państwo, gwarantujemy mu pewien dochód ponieważ on stracił pracę i nie może się przebranżowić.  Czy był to eksperyment udany czy nie, testy wykażą za parę lat. Ale patrząc socjologicznie, ja bardzo wierzę, że jakiś ekwiwalent utrzymania tych grup społecznych musimy znaleźć.</p>
<p>Czy to będzie gwarantowany dochód podstawowy? Czy to będzie, uwaga, opodatkowanie robotów? Jeśli iść tym tokiem myślenia, roboty zabierają nam pracę więc mniej będziemy, jako pracownicy, podatku odprowadzić do państwa, a ono, bardzo upraszczając, utrzymuje się z podatków firm i ludzi. Państwo będzie mieć problem z utrzymaniem aparatu państwa, więc być może należałoby opodatkować pracę robotów?</p>
<p><iframe title="Why we should give everyone a basic income | Rutger Bregman | TEDxMaastricht" width="960" height="540" src="https://www.youtube.com/embed/aIL_Y9g7Tg0?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen></iframe></p>
<p>Jeżeli ludzie stracą pracę, to jest dobry koncept. Trzeci punkt, trochę trąci socjalizmem, to jest gwarancja zatrudnienia. Wprowadzenie mechanizmu prawnego, który będzie wymuszał na pracodawcach gwarantowanie zatrudnienia pracownikom pewnych grup społecznych. Brzmi jak science fiction, jak socjalizm. Co do tego ostatniego nie jestem przekonany, ale te idee między gwarantowanym dochodem podstawowym albo opodatkowaniem maszyn albo gwarantowanym zatrudnieniem ciągle się zdarzają.</p>
<p>Pewnie gwarantowany dochód podstawowy wygra, tym bardziej, że testy tej idei są na świecie prowadzone. Natomiast, na pewno w jakiś sposób będziemy zapewnić to minimum podstawowe, żeby ludzie mogli przeżyć. Zakładając, że teza &#8222;roboty zabierają nam pracę&#8221; jest tezą prawdziwą i nie będziemy w stanie szybko się przebranżowić na nowe zawody. Napisałem na ten temat artykuł na mojego bloga, za chwilę będę publikował co to dokładnie jest i jak te idee się ścierają. Trochę taka kryptoreklama, polecam!</p>
<p><b>Dziękuję, też zostawię link do tego artykułu, gdy już się pojawi i zapraszam do zapoznania się z informacją. Norbercie, czego mogę Ci życzyć?</b></p>
<p>Jest takie chińskie przekleństwo: &#8222;obyś żył w ciekawych czasach&#8221;. Ja wiem czego życzyć? Ja życzę sobie i Wam, Nam wszystkim, żebyśmy mogli się w tej nowej przyszłości, wśród bombardujących nas technologii, różnych modeli rynkowych, odnaleźć i w przyszłości być dalej szczęśliwymi ludźmi. Być w centrum, znaleźć tę pasję &#8211; to tak długofalowo. A krótkofalowo życzyłbym sobie, i Wam również, żebyśmy czytali książki. W książkach są zapisane idee ludzi, do których nigdy w życiu codziennym nie będziemy mieli dostępu. A one są tam zapisane, tego życzę i sobie i Wam i Tobie!</p>
<p><b>Dzięki, super porady. Życzę, żeby każdy z nas czytał więcej. Tutaj może warto dodać, nie chodzi o to, żeby przekładać kolejne strony tylko zastanawiać się. Czasami widzę taką skrajność, ludzie mówią, żeby czytać, ale nie do końca tłumaczą co to oznacza. Nie chodzi o to, żeby kupować książki i przeglądać strony, ale również zastanawiać się nad tym co się przeczytało. </b></p>
<p>Tak, tak. Czytać ze zrozumiem, albo jak ktoś mówi: &#8222;Słyszałeś? Słyszałem, ale nie usłyszałem&#8221;. Czyli czytać ze zrozumieniem i wyciągać wnioski z tego, myśleć samodzielnie. To jest bardzo dobre. W natłoku danych, którymi jesteśmy zalewani nie brać niczego za pewnik, naprawdę. Wyciągać własne wnioski, myśleć samodzielnie w oparciu o książki, o idee, w oparciu o to budować sobie opinie samemu. Tak łatwo jest manipulować opinią publiczną w social media. Łatwo jest kupić pierdylion głosów na Facebooku albo Instagramie, które promują jakąś usługę, produkt. Warto myśleć i wyciągać samodzielnie wnioski.</p>
<p><b>Jak można znaleźć Cię w sieci? Gdzie działasz w Internecie?</b></p>
<p>Jestem dostępny na tym blogu. Oczywiście nie wszystkim jestem w stanie odpowiadać. Na tym blogu toczą się różne dyskusje. On jest trochę oporny, ale tak go zrobiłem, może w następnej wersji będzie bardziej przyjazny użytkownikowi. Tam jestem dostępny, jeśli ktoś będzie miał jakieś wartościowe uwagi, temat, będzie chciał się ze mną zderzyć intelektualnie, zapraszam na bloga. Mam swoją stronę na LinkedInie i stronę publiczną na Facebooku, tam staram się regularnie odpowiadać. Jestem dostępny, tam zapraszam.</p>
<p><b>Dziekuję Norbercie za świetną rozmowę i życzę sukcesów w nowym miejscu pracy!</b></p>
<p>Dziękuję, dziękuję Tobie i Wam. Życzę Ci, żeby ten podcast się rozwijał i chętnie posłucham następnych.</p>
<hr />
<p>Co myślisz na temat inteligentnych miast? Na ile to miejsce gdzie jesteśmy teraz zmieni się za 10 lat, i teraz nie chodzi tylko o nowym chodniku (co też dobrze). Tylko o wykorzystaniu nowoczesnych technologii. Jest wizja, która twierdzi, że przez to, że ludzkość pędzi w kierunku wykorzystania Smart City, wyklucza inne alternatywy. Jaka jest Twoja opinia na ten temat?</p>
<p>Dziękuję za wiadomości które dostaję. Jest ich już dość sporo i część z nich jest dość trudna, żeby odpowiedzieć na szybko (wymaga zastanowienia się) oraz część pytań powtarza się, z czego robić wniosek, że odpowiedzi na podobne pytania zasługują na podzielenia się z szerszym gronem.</p>
<p>Jeżeli potrzebujesz pomocy ze sztuczną inteligencją. Masz konkretny problem, ale ciężko ci jest wypracować strategię &#8211; to proszę daj mi o tym znać. Pomagam poprzez konsultację lub zrobienie prototypów, dzięki czemu niskim kosztem można zbadać potencjał.</p>
<p>Skontaktować się możesz w najbardziej wygodny dla Ciebie sposób: <a href="https://pl.linkedin.com/in/vladimiralekseichenko">linkedin</a>, <a href="https://www.facebook.com/vova.me">facebook</a>, <a href="https://twitter.com/biznes_mysli">twitter</a>, mail (info &lt;małpka&gt; biznesmysli.pl) czy forma <a href="http://biznesmysli.pl/kontakt/">kontaktu</a> na stronie biznesmysli.pl. Staram się odpowiadać w przeciągu dnia, ale przez to, że mam wiele innych inicjatyw, czasem może się przesunąć, więć proszę o cierpliwość.</p>
<figure id="attachment_577" aria-describedby="caption-attachment-577" style="width: 960px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://developers.google.com/events/gdd-europe/"><img decoding="async" class="size-full wp-image-577" src="https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/09/gdd.jpg" alt="Google Developers Day" width="960" height="720" srcset="https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/09/gdd.jpg 960w, https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/09/gdd-300x225.jpg 300w, https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/09/gdd-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 960px) 100vw, 960px" /></a><figcaption id="caption-attachment-577" class="wp-caption-text">Google Developers Day</figcaption></figure>
<p>W zeszłym tygodniu, czyli 5 i 6 września odbył się <a href="https://developers.google.com/events/gdd-europe/">Google Developers Day</a> w Krakowie. Wiele ciekawych ludzi zebrało się w jednym miejscu. Również spotkałem trzy osoby które dzięki ze współpracy z Google dostali bilet za darmo (wspomniałem o tym w ostatnim odcinku). Cieszę się, kiedy mam taką możliwość, połączenia możliwości z okazją.</p>
<p>Dobrą nowością jest to, że udało się mi nagrać wywiad z dwoma osobami z Google. To będzie eksperyment, bo po raz pierwszy na Biznes Myśli cały odcinek będzie po angielsku. Bardzo ciekaw jestem Twojej opinii, więc proszę podziel się co o tym myślisz.</p>
<h2>Książki polecane przez gościa</h2>
<ul class="books">
<li><a href="https://www.amazon.com/gp/product/1455586692/ref=as_li_tl?ie=UTF8&amp;camp=1789&amp;creative=9325&amp;creativeASIN=1455586692&amp;linkCode=as2&amp;tag=biznesmysli-20&amp;linkId=569209f98a4626a02983bce4fc1b0634" target="_blank" rel="nofollow noopener noreferrer"><img decoding="async" src="//ws-na.amazon-adsystem.com/widgets/q?_encoding=UTF8&amp;MarketPlace=US&amp;ASIN=1455586692&amp;ServiceVersion=20070822&amp;ID=AsinImage&amp;WS=1&amp;Format=_SL250_&amp;tag=biznesmysli-20" border="0" /></a><img decoding="async" style="border: none !important; margin: 0px !important;" src="//ir-na.amazon-adsystem.com/e/ir?t=biznesmysli-20&amp;l=am2&amp;o=1&amp;a=1455586692" alt="" width="1" height="1" border="0" /></li>
<li><a href="https://www.amazon.com/gp/product/B00BR5LYL6/ref=as_li_tl?ie=UTF8&amp;camp=1789&amp;creative=9325&amp;creativeASIN=B00BR5LYL6&amp;linkCode=as2&amp;tag=biznesmysli-20&amp;linkId=7b477b3b552bc8fe48638839f4654e7f" target="_blank" rel="nofollow noopener noreferrer"><img decoding="async" src="//ws-na.amazon-adsystem.com/widgets/q?_encoding=UTF8&amp;MarketPlace=US&amp;ASIN=B00BR5LYL6&amp;ServiceVersion=20070822&amp;ID=AsinImage&amp;WS=1&amp;Format=_SL250_&amp;tag=biznesmysli-20" border="0" /></a><img decoding="async" style="border: none !important; margin: 0px !important;" src="//ir-na.amazon-adsystem.com/e/ir?t=biznesmysli-20&amp;l=am2&amp;o=1&amp;a=B00BR5LYL6" alt="" width="1" height="1" border="0" /></li>
</ul><p>Artykuł <a href="https://biznesmysli.pl/norbert-biedrzycki-o-smart-city-shared-economy-blockchain/">Norbert Biedrzycki o Smart City, Shared Economy, Blockchain&#8230;</a> pochodzi z serwisu <a href="https://biznesmysli.pl">Biznes Myśli</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://biznesmysli.pl/norbert-biedrzycki-o-smart-city-shared-economy-blockchain/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>3</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Sztuczna inteligencja i ekonomika</title>
		<link>https://biznesmysli.pl/sztuczna-inteligencja-i-ekonomika-podcast-3/</link>
					<comments>https://biznesmysli.pl/sztuczna-inteligencja-i-ekonomika-podcast-3/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Vladimir]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 27 Mar 2017 02:00:02 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Podcast]]></category>
		<category><![CDATA[autonomiczny samochód]]></category>
		<category><![CDATA[ekonomika]]></category>
		<category><![CDATA[libratus]]></category>
		<category><![CDATA[robotyzacja]]></category>
		<category><![CDATA[sztuczna intelgencja]]></category>
		<category><![CDATA[tesla]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://biznesmysli.pl/?p=163</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy wiesz, że nadchodzi do nas czwarta rewolucja przemysłowa ? Czego masz się spodziewać, jak sztuczna inteligencja wpłynie na Twoje życie i co możesz zrobić, żeby było dobrze? Miałem okazję wygłosić prezentację 16 marca 2017 roku na temat “Sztuczna inteligencja i ekonomika”. Przyszło dość dużo osób &#8211; ponad 200 (zdarza się raczej rzadko, biorąc pod uwagę, że to jest lokalna grupa, a nie konferencja). Mówiąc otwarcie, bałem się trochę tej prezentacji, bo nie widziałem jak to zostanie odebrane. Ważne było dla mnie, aby zmotywować do myślenia i porzucić podejście, że moja chata z kraja. Każdy z nas ma ogromny wpływ na to co będzie dalej, natomiast często nie korzystamy z tej okazji. W kolejnych odcinkach już będziemy mówić o praktycznym zastosowaniu sztucznej inteligencji, ale przed tym jak zaczniemy mówić o szczegółach praktycznych, bardzo mi zależy na tym, żeby powiedzieć na głos coś ważnego. Docelową grupą tego podcastu są właściciele firm, ludzie na decydujących stanowiskach lub tacy, którzy to wdrażają. Często bywa tak, że robimy rzeczy które są ważne dla biznesu i rzadko wykraczamy poza granicę, aby popatrzyć na temat nieco szerzej. Co oczywiście również ma sens, bo są tak zwane priorytety. Dzisiaj chciałbym zwrócić uwagę, na obszary, które często są pomijane lub świadomie ignorowane. Czwarta rewolucja przemysłowa Mniej więcej co 100 lat odbywa się kolejna rewolucja przemysłowa. Pierwsza miała miejsce, gdy wymyślono maszynę parową, później elektryczność, następnie elektronika (czyli komputer) i teraz nadchodzi czwarta czyli sztuczna inteligencja. Mówi się, że sztuczną inteligencję można podzielić na trzy poziomy zaawansowania: Słaba (lub wąska) sztuczna inteligencja Ogólna sztuczna inteligencja Super sztuczna inteligencja Przeprowadzono wywiad z ponad stoma naukowcami z obszaru sztucznej inteligencji. Pytanie dotyczyło dat, kiedy każdy poszczególny poziom sztucznej inteligencji zostanie osiągnięty. Wynik pokazał, że 50% naukowców wierzy, że ogólny poziom zostanie osiągnięty najpóźniej w roku 2040, a super inteligencja najpóźniej w roku 2060. A jak to jest z pierwszym poziomem, czyli podstawową inteligencją? Być może to będzie dla Ciebie niespodzianka, ale pierwszy poziom już został osiągnięty. Co to oznacza w praktyce? A oznacza to, że maszyna jest lepsza niż człowiek w poszczególnych obszarach. Wąska sztuczna inteligencja Już jest kilka przykładów gdzie maszyna jest lepsza niż człowiek. Wygrała w szachy, następnie w Go, w roku 2017 w pokera. Również w rozpoznawaniu obiektach na zdjęciu (tak zwany ImageNet) albo czytaniu z poruszania  warg. Libratus. Sztuczna inteligencja i poker. Autonomiczne samochody W roku 2004 zorganizowano konkurs Grand Challenge sponsorowany przez DARPA ( to jest skrót, który po polsku można rozwinąć jako “Agencja Zaawansowanych Projektów Badawczych w Obszarze Obronności”). To amerykańska agencja rządowa zajmująca się rozwojem technologii wojskowej. Kilka słów o tej agencji, żeby poczuć potencjał. Na początku agencja miała nazwę ARPA która pod koniec lat 60-tych stworzyła  ARPANet (chodzą plotki, że stworzyło wcześniej, a w latach 60-tych to ujawnili..). A już w 1991 roku poprzez kolejne iteracje pojawił się wszystkim znanym dla nas web. Jeszcze wiele innych nowatorskich rzeczy zostało stworzono lub zaczęto przez DARPA, będę co jakiś czas do nich wracać. Wracając do konkursu Grand Challenge. Zadaniem było przejechać trasę ok. 230 kilometrów, przy tym nie wolno było niszczyć innych samochodów, drogi oraz kierować samochód (czyli w wyścigach biorą udział tylko samochody bez kierowców). Ciekawostką jest to, że zgłosiło chęć startu 15 samochodów. Faktycznie wyjechało tylko 8 samochodów. Nikt nie dotarł do końca. Najlepsze wynik to ok. 12 kilometrów (zamiast 230). Takie były początki. W następnym roku, czyli 2005, DARPA zwiększyła nagrodę z 1 miliona dolarów do 2 milionów. Zadaniem było przejechać ok. 212 kilometrów. Tym razem udział wzięły 23 samochody. Zwyciężył zespół Sebastina Thruna z samochodem Stanley. Ciekawostką jest to, jaki szybki był postęp w porównaniu do zeszłego roku (pamiętasz, że czas zmienia się szybciej niż myślisz?) Sebastian Thrun wtedy pracował w uniwersytecie Stanford. Jak łatwo jest domyślić się, 12 inżynierów którzy zbudowali Stanley, później zostali zatrudnieni przez Google i tak właśnie zaczęła się historia z Google samochodem. Jeden z dwunastu inżynierów to Anthony Lewandowski. Który później założył firmę Otto, czyli autonomiczny tir. Która prawie od razu została przejęta przez Uber mówi się, że za 680 milionów dolarów. W lutym tego roku, czyli 2017, jest dość gorąco na ten temat.  Waymo (czyli nowy brand Google samochodu), złożyła pozew na inżyniera, w którym twierdzi, że Anthony odchodząc z Google skopiował tysięcy tajnych plików, które ostatecznie stały się dostępne dla Uber. Jak widać czasem wyścigi &#8222;kto pierwszy&#8221; odbywają się na innych poziomach niż technologiczny… ale wracamy do tematów ciekawszych. Pod koniec zeszłego roku Google samochód przejechał 2 miliony mil (czyli ok. 3.2 miliona kilometrów). Jeżdżąc również po miastach, przede wszystkim w Kalifornii. Pierwszy million przejechały w ciągu 6 lat, natomiast już drugi pokonały w 16 miesięcy. Liczy się, że 2 miliony mil jest równoznaczne ok. 300 lat jeżdżeniem samochodem przez człowieka. Być może myślisz o tym, na ile jest to bezpiecznie? To jest bardzo dobre pytanie. Dmitri Dolgov, lider oprogramowania robota w wywiadzie powiedział, że w 90% zrobić autonomiczny samochód jest relatywnie prosto, czyli wtedy kiedy trzeba jechać po prostej, ewentualnie zatrzymać się na czerwonym świetle itd. Natomiast najtrudniejszym wyzwaniem jest bardziej złożone sytuacje, jak na przykład trudne skrzyżowania, trudniejsze warunki zewnętrzne albo coś mniej nieoczekiwane, np. konie na drodze. Na rok 2016 Google-samchoód miał 14 wypadków i jeden z nich z winy robota. W lutym 2016 było dość głośno o tym. Co się stało? Podam Ci trochę więcej kontekstu. Chodziło o skrzyżowanie z dwoma pasami, gdzie normalnie prawy pas jest do skrętu w prawo, a lewy do jazdy prosto. Google samochód chciał skręcić w prawo i zajął prawidłowy, czyli prawy pas. Wszystko było dobrze, zaś na prawym pasie były worki z piaskiem (nie pytaj czemu one tam leżały), więc samochód musiał zrobić manewr, wyjeżdżając częściowo na lewy pas. Przed tym, żeby wyjechać robot ustąpił kilku pojazdem, a następnie uznając, że autobus który porusza się dość wolno (ok. 20km/h) przepuści go (człowiek który kontrolował manewr, też tak pomyślał). Kierowca autobusu jednak miał inne zdanie dlatego doszło do kolizji.  Na szczęście nikt nie ucierpiał, autobus jechał z prędkością 20 km/h a robot ok. 5km/h. Trochę później Google poinformował, że wprowadził zmiany po wypadku (ciekawe jakie, np. rozpoznaje twarz kierowcy autobusu i robię klasyfikację: przepuści czy nie..?) i mają nadzieję, że następnym razem nie dojdzie do kolizji. To był pierwszy błąd po stronie robota po przejechaniu ok. 2 mln kilometrów. Warto też zwrócić, że chodziło o jazdę po terenie zabudowanym, więc nie da się tam szybko nakręcić taką ilość kilometrów. Czyli odpowiadając na pytania powyżej w kwestii bezpieczeństwa. Wygląda, że samochód jeździ bardziej bezpieczniej niż człowiek. Do tego warto wspomnieć, że robot przestrzega przepisów, tymczasem człowiek może je pomijać. Kolejna, dość istotna rzecz, bardzo istotna, robot z definicji jest zawsze trzeźwy. Specjalnie sprawdziłem ostatnie statystyki na rok 2016, żeby pokazać jak duży to jest problem w Polsce.  W 2016 roku kierujący pojazdami będący pod wpływem alkoholu spowodowali 1686 wypadków (~6% ogółu), w których zginęło 221 osób (mniej wiecej co dziesiąta osoba od ogółu), a rannych zostało 2100 osób. Kolejna ciekawa rzecz, czym więcej będzie autonamicznych samochodów, tym bardziej je będzie można zintegrować pomiędzy sobą. W ten sposób można łatwo uniknąć kolizji które  zdarzają się przy złych warunkach pogodowych na autostradach  i pojawia się tak zwany efekt domina. Osobiście jestem nastawiony dość pozytywnie na samochody autonomiczne, przynajmniej w przypadku jeżeli samochody koniecznie muszą zostać (bo też może być inna opcja). Jakiś czas temu,  rozmawiałem z moja żoną na temat naszej przyszłości. Mówię do niej, myślę, że za 20 lat ciężko będzie spotkać samochód prowadzony przez człowieka. Wtedy dla mnie to brzmiało jako taka wizja (takie sobie marzenia, które brzmią dość fantastycznie)&#8230; No właśnie, bo świat zmienia się szybciej niż myślisz i teraz to brzmi bardzo realistycznie. Moja żona wtedy zapytyła mnie coś ciekawego. Czy to oznacza, że jak ktoś lubi jeździć samochodem, to będzie go czekał ten sam los jak wszystkich amatorów jazdy konnej? Będzie musiał wyjechać gdzieś za miasto w zamkniętym otoczeniu i cieszyć się z tego że możemy prowadzić samochód. Co o tym myślisz? Teraz już są oczywiste przesłanki, że branża motoryzacyjna zmienia się gwałtownie. Wszyscy najwięksi gracze (tacy jak Volkswagen, Audi, Ford, Toyota, Nissan czy BMW) już pracują nad systemem autonomicznym i już planują w kilka najbliższe lata ich wypuścić. Natomiast Tesla i Waymo (nowy brand Google) mówią o przyszłym roku, czyli 2018 (o ile prawo na to zezwoli, bo technologiczne będą gotowi). A jak rozwiązać problem z parkowaniem? Z wywiadu który przeprowadził Telgraph w Wielkiej Brytanii wynika, że przeciętna osoba marnuje około 106 dni życia w poszukiwaniu parkingu. Google w tym roku, czyli styczeń 2017, wprowadził nowy projekt, który pomaga w znalezieniu parkingu w 25 największych (najtrudniejszych) miastach w Stanach Zjednoczonych. Produkt jest dostępny jako aplikacja na android czy iphone. A jak dużo czasu spędzasz na poszukiwanie parkingu? Robot i etyka Jeżeli zastanawiasz przez chwilę, to w momencie gdy powierzysz kierować samochód robotu, to pojawia się szereg pytań etycznych. Co się stanie, jeżeli sytuacja będzie krytyczna i pieszy pojawi się na drodzę? Jeżeli samochód nagle skręci w prawo, w tym przypadku ucierpi kierowca w innym przypadku pieszy. Kto (i dlaczego tak) ma zadecydować o tym? W przypadku człowieka zwykle decyduję instynkt samozachowawczy, więc kierowca raczej ratuje siebie (nawet mówi się że pasażer za plecami kierowcy jest bardziej bezpieczny, niż z drugiej strony).A jak to będzie z robotem? Takie szczegóły zwykle nie są ujawniane, ale czasem są różnego rodzaju informację w które można uwierzyć. Maszyna będzie dążyła do minimalizacji zła, czyli wybierać najmniejsze zło. Przykład. Jeżeli są dwaj motocykliści i jeden z nich jest w kasku a drugi nie, to robot zdecyduję jechać za tym, który jest w kasku. Czy to oznacza, że w pewnych przypadkach jeździć bez kasku może być czasem bardziej bezpiecznie? Raczej nie, polecam przestrzegać przypisy. To są trudne decyzje, kiedy każda z nich jest zła, ale któraś jest mniejszym złem. Autonomiczne samochody i legalizacja Podam Ci na koniec jeszcze dwa argumenty, że to już się dzieje. Królowa Elżbieta &#124;&#124; w maju zeszłego roku (czyli 2016) zmotywowała osoby do tego upoważnione  (czyli swoich Ministrów) aby ułatwić legalizację autonomicznych samochodów. W celu poprawy konkurencyjności Wielkiej Brytanii i uczynienia z Wielkiej Brytanii światowego lidera w dziedzinie gospodarki cyfrowej. Tutaj muszę dodać komentarz o moich stereotypach kiedy czytałem tę nowość. Wyobraź sobie przepiękny pałac, wszystko w złocie, królowa Elżbieta II, też wygląda zgodnie ze wszystkimi tradycjami… i przemawia o tym, że koniecznie trzeba jak najszybciej zalegalizować autonomiczne samochody. Jeżeli trudno Ci jest to sobie wyobrazić, zapraszam na stronę biznesmysli.pl/3 jest tam zdjęcie. To jest przepiękne uczucie kiedy przeszłość łączy się z przyszłością w jednym miejscu. Administracja Obamy, tuż przed jego odejściem, zaproponowała wydać 4 miliardy dolarów, żeby umożliwić rozpowszechnianie autonomicznych samochodów (przede wszystkim wyeliminować różnego rodzaju blokady na poziomie prawnym). Oczywiście, żeby już omówić najciekawsze tematy związane z autonomicznymi samochodami warto wspomnieć o koncepcji tak zwanego “szybkiego pasa”. To jedna z propozycji jak walczyć z korkami. Możesz wykupić sobie pas (która ma mniej samochodów) i jechać nim. A przez to, że samochód jest prowadzony bez ingerencji człowieka, każdy, że tak powiem, będzie znał swoje miejsce. Brzmi to nieco dziwnie, ale duża szansa że tak się stanie. Już wspomniałem, że istnieję również autonomiczne TIR-y firmy Otto. Sztuczna inteligencja w rolnictwie Ale to nie wszystko. Również zmiany docierają do branży rolniczej i uwaga… już istnieje autonomiczny traktor.  Zapraszam na stronę do obejrzenia wideo. Mówi się że wojskowi piloci są najlepsi w swoim fachu, i to przez to, że mają wykonywać zadania w trudniejszych warunkach. Jak myślisz, czy jest możliwe, że robot-pilot pokona pilota-człowieka w pilotowaniu, czyli robot jest lepszy w tym zagadnieniu? Dosłownie półtora miesiącu temu (czyli styczeń 2017) system o nazwie ALPHA pokonał jednego z pilotów (tym razem to był symulator). Uwaga to był pilot wojskowy, który zawsze ma dwa cele: zniszczyć to co trzeba i przetrwać samemu. Formalnie było powiedziane, że będą go używać żeby pomagać pilotom, ale jak to będzie już wkrótce. Brzmi nieco groźni, czyż nie? Muzyka klasyczna Być może lubisz Bacha? Co myślisz o tej kompozycji? Ta muzyka została stworzona ponad 200 lat śmierci Bach&#8217;a. Prawnik i sztuczna inteligencja Kancelaria Baker &#38; Hostetler zatrudniła nowego prawnika w 2016 roku. Nazywa się ROSS, ale to nie jest zwykły specjalista w dziedzinie prawa,...</p>
<p>Artykuł <a href="https://biznesmysli.pl/sztuczna-inteligencja-i-ekonomika-podcast-3/">Sztuczna inteligencja i ekonomika</a> pochodzi z serwisu <a href="https://biznesmysli.pl">Biznes Myśli</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div class="lazyblock-speaker-spotify-ZSDj6f wp-block-lazyblock-speaker-spotify"><div class="wp-block-columns are-vertically-aligned-center">
<div class="wp-block-column is-vertically-aligned-center">
<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter size-large is-resized"><a href="https://www.spreaker.com/user/biznesmysli/sztuczna-inteligencja-i-ekonomika" target="_blank"><img decoding="async" src="https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2020/02/spreaker.png" alt="" class="wp-image-2150" width="213" height="71"></a></figure></div>
</div>
<div class="wp-block-column is-vertically-aligned-center">
<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter size-large is-resized"><a href="" target="_blank"><img decoding="async" src="https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2020/02/spotify-badge-button.png" alt="" class="wp-image-2149" width="192" height="93"></a></figure></div>
</div>
</div></div>

<p><b>Czy wiesz, że nadchodzi do nas czwarta rewolucja przemysłowa ? Czego masz się spodziewać, jak sztuczna inteligencja wpłynie na Twoje życie i co możesz zrobić, żeby było dobrze?</b></p>
<figure id="attachment_167" aria-describedby="caption-attachment-167" style="width: 1200px" class="wp-caption aligncenter"><img decoding="async" class="size-full wp-image-167" src="https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/03/ai_and_ecomonics.jpeg" alt="Sztuczna inteligencja i ekonomika" width="1200" height="800" srcset="https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/03/ai_and_ecomonics.jpeg 1200w, https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/03/ai_and_ecomonics-300x200.jpeg 300w, https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/03/ai_and_ecomonics-768x512.jpeg 768w, https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/03/ai_and_ecomonics-1024x683.jpeg 1024w" sizes="(max-width: 1200px) 100vw, 1200px" /><figcaption id="caption-attachment-167" class="wp-caption-text">Illustration by Andrew Rae; Photograph: Bettmann/Corbis</figcaption></figure>
<p><span id="more-163"></span></p>
<p>Miałem okazję wygłosić prezentację 16 marca 2017 roku na temat “<a href="https://www.meetup.com/Krakow-Artificial-Intelligence-Meetup/events/237872278/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Sztuczna inteligencja i ekonomika</a>”. Przyszło dość dużo osób &#8211; ponad 200 (zdarza się raczej rzadko, biorąc pod uwagę, że to jest lokalna grupa, a nie konferencja). Mówiąc otwarcie, bałem się trochę tej prezentacji, bo nie widziałem jak to zostanie odebrane. Ważne było dla mnie, aby zmotywować do myślenia i porzucić podejście, że moja chata z kraja. Każdy z nas ma ogromny wpływ na to co będzie dalej, natomiast często nie korzystamy z tej okazji.</p>
<p>W kolejnych odcinkach już będziemy mówić o praktycznym zastosowaniu sztucznej inteligencji, ale przed tym jak zaczniemy mówić o szczegółach praktycznych, bardzo mi zależy na tym, żeby powiedzieć na głos coś ważnego. Docelową grupą tego podcastu są właściciele firm, ludzie na decydujących stanowiskach lub tacy, którzy to wdrażają. Często bywa tak, że robimy rzeczy które są ważne dla biznesu i rzadko wykraczamy poza granicę, aby popatrzyć na temat nieco szerzej. Co oczywiście również ma sens, bo są tak zwane priorytety. Dzisiaj chciałbym zwrócić uwagę, na obszary, które często są pomijane lub świadomie ignorowane.</p>
<h2>Czwarta rewolucja przemysłowa</h2>
<figure id="attachment_168" aria-describedby="caption-attachment-168" style="width: 800px" class="wp-caption aligncenter"><img decoding="async" class="size-full wp-image-168" src="https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/03/Czwarta_rewolucja_prezmyslowa.png" alt="Czwarta rewolucja przemysłowa" width="800" srcset="https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/03/Czwarta_rewolucja_prezmyslowa.png 1009w, https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/03/Czwarta_rewolucja_prezmyslowa-300x228.png 300w, https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/03/Czwarta_rewolucja_prezmyslowa-768x583.png 768w" sizes="(max-width: 1009px) 100vw, 1009px" /><figcaption id="caption-attachment-168" class="wp-caption-text">Czwarta rewolucja przemysłowa</figcaption></figure>
<p>Mniej więcej co 100 lat odbywa się kolejna rewolucja przemysłowa. Pierwsza miała miejsce, gdy wymyślono <a href="https://pl.wikipedia.org/wiki/Maszyna_parowa" target="_blank" rel="noopener noreferrer">maszynę parową</a>, później <a href="https://pl.wikipedia.org/wiki/Druga_rewolucja_przemys%C5%82owa" target="_blank" rel="noopener noreferrer">elektryczność</a>, następnie elektronika (czyli komputer) i teraz nadchodzi czwarta czyli sztuczna inteligencja.</p>
<p>Mówi się, że sztuczną inteligencję można podzielić na trzy poziomy zaawansowania:</p>
<ol>
<li>Słaba (lub wąska) sztuczna inteligencja</li>
<li>Ogólna sztuczna inteligencja</li>
<li>Super sztuczna inteligencja</li>
</ol>
<p>Przeprowadzono wywiad z ponad stoma naukowcami z obszaru sztucznej inteligencji. Pytanie dotyczyło dat, kiedy każdy poszczególny poziom sztucznej inteligencji zostanie osiągnięty. Wynik pokazał, że 50% naukowców <b>wierzy</b>, że ogólny poziom zostanie osiągnięty najpóźniej w roku 2040, a super inteligencja najpóźniej w roku 2060.</p>

<p>A jak to jest z pierwszym poziomem, czyli podstawową inteligencją? Być może to będzie dla Ciebie niespodzianka, ale pierwszy poziom już został osiągnięty. Co to oznacza w praktyce? A oznacza to, że maszyna jest lepsza niż człowiek w poszczególnych obszarach.</p>
<h2>Wąska sztuczna inteligencja</h2>
<p>Już jest kilka przykładów gdzie maszyna jest lepsza niż człowiek.</p>
<p>Wygrała w <a href="http://www-03.ibm.com/ibm/history/ibm100/us/en/icons/deepblue/" target="_blank" rel="noopener noreferrer" class="broken_link">szachy</a>, następnie w <a href="https://deepmind.com/research/alphago/" target="_blank" rel="noopener noreferrer" class="broken_link">Go</a>, w roku 2017 w <a href="https://www.wired.com/2017/02/libratus/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">pokera</a>. Również w rozpoznawaniu obiektach na zdjęciu (tak zwany <a href="http://www.image-net.org/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">ImageNet</a>) albo czytaniu z <a href="https://www.technologyreview.com/s/602949/ai-has-beaten-humans-at-lip-reading/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">poruszania  warg</a>.</p>
<figure id="attachment_169" aria-describedby="caption-attachment-169" style="width: 768px" class="wp-caption aligncenter"><img decoding="async" class="size-full wp-image-169" src="https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/03/poruszanie_warg.jpg" alt="Czytać z ruchu warg" width="768" height="489" srcset="https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/03/poruszanie_warg.jpg 768w, https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/03/poruszanie_warg-300x191.jpg 300w" sizes="(max-width: 768px) 100vw, 768px" /><figcaption id="caption-attachment-169" class="wp-caption-text">Czytać z ruchu warg</figcaption></figure>
<h2 title="Poker i sztuczna inteligencja">Libratus. Sztuczna inteligencja i poker.</h2>
<p><iframe src="https://www.youtube.com/embed/jLXPGwJNLHk" width="800" height="400" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen"></iframe></p>
<p><iframe title="Fastest robot to solve a Rubik&#039;s Cube - Guinness World Records" width="960" height="540" src="https://www.youtube.com/embed/iBE46R-fD6M?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen></iframe></p>
<h3>Autonomiczne samochody</h3>
<p>W roku 2004 zorganizowano konkurs <a href="https://pl.wikipedia.org/wiki/DARPA_Grand_Challenge" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Grand Challenge</a> sponsorowany przez <a href="https://pl.wikipedia.org/wiki/Defense_Advanced_Research_Projects_Agency" target="_blank" rel="noopener noreferrer">DARPA</a> ( to jest skrót, który po polsku można rozwinąć jako “<i>Agencja Zaawansowanych Projektów Badawczych w Obszarze Obronności”</i>). To amerykańska agencja rządowa zajmująca się rozwojem technologii wojskowej.</p>
<figure id="attachment_180" aria-describedby="caption-attachment-180" style="width: 1000px" class="wp-caption aligncenter"><img decoding="async" class="wp-image-180" src="https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/03/BeerBottlePass.jpeg" alt="Fragment trasy wyścigu w 2005." width="1000" height="652" srcset="https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/03/BeerBottlePass.jpeg 2560w, https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/03/BeerBottlePass-300x195.jpeg 300w, https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/03/BeerBottlePass-768x500.jpeg 768w, https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/03/BeerBottlePass-1024x667.jpeg 1024w" sizes="(max-width: 1000px) 100vw, 1000px" /><figcaption id="caption-attachment-180" class="wp-caption-text">Fragment trasy wyścigu  Grand Challenge w 2005.</figcaption></figure>
<p>Kilka słów o tej agencji, żeby poczuć potencjał. Na początku agencja miała nazwę ARPA która pod koniec lat 60-tych stworzyła  <a href="https://pl.wikipedia.org/wiki/ARPANET" target="_blank" rel="noopener noreferrer">ARPANet</a> (chodzą plotki, że stworzyło wcześniej, a w latach 60-tych to ujawnili..). A już w 1991 roku poprzez kolejne iteracje pojawił się wszystkim znanym dla nas web. Jeszcze wiele innych nowatorskich rzeczy zostało stworzono lub zaczęto przez DARPA, będę co jakiś czas do nich wracać.</p>
<p>Wracając do konkursu Grand Challenge. Zadaniem było przejechać trasę ok. 230 kilometrów, przy tym nie wolno było niszczyć innych samochodów, drogi oraz kierować samochód (czyli w wyścigach biorą udział tylko samochody bez kierowców). Ciekawostką jest to, że zgłosiło chęć startu 15 samochodów. Faktycznie wyjechało tylko 8 samochodów. Nikt nie dotarł do końca. Najlepsze wynik to ok. 12 kilometrów (zamiast 230). Takie były początki.</p>
<p>W następnym roku, czyli 2005, DARPA zwiększyła nagrodę z 1 miliona dolarów do 2 milionów.</p>
<p>Zadaniem było przejechać ok. 212 kilometrów. Tym razem udział wzięły 23 samochody. Zwyciężył zespół Sebastina Thruna z samochodem <a href="https://en.wikipedia.org/wiki/Stanley_(vehicle)" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Stanley</a>. Ciekawostką jest to, jaki szybki był postęp w porównaniu do zeszłego roku (pamiętasz, że czas zmienia się szybciej niż myślisz?)</p>
<figure id="attachment_171" aria-describedby="caption-attachment-171" style="width: 1024px" class="wp-caption aligncenter"><img decoding="async" class="size-full wp-image-171" src="https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/03/stanley.jpeg" alt="Stanley - autonomiczny samochód" width="1024" height="609" srcset="https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/03/stanley.jpeg 1024w, https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/03/stanley-300x178.jpeg 300w, https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/03/stanley-768x457.jpeg 768w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption id="caption-attachment-171" class="wp-caption-text">Stanley. Źródło: Stanford cs221</figcaption></figure>
<p><a href="https://en.wikipedia.org/wiki/Sebastian_Thrun" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Sebastian Thrun</a> wtedy pracował w uniwersytecie Stanford. Jak łatwo jest domyślić się, 12 inżynierów którzy zbudowali Stanley, później zostali zatrudnieni przez Google i tak właśnie zaczęła się historia z Google samochodem. Jeden z dwunastu inżynierów to <a href="https://www.linkedin.com/in/anthony-levandowski-8164291" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Anthony Lewandowski</a>. Który później założył firmę Otto, czyli autonomiczny tir.</p>
<p><iframe src="https://www.youtube.com/embed/sIlCR4eG8_o" width="800" height="400" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen"></iframe></p>
<p>Która prawie od razu została przejęta przez <a href="https://techcrunch.com/2016/08/18/uber-acquires-otto-to-lead-ubers-self-driving-car-effort-report-says/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Uber</a> mówi się, że za 680 milionów dolarów. W lutym tego roku, czyli 2017, jest dość gorąco na ten temat.  <a href="https://waymo.com/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Waymo</a> (czyli nowy brand Google samochodu), złożyła pozew na inżyniera, w którym twierdzi, że Anthony odchodząc z Google skopiował tysięcy tajnych plików, które ostatecznie stały się dostępne dla Uber. Jak widać czasem wyścigi &#8222;kto pierwszy&#8221; odbywają się na innych poziomach niż technologiczny… ale wracamy do tematów ciekawszych.</p>
<p>Pod koniec zeszłego roku Google samochód przejechał 2 miliony mil (czyli ok. 3.2 miliona kilometrów).</p>
<figure id="attachment_183" aria-describedby="caption-attachment-183" style="width: 660px" class="wp-caption aligncenter"><img decoding="async" class="size-full wp-image-183" src="https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/03/google-car.jpeg" alt="Google car" width="660" height="330" srcset="https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/03/google-car.jpeg 660w, https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/03/google-car-300x150.jpeg 300w" sizes="(max-width: 660px) 100vw, 660px" /><figcaption id="caption-attachment-183" class="wp-caption-text">Google car</figcaption></figure>
<p>Jeżdżąc również po miastach, przede wszystkim w Kalifornii. Pierwszy million przejechały w ciągu <strong>6 lat</strong>, natomiast już drugi pokonały w <strong>16 miesięcy.</strong> Liczy się, że 2 miliony mil jest równoznaczne ok. <strong>300 lat</strong> jeżdżeniem samochodem przez człowieka.</p>
<blockquote>
<h3>Być może myślisz o tym, na ile jest to bezpiecznie?</h3>
</blockquote>
<p>To jest bardzo dobre pytanie. <a href="https://medium.com/waymo/two-million-miles-closer-to-a-fully-autonomous-future-14eb74064e7" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Dmitri Dolgov</a>, lider oprogramowania robota w wywiadzie powiedział, że w 90% zrobić autonomiczny samochód jest relatywnie prosto, czyli wtedy kiedy trzeba jechać po prostej, ewentualnie zatrzymać się na czerwonym świetle itd. Natomiast najtrudniejszym wyzwaniem jest bardziej złożone sytuacje, jak na przykład trudne skrzyżowania, trudniejsze warunki zewnętrzne albo coś mniej nieoczekiwane, np. konie na drodze.</p>
<p>Na rok 2016 Google-samchoód miał <strong>14 wypadków</strong> i <strong>jeden</strong> z nich z winy <strong>robota</strong>.</p>
<figure id="attachment_184" aria-describedby="caption-attachment-184" style="width: 1280px" class="wp-caption aligncenter"><img decoding="async" class="size-full wp-image-184" src="https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/03/self-driving-car.jpeg" alt="Samochód autonomiczny" width="1280" height="720" srcset="https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/03/self-driving-car.jpeg 1280w, https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/03/self-driving-car-300x169.jpeg 300w, https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/03/self-driving-car-768x432.jpeg 768w, https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/03/self-driving-car-1024x576.jpeg 1024w" sizes="(max-width: 1280px) 100vw, 1280px" /><figcaption id="caption-attachment-184" class="wp-caption-text">Samochód autonomiczny</figcaption></figure>
<p>W lutym 2016 było dość głośno o tym. Co się stało? Podam Ci trochę więcej kontekstu. Chodziło o skrzyżowanie z dwoma pasami, gdzie normalnie prawy pas jest do skrętu w prawo, a lewy do jazdy prosto. Google samochód chciał skręcić w prawo i zajął prawidłowy, czyli prawy pas. Wszystko było dobrze, zaś na prawym pasie były worki z piaskiem (nie pytaj czemu one tam leżały), więc samochód musiał zrobić manewr, wyjeżdżając częściowo na lewy pas.</p>
<p>Przed tym, żeby wyjechać robot ustąpił kilku pojazdem, a następnie uznając, że autobus który porusza się dość wolno (ok. 20km/h) przepuści go (człowiek który kontrolował manewr, też tak pomyślał). Kierowca autobusu jednak miał inne zdanie dlatego doszło do kolizji.  Na szczęście nikt nie ucierpiał, autobus jechał z prędkością 20 km/h a robot ok. 5km/h. Trochę później Google poinformował, że wprowadził zmiany po wypadku (ciekawe jakie, np. rozpoznaje twarz kierowcy autobusu i robię klasyfikację: przepuści czy nie..?) i mają nadzieję, że następnym razem nie dojdzie do kolizji.</p>
<p><iframe src="https://www.youtube.com/embed/I9T6LkNm-5w" width="800" height="400" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen"></iframe></p>
<p>To był pierwszy błąd po stronie robota po przejechaniu ok. 2 mln kilometrów. Warto też zwrócić, że chodziło o jazdę po terenie zabudowanym, więc nie da się tam szybko nakręcić taką ilość kilometrów. Czyli odpowiadając na pytania powyżej w kwestii bezpieczeństwa. Wygląda, że samochód jeździ bardziej bezpieczniej niż człowiek. Do tego warto wspomnieć, że robot przestrzega przepisów, tymczasem człowiek może je pomijać.</p>
<p>Kolejna, dość istotna rzecz, bardzo istotna, robot z definicji jest zawsze trzeźwy. Specjalnie sprawdziłem ostatnie statystyki na rok 2016, żeby pokazać jak duży to jest problem w Polsce.  W 2016 roku kierujący pojazdami będący pod wpływem alkoholu spowodowali 1686 wypadków (~6% ogółu), w których zginęło 221 osób (mniej wiecej co dziesiąta osoba od ogółu), a rannych zostało 2100 osób.</p>
<figure id="attachment_174" aria-describedby="caption-attachment-174" style="width: 606px" class="wp-caption aligncenter"><img decoding="async" class="size-full wp-image-174" src="https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/03/Nietrzeźwy-kierowca.png" alt="Nietrzeźwy kierowca" width="606" height="561" srcset="https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/03/Nietrzeźwy-kierowca.png 606w, https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/03/Nietrzeźwy-kierowca-300x278.png 300w" sizes="(max-width: 606px) 100vw, 606px" /><figcaption id="caption-attachment-174" class="wp-caption-text"><i>Kierujacy bedacy pod działaniem alkoholu &#8211; sprawcy wypadków w układzie miesięcznym w 2016 roku</i>. Żródło: statystyka.policja.pl</figcaption></figure>
<p>Kolejna ciekawa rzecz, czym więcej będzie autonamicznych samochodów, tym bardziej je będzie można zintegrować pomiędzy sobą. W ten sposób można łatwo uniknąć kolizji które  zdarzają się przy złych warunkach pogodowych na autostradach  i pojawia się tak zwany efekt domina.</p>
<figure id="attachment_185" aria-describedby="caption-attachment-185" style="width: 964px" class="wp-caption aligncenter"><img decoding="async" class="size-full wp-image-185" src="https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/03/cars.jpeg" alt="Stłuczka samochodów - efekt domina" width="964" height="651" srcset="https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/03/cars.jpeg 964w, https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/03/cars-300x203.jpeg 300w, https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/03/cars-768x519.jpeg 768w" sizes="(max-width: 964px) 100vw, 964px" /><figcaption id="caption-attachment-185" class="wp-caption-text">Stłuczka samochodów &#8211; efekt domina</figcaption></figure>
<p>Osobiście jestem nastawiony dość pozytywnie na samochody autonomiczne, przynajmniej w przypadku jeżeli samochody koniecznie muszą zostać (bo też może być inna opcja).</p>
<p>Jakiś czas temu,  rozmawiałem z moja żoną na temat naszej przyszłości. Mówię do niej, myślę, że za 20 lat ciężko będzie spotkać samochód prowadzony przez człowieka. Wtedy dla mnie to brzmiało jako taka wizja (takie sobie marzenia, które brzmią dość fantastycznie)&#8230; No właśnie, bo świat zmienia się szybciej niż myślisz i teraz to brzmi bardzo realistycznie. Moja żona wtedy zapytyła mnie coś ciekawego. Czy to oznacza, że jak ktoś lubi jeździć samochodem, to będzie go czekał ten sam los jak wszystkich amatorów jazdy konnej? Będzie musiał wyjechać gdzieś za miasto w zamkniętym otoczeniu i cieszyć się z tego że możemy prowadzić samochód. Co o tym myślisz?</p>
<figure id="attachment_186" aria-describedby="caption-attachment-186" style="width: 800px" class="wp-caption aligncenter"><img decoding="async" class="wp-image-186 size-full" src="https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/03/jazda-konna.jpeg" alt="Jazda konna. " width="800" height="533" srcset="https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/03/jazda-konna.jpeg 800w, https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/03/jazda-konna-300x200.jpeg 300w, https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/03/jazda-konna-768x512.jpeg 768w" sizes="(max-width: 800px) 100vw, 800px" /><figcaption id="caption-attachment-186" class="wp-caption-text">Jazda konna. Źródło: walewice.pl</figcaption></figure>
<p>Teraz już są oczywiste przesłanki, że branża motoryzacyjna zmienia się gwałtownie. Wszyscy najwięksi gracze (tacy jak Volkswagen, Audi, Ford, Toyota, Nissan czy BMW) już pracują nad systemem autonomicznym i już planują w kilka najbliższe lata ich wypuścić. Natomiast Tesla i Waymo (nowy brand Google) mówią o przyszłym roku, czyli 2018 (o ile prawo na to zezwoli, bo technologiczne będą gotowi).</p>
<figure id="attachment_176" aria-describedby="caption-attachment-176" style="width: 762px" class="wp-caption aligncenter"><img decoding="async" class="size-full wp-image-176" src="https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/03/Autonomiczny_samochod.jpg" alt="Autonomiczny samochod" width="762" height="538" srcset="https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/03/Autonomiczny_samochod.jpg 762w, https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/03/Autonomiczny_samochod-300x212.jpg 300w" sizes="(max-width: 762px) 100vw, 762px" /><figcaption id="caption-attachment-176" class="wp-caption-text">Autonomiczne samochode już co raz bliżej</figcaption></figure>
<h2>A jak rozwiązać problem z parkowaniem?</h2>
<p>Z wywiadu który przeprowadził <a href="http://www.telegraph.co.uk/motoring/news/10082461/Motorists-spend-106-days-looking-for-parking-spots.html" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Telgraph</a> w Wielkiej Brytanii wynika, że przeciętna osoba marnuje około 106 dni życia w poszukiwaniu parkingu. Google w tym roku, czyli styczeń 2017, wprowadził nowy projekt, który pomaga w znalezieniu parkingu w 25 największych (najtrudniejszych) miastach w Stanach Zjednoczonych. Produkt jest dostępny jako aplikacja na android czy iphone. A jak dużo czasu spędzasz na poszukiwanie parkingu?</p>
<h2>Robot i etyka</h2>
<p>Jeżeli zastanawiasz przez chwilę, to w momencie gdy powierzysz kierować samochód robotu, to pojawia się szereg pytań etycznych. Co się stanie, jeżeli sytuacja będzie krytyczna i pieszy pojawi się na drodzę? Jeżeli samochód nagle skręci w prawo, w tym przypadku ucierpi kierowca w innym przypadku pieszy.</p>
<figure id="attachment_187" aria-describedby="caption-attachment-187" style="width: 610px" class="wp-caption aligncenter"><img decoding="async" class="size-full wp-image-187" src="https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/03/Robot_i_etyka.jpeg" alt="Robot i etyka" width="610" height="358" srcset="https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/03/Robot_i_etyka.jpeg 610w, https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/03/Robot_i_etyka-300x176.jpeg 300w" sizes="(max-width: 610px) 100vw, 610px" /><figcaption id="caption-attachment-187" class="wp-caption-text">Robot i etyka</figcaption></figure>
<p>Kto (i dlaczego tak) ma zadecydować o tym? W przypadku człowieka zwykle decyduję instynkt samozachowawczy, więc kierowca raczej ratuje siebie (nawet mówi się że pasażer za plecami kierowcy jest bardziej bezpieczny, niż z drugiej strony).A jak to będzie z robotem? Takie szczegóły zwykle nie są ujawniane, ale czasem są różnego rodzaju informację w które można uwierzyć.</p>
<blockquote>
<p>Maszyna będzie dążyła do minimalizacji zła, czyli wybierać najmniejsze zło.</p>
</blockquote>
<p>Przykład. Jeżeli są dwaj motocykliści i jeden z nich jest w kasku a drugi nie, to robot zdecyduję jechać za tym, który jest w kasku. Czy to oznacza, że w pewnych przypadkach jeździć bez kasku może być czasem bardziej bezpiecznie? Raczej nie, polecam przestrzegać przypisy. To są trudne decyzje, kiedy każda z nich jest zła, ale któraś jest mniejszym złem.</p>
<h2>Autonomiczne samochody i legalizacja</h2>
<p>Podam Ci na koniec jeszcze dwa argumenty, że to już się dzieje.</p>
<p>Królowa Elżbieta || w maju zeszłego roku (czyli 2016) <a href="http://mashable.com/2016/05/18/queen-speech-driverless-cars-broadband-prisons" target="_blank" rel="noopener noreferrer" class="broken_link">zmotywowała</a> osoby do tego upoważnione  (czyli swoich Ministrów) aby ułatwić legalizację autonomicznych samochodów. W celu poprawy konkurencyjności Wielkiej Brytanii i uczynienia z Wielkiej Brytanii światowego lidera w dziedzinie gospodarki cyfrowej.</p>
<p>Tutaj muszę dodać komentarz o moich stereotypach kiedy czytałem tę nowość. Wyobraź sobie przepiękny pałac, wszystko w złocie, królowa Elżbieta II, też wygląda zgodnie ze wszystkimi tradycjami… i przemawia o tym, że koniecznie trzeba jak najszybciej zalegalizować autonomiczne samochody. Jeżeli trudno Ci jest to sobie wyobrazić, zapraszam na stronę biznesmysli.pl/3 jest tam zdjęcie. To jest przepiękne uczucie kiedy przeszłość łączy się z przyszłością w jednym miejscu.</p>
<figure id="attachment_177" aria-describedby="caption-attachment-177" style="width: 900px" class="wp-caption aligncenter"><img decoding="async" class="size-full wp-image-177" src="https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/03/the-queen.jpeg" alt="Królowa Elżbieta II czyta przemowę" width="900" height="529" srcset="https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/03/the-queen.jpeg 900w, https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/03/the-queen-300x176.jpeg 300w, https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/03/the-queen-768x451.jpeg 768w" sizes="(max-width: 900px) 100vw, 900px" /><figcaption id="caption-attachment-177" class="wp-caption-text">Królowa Elżbieta II czyta przemowę</figcaption></figure>
<p>Administracja Obamy, tuż przed jego odejściem, zaproponowała wydać <a href="https://www.wsj.com/articles/obama-administration-proposes-spending-4-billion-on-driverless-car-guidelines-1452798787" target="_blank" rel="noopener noreferrer">4 miliardy dolarów</a>, żeby umożliwić rozpowszechnianie autonomicznych samochodów (przede wszystkim wyeliminować różnego rodzaju blokady na poziomie prawnym).</p>
<p>Oczywiście, żeby już omówić najciekawsze tematy związane z autonomicznymi samochodami warto wspomnieć o koncepcji tak zwanego “szybkiego pasa”. To jedna z propozycji jak walczyć z korkami. Możesz wykupić sobie pas (która ma mniej samochodów) i jechać nim. A przez to, że samochód jest prowadzony bez ingerencji człowieka, każdy, że tak powiem, będzie znał swoje miejsce. Brzmi to nieco dziwnie, ale duża szansa że tak się stanie.</p>
<p>Już wspomniałem, że istnieję również autonomiczne TIR-y firmy Otto.</p>
<h2>Sztuczna inteligencja w rolnictwie</h2>
<p>Ale to nie wszystko. Również zmiany docierają do branży rolniczej i uwaga… już istnieje autonomiczny traktor.  Zapraszam na stronę do obejrzenia wideo.</p>
<p><iframe src="https://www.youtube.com/embed/T7Os5Okf3OQ" width="800" height="400" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen"></iframe></p>
<p>Mówi się że wojskowi piloci są najlepsi w swoim fachu, i to przez to, że mają wykonywać zadania w trudniejszych warunkach. Jak myślisz, czy jest możliwe, że robot-pilot pokona pilota-człowieka w pilotowaniu, czyli robot jest lepszy w tym zagadnieniu? Dosłownie półtora miesiącu temu (czyli styczeń 2017) system o nazwie <a href="https://www.wired.com/2016/06/ai-fighter-pilot-beats-human-no-need-panic-really/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">ALPHA</a> pokonał jednego z pilotów (tym razem to był symulator). Uwaga to był pilot wojskowy, który zawsze ma dwa cele: zniszczyć to co trzeba i przetrwać samemu.</p>
<p>Formalnie było powiedziane, że będą go używać żeby pomagać pilotom, ale jak to będzie już wkrótce. Brzmi nieco groźni, czyż nie?</p>
<p><iframe src="https://www.youtube.com/embed/G9nkpDOuyrM" width="800" height="400" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen"></iframe></p>
<h2>Muzyka klasyczna</h2>
<p>Być może lubisz Bacha? Co myślisz o tej kompozycji?</p>
<p><iframe src="https://www.youtube.com/embed/QiBM7-5hA6o" width="800" height="400" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen"></iframe></p>
<p>Ta muzyka została stworzona ponad 200 lat śmierci Bach&#8217;a.</p>
<h2>Prawnik i sztuczna inteligencja</h2>
<p>Kancelaria <a href="https://www.bakerlaw.com/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Baker &amp; Hostetler</a> zatrudniła nowego prawnika w 2016 roku. Nazywa się ROSS, ale to nie jest zwykły specjalista w dziedzinie prawa, a program stworzony w firmie <a href="http://www.rossintelligence.com/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">ROSS Intelligence</a> i rozwiązanie zbudowane na platformie IBM Watson. Robot prawnik rozumie pytania w języku naturalnym i odpowiada na nie, wspierając swoje odpowiedzi cytatami i linkami.</p>
<p>To znacznie przyspiesza pracę prawników-ludzi, uwalniając ich od konieczności przeglądania wielu materiałów w poszukiwaniu najbardziej odpowiednich precedensów. Ponadto, ROSS stale monitoruje nowe decyzje sądowe, więc może poinformować o tych, którzy mogą pomóc w tym dziele.</p>
<p><iframe src="https://www.youtube.com/embed/ZF0J_Q0AK0E" width="800" height="400" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen"></iframe></p>
<h2>Sztuczna inteligencja i zagrożenia</h2>
<p>Pojawia się coraz więcej zmartwień na ten temat, co będzie dalej ze sztuczną inteligencją. Czy ludzkość rozumie dokąd pędzi. Zacytuję kilka dość znanych osób.</p>
<figure id="attachment_188" aria-describedby="caption-attachment-188" style="width: 634px" class="wp-caption aligncenter"><img decoding="async" class="wp-image-188 size-full" title="Sztuczna inteligencja i zagrożenia" src="https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/03/terminator-1.jpeg" alt="Sztuczna inteligencja i zagrożenia" width="634" height="438" srcset="https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/03/terminator-1.jpeg 634w, https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/03/terminator-1-300x207.jpeg 300w" sizes="(max-width: 634px) 100vw, 634px" /><figcaption id="caption-attachment-188" class="wp-caption-text">Sztuczna inteligencja i zagrożenia</figcaption></figure>
<h3>Nick Bostrom</h3>
<p>Autor książki <a href="http://amzn.to/2n6Er1M" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Superintelligence</a>, jeżeli nie masz czasu, żeby przeczytać tę książkę, zapraszam na jego 16 minutową prezentację na <a href="https://www.ted.com/talks/nick_bostrom_what_happens_when_our_computers_get_smarter_than_we_are" target="_blank" rel="noopener noreferrer">TED Talk</a></p>
<blockquote>
<p>Pierwsza maszyna, która posiądzie superinteligencję, będzie ostatnim wynalazkiem, który człowiek odkrył, no chyba że maszyna będzie wystarczająco posłuszna, aby powiedzieć nam, jak utrzymać nad nią kontrolę.</p>
</blockquote>
<h3>Elon Musk</h3>
<p>Powiedział jeszcze bardziej ostro.</p>
<blockquote>
<p><i>Ze sztuczną inteligencją wzywamy demony</i></p>
</blockquote>
<h3>Stephen Hawking</h3>
<p>Już kilka razy alarmował, żeby być ostrożnym z wynalazkiem sztucznej inteligencji…</p>
<blockquote>
<p>Ja uważam, że nie ma dużej różnicy pomiędzy tym, co może być osiągnięte przez biologiczny mózg i co można osiągnąć za pomocą komputera. Wynika z tego, że komputery mogą, w teorii, naśladować ludzki intelekt — i go przekroczyć.</p>
</blockquote>
<p><iframe src="https://www.youtube.com/embed/TzH5j1fTZZ4" width="800" height="400" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen"></iframe></p>
<p>Teraz możesz pomyśleć… Na ile te prognozy są realistyczne. Jeśli pogrzebiesz trochę w prognozach historycznych, znajdziesz informację, że <a href="https://en.wikipedia.org/wiki/Herbert_A._Simon" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Herbert Simon</a> w roku 1965 powiedział:</p>
<blockquote>
<p>W ciągu najbliższych 20 lat (czyli 1985 roku) maszyny będą w stanie robić to samo, co robi człowiek</p>
</blockquote>
<p>Możesz zapytać: &#8222;W końcu jak to jest, czy osiągnięcie drugiego i trzeciego poziomu (czyli porównywalne do człowieka i lepsza niż człowiek) jest wyobraźnią kogoś czy jednak rzeczywistością, która nas czeka?&#8221;</p>
<p>To jest bardzo dobre pytanie. Polecam posłuchać mój <a href="/wprowadzenie-do-sztucznej-inteligencji-podcast-2/">drugi odcinek</a> w którym tłumaczę co jest koniecznie, żeby sztuczna inteligencja zaczęła nabierać obrotów. Są trzy elementy: dane, algorytmy i moc obliczeniowa. To wszystko w latach 60-tych wyglądało bardzo słabo. Teraz są coraz większy przesłanki, że ludzi zaczęli rozumieć jak łączyć te komponenty.</p>
<p>Jako osoba która zajmuję się uczeniem maszynowym ze strony praktycznej, miałem pewne wątpliwości jak z poziomu jeden (czyli lepsi niż człowiek w pewnych obszarach) przeskoczymy do poziomu dwa (porównywalny z człowiekiem). Wtedy kiedy maszyna wygrywa w szachy czy inną grę, pod spodem są tylko liczby i pewne funkcję które próbują je zoptymalizować. Czyli w pewnym sensie czysta matematyka. Natomiast poziom inteligencji człowieka jest wyżej…</p>
<p>Czy zadajesz sobie czasem pytania “Jaki jest sens życia?” albo nawet coś prostszego “Czemu urodziłem się tu, a nie tam?”. Dlatego pomiędzy poziomem jeden a dwa jest duża odległość… Liczby jako tako, nie mają takich pytań. Mam nadzieję, że zaspokoiłem Cię na trochę.</p>
<p>Idziemy dalej, daleka odległość jest wtedy, jeżeli poruszamy się w sposób liniowy. To oznacza, że 30 kroków to jest 30 razy dalej, niż jeden krok. Ale pamiętasz, że świat zmienia się szybciej niż myślisz? Nasz rozwój jest wykładniczy.  Jeżeli zrobisz 30 kroków w sposób wykładniczy, to będziesz już na Księżycu. Dla przykładu jeżeli wykładnik to 2, każdy poprzednik wynik bierzesz do kwadratu: 1, 2, 4, 8, 16, 32 itd.</p>
<p>Zbudować mózg opierając na czystej matematyce jest dość trudno… Ale można zrobić to sprytniej, można zainspirować się naturą (mówiąc wprost skopiować), naukowo to nazywa się <a href="https://pl.wikipedia.org/wiki/Bionika" target="_blank" rel="noopener noreferrer">bionika</a>.</p>
<figure id="attachment_189" aria-describedby="caption-attachment-189" style="width: 3314px" class="wp-caption aligncenter"><img decoding="async" class="size-full wp-image-189" src="https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/03/leonardo_da_vinci.jpeg" alt="Leonardo da Vinci" width="3314" height="2404" srcset="https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/03/leonardo_da_vinci.jpeg 3314w, https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/03/leonardo_da_vinci-300x218.jpeg 300w, https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/03/leonardo_da_vinci-768x557.jpeg 768w, https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/03/leonardo_da_vinci-1024x743.jpeg 1024w" sizes="(max-width: 3314px) 100vw, 3314px" /><figcaption id="caption-attachment-189" class="wp-caption-text">Leonardo da Vinci i bionika</figcaption></figure>
<p>Ale jak skopiować? Firma, w której pracuję produkuje między innymi narzędzia do badania mózgu, czyli tak zwany <a href="https://pl.wikipedia.org/wiki/Obrazowanie_metod%C4%85_rezonansu_magnetycznego" target="_blank" rel="noopener noreferrer">rezonans magnetyczny</a> (MRI). Rozdzielczość takich zdjęć, w najbardziej nowoczesnym (mogę podać tylko dane publiczne) MRI to ok. jeden milimetr sześcienny (już trochę mniej, ale nie chcę podawać ułamków tylko rząd). W takiej jednostce mieście się ponad 10 lub nawet 50 tys. neuronów. Zbyt mała precyzja…</p>
<figure id="attachment_200" aria-describedby="caption-attachment-200" style="width: 480px" class="wp-caption aligncenter"><img decoding="async" class="size-full wp-image-200" src="https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/03/mri.jpeg" alt="MRI" width="480" height="360" srcset="https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/03/mri.jpeg 480w, https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/03/mri-300x225.jpeg 300w" sizes="(max-width: 480px) 100vw, 480px" /><figcaption id="caption-attachment-200" class="wp-caption-text">MRI</figcaption></figure>
<p>W roku 2011 powstał projekt <a href="http://www.artificialbrains.com" target="_blank" rel="noopener noreferrer">OpenWorm</a>, który miał na celu stworzyć komputerowy model <a href="https://pl.wikipedia.org/wiki/Caenorhabditis_elegans" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Elegans</a> (taki sobie robaczek). OpenWorm to trochę więcej niż tylko model robaka oraz pierwsze sztuczne formy życia. Celem jest utworzenie pełnej biologiczno-realistycznej emulacji robaka od genów do zachowania ciała przez skonstruowanie modelu układu nerwowego.</p>
<p><iframe title="OpenWorm: Parametrically-improved full-worm body locomotion simulation" width="960" height="720" src="https://www.youtube.com/embed/r2OBznK6HkI?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen></iframe></p>
<p>Z robakiem było łatwiej, bo jest znacznie prostszy.  Była sobie taka myszka i miała na imię Garold. Na której były przeprowadzane różne eksperymenty. Myszka potem umarła, jej mózg został zamrożony. Został  potem pokrojony na cieniutkie warstwy (jedna tysięczna milimetra). Każda warstwa została zeskanowana przy pomocy mikroskopu elektronowego. W wyniku uzyskano dużo wystarczająco precyzyjnych danych.</p>
<p>Pojawiło się inne wyzwanie. Przeanalizować to ręcznie było dość ciężko. Potrzebowano ok. 300 lat. Wymyślili jak można to obejść, tworząc online grę o nazwie <a href="https://eyewire.org/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">EyeWire</a>. Każdy gracz dostaje warstwę które musi odpowiednio oznakować &#8211; czym lepiej to zrobi tym więcej punktów dostanie.</p>
<p><iframe title="A Game that Maps the Human Brain: Claire O&#039;Connell at TEDxAtlanta" width="960" height="540" src="https://www.youtube.com/embed/8L_ATqjfjbY?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen></iframe></p>
<p>Ale nawet tego jest za mało, żeby przeanalizować wszystko. W wyniku tego, że ludzie zaczęli grać, przeanalizowali znacznie więcej niż mogła to zrobić mała grupa naukowców. Dalej, na tych danych została zbudowana neuronowa sieć, która już kontynuowała pracę na większych obrotach.</p>
<p>Muszę koniecznie wspomnieć  o projekcie “<a href="http://bluebrain.epfl.ch/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Blue Brain Project</a>”. Jest rozwijany w Szwajcarii od 2005 roku i ma zamiar rekonstruować i modelować mózg ssaków po to, żeby zrozumieć podstawowe zasady funkcjonowanie mózgu. Mają zamiar osiągnąć cel w 2023, czyli za 6 lat. Zobaczymy jak im to pójdzie…  Temat rzeka. Również pomijam tematy związane z genetyką… Jeżeli będzie zainteresowanie opowiem o tym więcej w kolejnych odcinkach.</p>
<p><iframe title="The Human Brain Project - Video Overview" width="960" height="540" src="https://www.youtube.com/embed/JqMpGrM5ECo?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen></iframe></p>
<p>Mam nadzieję, że już teraz przybliżyłem Cię to tego,  jak jest to możliwe przejść z poziomu jeden do poziomu dwa sztucznej inteligencji.</p>
<h2>Sztuczna inteligencja, jak to się kończy?</h2>
<p>Tak jak, widzisz sztuczna inteligencja nabiera obrotów. Pytanie które nasuwa się&#8230; i co dalej? Są różne poglądy, przedstawię Ci trzy możliwe opcje (ciekawy jestem Twojej opinii):</p>
<ol>
<li>Kapitalizm 2.0</li>
<li>Raj na Ziemię</li>
<li>Superczłowiek</li>
</ol>
<p>A teraz o każdym z nich osobno.</p>
<h2>Kapitalizm 2.0</h2>
<p>To jest opcja domyślna. Jeżeli ludzkość będzie płynąć w tym samym kierunku, nastąpi tak zwany Kapitalizm 2.0. Wyjaśnię co mam na myśli…</p>
<p><iframe title="MAN" width="960" height="540" src="https://www.youtube.com/embed/WfGMYdalClU?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen></iframe></p>
<p>Czy wiesz jak wygląda rozkład najbogatszych i najbiedniejszych ludzi na Ziemi?</p>
<p>Polecam obejrzeć wideo w formie animacji na stronie “Biznes Myśli”. W skrócie chodziło o analizę rozkładu przychodu w Stanach Zjednoczonych (w końcu który kraj jest bardziej kapitalistyczny?) . Zauważono, że już w roku 2012 jeden procent ludzi dostawał 24% przychodów, chociaż jeszcze w 1974 to było tylko 9% (dla jednego procentu). Kapitalizm 2.0 oznacza, że bogatsi ludzie stają się jeszcze bardziej bogaci, a więc biedni jeszcze bardziej biedniejsi. Liczą się przede wszystkim pieniądze, reszta jest drugorzędna (włączając przyrodę).</p>
<p><iframe src="https://www.youtube.com/embed/QPKKQnijnsM" width="800" height="400" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen"></iframe></p>
<p>Już wspomniałem to tym, że roboty będę coraz częściej zastępować człowieka. Pracownicy, którzy mają twórczo-umysłową pracą, mogą martwić się trochę mniej…  Oczywiście są pewne pomysły, jak np. Bill Gates proponował wprowadzić podatek od robotów i w ten sposób nieco zwolnić proces robotyzacji. Ale nawet jeżeli ten pomysł przejdzie, w co ja wątpię, niewiele to zmieni…</p>
<p>Kolejny ważny aspekt, które chcę poruszyć to, jak najbogatsze Państwa żyją teraz. Być może wiesz o tym, ale pozwól że to powtórzę w nieco inny sposób. Najpierw analogia, załóżmy że są dwie rodziny, albo jeszcze upraszczając dwoje ludzi.</p>
<p>Jeden z nich jest raczej biedny, w ogólnym rozumieniu tego słowa, bo nie ma samochodu albo wręcz chodzi na boso (trochę ekstremalny przypadek). Druga osoba posiada drogi samochód, duży budynek, drogi zegarek itd. Odpowiedź na pierwszy rzut oka jest oczywista, ten drugi więcej się uczył, ciężko pracował więc może sobie pozwolić.</p>
<p>Załóżmy, że możesz podejrzeć jak wyglądają ich przychody, wydatki i oszczędzanie w ciągu roku. Okazuję się, że pierwszy człowiek zarabia jedynie 100 dolarów, jego wydatki to 95 dolarów miesięcznie, więc w ciągu roku może odłożyć 60 dolarów. Drugi człowiek zarabia znacznie więcej niż 1 mln. dolarów miesięcznie, ale jego wydatki wynoszą 1.2 mln. dolarów. Po roku ma ok. 2.5mln dług.</p>
<figure id="attachment_191" aria-describedby="caption-attachment-191" style="width: 1065px" class="wp-caption aligncenter"><img decoding="async" class="size-full wp-image-191" src="https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/03/bogaty_biedni_czlowiek.jpg" alt="Biedny i bogaty" width="1065" height="800" srcset="https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/03/bogaty_biedni_czlowiek.jpg 1065w, https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/03/bogaty_biedni_czlowiek-300x225.jpg 300w, https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/03/bogaty_biedni_czlowiek-1024x769.jpg 1024w, https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/03/bogaty_biedni_czlowiek-768x577.jpg 768w" sizes="(max-width: 1065px) 100vw, 1065px" /><figcaption id="caption-attachment-191" class="wp-caption-text">Biedny i bogaty</figcaption></figure>
<p>Dług tylko zwiększa się z czasem, bo już sam w sobie generuje kolejny zadłużenie. Która z tych osób jest bardziej rozsądna dla Ciebie? Zapytałem to samo na mojej prezentacji &#8211; odpowiedzi były różne. Czasem bardziej żartobliwe, np. to zależy jak zaksięgować (są pewne sztuczki, kiedy masz dług tylko na papierze), ale w tym przypadku chodzi o realne zadłużenie. Czyli człowiek wydaje znacznie więcej niż otrzymuje. Swoją drogą, jeśli masz problemy z długami polecam podcast “<a href="http://jakoszczedzacpieniadze.pl/podcast" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Więcej niz oszczędzanie pieniędzy</a>” który prowadzi Michał Szafrański oraz “<a href="http://marciniwuc.com/podcast-2/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Finanse bardzo osobiste</a>”, prowadzi Marcin Iwuć.</p>
<p>Korzystając z tej analogii idziemy dalej, na poziom wyżej &#8211; czyli państwa.  Istnieje taka instytucja w Londynie o nazwie <a href="http://www.prosperity.com/rankings" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Legatum Prosperity Index</a> która zajmuję się rankingiem państw według ich dobrobytu. Wpływa na to kilka różnych czynników, takich jak stan ekonomiki, biznesu, zdrowia, wolności słowa itd. Jest jeszcze inna agencja &#8211; <a href="https://www.cia.gov/index.html" target="_blank" rel="noopener noreferrer">CIA</a>, tym razem amerykańska, po polsku ma nazwę &#8211; <a href="https://pl.wikipedia.org/wiki/Centralna_Agencja_Wywiadowcza" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Centralna Agencja Wywiadowcza</a> która umożliwia pobrać dane o krajach na różne tematy (również ekonomiczne).</p>
<figure id="attachment_192" aria-describedby="caption-attachment-192" style="width: 1066px" class="wp-caption aligncenter"><img decoding="async" class="size-full wp-image-192" src="https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/03/central_intelligence_agency.jpg" alt="Centralna Agencja Wywiadowcza " width="1066" height="800" srcset="https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/03/central_intelligence_agency.jpg 1066w, https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/03/central_intelligence_agency-300x225.jpg 300w, https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/03/central_intelligence_agency-1024x768.jpg 1024w, https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/03/central_intelligence_agency-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 1066px) 100vw, 1066px" /><figcaption id="caption-attachment-192" class="wp-caption-text">Centralna Agencja Wywiadowcza</figcaption></figure>
<p>Każde państwo ma swoje <b>przychody</b> tak zwany PKB (<a href="https://pl.wikipedia.org/wiki/Produkt_krajowy_brutto" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Produkt Krajowy Brutto</a>), czyli jaka wartość została wytworzona jako produkt czy świadczenie usług (np. turystyka) przez rezydentów na terenie tego kraju w danym roku.</p>
<p>Również każde Państwa ma <b>wydatki</b> na lekarzy, nauczyciele, policję, żołnierzy itd.</p>
<p>W momencie, gdy brakuję środków na pokrycie wydaktów bierze się dług. Tutaj temat jest dość zawikłany, ale dla uproszczenia będziemy patrzeć tylko na <a href="https://pl.wikipedia.org/wiki/D%C5%82ug_zewn%C4%99trzny" target="_blank" rel="noopener noreferrer"><b>dług zewnętrzny</b></a> lub zagraniczny (czyli ile dane Państwa jest dłużne na zewnątrz i nawet nie pytaj komu&#8230;). Pomijamy całkiem dług wewnętrzny, to jest dość duże uproszczenie, ale nawet przy takich warunkach widać jakie są problemy.</p>
<p>Również każde państwo może mieć <b>oszczędności</b> w postaci złota czy innej walucie (np. w dolarach) i to jest nazywane <a href="https://pl.wikipedia.org/wiki/Rezerwy_walutowe" target="_blank" rel="noopener noreferrer">rezerwy walutowe</a>.</p>
<p>Przeprowadziłem taki eksperyment, wziąłem 15 “najlepszych” Państw oraz 15 “najgorszych” z wspomnianego Legatum Prosperity Index rankingu.</p>
<p> </p>
<figure id="attachment_193" aria-describedby="caption-attachment-193" style="width: 736px" class="wp-caption aligncenter"><img decoding="async" class="size-full wp-image-193" src="https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/03/the_legatum_prosperity_index.png" alt="Indeks dobrobycia" width="736" height="601" srcset="https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/03/the_legatum_prosperity_index.png 736w, https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/03/the_legatum_prosperity_index-300x245.png 300w" sizes="(max-width: 736px) 100vw, 736px" /><figcaption id="caption-attachment-193" class="wp-caption-text">Indeks dobrobycia</figcaption></figure>
<p>Patrzyłem na trzy wartości: PKB, rezerwy walutowe oraz dług zewnętrzny. Następnie pomyślałem co należy zrobić żeby spłacić ten dług. Załóżmy że wszyscy obywatele Państwa zdecydowali się na ten krok. Zrobiłem tak, od długu odjąłem oszczędności (rezerwy walutowe), a następnie, to co zostało, podzieliłem przez ilość obywateli. Jak myślisz jakie są wyniki?</p>
<figure id="attachment_194" aria-describedby="caption-attachment-194" style="width: 900px" class="wp-caption aligncenter"><img decoding="async" class="size-full wp-image-194" src="https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/03/luxembourg.jpeg" alt="Luxembourg" width="900" height="506" srcset="https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/03/luxembourg.jpeg 900w, https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/03/luxembourg-300x169.jpeg 300w, https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/03/luxembourg-768x432.jpeg 768w" sizes="(max-width: 900px) 100vw, 900px" /><figcaption id="caption-attachment-194" class="wp-caption-text">Luxembourg &#8211; ładny kraj</figcaption></figure>
<blockquote>
<p>Czy wiesz, że każdy obywatel Luksemburgu  (jest ich ponad 500 tys.) ma spłacić ok. <strong>6.5 mln. dolarów,</strong> żeby Państwo wyszło na zero?</p>
</blockquote>
<p>Pomyśl, czy to jest zdrowe, że państwo zarabia (czyli PKB) ok. 60mld. dolarów rocznie (wydaje się, że to bardzo duża kwota), ale dług zewnętrzny wynosi prawie 4 biliony dolarów (3 781 mld. dolarów). Dług jest 64 razy większy niż PKB.</p>
<p>Możesz pomyśleć, ale czekaj, czekaj… przecież czasem wziąć kredyt jest złem koniecznym.</p>
<p>Prawdopodobne masz kartę kredytową, również posiadam. Natomiast pod koniec miesiąca zawsze spłacam zadłużenie, żeby wyjść na zero. W tym przypadku wydaje dokładnie tyle, na ile mnie jest stać w danym miesiącu, chociaż limit na karcie znacznie większy i czasem mnie przeraża, że mogę wydać tyle pieniędzy których nie posiadam. Próbuję Ci pokazać, że problem z długiem zaczyna się wtedy, kiedy sam dług już zaczyna generować kolejny długi i nie ma żadnych przesłanek, żeby to zmieniło się.</p>
<p>Wracając do przykładu Stanów Zjednoczonych ich dług jest coraz bliżej do PKB i co rok zwiększa się. Jeżeli jesteś uważny, możesz powiedzieć, ale przecież PKB Stanów czas rośnie i to prawda. Natomiast dług rośnie szybciej.</p>
<p>I ostatni aspekt co do zadłużenia. To jest to, że 100 dolarów długu w Szwajcarii jest łatwiej spłacić niż 100 dolarów dla osób z Indii. Pomyślałem, jak można to znormalizować…</p>
<p>Jest tak zwany Big Mac Index, nieco upraszczając oznacza ile kosztuję burger w dolarach w McDonalds. Na przykład najdroższy burger jest w Szwajcarii 6.35$ (wg. <a href="http://www.economist.com/content" target="_blank" rel="noopener noreferrer">danych</a> na styczeń 2017) a w Polsce 2.3$ (prawie trzykrotnie droższy niż w Polsce).</p>
<figure id="attachment_195" aria-describedby="caption-attachment-195" style="width: 1035px" class="wp-caption aligncenter"><img decoding="async" class="size-full wp-image-195" src="https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/03/Big_Mac_index_100USD_4columns.png" alt="Big Mac Index" width="1035" height="1015" srcset="https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/03/Big_Mac_index_100USD_4columns.png 1035w, https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/03/Big_Mac_index_100USD_4columns-300x294.png 300w, https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/03/Big_Mac_index_100USD_4columns-768x753.png 768w, https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/03/Big_Mac_index_100USD_4columns-1024x1004.png 1024w" sizes="(max-width: 1035px) 100vw, 1035px" /><figcaption id="caption-attachment-195" class="wp-caption-text">Big Mac Index | Styczeń 2012</figcaption></figure>
<p>Ostatni krok w moim eksperymencie, to podzielić dług na obywatela przez BMI, wyniku można powiedzieć ile burgerów musi zwrócić każdy obywatel, żeby Państwo wyszło na zero (oczywiście nie musi tego zwracać w ten sposób&#8230;). Mała uwaga, że nie wszystkie Państwa mają Big Mac Index. Dlatego Luksemburg wypadł z tego rankingu (inaczej zająłby pierwsze miejsce).</p>
<figure id="attachment_196" aria-describedby="caption-attachment-196" style="width: 1011px" class="wp-caption aligncenter"><img decoding="async" class="size-full wp-image-196" src="https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/03/ranking_3.png" alt="Ranking największych dłużników" width="1011" height="780" srcset="https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/03/ranking_3.png 1011w, https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/03/ranking_3-300x231.png 300w, https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/03/ranking_3-768x593.png 768w" sizes="(max-width: 1011px) 100vw, 1011px" /><figcaption id="caption-attachment-196" class="wp-caption-text">Ranking największych dłużników &#8211; cześć pierwsa</figcaption></figure>
<p> </p>
<p>Dla mnie było małym zaskoczeniem, że dług Grecji (o której cały czas mówi się) jest bardzo bliski do długu Stanów Zjednoczonych, Kanady czy Japonii.  Dodam trochę liczb. Każdy Grek jest dłużny 12 902 burgera, a każdy Amerykanin 11 139 burgerów (chociaż realny dług w dolarach każdego Greka to ok. 46 tys. dolarów a Amerykanina ok. 55 tys. Czyli w dolarach o 20% więcej).</p>
<figure id="attachment_197" aria-describedby="caption-attachment-197" style="width: 1010px" class="wp-caption aligncenter"><img decoding="async" class="size-full wp-image-197" src="https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/03/ranking_2.png" alt="Ranking największych dłużników - cześć druga" width="1010" height="790" srcset="https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/03/ranking_2.png 1010w, https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/03/ranking_2-300x235.png 300w, https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/03/ranking_2-768x601.png 768w" sizes="(max-width: 1010px) 100vw, 1010px" /><figcaption id="caption-attachment-197" class="wp-caption-text">Ranking największych dłużników &#8211; cześć druga</figcaption></figure>
<p>W czołówce zadłużenia są obywatele (wg ich kolejności) takich państw jak Niemcy, Szwecja, Dania, Francja, Australia, Szwajcaria, Austria, Norwegia, Finlandia, Belgia, Holandia i Irlandia.</p>
<figure id="attachment_198" aria-describedby="caption-attachment-198" style="width: 758px" class="wp-caption aligncenter"><img decoding="async" class="size-full wp-image-198" src="https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/03/ranking_1.jpg" alt="Ranking największych dłużników - &quot;zwyciężcy&quot;" width="758" height="508" srcset="https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/03/ranking_1.jpg 758w, https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/03/ranking_1-300x201.jpg 300w" sizes="(max-width: 758px) 100vw, 758px" /><figcaption id="caption-attachment-198" class="wp-caption-text">Ranking największych dłużników &#8211; &#8222;zwyciężcy&#8221;</figcaption></figure>
<p>Każdy Irlandczyk ma zwrócić 117 350 burgerów, żeby Państwo wyszło na zero.</p>
<p>Jak myślisz czy jest możliwe, że dług będzie rósł w nieskończoność? Zostawiam Cię z tym pytaniem i przechodzę do kolejnej opcji.</p>
<h2>Raj na Ziemi</h2>
<p>Zakłada się, że ludzkość, a zwłaszcza osoby na odpowiednich stanowiskach zobaczą, że trzeba coś zmienić… Komunizm czy kapitalizm należy odrzucić jako opcję. Każda z nich ma wady i już zostały sprawdzone, powinno pojawić się coś zupełnie innego zbudowane na innych wartościach. Wtedy kiedy człowiek szanuję naturę i żyje z nią w harmonii, zamiast tego żeby je niszczyć.</p>
<p>Można to nazwać taki Raj na Ziemi.  Kiedy ludzi mają więcej wolnego czasu, nie muszą chodzić do pracy, przynajmniej nie mają tego obowiązku.</p>
<p>Pytanie, które które pewnie nasuwa się, ale kto będzie za to płacił?</p>
<p>Coraz głośniej jest na temat podstawowej pensji (Basic Universal Income). W Finlandii w styczniu 2017 wylosowano 2000 osób które przez 2 lata będą dostawać 560 Euro bez żadnych wymagań. Na przykład, taka osoba może pójść pracować lub wcale nie pracować. Ciekawy jestem, jakie będą wyniki tego eksperymentu.</p>
<figure id="attachment_199" aria-describedby="caption-attachment-199" style="width: 767px" class="wp-caption aligncenter"><img decoding="async" class="size-full wp-image-199" src="https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/03/BUI.jpg" alt="Przychód postawowy" width="767" height="574" srcset="https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/03/BUI.jpg 767w, https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/03/BUI-300x225.jpg 300w" sizes="(max-width: 767px) 100vw, 767px" /><figcaption id="caption-attachment-199" class="wp-caption-text">Przychód postawowy</figcaption></figure>
<p>John B. Calhoun w 60-70 latach ubiegłego wieku zrobił ciekawe eksperymenty, i najbardziej znany z nich teraz ma nazwę Wszechświat 25 (czyli 25 iteracja). Eksperyment zawierał 4 fazy. Naukowiec chciał zobaczyć jak będzie rozwijała się populacja myszy w warunkach kiedy wszystko mają: dużo przestrzeni, jedzenia, a w razie choroby będą leczone.</p>
<p><b>Pierwsza</b> faza rozpoczęła się od umieszczenia wewnątrz zbiornika czterech par zdrowych myszy.</p>
<p><b>Druga</b> faza to moment, gdy pojawiły się pierwsze dzieci. To jest moment kiedy ilość dzieci podwajała się co 55 dni.</p>
<figure id="attachment_202" aria-describedby="caption-attachment-202" style="width: 789px" class="wp-caption aligncenter"><img decoding="async" class="size-full wp-image-202" src="https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/03/wszechświat-123.jpg" alt="Wszechświat 25" width="789" height="635" srcset="https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/03/wszechświat-123.jpg 789w, https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/03/wszechświat-123-300x241.jpg 300w, https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/03/wszechświat-123-768x618.jpg 768w" sizes="(max-width: 789px) 100vw, 789px" /><figcaption id="caption-attachment-202" class="wp-caption-text">Wszechświat 25. Pierwsza, druga i trzecia fazy</figcaption></figure>
<p>Mniej więcej po roku wzrost populacji zmniejszył prędkość i to była <b>trzecia</b> faza. W tym momencie było ok 600 myszy. Zrobiło się zdecydowanie mniej miejsca i zaczęło się grupowanie na lepszych i gorszych. Przede wszystkim najbardziej ucierpiało najmłodsze pokolenie. Po tym jak myszy męskiej płci musiały odejść od grupy, stały się bardziej pasywne. Myszy kobiecej płci stały się bardziej agresywnej, zwłaszcza w parach kiedy mysz-tata był pasywny, nie chciał bronić mysz-mamę. Dalej ta agresja zmieniała się na to, że mysz-mama mogła zabić swoje dziecko lub wcale nie chciała mieć więcej dzieci.</p>
<figure id="attachment_203" aria-describedby="caption-attachment-203" style="width: 772px" class="wp-caption aligncenter"><img decoding="async" class="size-full wp-image-203" src="https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/03/wszechświat4.jpg" alt="Wszechświat 25. Czwart faza." width="772" height="604" srcset="https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/03/wszechświat4.jpg 772w, https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/03/wszechświat4-300x235.jpg 300w, https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/03/wszechświat4-768x601.jpg 768w" sizes="(max-width: 772px) 100vw, 772px" /><figcaption id="caption-attachment-203" class="wp-caption-text">Wszechświat 25. Czwart faza.</figcaption></figure>
<p><b>Czwarta</b> i ostatnia faza następuję z pojawieniem się tak zwanych ładnych myszy, ale płci męskiej. To jest ten przypadek, kiedy mysz-facet wcale nie chciała brać na siebie żadnych obowiązków, tylko jeść, pić i wyglądać ładnie… no i czasem spotykać się z podobnymi “ładnymi” myszami i zajmować się tym, co jest źle postrzegane przez większość w Polsce (i formalnie zabronione). Ilość dzieci była coraz mniejsza i wyniku cała historia kończyła się śmiercią wszystkich myszy.</p>
<p><iframe title="Mouse Utopia Experiment" width="960" height="540" src="https://www.youtube.com/embed/0Z760XNy4VM?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen></iframe></p>
<p>Słyszałem już kilka razy, ale przecież to myszy, a my ludzie… to jest duża różnica. Zachęcam do zastanowienia się nad tym, nad każdą fazą, czy coś Ci to przypomina?</p>
<h2>Superczłowiek</h2>
<p>Teraz jest dużo szumu na temat sztucznej inteligencji, jeszcze więcej jest obaw, że roboty zrobią nam krzywdę. Moje spojrzenie na temat temat jest nieco inne. Człowiek sam w sobie jest największym zagrożeniem. To wnioskuję na podstawie wielu nieodpowiedzialnych uczynków dokonanych przez ludzi…</p>
<p>Ludzkość powinna pójść w kierunku własnego rozwoju, wykraczająco po za obszare materialne. Sztuczna intelingecja powinna nam w tym pomóc, chociażby biorąc na siebie wszystkie sprawy rutynowe.</p>
<p>Już wspominałem o prawniku ROSS. Koniecznie chce powiedzieć o prawniku wolontariuszu, to jest bot prawnik (<a href="http://di.com.pl/prawnik-automat-uchronil-tysiace-ludzi-przed-mandatami-zawsze-to-jakis-poczatek-55131" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Do Not Pay</a>) który zaczął pomagać wygrywać sprawy dotyczące złego parkowania. A teraz na przykład skupia się na pomocy dla bezdomnych. Na dzień dzisiejszy, tylko ze sprawami z parkingiem, wolontariusz-prawnik pomógł tysiącu ludziom.</p>
<p><a href="https://waste-management-world.com/a/in-depth-recycling-robots" target="_blank" rel="noopener noreferrer" class="broken_link">Sortowanie śmiecia</a> przez sztuczną intelincję. Ciekawy i wartościowy pomysł. I podobnie działa bardziej przecyzyjnie niż człowiek.</p>
<p>Olivier Schneller ma dość ciekawą prezentację, co się stanie, jeżeli obowiązek pracy zostanie zlikwidowany (czyli każdy będzie miał wystarczająco pieniędzy na utrzymania).</p>
<p><iframe src="https://www.youtube.com/embed/zPHOvuZmCG4" width="800" height="400" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen"></iframe></p>
<p>W skrócie mówił on o tym, że w większości przypadków ludzi będą kontynuować swoją pracę &#8211; brzmi to optymistycznie. Czyli to jest podobne podejścia, jak w opcji drugiej &#8222;Raj na Zimię&#8221;, ale z ważną różnicą, że ludzi powinni się rozwijać.</p>
<p>Istnieje taka inicjatywa <a href="https://www.goodai.com/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Good AI</a>. Jest dość blisko również fizycznie od Polski &#8211; w Czechach (w Pradze). Założyciel ma takie marzenie wyjść na poziom drugi (czyli ogólnej inteligencji) szybciej jak tylko się da, żeby zrozumieć wszechświat. Taki sposób myślenia mi bardzo podoba się. Sztuczna inteligencja to powinno być narzędzie które pomaga nam, ludziom, rozwijać się.<br /><iframe src="https://www.youtube.com/embed/aayfoQSaVCg" width="800" height="400" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen"></iframe></p>
<p>Osobiście uważam, że każdy człowiek ma talent, ale dość cześto nie zdaje sobie sprawy swoih talentów (jednego czy kilku). Warto spędzić czas i zrozumieć je lepiej. Dominik Juszczyk prowadzi podcast o nazwie &#8222;<a href="https://nearperfectperformance.com/pl/category/podcast/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Z pasją o mocnych stronach</a>&#8221; gdzie porusza bardzo ciekawe zagadnienia związane z mocnymi stronami, jak ich wykrywać itd&#8230;</p>
<p>Na prezentacji, o której wspominałem, padło wiele pytań o co chodzi z tym super człowiekiem. I dopiero wtedy uświadomiłem sobie, na ile trudne jest to pytanie. Odpowiedź zależy od osoby pytającej. Krótka odpowiedź, kiedyś ktoś powiedział: “bądź sobą i pozwól innym być innymi”. Wchodzę teraz w tematy nieco filozoficzne, spróbuję to doprecyzować.</p>
<p>W moim rozumieniu, super człowiek to osoba która ciągle rozwija się, również poza obszarem materialnym. Jest przyjacielem dla natury. Jest osobą rozsądną.  Ciąglę próbuje poznać swoją naturę. Bierze odpowiedzialność za to co robi na dłuższym horyzoncie&#8230;</p>
<p>Na dzień dzisiejszy już co raz bardziej prawdopodbone brzmi , że mózg ludzki zostanie powtorzony przez technologii. Można tego się bać, a można zadać proste i ważne pytanie:</p>
<blockquote>
<p>Czy inteligencja człowieka mieści się tylko w jego mózgu?</p>
</blockquote>
<h3>Wnioski</h3>
<ol>
<li>Kapitalizm 2.0 &#8211; ludzkość zniknie</li>
<li>Raj na ziemi &#8211; ludzkość raczej zniknie</li>
<li>Super człowiek- zbawienie i szczęście dla wszystkich</li>
</ol>
<h2>Podsumowując</h2>
<p>To tyle na dzisiaj, dzisiaj temat był dość złożony ale bardzo ważny. Chciałbym, żeby podcast “Biznes Myśli” oznaczał w praktyce jak należy użyć technologii i stać się super człowiekiem.</p>
<p>Jeżeli dostrzegasz jakiekolwiek niespójności w moim przekazie albo chcesz podzielić się swoją opinią, zrób to. Na stronie Biznes Myśli, tunes, facebook, twitter… Pomóc również innym znaleźć ten podcast polecając go lub wystawiając ocenę i opinię na itunes (dzięki temu wyszukiwarka będzie pokazywać podcast wyżej).</p>
<p>Chciałbym bardzo podziękować osobom które podzielili się ze mną informacją zwrotną.</p>
<p>Dziękuję Marek Jankowski, Robert Tomaka i Katarzynę Hędrzak.</p>
<p>Nawiasem mówiąc, jaki świat jest mały. Robert Tomaka mało tego, że mieszka w Krakowie, to okazuje się, że pracuję w biurowcu naprzeciwko. Miałem okazję z nim porozmawiać, mam nadzieję że uda się mu realizować swoje plany dotyczące sztucznej inteligencji.</p>
<p>Dzięki również Artur Trzop, Mirosław Stanek oraz Robert Tomaka za retweet.</p>
<p>Na koniec powiem, że mam dobrą nowość dla Ciebie. Wspominałem, że będę zapraszać gości do podcastu, już miałem wstępną rozmowę z kilkoma ludźmi i wstępnie dostałem zgodę. Zwykle to są zapracowane osoby, więc to może potrwać, zanim uda się zorganizować wspólne spotkanie. Ale mam nadzieję, że już wkrótce usłyszysz również inny głos i inne zdanie, żeby nieco zrównoważyć moje spojrzenie na świat sztucznej inteligencji. Dziękuję Ci za poświęcony czas, cześć i do usłyszenia.</p>
<h2>Książki które warto przeczytać</h2>
<ul class="books">
<li><a href="https://www.amazon.com/gp/product/0198739834/ref=as_li_tl?ie=UTF8&amp;camp=1789&amp;creative=9325&amp;creativeASIN=0198739834&amp;linkCode=as2&amp;tag=biznesmysli-20&amp;linkId=f5812d20b1191447ee5105333c9f3e28" target="_blank" rel="nofollow noopener noreferrer"><img decoding="async" src="//ws-na.amazon-adsystem.com/widgets/q?_encoding=UTF8&amp;MarketPlace=US&amp;ASIN=0198739834&amp;ServiceVersion=20070822&amp;ID=AsinImage&amp;WS=1&amp;Format=_SL250_&amp;tag=biznesmysli-20" /></a><img decoding="async" style="border: none !important; margin: 0px !important;" src="//ir-na.amazon-adsystem.com/e/ir?t=biznesmysli-20&amp;l=am2&amp;o=1&amp;a=0198739834" alt="" width="1" height="1" border="0" /></li>
<li><a href="https://www.amazon.com/gp/product/0973983000/ref=as_li_tl?ie=UTF8&amp;camp=1789&amp;creative=9325&amp;creativeASIN=0973983000&amp;linkCode=as2&amp;tag=biznesmysli-20&amp;linkId=9f65075ddec95f3ec7b8242e03694aea" target="_blank" rel="nofollow noopener noreferrer"><img decoding="async" src="//ws-na.amazon-adsystem.com/widgets/q?_encoding=UTF8&amp;MarketPlace=US&amp;ASIN=0973983000&amp;ServiceVersion=20070822&amp;ID=AsinImage&amp;WS=1&amp;Format=_SL250_&amp;tag=biznesmysli-20" border="0" /></a><img decoding="async" style="border: none !important; margin: 0px !important;" src="//ir-na.amazon-adsystem.com/e/ir?t=biznesmysli-20&amp;l=am2&amp;o=1&amp;a=0973983000" alt="" width="1" height="1" border="0" /></li>
<li><a href="https://www.amazon.com/gp/product/1610392299/ref=as_li_tl?ie=UTF8&amp;camp=1789&amp;creative=9325&amp;creativeASIN=1610392299&amp;linkCode=as2&amp;tag=biznesmysli-20&amp;linkId=1a2a7a4c42369f7d9dd302d02f438b05" target="_blank" rel="nofollow noopener noreferrer" class="broken_link"><img decoding="async" src="//ws-na.amazon-adsystem.com/widgets/q?_encoding=UTF8&amp;MarketPlace=US&amp;ASIN=1610392299&amp;ServiceVersion=20070822&amp;ID=AsinImage&amp;WS=1&amp;Format=_SL250_&amp;tag=biznesmysli-20" border="0" /></a><img decoding="async" style="border: none !important; margin: 0px !important;" src="//ir-na.amazon-adsystem.com/e/ir?t=biznesmysli-20&amp;l=am2&amp;o=1&amp;a=1610392299" alt="" width="1" height="1" border="0" /></li>
<li><a href="https://www.amazon.com/gp/product/0393345068/ref=as_li_tl?ie=UTF8&amp;camp=1789&amp;creative=9325&amp;creativeASIN=0393345068&amp;linkCode=as2&amp;tag=biznesmysli-20&amp;linkId=0e1f2007cb0c54d5aca49f39bef0ac0b" target="_blank" rel="nofollow noopener noreferrer"><img decoding="async" src="//ws-na.amazon-adsystem.com/widgets/q?_encoding=UTF8&amp;MarketPlace=US&amp;ASIN=0393345068&amp;ServiceVersion=20070822&amp;ID=AsinImage&amp;WS=1&amp;Format=_SL250_&amp;tag=biznesmysli-20" border="0" /></a><img decoding="async" style="border: none !important; margin: 0px !important;" src="//ir-na.amazon-adsystem.com/e/ir?t=biznesmysli-20&amp;l=am2&amp;o=1&amp;a=0393345068" alt="" width="1" height="1" border="0" /></li>
</ul><p>Artykuł <a href="https://biznesmysli.pl/sztuczna-inteligencja-i-ekonomika-podcast-3/">Sztuczna inteligencja i ekonomika</a> pochodzi z serwisu <a href="https://biznesmysli.pl">Biznes Myśli</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://biznesmysli.pl/sztuczna-inteligencja-i-ekonomika-podcast-3/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>9</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
