<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>singularity &#8211; Biznes Myśli</title>
	<atom:link href="https://biznesmysli.pl/tag/singularity/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://biznesmysli.pl/tag/singularity/</link>
	<description>by Vladimir, sztuczna inteligencja w biznesie</description>
	<lastBuildDate>Sun, 21 Jun 2020 11:21:07 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/03/cropped-bm-sq-1-32x32.jpg</url>
	<title>singularity &#8211; Biznes Myśli</title>
	<link>https://biznesmysli.pl/tag/singularity/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Norbert Biedrzycki o Smart City, Shared Economy, Blockchain&#8230;</title>
		<link>https://biznesmysli.pl/norbert-biedrzycki-o-smart-city-shared-economy-blockchain/</link>
					<comments>https://biznesmysli.pl/norbert-biedrzycki-o-smart-city-shared-economy-blockchain/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Vladimir]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 11 Sep 2017 03:00:46 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Podcast]]></category>
		<category><![CDATA[autonomiczny samochód]]></category>
		<category><![CDATA[blockchain]]></category>
		<category><![CDATA[dochód podstawowy]]></category>
		<category><![CDATA[Ray Kurzweil]]></category>
		<category><![CDATA[shared economy]]></category>
		<category><![CDATA[singularity]]></category>
		<category><![CDATA[smart city]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://biznesmysli.pl/?p=567</guid>

					<description><![CDATA[<p>Zadaniem Smart City, czyli inteligentnego miasta, jest podwyższenie jakości życia obywateli. To zjawisko, które już zaczyna funkcjonować. Podam dość prosty, ale jednocześnie ciekawy przykład Seulu, miasta które jest stolicą Korei Południowej. Bardzo aktywnie eksperymentuje się tam z wdrażaniem nowych technologii, których zadaniem jest rozwiązywanie różnorodnych problemów. Kilka lat temu, mieszkańcy miasta zwrócili uwagę na to, że gdy zostają dłużej w pracy, to muszą wracać do domu taksówką. O ile jest to dobra sytuacja dla taksówkarzy, o tyle jest to drogie rozwiązanie dla zwykłego obywatela. Administracja miasta, postanowiła zmierzyć się z tym wyzwaniem, choć ze względów logistycznych i finansowych było to trudne, udało się znaleźć rozwiązanie tego problemu. Wdrożono interesujący projekt. We współpracy z operatorem komórkowym, zebrano informacje o wszystkich późnych połączeniach osób, które po otrzymaniu telefonu dokądś jechały.  Przyjęto założenie, że jeżeli ktoś rozmawiał przez telefon i po tym połączeniu zmienił swoją lokalizację, to prawdopodobnie chce skorzystać z nocnego autobusu. W ten sposób udało się wytypować najbardziej popularne kierunki przemieszczania się ludzi. Ostatecznie uruchomiono 9 linii autobusowych. Warto zaznaczyć, że w ten sposób 1% transportu pomaga 42% obywateli, jest to zatem bardzo efektywne rozwiązanie. W tej sytuacji, niektórzy mogą się burzyć czemu ktoś podgląda gdzie poruszam się w noce, ale prawda jest tak, przecież ta informacja jest i kto wie, jak ona jest wykorzystywana. W tej sytuacji, jest to działanie korzystne dla ludzi. Być może w Polsce funkcjonują podobne inicjatywy? Jeśli wiesz coś na ich temat, proszę podziel się tym ze mną. To jest tylko jeden przykład, a jest ich o wiele więcej.  Nie tylko Seul wdraża nowe technologie w służbie swoim mieszkańcom, ale robią tak również inne miasta. Takie miejsca mają, przede wszystkim, dużo sensorów i wiele danych dostępnych publicznie (#1, #2, #3). W dzisiejszym odcinku poruszymy temat Smart City. Jednak zanim przedstawię mojego gościa, podzielę się z Tobą dwoma informacjami, które mogą Cię zainteresować. Jeżeli słuchasz mojego podcastu od dawna, to wiesz, że staram się unikać tematów związanych z polityką. Jednak, niektóre wypowiedzi polityków o sztucznej inteligencji, brzmią interesująco i skłaniają do myślenia. Podczas jednego z wydarzeń, Władimir Putin komentując sztuczną inteligencję, powiedział Sztuczna inteligencja to jest przyszłość całej ludzkości, tu są ogromne możliwości i trudne do przewidzenia dzisiaj zagrożenia. Ten, kto będzie liderem w tej dziedzinie &#8211; będzie mistrzem świata. I bardzo nie chciałbym aby ten monopol skoncentrował tylko w jednych rękach. Co o tym sądzisz? Czy myślisz, że mówimy tutaj o przyszłości która będzie kiedyś tam, w bardzo odległej perspektywie?   Druga nowość jest lżejsza, żeby trochę rozluźnić atmosferę. Naukowcy z Uniwersytetu Stanforda opublikowali pracę, w której twierdzą, że na podstawie zdjęcia osoby można wykryć&#8230; jej orientację seksualną. Co więcej, maszyny są w tym zadaniu dokładniejsze od ludzi. Spójrzmy na liczby, algorytm ma być na poziomie 91% w przypadku oceniania mężczyzn oraz na poziomie 83% w przypadku rozpoznawania kobiet. Takie wyniki można osiągnąć pod warunkiem udostępnienia 5 zdjęć danej osoby. Żeby osiągnąć taki poziom procentowy, poddano analizie 35 tys. zdjęć, które od razu zostały ocenione i sformułowano na nie odpowiedź. W ten sposób algorytm wykrył pewne wzorce. Warto wspomnieć, że skuteczność ludzi jest mniejsza i plasuje się na poziomie 61% w porównaniu do 91% dla mężczyzn i 50% w porównaniu do 83% dla kobiet. Jakie to może mieć zastosowanie? To jest tylko przykład, który powinien skłaniać nas do myślenia o tym jak dużo informacji udostępniamy o sobie, nie robiąc tego nawet w sposób jawny i intencjonalny. Przecież dookoła nas jest tak wiele kamer, a z czasem będzie ich jeszcze więcej. Co o tym sądzisz? W tym czasie wracamy do dzisiejszej rozmowy, gościem której jest Norbert Biedrzycki. Prowadzi on ciekawego bloga, na którym dzieli się swoimi przemyśleniami na aktualne tematy przyszłości, które już się zaczęły. Norbert pracował jako CEO kilku dużych firm, głównie w branży IT, teraz wrócił do McKinsey. Posiada  20-letnie doświadczenie w tych obszarach, aktywnie interesuje się tematami związanymi ze sztuczną inteligencją oraz innymi, które zmieniają nasz świat, chociażby bitcoin czy Smart City. Norbert mówi: Trener sztucznych inteligencji to zawód przyszłości. Zawody, które znikają to, tak jak powiedziałem, prawnicy, kierowcy, długofalowo księgowi, itp. Zawody, które wymagają powtarzalnych czynności, które są jasno zdefiniowane, na pewno będą przez maszyny przejmowane. Zawody, które wymagają kreatywności, spojrzenia inaczej na dany temat, empatii na pewno będą się rozwijać. Trend jest taki, że ludzie, którzy obsługują innych w skomplikowanych tematach, na pewno będą niezbędni chociażby z powody inteligencji emocjonalnej. Zapraszam do wysłuchania. Cześć Norbert!  Przedstaw się, powiedz kim jesteś, czym się zajmujesz i jak to się stało, że nie pracujesz? Mam na myśli słynny cytat Konfucjusza: “Wybierz pracę, którą kochasz i nie przepracujesz ani jednego dnia w twoim życiu”. Cześć, dzień dobry! To nie do końca tak, ale faktycznie teraz nie pracuję. Jestem w branży IT od mniej więcej 20 lat. Zajmuję się prowadzeniem projektów, przedsięwzięć, start-upów, inwestycji oraz zarządzaniem spółkami. Przez ostatnie kilkanaście lat zarządzałem różnymi, dużymi spółkami IT w Polsce i za granicą. Wspomnę takie firmy jak Atos w Polsce, przedtem ABC Data, Sygnity, McKinsey, Oracle. Obecnie znajduje się w ciekawym momencie, ponieważ zmieniam pracę. Kilka tygodni temu, złożyłem rezygnację z funkcji prezesa zarządu Atosa i de facto do jutra jestem jeszcze tam, a już pojutrze pracuję w innej firmie. To tak zawodowo, ale to jest pytanie, które skłania mnie do większej refleksji. W świecie dzieje się tyle rzeczy, w szczególności przez ostatnie kilka lat, kompletnie redefiniuje to branżę IT. Tak jak pamiętam branżę informatyczną 10 &#8211; 15 lat temu, zazwyczaj wdrażane były mniejsze, większe, średnie, systemy do dużych, mniejszych klientów. Polegało to na tym, że taka firma przychodziła, szacowała koszt projektu, później go wdrażała. Zdarzały się roczne wdrożenia centralnych systemów bankowych albo wdrożenia, które trwały więcej niż rok w sektorze public, albo wdrożenia ERP. Pamiętam, że 10 lat temu, roczne wdrożenie firmy SAP, nie było niczym wyjątkowym. Teraz te projekty, ze względu na dramatycznie zmieniające się tempo życia, zmieniający się czas budowy nowych produktów i usług, ich  dostarczania do klientów tego czego oczekują, dostarczania nowinek technologicznych. Widzę wyraźnie, że to wszystko przyspiesza, wręcz wykładniczo. W związku z tym IT sprzed 10-15 lat zmieniło się kompletnie. To już nie jest tak, że klient może oczekiwać na wdrożenie systemu ERP przez rok &#8211; nie, to ma być parę tygodni, parę miesięcy. To ma być bardzo konkretny produkt, konkretne rozwiązanie problemu biznesowego. Coraz więcej rzeczy wchodzi w zakresie technologii, które totalnie zmieniają środowisko, w którym żyjemy. Wspomnę parę rzeczy, o których pewnie będziemy później rozmawiać, sztuczna inteligencja, cały machine learning dookoła tego, który na pewno wpłynie na to w jaki sposób pracujemy, żyjemy, w jaki sposób się zachowujemy, w jaki sposób odbywają się interakcje między ludźmi, a pomiędzy nami a maszynami. Blockchain i kryptowaluty, które według mnie rewolucjonizują teraz sposób w jaki system finansowy świata, wręcz, jest zbudowany, zarządzany, jak będzie się rozwijał. Niektórzy mówią o ekonomii 2.0, the internet of things, big data, czyli zbieranie danych przez bitcoiny, różne czujniki, wrzucanie tego do ogromnych baz danych, w których te dane są przechowywane, potem z tego wyciągnąć wartościowe informacje. Tutaj masz machine learning, ludzie, analityka wokół tego, podejmowanie decyzji w oparciu o to itd. To jest mnóstwo nowych trendów, które totalnie zmieniają sposób w jaki pracujemy. Wracając do IT, teraz liczy się rozwiązanie problemu biznesowego szybko, sprawnie, używając Scruma, używając metodologii Kanban, DevOps. Generalnie klienci oczekują tygodniowych, dwutygodniowych sprintów, a nie rocznych, półrocznych wdrożeń. Interesuje ich przyrostowe budowanie aplikacji, gdzie widzą co się dzieje, patrzą i na bieżąco komunikują się z zespołem, aby rozwiązać bardzo konkretny problem biznesowy. Kiedyś był taki żart, krążący po branży IT 10 lat temu, że de facto, jako zwykli zjadacze chleba wykorzystujemy 20% Excela, Worda, a płacimy za  niego 100%. Żaden z klientów nie oczekuje teraz 100%, każdy chce mieć 20%, żeby rozwiązywać swoje konkretne problemy. Przepraszam za taki trochę dłuższy wstęp, ale to jest co robię, to co chcę robić i to w jakim kierunku świat się zmienia. Teraz co będę robił? Od 1 września przechodzę, wracam de facto, do firmy McKinsey, będę odpowiedzialny za McKinsey Digital w tej części świata. Czyli za tę część McKinseya, która rozwiązuje problemy klientów za pomocą technologii. Zazwyczaj wygląda to tak, że mamy jakieś projekty strategiczne, np. budowanie produktu, strategia produktowa dla jakiejś instytucji finansowej. Po takim projekcie strategicznym, gdy konsultanci wychodzą od klienta, zazwyczaj powstaje problem jak to wdrożyć. Wtedy najczęściej IT mówi: &#8222;Panie Prezesie, na wdrożenie tego produktu bankowego w systemach potrzebujemy jednego roku”. Marketing mówi: &#8222;O kurczę, żeby to zaprojektować kampanię marketingową, potrzebujemy pół roku, może za pół roku będziemy to mieli&#8221;. Przykładowo jeśli jest to firma ubezpieczeniowa akcjonariusze potrzebują co najmniej kilku tygodni, żeby go zdefiniować itd. Bardzo często jest tak, że ludziom z zewnątrz, którzy mogą przyjść nie mając całego bagażu wewnętrznych technologii, naleciałości, polityki bardzo często, jest im bardzo często łatwiej taki produkt, taką usługę wdrożyć. I właśnie tutaj pojawia się McKinsey Digital, który będzie za pomocą różnych technologii, rozwiązywał potrzeby klientów, dopasowywał i szybko wdrażał takie rozwiązania. Czasami może trochę brudno, czasami może nie do końca elegancko, ale po to żeby dla tego klienta, ten problem zdefiniowany pod klienta problem szybko wdrożyć. To tak skracając&#8230; Przepraszam za takie może trochę przydługie exposé. Każdy mój podcast zaczynam od słów, że świat zmienia się szybciej niż myślisz. Teraz kilkoma argumentami poparłeś tę tezę. Teraz przejdźmy do konwencjonalnego pytania: Jaką książkę ostatnio przeczytałeś i dlaczego akurat ją warto przeczytać? Bardzo dobre pytanie! Niestety widzę, i nad tym bardzo boleję, że ludzie przestają czytać książki. Kiedyś, ktoś powiedział, nie pamiętam kto, ale trochę to sparafrazuję, że czytanie książek polega na, że nie można do każdej wartościowej osoby na świecie dotrzeć bezpośrednio bo się po prostu nie da. Ale te osoby przelały swoje myśli, idee, pomysły, wrażenia, emocje na papier. I ten papier, jest takim pośrednikiem, dojściem do tej rzeczonej osoby, do  wielkich tego świata albo do osób, które nas interesują. Сzytam dużo książek, staram się czytać bardzo dużo książek. Niektóre zaczynam, czytam 2-3 na raz, niektórych nie kończę, wracam do książek. Czytam różne książki, wracając do Twojego pytania, po tym znowu długim wstępie. Powiem o dwóch książkach, które czytałem ostatnio. To była książka &#8222;Deep work&#8222;, napisał ją Cal Newport, a druga to książka sprzed jakiś 15 lat &#8211; Michio Kaku &#8222;Kosmos Einsteina&#8222;. Dlaczego ta pierwsza książka? To jest książka, w której autor stawia, de facto, bardzo prostą tezę. Brzmi ona mniej więcej tak, że w natłoku informacji, które do nas przychodzą, szumu informacyjnego bardzo ciężko jest wybrać a) odpowiednią informację, b) przetrawić ją i przyswoić, c) nauczyć się jej i w jakiś sposób na nią zareagować. &#8222;Deep work&#8221; to jest coś co robiliśmy będąc na studiach, czyli mówiąc trochę brzydko jest to zamknięcie się w pokoju i skupienie się bez przerwy w czasie godziny lub dwóch. Kto ile oczywiście może, na danym temacie. Pamiętajmy, że jesteśmy przez cały czas bombardowani różnymi komunikatorami, informacjami, e-mailami, newsami. To wszystko nas rozprasza i powoduje, że nasza koncentracja jest bardzo niska i krótkoterminowa. Nasz mózg jest bardzo plastyczny i kształtuje się w ten sposób, że gdy jesteśmy bombardowani informacjami, nie możemy się skupić na dłużej nad jakimś obszarem, zagadnieniem. Natomiast, ta książka jest o tym dlaczego warto to robić, dlaczego takie głębokie skupienie się, głębokie myślenie, głęboka praca jest znacznie lepsza od ciągłego odrywania się od różnych zagadnień. Trochę mówi o tym, żeby wrócić do tego jak uczyliśmy się, pracowaliśmy kilkanaście lat temu, np.: tak jak ja na studiach. De facto, bardzo prosta rzeczy, ale otwiera oczy&#8230; Najczęściej jest tak, że wszystkie fajne rzeczy wiemy, tylko na koniec dnia trzeba je, że tak powiem, od nowa wynaleźć. Druga książka &#8222;Kosmos Einsteina&#8222;, to jest książka stara, ma mniej więcej 15 lat. Napisał ją Michio Kaku, japoński futurolog, naukowiec, warto przeczytać jego książki. Akurat ta książka jest o fizyce kwantowej, o tym w jaki sposób wpływa ona na nas, de facto, przechodząc przez różne główne odkrycia naukowe na świecie. Dlaczego akurat ta książka? Ponieważ ostatnio, jakieś 2 lata temu, zainteresowałem się komputerami kwantowymi, fizyką kwantową i tym w jaki sposób ona oraz obliczenia kwantowe, niektórzy mówią informatyka kwantowa, wpłynie na nas w przyszłości. To jest nowa rzecz. Także ta książka tak bardziej po linii IT. Temat sztucznej inteligencji jest teraz bardzo gorący. Wiele osób o tym mówi, ale warto przyznać, że...</p>
<p>Artykuł <a href="https://biznesmysli.pl/norbert-biedrzycki-o-smart-city-shared-economy-blockchain/">Norbert Biedrzycki o Smart City, Shared Economy, Blockchain&#8230;</a> pochodzi z serwisu <a href="https://biznesmysli.pl">Biznes Myśli</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div class="lazyblock-speaker-spotify-2dgHE6 wp-block-lazyblock-speaker-spotify"><div class="wp-block-columns are-vertically-aligned-center">
<div class="wp-block-column is-vertically-aligned-center">
<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter size-large is-resized"><a href="https://www.spreaker.com/user/biznesmysli/bm14-norbert-biedrzycki-o-smart-city-sha" target="_blank"><img decoding="async" src="https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2020/02/spreaker.png" alt="" class="wp-image-2150" width="213" height="71"></a></figure></div>
</div>
<div class="wp-block-column is-vertically-aligned-center">
<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter size-large is-resized"><a href="" target="_blank"><img decoding="async" src="https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2020/02/spotify-badge-button.png" alt="" class="wp-image-2149" width="192" height="93"></a></figure></div>
</div>
</div></div>

<p>Zadaniem<i> Smart City,</i> czyli inteligentnego miasta, jest podwyższenie jakości życia obywateli. To zjawisko, które już zaczyna funkcjonować. Podam dość prosty, ale jednocześnie ciekawy przykład Seulu, miasta które jest stolicą Korei Południowej. Bardzo aktywnie eksperymentuje się tam z wdrażaniem nowych technologii, których zadaniem jest rozwiązywanie różnorodnych problemów. Kilka lat temu, mieszkańcy miasta zwrócili uwagę na to, że gdy zostają dłużej w pracy, to muszą wracać do domu taksówką.</p>
<p>O ile jest to dobra sytuacja dla taksówkarzy, o tyle jest to drogie rozwiązanie dla zwykłego obywatela. Administracja miasta, postanowiła zmierzyć się z tym wyzwaniem, choć ze względów logistycznych i finansowych było to trudne, udało się znaleźć rozwiązanie tego problemu.</p>
<p>Wdrożono interesujący projekt. We współpracy z operatorem komórkowym, zebrano informacje o wszystkich późnych połączeniach osób, które po otrzymaniu telefonu dokądś jechały.  Przyjęto założenie, że jeżeli ktoś rozmawiał przez telefon i po tym połączeniu zmienił swoją lokalizację, to prawdopodobnie chce skorzystać z nocnego autobusu.</p>
<p>W ten sposób udało się wytypować najbardziej popularne kierunki przemieszczania się ludzi. Ostatecznie uruchomiono 9 linii autobusowych. Warto zaznaczyć, że w ten sposób 1% transportu pomaga 42% obywateli, jest to zatem bardzo efektywne rozwiązanie. W tej sytuacji, niektórzy mogą się burzyć czemu ktoś podgląda gdzie poruszam się w noce, ale prawda jest tak, przecież ta informacja jest i kto wie, jak ona jest wykorzystywana.</p>
<p>W tej sytuacji, jest to działanie korzystne dla ludzi. Być może w Polsce funkcjonują podobne inicjatywy? Jeśli wiesz coś na ich temat, proszę podziel się tym ze mną.</p>
<p>To jest tylko jeden przykład, a jest ich o wiele więcej.  Nie tylko Seul wdraża nowe technologie w służbie swoim mieszkańcom, ale robią tak również inne miasta. Takie miejsca mają, przede wszystkim, dużo sensorów i wiele danych dostępnych publicznie (#1, <a href="https://www.data.go.kr">#2</a>, <a href="http://data.popong.com/">#3</a>). W dzisiejszym odcinku poruszymy temat Smart City.</p>
<p>Jednak zanim przedstawię mojego gościa, podzielę się z Tobą dwoma informacjami, które mogą Cię zainteresować. Jeżeli słuchasz mojego podcastu od dawna, to wiesz, że staram się unikać tematów związanych z polityką. Jednak, niektóre wypowiedzi polityków o sztucznej inteligencji, brzmią interesująco i skłaniają do myślenia. Podczas jednego z wydarzeń, Władimir Putin komentując sztuczną inteligencję, powiedział</p>
<blockquote>
<p><i>Sztuczna inteligencja to jest przyszłość całej ludzkości, tu są ogromne możliwości i trudne do przewidzenia dzisiaj zagrożenia. Ten, kto będzie liderem w tej dziedzinie &#8211; będzie mistrzem świata. I bardzo nie chciałbym aby ten monopol skoncentrował tylko w jednych rękach.</i></p>
</blockquote>
<p>Co o tym sądzisz? Czy myślisz, że mówimy tutaj o przyszłości która będzie kiedyś tam, w bardzo odległej perspektywie?</p>
<p> </p>
<p>Druga nowość jest lżejsza, żeby trochę rozluźnić atmosferę. <a href="http://antyweb.pl/orientacja-seksualna-deep-learning/">Naukowcy z Uniwersytetu Stanforda</a> <a href="https://incrussia.ru/news/iskusstvennyj-intellekt-opredelyaet-seksualnuyu-orientatsiyu-po-odnoj-fotografii-on-spravlyaetsya-luchshe-lyudej/">opublikowali</a> pracę, w której twierdzą, że na podstawie zdjęcia osoby można wykryć&#8230; jej orientację seksualną. Co więcej, maszyny są w tym zadaniu dokładniejsze od ludzi. Spójrzmy na liczby, algorytm ma być na poziomie 91% w przypadku oceniania mężczyzn oraz na poziomie 83% w przypadku rozpoznawania kobiet.</p>
<p>Takie wyniki można osiągnąć pod warunkiem udostępnienia 5 zdjęć danej osoby. Żeby osiągnąć taki poziom procentowy, poddano analizie 35 tys. zdjęć, które od razu zostały ocenione i sformułowano na nie odpowiedź. W ten sposób algorytm wykrył pewne wzorce. Warto wspomnieć, że skuteczność ludzi jest mniejsza i plasuje się na poziomie 61% w porównaniu do 91% dla mężczyzn i 50% w porównaniu do 83% dla kobiet.</p>
<p>Jakie to może mieć zastosowanie? To jest tylko przykład, który powinien skłaniać nas do myślenia o tym jak dużo informacji udostępniamy o sobie, nie robiąc tego nawet w sposób jawny i intencjonalny. Przecież dookoła nas jest tak wiele kamer, a z czasem będzie ich jeszcze więcej. Co o tym sądzisz?</p>
<hr />
<p>W tym czasie wracamy do dzisiejszej rozmowy, gościem której jest Norbert Biedrzycki. Prowadzi on ciekawego <a href="https://norbertbiedrzycki.pl/">bloga</a>, na którym dzieli się swoimi przemyśleniami na aktualne tematy przyszłości, które już się zaczęły. Norbert pracował jako CEO kilku dużych firm, głównie w branży IT, teraz wrócił do McKinsey.</p>
<figure id="attachment_576" aria-describedby="caption-attachment-576" style="width: 1514px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://norbertbiedrzycki.pl"><img decoding="async" fetchpriority="high" class="size-full wp-image-576" src="https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/09/Norbert-Biedrzycki.jpg" alt="Norbert Biedrzycki" width="1514" height="750" srcset="https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/09/Norbert-Biedrzycki.jpg 1514w, https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/09/Norbert-Biedrzycki-300x149.jpg 300w, https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/09/Norbert-Biedrzycki-768x380.jpg 768w, https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/09/Norbert-Biedrzycki-1024x507.jpg 1024w" sizes="(max-width: 1514px) 100vw, 1514px" /></a><figcaption id="caption-attachment-576" class="wp-caption-text">Norbert Biedrzycki</figcaption></figure>
<p>Posiada  20-letnie doświadczenie w tych obszarach, aktywnie interesuje się tematami związanymi ze sztuczną inteligencją oraz innymi, które zmieniają nasz świat, chociażby bitcoin czy <em>Smart City</em>.</p>
<p>Norbert mówi:</p>
<blockquote>
<p>Trener sztucznych inteligencji to zawód przyszłości. Zawody, które znikają to, tak jak powiedziałem, prawnicy, kierowcy, długofalowo księgowi, itp. Zawody, które wymagają powtarzalnych czynności, które są jasno zdefiniowane, na pewno będą przez maszyny przejmowane.</p>
<p>Zawody, które wymagają kreatywności, spojrzenia inaczej na dany temat, empatii na pewno będą się rozwijać. Trend jest taki, że ludzie, którzy obsługują innych w skomplikowanych tematach, na pewno będą niezbędni chociażby z powody inteligencji emocjonalnej.</p>
</blockquote>
<p>Zapraszam do wysłuchania.</p>
<hr />
<p><span id="more-567"></span></p>
<p><b>Cześć Norbert!  Przedstaw się, powiedz kim jesteś, czym się zajmujesz i jak to się stało, że nie pracujesz? Mam na myśli słynny cytat Konfucjusza: “Wybierz pracę, którą kochasz i nie przepracujesz ani jednego dnia w twoim życiu”. </b></p>
<p>Cześć, dzień dobry! To nie do końca tak, ale faktycznie teraz nie pracuję. Jestem w branży IT od mniej więcej 20 lat. Zajmuję się prowadzeniem projektów, przedsięwzięć, start-upów, inwestycji oraz zarządzaniem spółkami. Przez ostatnie kilkanaście lat zarządzałem różnymi, dużymi spółkami IT w Polsce i za granicą. Wspomnę takie firmy jak <a href="https://atos.net/en/">Atos</a> w Polsce, przedtem <a href="http://www.abcdata.com.pl/">ABC Data</a>, <a href="http://www.sygnity.pl/en">Sygnity</a>, <a href="http://www.mckinsey.com/">McKinsey</a>, <a href="https://www.oracle.com/index.html">Oracle</a>.</p>
<p>Obecnie znajduje się w ciekawym momencie, ponieważ zmieniam pracę. Kilka tygodni temu, złożyłem rezygnację z funkcji prezesa zarządu Atosa i de facto do jutra jestem jeszcze tam, a już pojutrze pracuję w innej firmie. To tak zawodowo, ale to jest pytanie, które skłania mnie do większej refleksji. W świecie dzieje się tyle rzeczy, w szczególności przez ostatnie kilka lat, kompletnie redefiniuje to branżę IT. Tak jak pamiętam branżę informatyczną 10 &#8211; 15 lat temu, zazwyczaj wdrażane były mniejsze, większe, średnie, systemy do dużych, mniejszych klientów.</p>
<p>Polegało to na tym, że taka firma przychodziła, szacowała koszt projektu, później go wdrażała. Zdarzały się roczne wdrożenia centralnych systemów bankowych albo wdrożenia, które trwały więcej niż rok w sektorze public, albo wdrożenia ERP. Pamiętam, że 10 lat temu, roczne wdrożenie firmy SAP, nie było niczym wyjątkowym. Teraz te projekty, ze względu na dramatycznie zmieniające się tempo życia, zmieniający się czas budowy nowych produktów i usług, ich  dostarczania do klientów tego czego oczekują, dostarczania nowinek technologicznych. Widzę wyraźnie, że to wszystko przyspiesza, wręcz wykładniczo.</p>
<p>W związku z tym IT sprzed 10-15 lat zmieniło się kompletnie. To już nie jest tak, że klient może oczekiwać na wdrożenie systemu ERP przez rok &#8211; nie, to ma być parę tygodni, parę miesięcy. To ma być bardzo konkretny produkt, konkretne rozwiązanie problemu biznesowego. Coraz więcej rzeczy wchodzi w zakresie technologii, które totalnie zmieniają środowisko, w którym żyjemy. Wspomnę parę rzeczy, o których pewnie będziemy później rozmawiać, sztuczna inteligencja, cały machine learning dookoła tego, który na pewno wpłynie na to w jaki sposób pracujemy, żyjemy, w jaki sposób się zachowujemy, w jaki sposób odbywają się interakcje między ludźmi, a pomiędzy nami a maszynami.</p>
<p><a href="https://pl.wikipedia.org/wiki/Blockchain">Blockchain</a> i kryptowaluty, które według mnie rewolucjonizują teraz sposób w jaki system finansowy świata, wręcz, jest zbudowany, zarządzany, jak będzie się rozwijał. Niektórzy mówią o ekonomii 2.0, <a href="https://pl.wikipedia.org/wiki/Internet_rzeczy">the internet of things,</a> <a href="https://pl.wikipedia.org/wiki/Big_data">big data</a>, czyli zbieranie danych przez <a href="https://pl.wikipedia.org/wiki/Bitcoin">bitcoiny</a>, różne czujniki, wrzucanie tego do ogromnych baz danych, w których te dane są przechowywane, potem z tego wyciągnąć wartościowe informacje.</p>
<p>Tutaj masz machine learning, ludzie, analityka wokół tego, podejmowanie decyzji w oparciu o to itd. To jest mnóstwo nowych trendów, które totalnie zmieniają sposób w jaki pracujemy. Wracając do IT, teraz liczy się rozwiązanie problemu biznesowego szybko, sprawnie, używając Scruma, używając metodologii Kanban, DevOps.</p>
<p>Generalnie klienci oczekują tygodniowych, dwutygodniowych sprintów, a nie rocznych, półrocznych wdrożeń. Interesuje ich przyrostowe budowanie aplikacji, gdzie widzą co się dzieje, patrzą i na bieżąco komunikują się z zespołem, aby rozwiązać bardzo konkretny problem biznesowy.</p>
<p>Kiedyś był taki żart, krążący po branży IT 10 lat temu, że de facto, jako zwykli zjadacze chleba wykorzystujemy 20% Excela, Worda, a płacimy za  niego 100%. Żaden z klientów nie oczekuje teraz 100%, każdy chce mieć 20%, żeby rozwiązywać swoje konkretne problemy. Przepraszam za taki trochę dłuższy wstęp, ale to jest co robię, to co chcę robić i to w jakim kierunku świat się zmienia.</p>
<p>Teraz co będę robił? Od 1 września przechodzę, wracam de facto, do firmy McKinsey, będę odpowiedzialny za McKinsey Digital w tej części świata. Czyli za tę część McKinseya, która rozwiązuje problemy klientów za pomocą technologii. Zazwyczaj wygląda to tak, że mamy jakieś projekty strategiczne, np. budowanie produktu, strategia produktowa dla jakiejś instytucji finansowej.</p>
<p>Po takim projekcie strategicznym, gdy konsultanci wychodzą od klienta, zazwyczaj powstaje problem jak to wdrożyć. Wtedy najczęściej IT mówi: &#8222;Panie Prezesie, na wdrożenie tego produktu bankowego w systemach potrzebujemy jednego roku”. Marketing mówi: &#8222;O kurczę, żeby to zaprojektować kampanię marketingową, potrzebujemy pół roku, może za pół roku będziemy to mieli&#8221;.</p>
<p>Przykładowo jeśli jest to firma ubezpieczeniowa akcjonariusze potrzebują co najmniej kilku tygodni, żeby go zdefiniować itd. Bardzo często jest tak, że ludziom z zewnątrz, którzy mogą przyjść nie mając całego bagażu wewnętrznych technologii, naleciałości, polityki bardzo często, jest im bardzo często łatwiej taki produkt, taką usługę wdrożyć. I właśnie tutaj pojawia się McKinsey Digital, który będzie za pomocą różnych technologii, rozwiązywał potrzeby klientów, dopasowywał i szybko wdrażał takie rozwiązania.</p>
<p>Czasami może trochę brudno, czasami może nie do końca elegancko, ale po to żeby dla tego klienta, ten problem zdefiniowany pod klienta problem szybko wdrożyć. To tak skracając&#8230; Przepraszam za takie może trochę przydługie exposé.</p>
<p><b>Każdy mój podcast zaczynam od słów, że świat zmienia się szybciej niż myślisz. Teraz kilkoma argumentami poparłeś tę tezę. Teraz przejdźmy do konwencjonalnego pytania: Jaką książkę ostatnio przeczytałeś i dlaczego akurat ją warto przeczytać?</b></p>
<p>Bardzo dobre pytanie! Niestety widzę, i nad tym bardzo boleję, że ludzie przestają czytać książki. Kiedyś, ktoś powiedział, nie pamiętam kto, ale trochę to sparafrazuję, że czytanie książek polega na, że nie można do każdej wartościowej osoby na świecie dotrzeć bezpośrednio bo się po prostu nie da. Ale te osoby przelały swoje myśli, idee, pomysły, wrażenia, emocje na papier. I ten papier, jest takim pośrednikiem, dojściem do tej rzeczonej osoby, do  wielkich tego świata albo do osób, które nas interesują.</p>
<p>Сzytam dużo książek, staram się czytać bardzo dużo książek. Niektóre zaczynam, czytam 2-3 na raz, niektórych nie kończę, wracam do książek. Czytam różne książki, wracając do Twojego pytania, po tym znowu długim wstępie. Powiem o dwóch książkach, które czytałem ostatnio. To była książka &#8222;<a href="http://amzn.to/2faZWvB">Deep work</a>&#8222;, napisał ją Cal Newport, a druga to książka sprzed jakiś 15 lat &#8211; Michio Kaku &#8222;<a href="http://amzn.to/2wRU2sJ">Kosmos Einsteina</a>&#8222;.</p>
<ul class="books">
<li><a href="https://www.amazon.com/gp/product/1455586692/ref=as_li_tl?ie=UTF8&amp;camp=1789&amp;creative=9325&amp;creativeASIN=1455586692&amp;linkCode=as2&amp;tag=biznesmysli-20&amp;linkId=569209f98a4626a02983bce4fc1b0634" target="_blank" rel="nofollow noopener noreferrer"><img decoding="async" src="//ws-na.amazon-adsystem.com/widgets/q?_encoding=UTF8&amp;MarketPlace=US&amp;ASIN=1455586692&amp;ServiceVersion=20070822&amp;ID=AsinImage&amp;WS=1&amp;Format=_SL250_&amp;tag=biznesmysli-20" border="0" /></a><img decoding="async" style="border: none !important; margin: 0px !important;" src="//ir-na.amazon-adsystem.com/e/ir?t=biznesmysli-20&amp;l=am2&amp;o=1&amp;a=1455586692" alt="" width="1" height="1" border="0" /></li>
<li><a href="https://www.amazon.com/gp/product/B00BR5LYL6/ref=as_li_tl?ie=UTF8&amp;camp=1789&amp;creative=9325&amp;creativeASIN=B00BR5LYL6&amp;linkCode=as2&amp;tag=biznesmysli-20&amp;linkId=7b477b3b552bc8fe48638839f4654e7f" target="_blank" rel="nofollow noopener noreferrer"><img decoding="async" src="//ws-na.amazon-adsystem.com/widgets/q?_encoding=UTF8&amp;MarketPlace=US&amp;ASIN=B00BR5LYL6&amp;ServiceVersion=20070822&amp;ID=AsinImage&amp;WS=1&amp;Format=_SL250_&amp;tag=biznesmysli-20" border="0" /></a><img decoding="async" style="border: none !important; margin: 0px !important;" src="//ir-na.amazon-adsystem.com/e/ir?t=biznesmysli-20&amp;l=am2&amp;o=1&amp;a=B00BR5LYL6" alt="" width="1" height="1" border="0" /></li>
</ul>
<p>Dlaczego ta pierwsza książka? To jest książka, w której autor stawia, de facto, bardzo prostą tezę. Brzmi ona mniej więcej tak, że w natłoku informacji, które do nas przychodzą, szumu informacyjnego bardzo ciężko jest wybrać a) odpowiednią informację, b) przetrawić ją i przyswoić, c) nauczyć się jej i w jakiś sposób na nią zareagować. &#8222;Deep work&#8221; to jest coś co robiliśmy będąc na studiach, czyli mówiąc trochę brzydko jest to zamknięcie się w pokoju i skupienie się bez przerwy w czasie godziny lub dwóch. Kto ile oczywiście może, na danym temacie.</p>
<p>Pamiętajmy, że jesteśmy przez cały czas bombardowani różnymi komunikatorami, informacjami, e-mailami, newsami. To wszystko nas rozprasza i powoduje, że nasza koncentracja jest bardzo niska i krótkoterminowa. Nasz mózg jest bardzo plastyczny i kształtuje się w ten sposób, że gdy jesteśmy bombardowani informacjami, nie możemy się skupić na dłużej nad jakimś obszarem, zagadnieniem. Natomiast, ta książka jest o tym dlaczego warto to robić, dlaczego takie głębokie skupienie się, głębokie myślenie, głęboka praca jest znacznie lepsza od ciągłego odrywania się od różnych zagadnień.</p>
<p>Trochę mówi o tym, żeby wrócić do tego jak uczyliśmy się, pracowaliśmy kilkanaście lat temu, np.: tak jak ja na studiach. De facto, bardzo prosta rzeczy, ale otwiera oczy&#8230; Najczęściej jest tak, że wszystkie fajne rzeczy wiemy, tylko na koniec dnia trzeba je, że tak powiem, od nowa wynaleźć.</p>
<p>Druga książka &#8222;<a href="http://amzn.to/2wRU2sJ">Kosmos Einsteina</a>&#8222;, to jest książka stara, ma mniej więcej 15 lat. Napisał ją Michio Kaku, japoński futurolog, naukowiec, warto przeczytać jego książki. Akurat ta książka jest o fizyce kwantowej, o tym w jaki sposób wpływa ona na nas, de facto, przechodząc przez różne główne odkrycia naukowe na świecie. Dlaczego akurat ta książka? Ponieważ ostatnio, jakieś 2 lata temu, zainteresowałem się komputerami kwantowymi, fizyką kwantową i tym w jaki sposób ona oraz obliczenia kwantowe, niektórzy mówią informatyka kwantowa, wpłynie na nas w przyszłości. To jest nowa rzecz. Także ta książka tak bardziej po linii IT.</p>
<p><b>Temat sztucznej inteligencji jest teraz bardzo gorący. Wiele osób o tym mówi, ale warto przyznać, że temat AI jest pokazany z jednej, i w dodatku tej złej, strony.  Media zazwyczaj skupiają się na negatywnych aspektach. To da się łatwo wyjaśnić, ponieważ ważna jest popularność kanału, a człowiek zwraca uwagę na rzeczy, które są negatywne.</b></p>
<p><b> W moim polu widzenia, wydaje się, że jesteś jedną z nielicznych osób w polskim Internecie, która stara się zwracać uwagę na pozytywne aspekty sztucznej inteligencji. Podajesz konkretne przykłady gdzie AI faktycznie może pomóc nam jako ludzkości. Może warto rozszerzyć ten temat. Jak to widzisz? Jak według Ciebie sztuczna inteligencja może pomóc ludziom?</b></p>
<p>To jest bardzo dobre pytanie. Faktycznie jest tak, że zalewają nas przerażające informacje jak to komputery, roboty, sztuczna inteligencja za chwilę zabiorą nam pracę albo parafrazując Raya Kurzweila w 2045 będziemy mieli super inteligencję, która podejmie decyzję, o tym co zrobić z naszą rasą.</p>
<p><iframe title="Ray Kurzweil: The Coming Singularity | Big Think" width="960" height="720" src="https://www.youtube.com/embed/1uIzS1uCOcE?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen></iframe></p>
<p>Powiem tak, jeżeli nie zabezpieczymy sobie przedpola jako cywilizacja, mogą być negatywne konsekwencje, ale przecież jest mnóstwo konsekwencji pozytywnych. Dzieje się mnóstwo rzeczy pozytywnych, na które warto zwrócić uwagę.</p>
<p>Podam kilka przykładów, które według mnie są najbardziej wartościowe i bieżące. Popatrzmy na to, że zbieramy ogromne ilości danych, te dane nas zalewają, jako ludzie nie jesteśmy w stanie bez wspomagania, bez wsparcia, bez de facto albo sztucznej inteligencji, albo innych metod, takich jak machine learning, deep learning, w jakikolwiek sposób wyciągać z tego odpowiednich, wartościowych informacji.</p>
<p>Chociażby, Watson IBMu, jego skuteczności w rozpoznawaniu czy dany organ jest zarażony rakiem czy też nie na podstawie zdjęć. Watson został nauczony i analizuje badania znacznie skuteczniej niż ludzie, mówimy tutaj o skuteczności na poziomie 98% komputer versus 92% ludzie. Mogę trochę poplątać dane, ale jest to kilka procent różnicy. Jest on w stanie skuteczniej rozpoznawać czy dany organ jest zarażony rakiem, czy też nie.</p>
<p>Dobrą informacją dla chorych na raka jest to, że o wiele skuteczniej można postawić diagnozę. Oczywiście negatywną informacją jest to, że on jest lepszy od człowieka. Co się stanie z radiologami, lekarzami, którzy aktualnie badają pacjentów i stawiają diagnozę? To jest minus. Natomiast, ja widzę bardzo dużo pozytywów związanych z zarządzaniem ekosferą i tym w jaki sposób, używając sztucznej inteligencji, możemy ograniczyć negatywny wpływ na planetę, na której żyjemy.</p>
<p>Tutaj nie chodzi o takie proste rzeczy jak segregacja śmieci, oczywiście też na koniec, ale to w jaki sposób wykorzystujemy surowce naturalne, to w jaki sposób prioretyzujemy swoje zadania, w jaki sposób optymalizujemy działania produkcyjne, po to żeby &#8222;wyciskać bardziej efektywnie&#8221; z tych zasobów, które teraz mamy.</p>
<p><b>Korzystając z okazji chciałem zadać Ci kilka globalnych pytań. Wracając do Twojego bloga, którego również polecam i zacytuję. <a href="https://norbertbiedrzycki.pl/technologia-napiera-biznes-czego-mozemy-sie-spodziewac-2017-czesc-4-4/">Napisałeś</a> tam, że: </b></p>
<blockquote>
<p><b>&#8222;Zmiany, jakie na gospodarce wymusza rewolucja cyfrowa, są olbrzymie. Inwazja nowoczesnych technologii przekształca modele biznesowe, relacje między pracownikami, a firmami, a nawet cały rynek pracy.&#8221; </b></p>
</blockquote>
<p><b>Gdzie poruszasz trzy tematy, takie jak Blockchain, Shared Economy i  Industry 4.0. Proszę, podaj w skrócie o co w tym chodzi. Osoby zainteresowane odeślemy później do linka, będzie zamieszczony w notatkach. Zakreśl teraz tylko kontekst.</b></p>
<p>Podałeś trzy największe rewolucje, które w tym momencie widzimy i które zmienią sposób w jaki żyjemy, pracujemy, uczymy się. Blockchain, ekonomia dzielona i Industry 4.0. Zacznę po kolei. Blockchain to jest technologia, która w mojej ocenie, wraz ze zmianami, która za nią idą, totalnie przemodeluje system finansowy, który widzimy obecnie.</p>
<p>Czym on się charakteryzuje? Mamy centralne instytucje: banki, banki narodowe, clearing house&#8217;y, systemy płatnicze, które zarządzają tą siecią zamiast nas. De facto, my musimy zaufać osobom, firmom, algorytmom, których nie znamy w transferze naszych środków, w wypłacaniu ich i zarządzaniu nimi. Blockchain, jako ta księga dzielona, peer-to-peer finance, zmienia status quo, powoduje to, że centralne instytucje nie będą więcej potrzebne.</p>
<p>Już teraz możemy robić przelewy za pomocą kryptowalut, jest ich ponad 1000. Tych czołowych, największych <a href="http://www.hongkiat.com/blog/hottest-cryptocurrencies-to-know/">jest 10</a>. Możemy robić przelewy w ciągu ułamków sekund, za rozsądne małe pieniądze, z dowolnego miejsca na świecie bez centralnych instytucji. W mojej ocenie Blockchain totalnie zdemoluje ekosystem finansowy jaki obecnie widzimy. Pytanie często jest takie: czy banki upadną? Nie, bo banki się przyłączą. Banki widzą, co je czeka.</p>
<p>Cyfrowe banki przyszłości albo wycofają się do funkcji clearing house&#8217;ów<b>, </b>albo przyłączą się do rewolucji i będą brały w niej udział. Jaki to będzie miało wpływ na nas? Po pierwsze, zdemolowanie istniejącego rynku finansowego. Po drugie, przyspieszenie transakcji, za o wiele mniejsze opłaty niż mamy teraz, w sekundach na całym świecie. Oczywiście istnieje kwestia, w jakim czasie te bloki są kopane, ale generalnie mówimy o tym, że to jest kwestia sekund, minut. Docelowo, pewnie sekund.</p>
<p>Powstanie nowych miejsc pracy, jak i zmianę całego środowiska pracy. Mniej ludzi w sektorze bankowym, więcej w sektorze technologicznym. Dalej, idąc według tych technologii, o których mówisz. Ekonomia dzielona, spójrzmy na to: Uber jest największą firmą taksówkową bez posiadania żadnej taksówki. Airbnb to największa firma wynajmująca miejsca do spania bez posiadania żadnego hotelu ani pensjonatów. To jest ekonomia dzielona &#8211; zamiast posiadania samochodu, mogę go wynająć, wypożyczyć, dzielić z sąsiadami lub kimkolwiek innym.</p>
<p>Co to powoduje? Taki samochód, którym jadę rano do pracy i wykorzystuję go średnio 1 &#8211; 1,5 godziny dziennie, on nie stoi, jest ciągle używany i jeździ. Potencjalnie można wykorzystywać wszystkie rzeczy jakie posiadamy u siebie w domu, w pracy, w firmie.</p>
<p>W związku z tym, totalnie zmieni się sposób w jaki firmy będą przygotowywały produkty, pod ten model ekonomii dzielonej. Zmieni się sposób w jaki my będziemy z nich korzystali, zmieni się sposób w jaki będziemy się rozliczać tymi produktami, czy też usługami. Wpływa to na nas jako ludzi poprzez znacznie szerszy dostęp do tych usług, w dodatku po niższej cenie. I znowu złamanie status quo obecnie istniejących przedsiębiorstw, modeli usług.</p>
<p>Ostatnia rzecz <a href="https://pl.wikipedia.org/wiki/Czwarta_rewolucja_przemys%C5%82owa">Industry 4.0</a> &#8211; to jest bardzo szeroki temat, ja go skrócę do tego, że jest to odpowiedź na indywidualne potrzeby klienta. Zaprojektowanie produktu i usługi pod indywidualnego Kowalskiego. Na przykład, telefony komórkowe, które mamy &#8211; każdy z nich może być zupełnie inny, posiadać inne cechy. To jest również śledzenie całego etapu, od wydobywania surowców poprzez komponenty produktów, produkcję, dostawę usługi.</p>
<p>Modelowym przykładem Industry 4.0 jest to w jaki sposób zmieniają się branże. Dawniej firmy, które produkowały opony zajmowały się produkcją opon, dostarczały je do swoich dystrybutorów, którzy wysyłali je dalej w świat.</p>
<p>Zdaje się, że Michelin obecnie<a href="http://www.tractionnews.com/the-internet-of-tires-is-coming/"> oferuję usługę</a>, gdzie w każdej oponie do samochodów ciężarowych jest wklejony bicon, który na bieżąco informuje właściciela pojazdu lub firmę o stanie zużycia opony tego samochodu. Na podstawie tych informacji, w momencie gdy opona zużyje się, Michelin może wysłać ekipę, która ją zmieni w dowolnym miejscu na świecie, zależnie od tego gdzie znajduje się ten samochód. Dlaczego o tym mówię? Ponieważ to jest nowa usługa, którą oferuje Michelin, nie tylko sprzedaż opony, ale opona jako usługa.</p>
<p><b>Jak widać jest wiele rzeczy, które się zmieniają. My znajdujemy się w tym momencie, gdzie następuje, tak zwana, zmiana paradygmatu. Podam jeszcze przykład autonomicznych samochodów. Wspominałem w <a href="http://biznesmysli.pl/sztuczna-inteligencja-i-ekonomika-podcast-3/">trzecim</a> odcinku, że istnieje google’owski brand <a href="https://waymo.com/">Waymo</a>, które przejechał w trybie autonomiczny ponad 2 miliony kilometrów. </b></p>
<p><b>Możemy powiedzieć, że technicznie, z pewnymi wyjątkami, jesteśmy gotowi. Natomiast pojawia się wiele innych pytań, np.: kto będzie właścicielem samochodu? Kto będzie go ubezpieczał? Gdy stanie się coś złego kto będzie temu winien? Oraz wiele innych rzeczy. Podziel się swoją opinią, jakie jest Twoje zdanie? </b></p>
<p><iframe title="Are we ready for driverless cars? | Lauren Isaac | TEDxSacramento" width="960" height="540" src="https://www.youtube.com/embed/kSmTF6KoUb8?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen></iframe></p>
<p>Następne bardzo dobre pytanie. Ten temat jest jak rzeka. Ten temat dotyczy etyki zachowań autonomicznych pojazdów, maszyn, urządzeń. To jest temat, który ostatnio bardzo mnie fascynuje. Co jeżeli maszyna, będzie musiała podjąć decyzję, która będzie negatywna dla uczestników pewnego zdarzenia? Poruszyłeś tutaj kilka kwestii. Powiem tak, ja wątpię by, być może jeszcze nie moje dzieci, ale dzieci moich dzieci, miały potrzebę posiadania prawo jazdy.</p>
<p>Bo po co im one? Teraz inne pytanie: kto będzie właścicielem tego samochodu? Czy to będzie firma ubezpieczeniowa? Czy to będzie leasingodawca? Czy rzeczony Kowalski?  Kto będzie właścicielem samochody i czy będzie potrzebował go mieć? W dobie ekonomii dzielonej, mocno wątpię.</p>
<p>Teraz zasadnicze pytanie o moralność maszyn, to podręcznikowy case internetowy, można przeczytać o tym wszędzie. Co w przypadku kiedy, np.: jedziemy samochodem autonomiczny, czytamy książkę, nagle wyjeżdża z bocznej drogi ciężarówka. Samochód może podjąć 2 decyzje: albo jedzie prosto, uderza w ciężarówkę i potencjalnie nas zabija, algorytm wylicza to prawdopodobieństwo, albo skręca na drugi pas, którym idzie gromadka dzieci.</p>
<p><iframe title="The Social Dilemma Of Driverless Cars | Iyad Rahwan | TEDxCambridge" width="960" height="540" src="https://www.youtube.com/embed/nhCh1pBsS80?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen></iframe></p>
<p>Jaką decyzję ma podjąć samochód? Czy jaką decyzję podjęła firma, która go zaprogramowała? Czy jaką decyzję podjął programista, który zbudował algorytm? Jaką decyzję podjął zaprojektowany przez projektanta &#8211; &#8222;nauczyciela&#8221; sztucznych inteligencji? I kto jest za to odpowiedzialny?</p>
<p>Są różne metody. Można wyliczyć statystycznie prawdopodobieństwo zdarzenia. Debata trwa. Niektóre firmy samochodowe mówią, że za wszelką cenę będą bronić swojego właściciela. Podejmą decyzję na korzyść pasażera. Inne firmy, np.: Mercedes i Volvo, powiedziały, że w wyniku takich zdarzenia one biorą na siebie odpowiedzialność za nie. Nie ubezpieczyciel, nie leasingodawca, tylko ta firma. Pytanie podstawowe to problem moralny związany z zaprogramowaniem tych maszyn? Jak je zaprogramować alby podejmowały &#8222;właściwe&#8221; decyzje, których definicja dla każdego znaczy co innego. A także kto będzie za to odpowiedzialny? To są super trudne, wręcz filozoficzne tematy.</p>
<p>Ostatnio słuchałem na ten temat podcastu, była to debata między ludźmi z Tesli, Google, Mercedesa i jeszcze jednej firmy. Oni przerzucali się wręcz dogmatami filozoficznymi cytując różnych filozofów, jak to powinno być rozwiązane. To jest super temat. Ja osobiście, nie wiem czy czułbym się komfortowo siedząc w samochodzie i pozwalając mu podejmować decyzje za mnie. Wolałbym mieć chyba jakąś kontrolę nad samochodem. Nawet jeżeli on jedzie autonomicznie, wolałbym trzymać ręce na kierownicy.</p>
<p>Jak będzie rozwiązany ten ciekawy temat? Nie wiem, natomiast podam przykład jak jedna z firm robiła testy. Nie chcę mówić, która bo to są zdaje się informacje wewnętrzne. Pytanie brzmiało: jak zaprogramować maszynę do podjęcia takich decyzji? Tak jak w moim przypadku, czy wbijamy się czołowo w ten samochód ciężarowy i potencjalnie zabijamy pasażera? Czy skręcamy na prawy pasy i rozjeżdżamy gromadkę dzieci? Odpowiedzi są różne.</p>
<p>Ludzie z firmy, które ze sobą rozmawiały, skłaniają się ku temu, że powinny być brane pod uwagę koszty moralne. Ale jak je w takim razie zdefiniować? Natomiast, podam inny przykład, jedna z tym firm, mówiła o tym, że te trudne decyzje nie były podejmowane przez maszynę. Było to programowane w oparciu o żywe sytuacje, reakcję ludzi, którzy siadali za kierownicą w wirtualnym samochodzie i musieli podejmować takie decyzje. Na koniec dnia statystycznie obliczano jak system powinien się zachować, jaką decyzję powinien podjąć w oparciu o dane statystyczne od kierowców.</p>
<p>Inna firma wykorzystała gry komputerowe. Prawdziwych kierowców sadzano przed grą i takie dylematy musieli rozwiązać. Nie wiem, która odpowiedź jest dobra, to wszystko jeszcze przed nami. Wiem, że za chwilę samochody wyjeżdżają w Kalifornii, a od 1 stycznia w Niemczech na niektóre trasy wyjadą autonomiczne samochody ciężarowe. Będzie ciekawie.</p>
<p><iframe title="What a driverless world could look like | Wanis Kabbaj" width="960" height="540" src="https://www.youtube.com/embed/OlLFK8oSNEM?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen></iframe></p>
<p><b>Faktycznie brzmi to ciekawie, skoro w Niemczech będą już jeździć autonomiczne ciężarówki. Przejdźmy do tematu <a href="https://pl.wikipedia.org/wiki/Inteligentne_miasto">Smart City</a>. Wyjaśnij co to jest i podaj przykład z życia, tak aby było to zrozumiałe dla każdego. </b></p>
<p><iframe title="How It Works: Smarter Cities" width="960" height="540" src="https://www.youtube.com/embed/yJVK25wWvbE?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen></iframe></p>
<p>Generalnie jest to miasto przyjazne mieszkańcom, które wykorzystuje przeróżne technologie do tego, aby życie człowieka było przyjemniejsze. Wzorcowym przykładem jest system parkingów, rozlokowanych na obrzeżach miasta. Mieszkaniec dojeżdża do niego sterowany przez system, który proponuje mu dane miejsce. A później na jednym bilecie, różnymi środkami komunikacji miejskiej, przyjeżdża do centrum czy do swojego miejsca pracy.</p>
<p>Dzięki tej, tak zwanej, elektronicznej portmonetce, może kupować różne usługi miejskie: płacić za bilety, wypożyczać książki, zapisać się do lekarza. Podsumowując, jest to miasto przyjazne człowiekowi poprzez wykorzystanie różnorodnych technologii. Sztandarowym przykładem takiego miasta jest Singapur czy Nowy Jork i Praga, są to miejsca z rankingu najbardziej rozwiniętych technologicznie miast, które zbliżają się do modelu Smart City.</p>
<p><b>Wiemy już co to jest Smart City, a żeby było to bardziej namacalne porozmawiajmy o liczbach. Informacje pochodzą z <a href="http://citiesinmotion.iese.edu/indicecim/?lang=en">raportu</a> IESE Cities in Motion Index 2017, w ramach którego przeanalizowano 180 kluczowych miast świata. Z Polski wybrano Warszawę i Wrocław, nie wiem dlaczego akurat te miasta. Wybór Warszawy jest zrozumiały, ale dlaczego Wrocław a nie np. Kraków albo Gdańsk czy Poznań? Nie do końca jest to dla mnie zrozumiałe, ale mniejsza o to. </b></p>
<figure id="attachment_570" aria-describedby="caption-attachment-570" style="width: 432px" class="wp-caption aligncenter"><a href="http://citiesinmotion.iese.edu/indicecim/?lang=en"><img decoding="async" class="size-full wp-image-570" src="https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/09/IESE.jpg" alt="IESE" width="432" height="539" srcset="https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/09/IESE.jpg 432w, https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/09/IESE-240x300.jpg 240w" sizes="(max-width: 432px) 100vw, 432px" /></a><figcaption id="caption-attachment-570" class="wp-caption-text">IESE ranking</figcaption></figure>
<p><b>Wrocław zajął miejsce 95. a Warszawa 54. ze 180, Berlin 9., Paryż 3., Nowy Jork był na 1 miejscu. Pytanie jest wprost powiązane z Polską. Jesteś osobą, która pracuje na wysokich stanowiska SEO w różnych firmach, widzisz szerszy kontekst tego jak Smart City się rozwija. Powiedz, na tyle ile możesz, bo przecież nie o wszystkim możesz opowiadać. Jak zmienią się polskie miasta w przeciągu najbliższych 5 czy 10 lat.</b></p>
<p>Bardzo dobre pytanie. Podam teraz kilka cyfr. W przeciągu najbliższych 3 lat, do 2020 roku na świecie będzie ponad 80 megalopolis, są one rozumiane jako miasta, w których mieszka ponad 30 milionów ludzi. Dlaczego? Ponieważ statystycznie na świecie migracja ludzi z terenów wiejskich do miast wynosi około 300 000 osób dziennie.</p>
<p><iframe title="What are Smart Cities? | Larissa Suzuki | TEDxUCLWomen" width="960" height="540" src="https://www.youtube.com/embed/Kqkoghq0G4A?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen></iframe></p>
<p>Pierwszy trend to migracja ludzi, a drugi starzenie się społeczeństwa. Jak opiekować się nimi w tych miastach? Trzeci trend, rosnące zużycie, nie tylko energii elektrycznej, ale również zasobów. To są trendy, którymi trzeba zarządzać. Przechodząc na nasze polskie poletko. Ja czasami w swoich opiniach bywam kontrowersyjny. Powiem tak, kilka miesięcy temu na konferencji przed włodarzami miast opowiadałem o Smart City.</p>
<p>Przedstawiłem tezę, że w naszym polskim wyobrażeniu Smart City, w wymarzonym modelu, to miasto, które pozwala za pomocą smartfona znaleźć miejsce parkingowe, dojechać do niego i zapłacić za nie telefonem. Dla wielu naszych włodarzy to jest end state, a dla mnie to jest początek. Poruszyłem również kontrowersyjny temat, nad którym wszyscy się zastanowili, a następnie przyznali mi rację.</p>
<p>Budując autonomiczne parkingi dookoła miast, ustawiając technologię za wynajmowaniem miejsc być może rozwiązujemy zły problem. Bo stawiając silną tezę ekonomii dzielonej, samochodów autonomicznych, może parkingów wcale nie trzeba budować więcej? Za 5 &#8211; 10 lat będziemy ich potrzebować mniej. Czyli nie parkingi, ale shared economy. Wracając do twojego pytania. Polska się rozwija, bardzo widać, że samorządy inwestują w różne technologie po to, żeby to miasto było przyjazne użytkownikowi, żeby mógł on podejmować decyzje w oparciu o różne technologie.</p>
<p>Decyzje odnośnie tego jak ma wyglądać jego otoczenie, społeczeństwo, miejsce, w którym żyje. Nie chodzi tylko o wpływ na głosowanie, decyzję, ale również o zbieranie funduszy. Wpływ na to jak aplikacje na urządzeniach mobilnych, smartfonach będa wyglądały, po to żeby mieć te funkcjonalności, które dla mnie jako mieszkańca, są najważniejsze. Kiedyś w Rosji, zapoczątkowano trend, żeby to użytkownicy tego terenu, mieszkańcy powinni podejmować decyzję o tym jak ten teren wygląda.</p>
<p>Dawniej projektowano parki, w ten sposób, że kładziono chodniki i już, a ten rosyjski projektant przestrzeni powiedział, poczekajcie na zimę, aż spadnie śnieg i ludzie między drzewami wydepczą ścieżki. Przenosząc ten pomysł do współczesności, to Smart City przypomina to, że to mieszkańcy podejmują decyzję jak będzie wyglądało miasto, jak technologia będzie ich wspierać w codziennym życiu i to jest strasznie fajne.</p>
<p>To nie jest tak jak dawniej, że włodarz miasta podejmuje decyzje w oparciu o swoje widzimisię, to ludzie podejmują te decyzje i to jest strasznie fajne. Elektroniczna portmonetka, to jest niesamowita rzecz! To jest karta za pomocą, której można orientować się w różnych usługach miejskich i te usługi zamawiać. To jest mix karty do bankomatu, karty parkingowej, bibliotecznej, karty do lekarza. Jest to jedna karta służąca wszystkim, trochę jak we Władcy Pierścieni “one to rule them all”.</p>
<p><b>Ta historia ze ścieżkami jest bardzo ciekawa. </b><b>Wydaje mi się, że to powiedział <a href="https://pl.wikipedia.org/wiki/Siergiej_Korolow">Siergiej Korolow, który</a> zajmował się on projektowaniem statków kosmicznych.</b><b> </b></p>
<p><b>Poruszyłeś ciekawy temat, że Smart City i podobne projekty, o których dzisiaj rozmawialiśmy, jak sztuczna inteligencja, powinny istnieć po to aby pomagać ludziom. A ten wątek jest często pomijany, pytania są zadawane z innej strony, nie tak żeby komuś wprost pomóc, tylko żeby spróbować rozwiązać problem, który być może nie będzie już istniał za  5 &#8211; 10 lat. Mam teraz na myśli przykład z parkowaniem, który wspomniałeś. </b></p>
<p>Być może rozwiązujemy w ogóle złe problemy? Źle postawione tezy.</p>
<p><b>Tak dokładnie. A teraz pytanie dotyczące właściwie mojej motywacji stojącej za tym podcastem. Grupą docelową tego podcastu są często osoby decyzyjne, które chcą zacząć uczenie maszynowe, ale nie do końca wiedzą jak. Jak mógłbyś przekonać takich ludzi. </b></p>
<p><b>Dlaczego teraz jest ten moment, w którym warto się tym zająć? Jakie korzyści ich ominą jeśli nie będą wdrażać uczenia maszynowego i nowych technologii w realne życie już teraz, tylko będą to odkładać na przysłowiowe jutro?</b></p>
<p>To trochę jak z autobusem, który odjeżdża, jeśli nie wsiądziesz to zostaniesz na przystanku. To jest technologia, która zmieni sposób w jaki żyjemy. Popatrzmy co się dzieje teraz na świecie, szczególnie w środowisku biznesowym. Klienci oczekują szybciej, szybciej, szybciej i taniej, taniej, taniej. Oczekują, żeby usługa była zrobiona, dostarczona, zrealizowana szybciej. Mój przykład z wdrożeniami systemów ERP na początku naszej rozmowy.</p>
<p>Żeby było taniej i bardziej indywidualnie względem ich potrzeb. Mając na uwadze, żeby było to tańsze, niestety nie da się tego zrobić za pomocą ludzi. Nie wiem czy wiecie, że poziom segmentacji produktów, poziom segregacji klientów w typowym e-commerce, jeszcze 5 lat temu, zawierał kilkuset do kilku tysięcy końcowych klientów.</p>
<p>Teraz segmentacja i zachowanie behawioralne definiują usługi i produkty dedykowane do jednej indywidualne osoby. Takiej ilości danych nie jest w stanie w żaden sposób ogarnąć człowiek. Dane w jaki sposób klienci reagują na nasze produkty, czego potrzebują, jak oceniają produkty, dodanie jeszcze social media. Informacji jest bardzo wiele, dlatego włącza się tutaj machine learning.Technologia, która pozwala nam decydować w oparciu o ogromne ilości danych z różnych źródeł, decydować co danemu klientowi jak zaoferować, po to, żeby on kupował u nas, wracał i był z nami, a nie naszą konkurencją. To jest kwestia efektywności.</p>
<p>Zobaczcie jak Amazon proponuje pewne książki, produkty w oparciu o historię twoich zakupów. To już było dawno temu. Zobaczcie w jaki sposób Facebook przeszukuje i proponuje na wallu danego użytkownika informacje co jest warte przeczytania w oparciu o de facto behawioralne zachowania. Te przykłady można mnożyć.</p>
<p>Mówię o tym, że jest to dedykowana oferta usług dla tego Kowalskiego, dla mnie indywidualnie, a nie dla całego segmentu. Indywidualnie dla mnie w oparciu o moje zachowania, w oparciu o ogromne ilości danych. To jest trochę tak, jak z tym przykładowym autobusem albo wsiądziemy do niego albo zostaniemy na przystanku, a ten kto będzie to miał po prostu nas zje.</p>
<p>Nie obawiałbym się sztucznych inteligencji, algorytmów sieci, to są bardzo proste rzeczy. Choć można to budować w oparciu o obecnie dostępne oprogramowanie. Podam 2 przykłady. Google oferuje <a href="https://www.tensorflow.org/">tensorflow</a> &#8211; jako open source, Elon Musk i jego fundacja <a href="https://openai.com/" class="broken_link">OpenAI</a> również dzieli się doświadczniem, pokazując, że ta technologia nie jest aż tak skomplikowana. Programiści uczą się jak to robić.</p>
<p>Zbudowanie sztucznej inteligencji na moim <a href="https://www.apple.com/lae/mac/">Mac</a>&#8217;u to jest kwestia kilku dni. Zbudowanie prostej sieci, która podejmuje, proponuje jakieś decyzje to nie jest locked science. Te klocki są do ściągnięcia i wykorzystania już teraz. Oczywiście są wyspecjalizowane przedsiębiorstwa, które się tym zajmują, z których usług można korzystać, proponuję to robić. Dla mnie to jest no-brainer, świat idzie w tym kierunku i albo wsiądziemy do pociągu, albo zostaniemy na peronie.</p>
<p><b>Pytanie nieco powiązane, ale może z innej strony. Wiemy, że większość zawodów, które teraz znamy nie będzie wykonywana przez nasze dzieci, a już na pewno nie przez nasze wnuków. To znaczy, że ludzie zaczną tracić zatrudnienie, będą pojawiać się nowe miejsca pracy, ale trzeba będzie się adaptować. Jakie porady możesz dać pracodawcom i pracownikom? Jak sprawić by to przejście było jak najmniej bolesne? </b></p>
<p>To nie jest tak, że to wydarzy się jednego dnia. Spójrzmy na przykład z autonomicznymi ciężarówkami. To nie jest tak, że wszyscy kierowcy wstaną rano we wtorek i pójdą do pracy, a tam będą stały ślicznie, nowe autonomiczne samochody i oni nie będą mieli pracy. Czytałem takie opracowania, które mówią, że jest to proces rozciągnięty na następne 20 lat.</p>
<p>Po pierwsze, nie demonizowałbym tego. Natomiast, oczywiste jest, że trend jest już widoczny i ludzie reagują na to. Podam taki przykład, sztuczna inteligencja jest o wiele bardziej efektywna od prawnika-człowieka w proponowaniu pewnych rozwiązań. Rozwiązuje one zadania prawne, szybciej i efektywniej niż prawnik, ale tylko te bardzo prostych rzeczy, takie jak kontrakty, umowy, itd.</p>
<p><iframe title="Should We Let Robots Take Our Jobs?" width="960" height="540" src="https://www.youtube.com/embed/Snj9UufuUFU?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen></iframe></p>
<p>W związku z tym, teraz na uczelniach prawniczych w Stanach dużo mniej ludzi składa zgłoszenia na te kierunki. Natomiast, specjalistyczni prawnicy M&amp;A <span class="_5yl5">(<a href="https://pl.wikipedia.org/wiki/Fuzja_(ekonomia)">Merges and Acquisition</a>)</span>, <a href="https://pl.wikipedia.org/wiki/Due_diligence">due diligence</a> oni będą ciągle potrzebni, ponieważ poziom komplikacji spraw stale rośnie. Wracam do przykładu Watsona i rozpoznawania na podstawie zdjęć stadium i zaawansowania raka. To nie jest tak, że jutro wszyscy radiolodzy stracą pracę. To będzie, rozłożony w czasie, proces. W tym przypadku, to wyjdzie na lepsze pacjentom, diagnoza będzie postawiona bardziej skutecznie.</p>
<p>Samochody ciężarowe? Zdecydowanie bezpieczniej, itd. Powstanie dużo nowych zawodów. Profesja, która obecnie powstaje i będzie intensywnie promowana to  nauczyciel sztucznych inteligencji. Ktoś będzie musiał je programować. Oczywiście są technologie i techniki, które pozwalają przenieść część sieci heurystycznych z jednej maszyny na drugą, ale nauczanie nowych rzeczy to jest zawód, który będzie się rozwijał.</p>
<blockquote>
<p>Trener sztucznych inteligencji to zawód przyszłości. Zawody, które znikają to, tak jak powiedziałem, prawnicy, kierowcy, długofalowo księgowi, itp. Zawody, które wymagają powtarzalnych czynności, które są jasno zdefiniowane, na pewno będą przez maszyny przejmowane. Zawody, które wymagają kreatywności, spojrzenia inaczej na dany temat, empatii na pewno będą się rozwijać. Trend jest taki, że ludzie, którzy obsługują innych w skomplikowanych tematach, na pewno będą niezbędni chociażby z powody inteligencji emocjonalnej.</p>
</blockquote>
<p><iframe title="What will future jobs look like? | Andrew McAfee" width="960" height="540" src="https://www.youtube.com/embed/cXQrbxD9_Ng?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen></iframe></p>
<p>Rady? Obserwować rynek. Powiedziałbym tak, paradoks jest taki, że wszyscy teraz chcą być programistami, jest to zawód przyszłości. Patrząc na poziom automatyzacji procesu wytwórczej budowania kodu nie będzie trzeba tylu programistów na świecie. Oczywiście będą oni potrzebni do bardzo wyspecjalizowanych rzeczy, ale ci, którzy tłumaczą architekturę systemu i wymagania użytkownika na kod, a to de facto 80% programistów, nie będą potrzebni. Automaty będą robiły to same. Rady? Patrzeć na to co się dzieje i uczyć się przez cały czas, przez całe życie. Czytanie książek, samodoskonalenie, nauka to jest to co powinniśmy robić nieustająco po to, żeby zawsze być o krok do przodu.</p>
<p><b>To są świetne porady. Wydaje mi się, że warto podkreślić jedną rzecz. Zgadzam się, że to nie nastąpi w jeden dzień, ale potrzebny jest czas &#8211; 5, 10 czy 20 lat. Natomiast, często nam się wydaje, że to będzie kiedyś, a później okazuje się, że to kiedyś właśnie nastąpiło dzisiaj. </b></p>
<p><b>Wpędzamy się w wir zwykłego dnia, powtarzamy stale tę samą czynność, przez to, że się nie rozwijamy, w którymś momencie nastąpi zderzenie z rzeczywistością i rynek powie, że w tej chwili nie jest potrzebne to co my potrafimy bo istnieje maszyna, która zrobi to lepiej. W 100% zgadzam się z podejściem, że warto już teraz zacząć się uczyć niż czekać na kiedyś, bo faktycznie to wszystko będzie w pełni wdrożone za 15 czy 20 lat. </b></p>
<p>Dodam jeszcze coś do mojej wypowiedzi. Zakładając, że maszyny będą otrzymywały nasze różne zawody rynek pracy zmieni się dramatycznie. Jednak, ciężko mi sobie wyobrazić, żeby poszczególne grupy zawodowe, nie chcę tutaj nikogo urazić, ale z podstawowej pracy zmieniły się w kreatywne zaawansowane intelektualnie zawody. To jest debata, która teraz trwa, takie testy prowadzone są obecnie na całym świecie.</p>
<p>Na czasie są tematy takie jak gwarantowany dochód podstawowy, testuje się koncepcji, która gwarantuje mieszkańcowi podstawowy dochód miesięczny, po to, żeby mógł przeżyć, a to co zarobi on dodatkowo będzie dla niego. Natomiast, my jako państwo, gwarantujemy mu pewien dochód ponieważ on stracił pracę i nie może się przebranżowić.  Czy był to eksperyment udany czy nie, testy wykażą za parę lat. Ale patrząc socjologicznie, ja bardzo wierzę, że jakiś ekwiwalent utrzymania tych grup społecznych musimy znaleźć.</p>
<p>Czy to będzie gwarantowany dochód podstawowy? Czy to będzie, uwaga, opodatkowanie robotów? Jeśli iść tym tokiem myślenia, roboty zabierają nam pracę więc mniej będziemy, jako pracownicy, podatku odprowadzić do państwa, a ono, bardzo upraszczając, utrzymuje się z podatków firm i ludzi. Państwo będzie mieć problem z utrzymaniem aparatu państwa, więc być może należałoby opodatkować pracę robotów?</p>
<p><iframe title="Why we should give everyone a basic income | Rutger Bregman | TEDxMaastricht" width="960" height="540" src="https://www.youtube.com/embed/aIL_Y9g7Tg0?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen></iframe></p>
<p>Jeżeli ludzie stracą pracę, to jest dobry koncept. Trzeci punkt, trochę trąci socjalizmem, to jest gwarancja zatrudnienia. Wprowadzenie mechanizmu prawnego, który będzie wymuszał na pracodawcach gwarantowanie zatrudnienia pracownikom pewnych grup społecznych. Brzmi jak science fiction, jak socjalizm. Co do tego ostatniego nie jestem przekonany, ale te idee między gwarantowanym dochodem podstawowym albo opodatkowaniem maszyn albo gwarantowanym zatrudnieniem ciągle się zdarzają.</p>
<p>Pewnie gwarantowany dochód podstawowy wygra, tym bardziej, że testy tej idei są na świecie prowadzone. Natomiast, na pewno w jakiś sposób będziemy zapewnić to minimum podstawowe, żeby ludzie mogli przeżyć. Zakładając, że teza &#8222;roboty zabierają nam pracę&#8221; jest tezą prawdziwą i nie będziemy w stanie szybko się przebranżowić na nowe zawody. Napisałem na ten temat artykuł na mojego bloga, za chwilę będę publikował co to dokładnie jest i jak te idee się ścierają. Trochę taka kryptoreklama, polecam!</p>
<p><b>Dziękuję, też zostawię link do tego artykułu, gdy już się pojawi i zapraszam do zapoznania się z informacją. Norbercie, czego mogę Ci życzyć?</b></p>
<p>Jest takie chińskie przekleństwo: &#8222;obyś żył w ciekawych czasach&#8221;. Ja wiem czego życzyć? Ja życzę sobie i Wam, Nam wszystkim, żebyśmy mogli się w tej nowej przyszłości, wśród bombardujących nas technologii, różnych modeli rynkowych, odnaleźć i w przyszłości być dalej szczęśliwymi ludźmi. Być w centrum, znaleźć tę pasję &#8211; to tak długofalowo. A krótkofalowo życzyłbym sobie, i Wam również, żebyśmy czytali książki. W książkach są zapisane idee ludzi, do których nigdy w życiu codziennym nie będziemy mieli dostępu. A one są tam zapisane, tego życzę i sobie i Wam i Tobie!</p>
<p><b>Dzięki, super porady. Życzę, żeby każdy z nas czytał więcej. Tutaj może warto dodać, nie chodzi o to, żeby przekładać kolejne strony tylko zastanawiać się. Czasami widzę taką skrajność, ludzie mówią, żeby czytać, ale nie do końca tłumaczą co to oznacza. Nie chodzi o to, żeby kupować książki i przeglądać strony, ale również zastanawiać się nad tym co się przeczytało. </b></p>
<p>Tak, tak. Czytać ze zrozumiem, albo jak ktoś mówi: &#8222;Słyszałeś? Słyszałem, ale nie usłyszałem&#8221;. Czyli czytać ze zrozumieniem i wyciągać wnioski z tego, myśleć samodzielnie. To jest bardzo dobre. W natłoku danych, którymi jesteśmy zalewani nie brać niczego za pewnik, naprawdę. Wyciągać własne wnioski, myśleć samodzielnie w oparciu o książki, o idee, w oparciu o to budować sobie opinie samemu. Tak łatwo jest manipulować opinią publiczną w social media. Łatwo jest kupić pierdylion głosów na Facebooku albo Instagramie, które promują jakąś usługę, produkt. Warto myśleć i wyciągać samodzielnie wnioski.</p>
<p><b>Jak można znaleźć Cię w sieci? Gdzie działasz w Internecie?</b></p>
<p>Jestem dostępny na tym blogu. Oczywiście nie wszystkim jestem w stanie odpowiadać. Na tym blogu toczą się różne dyskusje. On jest trochę oporny, ale tak go zrobiłem, może w następnej wersji będzie bardziej przyjazny użytkownikowi. Tam jestem dostępny, jeśli ktoś będzie miał jakieś wartościowe uwagi, temat, będzie chciał się ze mną zderzyć intelektualnie, zapraszam na bloga. Mam swoją stronę na LinkedInie i stronę publiczną na Facebooku, tam staram się regularnie odpowiadać. Jestem dostępny, tam zapraszam.</p>
<p><b>Dziekuję Norbercie za świetną rozmowę i życzę sukcesów w nowym miejscu pracy!</b></p>
<p>Dziękuję, dziękuję Tobie i Wam. Życzę Ci, żeby ten podcast się rozwijał i chętnie posłucham następnych.</p>
<hr />
<p>Co myślisz na temat inteligentnych miast? Na ile to miejsce gdzie jesteśmy teraz zmieni się za 10 lat, i teraz nie chodzi tylko o nowym chodniku (co też dobrze). Tylko o wykorzystaniu nowoczesnych technologii. Jest wizja, która twierdzi, że przez to, że ludzkość pędzi w kierunku wykorzystania Smart City, wyklucza inne alternatywy. Jaka jest Twoja opinia na ten temat?</p>
<p>Dziękuję za wiadomości które dostaję. Jest ich już dość sporo i część z nich jest dość trudna, żeby odpowiedzieć na szybko (wymaga zastanowienia się) oraz część pytań powtarza się, z czego robić wniosek, że odpowiedzi na podobne pytania zasługują na podzielenia się z szerszym gronem.</p>
<p>Jeżeli potrzebujesz pomocy ze sztuczną inteligencją. Masz konkretny problem, ale ciężko ci jest wypracować strategię &#8211; to proszę daj mi o tym znać. Pomagam poprzez konsultację lub zrobienie prototypów, dzięki czemu niskim kosztem można zbadać potencjał.</p>
<p>Skontaktować się możesz w najbardziej wygodny dla Ciebie sposób: <a href="https://pl.linkedin.com/in/vladimiralekseichenko">linkedin</a>, <a href="https://www.facebook.com/vova.me">facebook</a>, <a href="https://twitter.com/biznes_mysli">twitter</a>, mail (info &lt;małpka&gt; biznesmysli.pl) czy forma <a href="http://biznesmysli.pl/kontakt/">kontaktu</a> na stronie biznesmysli.pl. Staram się odpowiadać w przeciągu dnia, ale przez to, że mam wiele innych inicjatyw, czasem może się przesunąć, więć proszę o cierpliwość.</p>
<figure id="attachment_577" aria-describedby="caption-attachment-577" style="width: 960px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://developers.google.com/events/gdd-europe/"><img decoding="async" class="size-full wp-image-577" src="https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/09/gdd.jpg" alt="Google Developers Day" width="960" height="720" srcset="https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/09/gdd.jpg 960w, https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/09/gdd-300x225.jpg 300w, https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/09/gdd-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 960px) 100vw, 960px" /></a><figcaption id="caption-attachment-577" class="wp-caption-text">Google Developers Day</figcaption></figure>
<p>W zeszłym tygodniu, czyli 5 i 6 września odbył się <a href="https://developers.google.com/events/gdd-europe/">Google Developers Day</a> w Krakowie. Wiele ciekawych ludzi zebrało się w jednym miejscu. Również spotkałem trzy osoby które dzięki ze współpracy z Google dostali bilet za darmo (wspomniałem o tym w ostatnim odcinku). Cieszę się, kiedy mam taką możliwość, połączenia możliwości z okazją.</p>
<p>Dobrą nowością jest to, że udało się mi nagrać wywiad z dwoma osobami z Google. To będzie eksperyment, bo po raz pierwszy na Biznes Myśli cały odcinek będzie po angielsku. Bardzo ciekaw jestem Twojej opinii, więc proszę podziel się co o tym myślisz.</p>
<h2>Książki polecane przez gościa</h2>
<ul class="books">
<li><a href="https://www.amazon.com/gp/product/1455586692/ref=as_li_tl?ie=UTF8&amp;camp=1789&amp;creative=9325&amp;creativeASIN=1455586692&amp;linkCode=as2&amp;tag=biznesmysli-20&amp;linkId=569209f98a4626a02983bce4fc1b0634" target="_blank" rel="nofollow noopener noreferrer"><img decoding="async" src="//ws-na.amazon-adsystem.com/widgets/q?_encoding=UTF8&amp;MarketPlace=US&amp;ASIN=1455586692&amp;ServiceVersion=20070822&amp;ID=AsinImage&amp;WS=1&amp;Format=_SL250_&amp;tag=biznesmysli-20" border="0" /></a><img decoding="async" style="border: none !important; margin: 0px !important;" src="//ir-na.amazon-adsystem.com/e/ir?t=biznesmysli-20&amp;l=am2&amp;o=1&amp;a=1455586692" alt="" width="1" height="1" border="0" /></li>
<li><a href="https://www.amazon.com/gp/product/B00BR5LYL6/ref=as_li_tl?ie=UTF8&amp;camp=1789&amp;creative=9325&amp;creativeASIN=B00BR5LYL6&amp;linkCode=as2&amp;tag=biznesmysli-20&amp;linkId=7b477b3b552bc8fe48638839f4654e7f" target="_blank" rel="nofollow noopener noreferrer"><img decoding="async" src="//ws-na.amazon-adsystem.com/widgets/q?_encoding=UTF8&amp;MarketPlace=US&amp;ASIN=B00BR5LYL6&amp;ServiceVersion=20070822&amp;ID=AsinImage&amp;WS=1&amp;Format=_SL250_&amp;tag=biznesmysli-20" border="0" /></a><img decoding="async" style="border: none !important; margin: 0px !important;" src="//ir-na.amazon-adsystem.com/e/ir?t=biznesmysli-20&amp;l=am2&amp;o=1&amp;a=B00BR5LYL6" alt="" width="1" height="1" border="0" /></li>
</ul><p>Artykuł <a href="https://biznesmysli.pl/norbert-biedrzycki-o-smart-city-shared-economy-blockchain/">Norbert Biedrzycki o Smart City, Shared Economy, Blockchain&#8230;</a> pochodzi z serwisu <a href="https://biznesmysli.pl">Biznes Myśli</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://biznesmysli.pl/norbert-biedrzycki-o-smart-city-shared-economy-blockchain/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>3</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Aleksandra Przegalińska z MIT o sztucznej inteligencji</title>
		<link>https://biznesmysli.pl/sztuczna-inteligencja-mit/</link>
					<comments>https://biznesmysli.pl/sztuczna-inteligencja-mit/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Vladimir]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 17 Jul 2017 04:00:53 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Podcast]]></category>
		<category><![CDATA[Alan Turing]]></category>
		<category><![CDATA[Aleksandra Przegalińska]]></category>
		<category><![CDATA[chatbot]]></category>
		<category><![CDATA[Massachusetts Institute of Technology]]></category>
		<category><![CDATA[mit]]></category>
		<category><![CDATA[osobliwosć]]></category>
		<category><![CDATA[Ray Kurzweil]]></category>
		<category><![CDATA[singularity]]></category>
		<category><![CDATA[test turinga]]></category>
		<category><![CDATA[wywiad]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://biznesmysli.pl/?p=437</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dzisiaj będziemy mówić o sztucznej inteligencji, ale trochę z innej strony. Aleksandra Przegalińska jest doktorem filozofii, a teraz prowadzi badania w MIT. Żyjemy w bardzo ciekawych czasach, cytując Olę: &#8222;Myślę że jesteśmy na etapie wykuwania jakiegoś nowego paradygmatu, jeżeli o to chodzi, bo rzeczywiście doszliśmy do ściany&#8221;. Poznasz również opinie Oli  na temat, czy Test Turinga już jest zaliczony, czym jest dolina niesamowitości i jak wyglądają najnowsze tematy w tym obszarze.  Również o tym, co to jest microtargeting, co potencjalnie pomogło Donaldowi Trumpowi, prezydentowi Stanów Zjednoczonych, wygrać wybory. Zapraszam wysłuchania&#8230; Vladimir:Cześć Ola. Proszę przedstaw się kim jesteś, co robisz, co lubisz i gdzie mieszkasz? Ola:O jaki szereg trudnych pytań! Cześć, nazywam się Ola Przegalińska. Jestem badaczką nowych technologii, pracownikiem naukowym. Mieszkam i pracuję w tej chwili przede wszystkim w Bostonie, ale często też bywam w Warszawie, gdzie jest mój drugi dom. W Bostonie pracuję na MIT (Massachusetts Institute of Technology) w departamencie który się nazywa Center for Collective Intelligence i zajmuję się inteligencją roju i różnymi cyfrowymi śladami, które ludzie po sobie zostawiają, głównie w sieci. W Warszawie pracuję na Akademii Leona Koźmińskiego, zajmuję się tam też nowymi technologiami, troszeczkę startupami. No i oczywiście, przede wszystkim, sztuczną inteligencją, bo to jest taki podstawowy obszar moich badań i to jest też coś, co lubię. Więc mam taką, można powiedzieć, uprzywilejowaną sytuację, że zawodowo zajmuje się tym co lubię, a z takich innych rzeczy, które bardzo lubię, to ostatnio strasznie mi się spodobało wspinanie. I tym się ostatnio pasjonuje, przynajmniej wakacyjnie, poza wieloma innymi rzeczami. Vladimir:Wiele ciekawych rzeczy, o to będę jeszcze dopytywał później. Też mogę potwierdzić że byłaś w Warszawie, jak na przykład teraz. Natomiast zapytam co ostatnio czytałeś i dlaczego warto to przeczytać? Ola:Ostatnio, z takich bardzo ciekawych książek, które mogę polecić, to przede wszystkim przeczytałam coś, co się nazywa &#8222;Machines, Platform, Crowd&#8221; czyli maszyny, platformy i tłumy. To jest książka, wydana dokładnie w tym roku 2017, przez dwóch profesorów związanych zresztą z MIT, Erika Brynjolfssona i Andrew McAfee. I to jest książka, która właściwie jest pewnego rodzaju kompendium wiedzy o tym, w jaką stronę w tej chwili podążają takie mega trendy tzn. sztuczna inteligencja, rozwój cyfrowych platform wymiany wiedzy, ale też zakupowych, serwisowych, wszelkich w zasadzie tych marketplace&#8217;ów. Rozwój właśnie takiej inteligencji roju, czyli tych wszystkich tłumów online, które można ciekawie targetować, ale które też o bardzo wielu rzeczach decydują. Także ta książka właściwie jest o wszystkim, w tym sensie, o wpływie technologii na masę obszarów, na gospodarkę, na społeczeństwo, na więzi społecznych relacji. Fenomenalna lektura i taka sumaryzacja wszystkiego, co się do tej pory ciekawego zdarzyło, też operująca na bardzo ciekawych kejsach, nie tylko o Uberze, o którym wszyscy mówią, ale o takich właśnie, można powiedzieć, mniej znanych przykładach. Vladimir:Brzmi bardzo ambitne. Książka będzie podlinkowana do notatek. A powiedz Ola, gdzie dokładnie pracujesz i czym się zajmujesz. Fajnie będzie, jeśli podasz przykłady, bo wydaje mi się, że dla wielu osób nadal ta cała terminologia jest nieco tajemnicza. Ola:Jasne. Zajmuję się, tak jak powiedziałam wcześniej, sztuczną inteligencją, ale oczywiście, to jest ogromne pole badawcze, i w jego ramach, każdy może znaleźć dla siebie miejsce. W tej chwili mamy dwa projekty, które prowadzimy właśnie na MIT. Ale też Koźmiński, czyli moja macierzysta uczelnia w Warszawie, bardzo mnie wspiera. To są projekty, które są związane, po pierwsze, z interakcją człowieka, między maszyną a człowiekiem. Badamy czy też robimy eksperymenty naukowe, które pozwalają nam zobaczyć, jak ludzie komunikują się, na przykład, z czymś takim jak Siri i jak ich ciało na to odpowiada. To znaczy, jakie reakcje afektywne albo emocjonalne budzi interakcja z maszyną tego typu. Takich sprzętów jest, rzeczywiście, coraz więcej. Alexa, Siri, Cortana, coraz więcej mamy wirtualnych asystentów do obsługi klienta, coraz częściej wchodzimy w komunikację przez telefon czy online rozmaitymi botami różnych firm. Czasami po prostu dla fun&#8217;u, tak jak to jest na Messengerze. Ostatnio też powstał taki projekt jak Replika. Replika your AI friends, czyli twój przyjaciel &#8211; sztuczna inteligencja, z którym się po prostu konwersuje swobodnie. I nas ten rozwój botów rzeczywiście bardzo zainteresował. I postanowiliśmy wspólnie z Leonem Ciechanowskim, gdzie są znakomici specjaliści od badania sygnału psychofizjologicznego, po prostu sprawdzić, jakiego typu afekty, jakiego typu odpowiedzi (można powiedzieć emocjonalne) generują się podczas interakcji z takim botem. To znaczy, czy to jest inne od interakcji z ludźmi, czy to się jakoś zasadniczo różni od tego jak rozmawiamy sobie z dowolną osobą, którą znamy, czy to jest właściwe interakcja bardzo podobna do interakcji z ludźmi, z punktu widzenia tego jak to emocjonalnie odbieramy. I to jest taki jeden duży projekt, w którym w tej chwili siedzimy, grzebiemy. A drugi projekt, który realizujemy, to jest projekt z zakresu właściwie IoT i internetu rzeczy i technologii ubieralnych. Właściwie można powiedzieć, przeprowadzamy swoiste crash-testy takich technologii ubieralnych kolejnej generacji. To znaczy interesują nas nie jakieś proste reaktywności, jakich jest bardzo wiele teraz, z których wiele ludzi korzysta, mają jakieś opaski na rękę, z nimi biegają, one im liczą kalorie itd&#8230; Nas interesują, można powiedzieć, bardziej wyrafinowane sprzęty, mianowicie, interesują nas headbandy. Czyli takie opaski na głowę, które dokonują pomiaru takich rzeczy, które kiedyś jeszcze właściwie były nie do wyobrażenia, że można je mierzyć. Tak jak, na przykład muse, poziom stresu albo poziom koncentracji. Być może można było coś takiego zmierzyć w laboratorium, ale nikt żaden konsument nie mógł sobie indywidualnie tego zrobić. To są opaski do indywidualnego użytku. Za ich pomocą też chcemy przeprowadzać rozmaite eksperymenty, ale też po prostu pracujemy nad tym, żeby je rozwijać, żeby zwiększać ich funkcjonalności. Taką opaską, którą w tej chwili się zajmujemy. To jest opaska, która służy do badania poziomu koncentracji i do tego, żeby ten poziom koncentracji zwiększać. Ma taką dodatkową aplikację z botem, która doradza w jaki sposób trzeba działać, żeby być bardziej skoncentrowanym. To jest taki sprzęt, który rzeczywiście w tej chwili testujemy na MIT. Vladimir:Tyle rzeczy! Zaraz będę o to wszystko dopytywał. Ale najpierw jeszcze może zapytam o Twoją własną książkę, którą napisałaś &#8222;Istoty wirtualne. Jak fenomenologia zmieniała sztuczną inteligencję&#8222;. Do kogo jest ta książka skierowana i jakie tematy tam poruszasz? Bo ja tę książkę dopiero też znalazłem, przyznam szczerze, pewnie chciałbym ją przeczytać. Więc podziel się więcej, co możemy w niej znaleźć. Ola:Książka jest taką bardzo zmienioną, popularyzowaną wersją mojego doktoratu. Doktorat, oczywiście, o sztucznej inteligencji, ale był pisany na wydziale filozofii. Tam można spodziewać się trudnej terminologii,  która na początku, dla osób które nie mają tego backgroundu, będzie mniej zrozumiała, ale przez to można szybko przebrnąć. Książka, w zasadzie, dla wszystkich. Książka jest podsumowaniem tego, co się działo w sztucznej inteligencji, jakie kolejne paradygmaty w tym projekcie sztucznej inteligencji następowały, jakie będą następowały, czyli jakich możemy się spodziewać. Tutaj też podaję przykłady o różnych sposobach, w jakich można rozwijać sztuczną inteligencję. Nie na takim bardzo inżynieryjnym poziomie ostatnim, tylko na poziomie koncepcyjnym. Sztuczna inteligencja to jednak ogromny projekt intelektualny, to nie są tylko praktyki inżynieryjne, ale to jest też jakiś taki duży paradygmat, który mówi nam o tym, jak stworzyć maszynę, która będzie w jakiś sposób podobna do człowieka, jak do tego doszłoby, gdyby to się udało, i w którą stronę powinniśmy się kierować. Jakiego typu funkcje ludzkie, funkcje inteligencji człowieka trzeba by było odtwarzać, żeby ta maszyna faktycznie była do nas podobna, albo żeby mogła ją cechować jakaś forma inteligencji. I w tym projekcie sztucznej inteligencji od lat 50., 40. ubiegłego wieku, różne na to pomysły były. Staram się czytelnika przez to przeprowadzić, czyli każdy, kto jest zainteresowany sztuczną inteligencją, może to przeczytać. Dalej, właśnie, od strony też paradygmatów różnych, można powiedzieć, filozoficznych, bo to jest duży metafizyczny, filozoficzny projekt. Dzisiaj, może ludzie którzy się zajmują IT, nie do końca tak o tym myślą, ale dla badaczy sztucznej inteligencji, to jest dosyć jasne. Za tym projektem stoją zbyt silne założenia dotyczące tego, jak poznajemy, jak myślimy, my jako ludzie, jak możemy to odtwarzać na maszynie. Staram się w swojej książce to pokazać, to jakoś zilustrować i pokazać, jakie różne etapy sztucznej inteligencji przechodziła, bo na początku chcieliśmy budować maszyny, które będą najlepiej grały w szachy, potem zmieniliśmy zdanie i chcieliśmy budować maszyny, które będą potrafiły poruszać się w przestrzeni fizycznej, czyli będą potrafiły sobie jakoś radzić z takimi bolączkami codzienności, chodzić, odpowiadać na bodźce zewnętrzne. To są dwie różne koncepcje sztucznej inteligencji. I staram się pokazać, która zwyciężyła i dlaczego, jaki jest stan wiedzy na dzisiaj, jak możemy te wiedzy dalej rozwijać, jakie są kolejne wyzwania, co należałoby zrobić chociażby w obszarze botów, żeby te boty faktycznie stały się takimi bardzo zaawansowanymi maszynami. Vladimir:Rozumiem, że ta książka nadaje się dla wszystkich osób, które się interesują sztuczna inteligencją i&#8230; Ola:&#8230;rozwojem technologii również. Vladimir:Teraz zadam najważniejsze pytanie dzisiejszej rozmowy, później to będzie wszystko dookoła. Pytanie jest takie, czym jest osobliwość i czy należy jej się bać. Ola:No tak, mogłam się spodziewać 🙂 Czym jest osobliwość? To zależy od definicji. Czym czy kim, to też jest dobre pytanie. Jest osobliwość w matematyce, która jest oczywiście zupełnie innym fenomenem niż tym, którym się zajmujemy. W kontekście sztucznej inteligencji, osobliwość &#8211; to jest taki punkt,  wyspekulowany dosyć, niejasny, kiedy on nastąpi w przyszłości, kiedy maszyna właśnie osiągnie co najmniej ludzkie kompetencje. To znaczy będzie intelektualnie sprawna tak samo jak człowiek, będzie cechować  być może także samoświadomością, czyli stanie się jakby czymś, na pewno z nami porównywalnym. I dlatego to się nazywa osobliwość, bo nie wiemy co dalej od tego punktu może nastąpić. To znaczy że to będzie punkt osobliwy w historii cywilizacji człowieka, dlatego że on wszystko zmieni. Nie było nigdy nic takiego. Nic takiego się nie zdarzyło. Singular, takie wyjątkowe, prawda. Bo Singularity, to jest angielski ekwiwalent osobliwości polskiej. I to jest taki moment, od którego bardzo trudno przewidzieć, co się może zdarzyć, bo tutaj pojawia się wtedy taki gracz na świecie, na Ziemi, który będzie zupełnie poza nami. To znaczy, w jakimś sensie będzie, być może, nie do przewidzenia w jaki sposób on rozegra swoją relację z nami, z ludźmi. Więc tak naprawdę, ta osobliwość &#8211; to jest swego rodzaju zagadka. Też czasami mówi się &#8222;osobliwość&#8221; o maszynie osobliwej, czyli właśnie o takiej sztucznej inteligencji, która będzie już na ludzkim poziomie, a nawet na wyższym poziomie niż człowiek, przekracza kompetencje człowieka. I wtedy dojdzie do jakiejś takiej reorganizacji tego jak funkcjonują nasze społeczeństwa, jak funkcjonujemy, jak gospodarki nasze funkcjonują. To jest taki po prostu moment, absolutnie przełomowy, który nie jest porównywalny z niczym, co my do tej pory, jako cywilizacja, przeżywaliśmy. Natomiast nie wiemy, kiedy ono nastąpi. Są tacy ludzie, jak Ray Kurzweil, którzy mówią, że to będzie za 20 czy 30 lat, on tę datę też przesuwa trochę. Są inni, którzy mówią że bardziej za 100. A jeszcze są inni którzy mówią że, żeby maszyna stała się osobliwa, to musi przejść jednak proces ewolucji, i nawet gdyby on miał być spakowany bardzo mocno w stosunku do tego, jak myśmy się ewolucyjnie rozwijali, to tak czy siak, to nie będzie mniej niż 1000 lat. Więc do spekulacji jest wiele, są oczywiście też tacy, którzy mówią, że osobliwość nie nastąpi, bo nie da się stworzyć świadomej maszyny. Da się stworzyć inteligentną być może, ale samoświadomą, taką podmiotową, która będzie myślała o sobie jako o Ja, dodam że, takiej to nie da się zbudować, bo po prostu nie mamy do tego kompetencji, ona się sama nie wyłoni. Jest dużo dyskusji, debat na ten temat czy to się zdarzy i czy należy się tego bać. Prawdę mówiąc, mam takie stanowisko dosyć realistyczne. To znaczy, jeżeli mówi się ludziom, że się powinni bać, to oni wtedy naturalnie reagują, tak że ten projekt należy zatrzymać. Uważam, tak zupełnie pragmatycznie, że projektu rozwoju sztucznej inteligencji po prostu zatrzymać się nie da. Nawet, jeśli ktoś gdzieś powie &#8222;pas&#8221;, amerykanie czy my, to być może chińczycy nie powiedzą &#8222;pas&#8221;, bo będą chcieli dalej rozwijać sztuczną inteligencję, bo będzie do czegoś tam potrzebna w medycynie, przemyśle, gdziekolwiek. I w związku z tym, tego projektu nie da się zatrzymać. Więc zamiast się bać i myśleć o nim w takich kategoriach panicznych &#8211; &#8222;uciekamy&#8221;, to po prostu trzeba do niego podejść tak na spokojnie, na chłodno i się do niego dobrze przygotować...</p>
<p>Artykuł <a href="https://biznesmysli.pl/sztuczna-inteligencja-mit/">Aleksandra Przegalińska z MIT o sztucznej inteligencji</a> pochodzi z serwisu <a href="https://biznesmysli.pl">Biznes Myśli</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div class="lazyblock-speaker-spotify-1yo4Uo wp-block-lazyblock-speaker-spotify"><div class="wp-block-columns are-vertically-aligned-center">
<div class="wp-block-column is-vertically-aligned-center">
<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter size-large is-resized"><a href="https://www.spreaker.com/user/biznesmysli/sztuczna-inteligencja-w-mit" target="_blank"><img decoding="async" src="https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2020/02/spreaker.png" alt="" class="wp-image-2150" width="213" height="71"></a></figure></div>
</div>
<div class="wp-block-column is-vertically-aligned-center">
<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter size-large is-resized"><a href="" target="_blank"><img decoding="async" src="https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2020/02/spotify-badge-button.png" alt="" class="wp-image-2149" width="192" height="93"></a></figure></div>
</div>
</div></div>

<p>Dzisiaj będziemy mówić o sztucznej inteligencji, ale trochę z innej strony.</p>
<figure id="attachment_439" aria-describedby="caption-attachment-439" style="width: 620px" class="wp-caption aligncenter"><img decoding="async" class="wp-image-439 size-full" src="https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/07/Aleksandra.jpg" alt="Aleksandra Przegalińska" width="620" height="414" srcset="https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/07/Aleksandra.jpg 620w, https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/07/Aleksandra-300x200.jpg 300w" sizes="(max-width: 620px) 100vw, 620px" /><figcaption id="caption-attachment-439" class="wp-caption-text">Aleksandra Przegalińska. <a href="http://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,53662,20432293,technologiczna-osobliwosc-zblizamy-sie-do-momentu-w-ktorym.html?disableRedirects=true" target="_blank" rel="nofollow noopener noreferrer">Źródło</a>. Autor:  Albert Zawada.</figcaption></figure>
<p><strong>Aleksandra Przegalińska</strong> jest doktorem filozofii, a teraz prowadzi badania w <strong><a href="http://web.mit.edu/" target="_blank" rel="nofollow noopener noreferrer">MIT</a></strong>. Żyjemy w bardzo ciekawych czasach, cytując Olę:</p>
<blockquote>
<p>&#8222;Myślę że jesteśmy na etapie wykuwania jakiegoś nowego paradygmatu, jeżeli o to chodzi, bo rzeczywiście doszliśmy do ściany&#8221;.</p>
</blockquote>
<p>Poznasz również opinie Oli  na temat, czy Test Turinga już jest zaliczony, czym jest dolina niesamowitości i jak wyglądają najnowsze tematy w tym obszarze.  Również o tym, co to jest <i>microtargeting</i>, co potencjalnie pomogło Donaldowi Trumpowi, prezydentowi Stanów Zjednoczonych, wygrać wybory. Zapraszam wysłuchania&#8230;</p>
<p><span id="more-437"></span></p>
<p><b>Vladimir:<br /></b>Cześć Ola. Proszę przedstaw się kim jesteś, co robisz, co lubisz i gdzie mieszkasz?</p>
<p><b>Ola:<br /></b>O jaki szereg trudnych pytań! Cześć, nazywam się Ola Przegalińska. Jestem badaczką nowych technologii, pracownikiem naukowym. Mieszkam i pracuję w tej chwili przede wszystkim w Bostonie, ale często też bywam w Warszawie, gdzie jest mój drugi dom. W Bostonie pracuję na MIT (Massachusetts Institute of Technology) w departamencie który się nazywa Center for Collective Intelligence i zajmuję się inteligencją roju i różnymi cyfrowymi śladami, które ludzie po sobie zostawiają, głównie w sieci.</p>
<p>W Warszawie pracuję na <a href="http://www.kozminski.edu.pl/pl/" target="_blank" rel="nofollow noopener noreferrer">Akademii Leona Koźmińskiego</a>, zajmuję się tam też nowymi technologiami, troszeczkę startupami. No i oczywiście, przede wszystkim, sztuczną inteligencją, bo to jest taki podstawowy obszar moich badań i to jest też coś, co lubię. Więc mam taką, można powiedzieć, uprzywilejowaną sytuację, że zawodowo zajmuje się tym co lubię, a z takich innych rzeczy, które bardzo lubię, to ostatnio strasznie mi się spodobało wspinanie. I tym się ostatnio pasjonuje, przynajmniej wakacyjnie, poza wieloma innymi rzeczami.</p>
<p><b>Vladimir:<br /></b>Wiele ciekawych rzeczy, o to będę jeszcze dopytywał później. Też mogę potwierdzić że byłaś w Warszawie, jak na przykład teraz. Natomiast zapytam co ostatnio czytałeś i dlaczego warto to przeczytać?</p>
<p><b>Ola:<br /></b>Ostatnio, z takich bardzo ciekawych książek, które mogę polecić, to przede wszystkim przeczytałam coś, co się nazywa &#8222;<a href="http://amzn.to/2uotfno" target="_blank" rel="nofollow noopener noreferrer">Machines, Platform, Crowd</a>&#8221; czyli maszyny, platformy i tłumy. To jest książka, wydana dokładnie w tym roku 2017, przez dwóch profesorów związanych zresztą z MIT, Erika Brynjolfssona i Andrew McAfee. I to jest książka, która właściwie jest pewnego rodzaju kompendium wiedzy o tym, w jaką stronę w tej chwili podążają takie mega trendy tzn. sztuczna inteligencja, rozwój cyfrowych platform wymiany wiedzy, ale też zakupowych, serwisowych, wszelkich w zasadzie tych marketplace&#8217;ów.</p>
<ul class="books">
<li><a href="https://www.amazon.com/gp/product/0393254291/ref=as_li_tl?ie=UTF8&amp;camp=1789&amp;creative=9325&amp;creativeASIN=0393254291&amp;linkCode=as2&amp;tag=biznesmysli-20&amp;linkId=2cc83996eec1c2049bd24446ed67cec0" target="_blank" rel="nofollow noopener noreferrer"><img decoding="async" src="//ws-na.amazon-adsystem.com/widgets/q?_encoding=UTF8&amp;MarketPlace=US&amp;ASIN=0393254291&amp;ServiceVersion=20070822&amp;ID=AsinImage&amp;WS=1&amp;Format=_SL250_&amp;tag=biznesmysli-20" border="0" /></a><img decoding="async" style="border: none !important; margin: 0px !important;" src="//ir-na.amazon-adsystem.com/e/ir?t=biznesmysli-20&amp;l=am2&amp;o=1&amp;a=0393254291" alt="" width="1" height="1" border="0" /></li>
</ul>
<p>Rozwój właśnie takiej inteligencji roju, czyli tych wszystkich tłumów online, które można ciekawie targetować, ale które też o bardzo wielu rzeczach decydują. Także ta książka właściwie jest o wszystkim, w tym sensie, o wpływie technologii na masę obszarów, na gospodarkę, na społeczeństwo, na więzi społecznych relacji. Fenomenalna lektura i taka sumaryzacja wszystkiego, co się do tej pory ciekawego zdarzyło, też operująca na bardzo ciekawych kejsach, nie tylko o Uberze, o którym wszyscy mówią, ale o takich właśnie, można powiedzieć, mniej znanych przykładach.</p>
<p><b>Vladimir:<br /></b>Brzmi bardzo ambitne. Książka będzie podlinkowana do notatek. A powiedz Ola, gdzie dokładnie pracujesz i czym się zajmujesz. Fajnie będzie, jeśli podasz przykłady, bo wydaje mi się, że dla wielu osób nadal ta cała terminologia jest nieco tajemnicza.</p>
<p><b>Ola:<br /></b>Jasne. Zajmuję się, tak jak powiedziałam wcześniej, sztuczną inteligencją, ale oczywiście, to jest ogromne pole badawcze, i w jego ramach, każdy może znaleźć dla siebie miejsce. W tej chwili mamy dwa projekty, które prowadzimy właśnie na MIT.</p>
<p>Ale też <a href="http://www.kozminski.edu.pl/pl/" target="_blank" rel="nofollow noopener noreferrer">Koźmiński</a>, czyli moja macierzysta uczelnia w Warszawie, bardzo mnie wspiera. To są projekty, które są związane, po pierwsze, z interakcją człowieka, między maszyną a człowiekiem. Badamy czy też robimy eksperymenty naukowe, które pozwalają nam zobaczyć, jak ludzie komunikują się, na przykład, z czymś takim jak Siri i jak ich ciało na to odpowiada. To znaczy, jakie reakcje afektywne albo emocjonalne budzi interakcja z maszyną tego typu.</p>
<p>Takich sprzętów jest, rzeczywiście, coraz więcej. Alexa, Siri, Cortana, coraz więcej mamy wirtualnych asystentów do obsługi klienta, coraz częściej wchodzimy w komunikację przez telefon czy online rozmaitymi botami różnych firm. Czasami po prostu dla fun&#8217;u, tak jak to jest na Messengerze.</p>
<p>Ostatnio też powstał taki projekt jak <a href="https://replika.ai/" target="_blank" rel="nofollow noopener noreferrer">Replika</a>. Replika your AI friends, czyli twój przyjaciel &#8211; sztuczna inteligencja, z którym się po prostu konwersuje swobodnie.</p>
<figure id="attachment_441" aria-describedby="caption-attachment-441" style="width: 1238px" class="wp-caption aligncenter"><img decoding="async" class="size-full wp-image-441" src="https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/07/replica.jpg" alt="Replika is your AI friend that you teach and grow in conversations." width="1238" height="569" srcset="https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/07/replica.jpg 1238w, https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/07/replica-300x138.jpg 300w, https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/07/replica-1024x471.jpg 1024w, https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/07/replica-768x353.jpg 768w, https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/07/replica-1140x524.jpg 1140w" sizes="(max-width: 1238px) 100vw, 1238px" /><figcaption id="caption-attachment-441" class="wp-caption-text">Replika is your AI friend that you teach and grow in conversations.</figcaption></figure>
<p>I nas ten rozwój botów rzeczywiście bardzo zainteresował. I postanowiliśmy wspólnie z <a href="http://swps.academia.edu/LeonCiechanowski" target="_blank" rel="nofollow noopener noreferrer">Leonem Ciechanowskim</a>, gdzie są znakomici specjaliści od badania sygnału psychofizjologicznego, po prostu sprawdzić, jakiego typu afekty, jakiego typu odpowiedzi (można powiedzieć emocjonalne) generują się podczas interakcji z takim botem.</p>
<p>To znaczy, czy to jest inne od interakcji z ludźmi, czy to się jakoś zasadniczo różni od tego jak rozmawiamy sobie z dowolną osobą, którą znamy, czy to jest właściwe interakcja bardzo podobna do interakcji z ludźmi, z punktu widzenia tego jak to emocjonalnie odbieramy. I to jest taki jeden duży projekt, w którym w tej chwili siedzimy, grzebiemy. A drugi projekt, który realizujemy, to jest projekt z zakresu właściwie IoT i internetu rzeczy i technologii ubieralnych.</p>
<p>Właściwie można powiedzieć, przeprowadzamy swoiste crash-testy takich technologii ubieralnych kolejnej generacji. To znaczy interesują nas nie jakieś proste reaktywności, jakich jest bardzo wiele teraz, z których wiele ludzi korzysta, mają jakieś opaski na rękę, z nimi biegają, one im liczą kalorie itd&#8230;</p>
<p>Nas interesują, można powiedzieć, bardziej wyrafinowane sprzęty, mianowicie, interesują nas headbandy. Czyli takie opaski na głowę, które dokonują pomiaru takich rzeczy, które kiedyś jeszcze właściwie były nie do wyobrażenia, że można je mierzyć. Tak jak, na przykład <a href="http://www.choosemuse.com/" target="_blank" rel="nofollow noopener noreferrer">muse</a>, poziom stresu albo poziom koncentracji. Być może można było coś takiego zmierzyć w laboratorium, ale nikt żaden konsument nie mógł sobie indywidualnie tego zrobić. To są opaski do indywidualnego użytku.</p>
<p><iframe title="CES 2016: Meditating with the Muse Headband" width="960" height="540" src="https://www.youtube.com/embed/NZ1TtFw3xIo?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen></iframe></p>
<p>Za ich pomocą też chcemy przeprowadzać rozmaite eksperymenty, ale też po prostu pracujemy nad tym, żeby je rozwijać, żeby zwiększać ich funkcjonalności. Taką opaską, którą w tej chwili się zajmujemy. To jest opaska, która służy do badania poziomu koncentracji i do tego, żeby ten poziom koncentracji zwiększać. Ma taką dodatkową aplikację z botem, która doradza w jaki sposób trzeba działać, żeby być bardziej skoncentrowanym. To jest taki sprzęt, który rzeczywiście w tej chwili testujemy na MIT.</p>
<p><b>Vladimir:<br /></b>Tyle rzeczy! Zaraz będę o to wszystko dopytywał. Ale najpierw jeszcze może zapytam o Twoją własną książkę, którą napisałaś &#8222;<a href="http://www.empik.com/istoty-wirtualne-jak-fenomenologia-zmieniala-sztuczna-inteligencje-przegalinska-aleksandra-k,p1134413375,ksiazka-p" target="_blank" rel="nofollow noopener noreferrer">Istoty wirtualne. Jak fenomenologia zmieniała sztuczną inteligencję</a>&#8222;. Do kogo jest ta książka skierowana i jakie tematy tam poruszasz? Bo ja tę książkę dopiero też znalazłem, przyznam szczerze, pewnie chciałbym ją przeczytać. Więc podziel się więcej, co możemy w niej znaleźć.</p>
<p><b>Ola:<br /></b>Książka jest taką bardzo zmienioną, popularyzowaną wersją mojego doktoratu. Doktorat, oczywiście, o sztucznej inteligencji, ale był pisany na wydziale filozofii. Tam można spodziewać się trudnej terminologii,  która na początku, dla osób które nie mają tego backgroundu, będzie mniej zrozumiała, ale przez to można szybko przebrnąć. Książka, w zasadzie, dla wszystkich.</p>
<p>Książka jest podsumowaniem tego, co się działo w sztucznej inteligencji, jakie kolejne paradygmaty w tym projekcie sztucznej inteligencji następowały, jakie będą następowały, czyli jakich możemy się spodziewać. Tutaj też podaję przykłady o różnych sposobach, w jakich można rozwijać sztuczną inteligencję. Nie na takim bardzo inżynieryjnym poziomie ostatnim, tylko na poziomie koncepcyjnym.</p>
<p>Sztuczna inteligencja to jednak ogromny projekt intelektualny, to nie są tylko praktyki inżynieryjne, ale to jest też jakiś taki duży paradygmat, który mówi nam o tym, jak stworzyć maszynę, która będzie w jakiś sposób podobna do człowieka, jak do tego doszłoby, gdyby to się udało, i w którą stronę powinniśmy się kierować. Jakiego typu funkcje ludzkie, funkcje inteligencji człowieka trzeba by było odtwarzać, żeby ta maszyna faktycznie była do nas podobna, albo żeby mogła ją cechować jakaś forma inteligencji. I w tym projekcie sztucznej inteligencji od lat 50., 40. ubiegłego wieku, różne na to pomysły były.</p>
<p>Staram się czytelnika przez to przeprowadzić, czyli każdy, kto jest zainteresowany sztuczną inteligencją, może to przeczytać. Dalej, właśnie, od strony też paradygmatów różnych, można powiedzieć, filozoficznych, bo to jest duży metafizyczny, filozoficzny projekt. Dzisiaj, może ludzie którzy się zajmują IT, nie do końca tak o tym myślą, ale dla badaczy sztucznej inteligencji, to jest dosyć jasne. Za tym projektem stoją zbyt silne założenia dotyczące tego, jak poznajemy, jak myślimy, my jako ludzie, jak możemy to odtwarzać na maszynie.</p>
<p>Staram się w swojej książce to pokazać, to jakoś zilustrować i pokazać, jakie różne etapy sztucznej inteligencji przechodziła, bo na początku chcieliśmy budować maszyny, które będą najlepiej grały w szachy, potem zmieniliśmy zdanie i chcieliśmy budować maszyny, które będą potrafiły poruszać się w przestrzeni fizycznej, czyli będą potrafiły sobie jakoś radzić z takimi bolączkami codzienności, chodzić, odpowiadać na bodźce zewnętrzne. To są dwie różne koncepcje sztucznej inteligencji. I staram się pokazać, która zwyciężyła i dlaczego, jaki jest stan wiedzy na dzisiaj, jak możemy te wiedzy dalej rozwijać, jakie są kolejne wyzwania, co należałoby zrobić chociażby w obszarze botów, żeby te boty faktycznie stały się takimi bardzo zaawansowanymi maszynami.</p>
<p><b>Vladimir:<br /></b>Rozumiem, że ta książka nadaje się dla wszystkich osób, które się interesują sztuczna inteligencją i&#8230;</p>
<p><b>Ola:</b>&#8230;rozwojem technologii również.</p>
<p><b>Vladimir:<br /></b>Teraz zadam najważniejsze pytanie dzisiejszej rozmowy, później to będzie wszystko dookoła. Pytanie jest takie, czym jest osobliwość i czy należy jej się bać.</p>
<p><b>Ola:<br /></b>No tak, mogłam się spodziewać <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/14.0.0/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Czym jest <a href="https://pl.wikipedia.org/wiki/Technologiczna_osobliwo%C5%9B%C4%87" target="_blank" rel="nofollow noopener noreferrer">osobliwość</a>? To zależy od definicji. Czym czy kim, to też jest dobre pytanie. Jest osobliwość w matematyce, która jest oczywiście zupełnie innym fenomenem niż tym, którym się zajmujemy. W kontekście sztucznej inteligencji, osobliwość &#8211; to jest taki punkt,  wyspekulowany dosyć, niejasny, kiedy on nastąpi w przyszłości, kiedy maszyna właśnie osiągnie co najmniej ludzkie kompetencje.</p>
<p>To znaczy będzie intelektualnie sprawna tak samo jak człowiek, będzie cechować  być może także samoświadomością, czyli stanie się jakby czymś, na pewno z nami porównywalnym. I dlatego to się nazywa osobliwość, bo nie wiemy co dalej od tego punktu może nastąpić. To znaczy że to będzie punkt osobliwy w historii cywilizacji człowieka, dlatego że on wszystko zmieni. Nie było nigdy nic takiego. Nic takiego się nie zdarzyło. Singular, takie wyjątkowe, prawda. Bo Singularity, to jest angielski ekwiwalent osobliwości polskiej. I to jest taki moment, od którego bardzo trudno przewidzieć, co się może zdarzyć, bo tutaj pojawia się wtedy taki gracz na świecie, na Ziemi, który będzie zupełnie poza nami.</p>
<p><iframe title="What Is The Singularity? | Brit Lab" width="960" height="540" src="https://www.youtube.com/embed/8MVrtJdrYtA?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen></iframe></p>
<p>To znaczy, w jakimś sensie będzie, być może, nie do przewidzenia w jaki sposób on rozegra swoją relację z nami, z ludźmi. Więc tak naprawdę, ta osobliwość &#8211; to jest swego rodzaju zagadka. Też czasami mówi się &#8222;osobliwość&#8221; o maszynie osobliwej, czyli właśnie o takiej sztucznej inteligencji, która będzie już na ludzkim poziomie, a nawet na wyższym poziomie niż człowiek, przekracza kompetencje człowieka. I wtedy dojdzie do jakiejś takiej reorganizacji tego jak funkcjonują nasze społeczeństwa, jak funkcjonujemy, jak gospodarki nasze funkcjonują. To jest taki po prostu moment, absolutnie przełomowy, który nie jest porównywalny z niczym, co my do tej pory, jako cywilizacja, przeżywaliśmy.</p>
<p>Natomiast nie wiemy, kiedy ono nastąpi. Są tacy ludzie, jak <a href="https://en.wikipedia.org/wiki/Ray_Kurzweil" target="_blank" rel="nofollow noopener noreferrer">Ray Kurzweil</a>, którzy mówią, że to będzie za 20 czy 30 lat, on tę datę też przesuwa trochę.</p>
<p><iframe title="Michio Kaku &amp; Ray Kurzweil - Singularity is Close!" width="960" height="540" src="https://www.youtube.com/embed/qSUo9IEcYUU?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen></iframe></p>
<p>Są inni, którzy mówią że bardziej za 100. A jeszcze są inni którzy mówią że, żeby maszyna stała się osobliwa, to musi przejść jednak proces ewolucji, i nawet gdyby on miał być spakowany bardzo mocno w stosunku do tego, jak myśmy się ewolucyjnie rozwijali, to tak czy siak, to nie będzie mniej niż 1000 lat. Więc do spekulacji jest wiele, są oczywiście też tacy, którzy mówią, że osobliwość nie nastąpi, bo nie da się stworzyć świadomej maszyny.</p>
<p>Da się stworzyć inteligentną być może, ale samoświadomą, taką podmiotową, która będzie myślała o sobie jako o Ja, dodam że, takiej to nie da się zbudować, bo po prostu nie mamy do tego kompetencji, ona się sama nie wyłoni. Jest dużo dyskusji, debat na ten temat czy to się zdarzy i czy należy się tego bać. Prawdę mówiąc, mam takie stanowisko dosyć realistyczne. To znaczy, jeżeli mówi się ludziom, że się powinni bać, to oni wtedy naturalnie reagują, tak że ten projekt należy zatrzymać. Uważam, tak zupełnie pragmatycznie, że projektu rozwoju sztucznej inteligencji po prostu zatrzymać się nie da.</p>
<p>Nawet, jeśli ktoś gdzieś powie &#8222;pas&#8221;, amerykanie czy my, to być może chińczycy nie powiedzą &#8222;pas&#8221;, bo będą chcieli dalej rozwijać sztuczną inteligencję, bo będzie do czegoś tam potrzebna w medycynie, przemyśle, gdziekolwiek. I w związku z tym, tego projektu nie da się zatrzymać. Więc zamiast się bać i myśleć o nim w takich kategoriach panicznych &#8211; &#8222;uciekamy&#8221;, to po prostu trzeba do niego podejść tak na spokojnie, na chłodno i się do niego dobrze przygotować (do tego procesu). Przede wszystkim, musimy coraz bardziej upowszechniać wiedzę na temat tego, jaki jest stan rozwoju sztucznej inteligencji. On, wbrew pozorom, nie jest aż tak bardzo zaawansowany, jest masa zagadek, jest bardzo dużo trudności w tym projekcie. Mówimy naprawdę o bardzo wczesnym etapie.</p>
<p>Tak uważam, bo gdzieś pracuję w tym obszarze, ale trzeba zdecydowanie społeczeństwo uświadamiać i powinniśmy odbyć szereg debat, dotyczących tego jak i w jaką stronę chcemy sztuczną inteligencję kształtować. Bo to może być tak, że to będą inteligentne systemy, które będą asystowały człowiekowi, będą optymalizowane szeregi procesów i, oczywiście, zmienią nasze społeczeństwo, ale nie dojdzie do punktu żadnej konfrontacji. Natomiast oczywiście, że gdzieś tam kupuje (inkubuje) się jakaś forma taka, która będzie wykorzystana chociażby jeszcze przez człowieka w złych celach. Już będzie inteligentna, ale nie będzie miała podmiotowości woli  jeszcze.</p>
<p>Jakiś tam, powiedzmy, ego-maniacki polityk postanowił ją wykorzystać w jakichś swoich niecnych celach. Mam wrażenie że im bardziej projekt sztucznej inteligencji jest wspólny dla całego społeczeństwa, tym jest bezpieczniejszy, a im bardziej jest pochowany po jakichś wyjątkowych, bardzo szczególnych, nielicznych labach (laboratoriach) i ludzie nie rozumieją, bo oni się go boją, tym zasadniczo gorzej. Taka jest moja odpowiedź, nie wiem, czy ona jest jednoznaczna, ale bym powiedziała że nie należy się bać, ale należy po prostu bardzo uważnie się przyglądać i coraz bardziej w ten projekt wchodzić.</p>
<p><b>Vladimir:<br /></b>Poruszyłaś bardzo ciekawy temat, a zwłaszcza to, nawet jeżeli ktoś będzie chciał to zatrzymać, to jednak to jest niemożliwe. Ostatnio czytałem takie badania, na temat kiedy właśnie ten punkt nastąpi, i są różne poglądy. Ciekawostką jest to, że właśnie naukowcy z Chin zwykle szacują to, że ten punkt nastąpi kilkadziesiąt lat wcześniej. Co jest ciekawe, dlaczego tak uważają, niewiadomo.</p>
<figure id="attachment_449" aria-describedby="caption-attachment-449" style="width: 1208px" class="wp-caption aligncenter"><img decoding="async" class="size-full wp-image-449" src="https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/07/china.jpg" alt="Naukowcy z Chin chyba wiedzą coś więcej..." width="1208" height="1031" srcset="https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/07/china.jpg 1208w, https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/07/china-300x256.jpg 300w, https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/07/china-1024x874.jpg 1024w, https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/07/china-768x655.jpg 768w, https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/07/china-1140x973.jpg 1140w" sizes="(max-width: 1208px) 100vw, 1208px" /><figcaption id="caption-attachment-449" class="wp-caption-text">Źródło.</figcaption></figure>
<p>Też jest ciekawe to że to całe środowisko naukowe w Chinach jest raczej dość zamknięte. Oni czasem coś piszą, ale takie bardzo minimalne informację co dokładnie się tam dzieje. Ale tam naprawdę się dzieje wiele ciekawych rzeczy, więc nie da się tego zatrzymać. Z tym się zgadzam w stu procentach.</p>
<p>Zapytam teraz coś konkretnego. Zapytałem najpierw o przyszłość,  więc zapytam teraz o tym, co mamy. A właśnie, które rozwiązania albo tendencje sztucznej inteligencji najbardziej cię zaskoczyła albo nadal zaskakuje?</p>
<p><b>Ola:<br /></b>Jeszcze jakiś czas temu bym powiedziała, że to, co robi <a href="https://www.bostondynamics.com/" target="_blank" rel="nofollow noopener noreferrer">Boston Dynamics</a> jest dla mnie poruszające. W każdym wymiarze, to jest tak zwana ucieleśniona sztuczna inteligencja czy też cielesna. Czyli stworzenie sieci sensorów, które pozwalają nam badać w jaki sposób otoczenie zewnętrzne może się do niego dostosowywać i po nim się poruszać. Nie wiem czy Ty znasz tę robotę?</p>
<p><iframe title="Introducing Handle" width="960" height="540" src="https://www.youtube.com/embed/-7xvqQeoA8c?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen></iframe></p>
<p><b>Vladimir:<br /></b>Tak, bardzo polecam też filmik, nie wiem jak się nazywa ten robot, taki pies, który tam skacze, biega&#8230;</p>
<p><b>Ola:<br /></b>Tam jest <a href="https://www.youtube.com/watch?v=rVlhMGQgDkY" target="_blank" rel="nofollow noopener noreferrer">Atlas</a>, jest <a href="https://en.wikipedia.org/wiki/BigDog" target="_blank" rel="nofollow noopener noreferrer">BigDog</a>, tych projektów jest bardzo dużo.</p>
<p><iframe title="Atlas, The Next Generation" width="960" height="540" src="https://www.youtube.com/embed/rVlhMGQgDkY?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen></iframe></p>
<p>Ten o którym mówisz to chyba jest Bigdog.</p>
<p><iframe title="BigDog Overview (Updated March 2010)" width="960" height="540" src="https://www.youtube.com/embed/cNZPRsrwumQ?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen></iframe></p>
<p>Generalnie to są niesamowite maszyny, bo inteligencia cielesna to jest jedna z moich ulubionych odłamów sztucznej inteligencji. Inteligencja oparta na sensorach, na odkrywaniu tego, czym jest percepcja, stymulowanie tej percepcji na maszynie. Fenomenalne jakieś pole badawcze. Na początku, oczywiście, miały być jakieś tam drony, które będą też wykorzystywane bojowo. Ktoś zamówił u Boston Dynamics taki projekt, bodajże DARPA czyli Amerykańska agencja obrony. Potem się okazało, że być może mają bardziej konsumenckie zastosowanie.</p>
<p>Na przykład mogą przynosić bardzo ciężkie paczki w magazynach Amazona. W zasadzie wydaje mi się, że to bardziej idzie w konsumencką stronę, niż w taką typowo bojową.</p>
<p>Co mnie, jako osobę o usposobieniu pacyfistycznym, bardzo cieszy. I to są faktycznie strasznie ciekawe projekty. To znaczy, że poziom sztucznej inteligencji cielesnej w ciele jest bardzo wysoki. Jakiś czas temu odkryłam to z wielkich zafascynowaniem, bo wydawało mi się że to jest bardzo trudne. Tam jest szereg trudnych problemów filozoficznych, ale też i inżynieryjnych, które bardzo trudno rozwiązać. I okazało się, że ta firma jest w stanie jakoś się przekroczyć i budować maszyny, które sobie w zewnętrznym środowisku radzą, nie wywracają się.</p>
<p>Tak jak słynny robot Hondy jeszcze jakiś czas temu. Miał przejść kilka schodków i to miał być wielki przełom sztucznej inteligencji. Potknął się na drugim schodku i upadł, a Japończycy tam płakali. To tak wyglądało bardzo długo.</p>
<p>Takie typowe zadania, które wydawały się rutynowe, takie jak: umyj okno czy przejdź, one po prostu z tym sobie nie radziły. To wynika z określonych ograniczeń oprogramowania, braku wiedzy ludzkiej jak to zrobić. I nagle się pojawia maszyna która po prostu skacze jak pies czy małpa. Chodzi jak krowa, chodzi również jak człowiek (do pewnego stopnia). Można próbować jej podstawić nogę, ona to ominie. Ona naprawdę jest zwinna. I to było dla mnie wielkie odkrycie i wielka radość.</p>
<p>Kolejnym projektem, którym dzisiaj fascynuję się to jest deep learning czy głębokie uczenie maszynowe. Widzieliśmy popis deeplearning’u kiedy AlphaGo, program komputerowy, wygrał z mistrzem tradycyjnej Chiński gry Lee Seedolem. I wygrał w taki sposób, w jaki nie wygrał żaden człowiek. Wygrał inaczej niż wygrywają ludzie ze sobą. Nie jestem specjalistą od Go, ale trochę na ten temat czytałam, też pytałam się ludzi którzy w Go grają.</p>
<p><iframe title="Match of the century - Lee Sedol vs Alpha Go" width="960" height="540" src="https://www.youtube.com/embed/I2WFvGl4y8c?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen></iframe></p>
<p>Którzy tę grę analizowali, i oni mówią, że: &#8222;Niezwykłe było to, w jaki sposób ten program prowadził grę i jakie były jego kolejne posunięcia. Że to było posunięcie właśnie z niskiego porządku myślenia&#8221;. AlphaGo w pewien sposób cechował się oryginalnością i kreatywnością w tych swoich rozwiązaniach. Chociaż też, z drugiej strony czasem robił głupie błędy których nie popełnił żaden człowiek. Czyli widać że to maszyna gra, inaczej gra.</p>
<p>Dla mnie to jest punkt przełomowy, który pokazuje, że te możliwości deeplearning&#8217;u są bardzo duże. I że w tym obszarze będą się działy bardzo ciekawe rzeczy, które każą nam, chyba niebawem, zakwestionować właśnie to, że uważamy, że jesteśmy jedynymi bardzo kreatywnymi czy też w ogóle kreatywnymi istotami. To oczywiście nieprawda, bo zwierzęta również są kreatywne w dużej mierze. Ale na pewno nie uważaliśmy że kreatywne mogą być maszyny. Nawet kiedy boty pisały wierszyki jakiś czas temu, to się wydawało że to jest zwykłe generowanie linijek, które czasem do siebie pasują, a czasem nie. Nas to śmieszy. A dzisiaj mamy rozwiązania głębokiego uczenia maszynowego, które każą nam to zakwestionować. Rzeczywiście IBM Watson jest kolejnym przykładem, który robi trailery filmowe, który ma szereg rozmaitych zastosowań analitycznych. Niewątpliwie, w jakiś sposób, jest maszyną inteligentną. To są rzeczy które mnie bardzo interesują i inspirują.</p>
<p><b>Vladimir:<br /></b><a href="https://deepmind.com/research/alphago/" target="_blank" rel="nofollow noopener noreferrer" class="broken_link">AlphaGo</a> faktyczne zrobiło bardzo kreatywne zagranie i widać było że gra inaczej niż ludzie. Jako ciekawostkę warto dodać, że Lee Seedol też zaczął grać inaczej, niż grał przedtem. To też było bardzo fajnie opisane, dlaczego tak uważano. To wszystko było mierzone i prawdopodobieństwo tego, że Lee Seedol zrobi taki czy inny krok było przewidywane. I on robił takie rzeczy, których nie robiłby, jeżeli grałby z człowiekiem. Można powiedzieć, że kreatywność komputerowa, również wpływa na kreatywność ludzką. To jest ciekawe.</p>
<p><b>Ola:<br /></b>Niewątpliwe, że on musiał dostosowywać swoje strategie. To prawda. Nie wiem, czy zaznajamiałeś się z literaturą. Tutaj jest szereg ciekawych rzeczy. Po pierwsze, że on był przekonany, że zwycięży. W zasadzie tak jak inni w ogóle nie uważali, że on powinien się cechować taką pewną siebie postawą.</p>
<p>On sam właśnie był przekonany, że on zdecydowanie tutaj zwycięży i to w cuglach. Jeszcze pół roku wcześniej, była pierwsza próba rozegrania z innym mistrzem gry, przez właśnie AlphaGo, i wtedy tej wersji AlphaGo bardzo źle poszło. AlphaGo w międzyczasie ogromnie się rozwinął właśnie dzięki deepleerning&#8217;owi. Dzięki analizie ogromnej ilości przypadków grania, takie które jest niedostępna człowiekowi. Bardzo się zmienił w tym czasie (od pierwszej gry). Lee Seedol podszedł do tego na luzie. Myślał że wygra i ewentualnie ta maszyna jedną partyjkę sobie ugra.</p>
<p>Okazało się, że po prostu praktycznie został zmieciony z powierzchni Ziemi, to zwycięstwo było walne. Wiem, że w międzyczasie on po prostu się załamał, powiedział że tak nie gra. Potem powiedział, że spróbuje się dostosować, przestawić na logikę maszyny.</p>
<p>No to się nie do końca powidło, chociaż jedną partię wygrał. Także to jest bardzo ciekawe, ta walka człowieka z maszyną, jako zjawisko, jest fascynująca. Ale inną rzeczą, która jest bardzo ciekawa, jeżeli chodzi o AlphaGo, to jest to, że deep learning, jako dziedzina, człowiekowi trochę wymyka. Z jednej strony wiemy jak robić deep learning, ale z drugiej strony nie wiemy jak dochodzi do uczenia się, to dla nas jest w pewnym rodzaju &#8222;blackbox&#8221;.</p>
<p><iframe title="AlphaGo and the future of Artificial Intelligence - BBC Newsnight" width="960" height="540" src="https://www.youtube.com/embed/53YLZBSS0cc?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen></iframe></p>
<p>To znaczy możemy generować sobie określone rezultaty których chcemy, czyli możemy wytrenować maszynę, żeby coś potrafiła. Dostaniemy wysoki wskaźnik kompetencji sieci neuronowej, czyli ona robi dokładnie to, czego sobie życzymy i robi to dobrze, sprawnie, trafnie, adekwatnie. Natomiast, już coraz mniej wiemy, nie jeżeli chodzi o zwykłe uczenie maszynowe, a jeżeli chodzi o głębokie uczenie maszynowe. Jak to się faktycznie dzieje że tam do tego uczenia dochodzi.</p>
<p>Skąd się ta kreatywność cała bierze. I to jest bardzo ciekawe, bo może się tak zdarzyć kiedyś w przyszłości, że ta osobliwość nastąpi, a my tego nawet nie zauważymy. To jest trudny do przełknięcia scenariusz, ale patrząc na dzisiejszy rozwój deep learningu &#8211; możliwy. Ostatni cały numer MIT Technology ubiegłego tygodnia był temu poświęcony, żeby po prostu zrozumieć co się dzieje w deep learningu. Że człowiek musi nabrać kompetencji nie tylko do wywoływania określonych rezultatów (budowanie modele), ale również zrozumieć proces jak maszyna uczy się. Musi po prostu zacząć rozumieć ten cały proces i uważam że to jest bardzo ważne. Jeśli chodzi o obawianie się osobliwości, to to jest kluczowe zadanie w tej chwili.</p>
<p><b>Vladimir:<br /></b>Tak to prawda! Ostatnio właśnie czytałem kilka prac naukowych na temat zrozumieniu jak działa uczenie maszynowe. W to angażują się, wszyscy duzi gracze. <a href="https://deepmind.com/" target="_blank" rel="nofollow noopener noreferrer">Deep Mind</a>, <a href="https://research.google.com/teams/brain/" target="_blank" rel="nofollow noopener noreferrer">Google Brain</a> (obaj należą do Google, ale działają niezależnie)</p>
<figure id="attachment_448" aria-describedby="caption-attachment-448" style="width: 600px" class="wp-caption aligncenter"><img decoding="async" class="size-full wp-image-448" src="https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/07/nvidia.jpg" alt="Nvidia próbuję lepiej zrozumieć dezycji samojezdnych samochodów" width="600" height="600" srcset="https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/07/nvidia.jpg 600w, https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/07/nvidia-150x150.jpg 150w, https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/07/nvidia-300x300.jpg 300w, https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/07/nvidia-100x100.jpg 100w" sizes="(max-width: 600px) 100vw, 600px" /><figcaption id="caption-attachment-448" class="wp-caption-text">Nvidia próbuję lepiej zrozumieć dezycji samojezdnych samochodów. <a href="https://www.technologyreview.com/s/604324/nvidia-lets-you-peer-inside-the-black-box-of-its-self-driving-ai/" target="_blank" rel="nofollow noopener noreferrer">Źródło</a>.</figcaption></figure>
<p>To przejdźmy teraz do kolejnych tematów, żeby zdążyć wszystko omówić. Kim jest bot Ola i gdzie można go znaleźć?</p>
<p><b>Ola:<br /></b>Bot Ola w tej chwili już się schował, ale można było go do niedawno znaleźć, pewnie będzie można również w przyszłości, na stronie Leona Koźmińskiego. Gdzie służył jako doradca wirtualny w dziekanacie dla naszych studentów. Najpierw tego bota testowaliśmy na uczelni przez rok. Miał moje imię ale co do zasady działał właśnie jako pracownik wirtualnego dziekanatu i odpowiadał na pytania studentów dotyczące rekrutacji itd. Wtedy, w pewnym sensie trenował żeby być coraz lepszym. Poprawiliśmy bazę danych, widząc czego studenci szukają i potrzebują. Potem bota już wzięliśmy na warsztat do naszych badań naukowych. Po roku przebywania na stronie, on został przez nas wykorzystany w naszym naukowym badaniu, które dotyczyło właśnie interakcji człowiek-bot.</p>
<p>Po prostu trzeba było znaleźć grupę ludzi którzy chcieli w tym eksperymencie wziąć udział. To nie było specjalnie trudne. Potem podpinaliśmy ich pod szereg różnych sensorów, elektrod, żeby zrozumieć ich reakcje emocjonalne podczas interakcji z botem. Zadawaliśmy im różne zadanie, żeby oni wspólnie z tym botem wykonali. Oni wykonywali te zadania, czasami krócej, czasami dłużej. My w tym czasie patrzyliśmy na to co się dzieje i jak ciało odpowiada. Jaki sygnał fizjologiczny wysyła. Czy jest stres? Czy jest spokój?</p>
<p>W jaki sposób to ciało odpowiada, a potem jeszcze pytaliśmy uczestników. Mieliśmy szereg ankiet, łączyliśmy odpowiedzi afektywne czyli psycho filozoficzne sygnały z deklaracjami które ludzi złożyli. Na tej podstawie próbowaliśmy sprawdzić czy się podoba i jaka wersja bota podoba się. Mieliśmy dwie wersji do testów, jedna była czysta tekstowa, a druga była z awatarem i głosem. Sprawdzaliśmy która wersja jest bardziej dla naszych użytkowników akceptowalna. Która bardziej się podoba, a która może budzić jakieś lęki czy obawy. Myślę że to jest ważne, bo odpowiedzieliśmy na szereg istotnych pytań badawczych, ale też przy okazji, może mam taką nadzieję, przysłużyliśmy się trochę biznesowi. W tym sensie że pomagamy mu tworzyć takie maszyny które będą u ludzi budzić pozytywne reakcje, a nie negatywnie.</p>
<p><b>Vladimir:<br /></b>Pod koniec lat siedemdziesiątych Japoński naukowiec Mori Masahiro przeprowadził bardzo ciekawy eksperyment. Badając jakie powstają u ludzi emocje na widok robota. Początki eksperymentu były dość proste.</p>
<figure id="attachment_445" aria-describedby="caption-attachment-445" style="width: 450px" class="wp-caption aligncenter"><img decoding="async" class="size-full wp-image-445" src="https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/07/dolina_niesamowitosci.jpg" alt="Dolina niesamowitosci" width="450" height="353" srcset="https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/07/dolina_niesamowitosci.jpg 450w, https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/07/dolina_niesamowitosci-300x235.jpg 300w" sizes="(max-width: 450px) 100vw, 450px" /><figcaption id="caption-attachment-445" class="wp-caption-text">Dolina niesamowitosci. <a href="http://www.asimo.pl/teoria/dolina_niesamowitosci.php" target="_blank" rel="nofollow noopener noreferrer" class="broken_link">Źródło</a>.</figcaption></figure>
<p>Bardzo liniowe. Czym bardziej realistyczny robot, tym większą sympatię budził u człowieka. Natomiast w pewnym momencie osiągnęli taki poziom, który teraz nazywa się &#8222;<a href="https://en.wikipedia.org/wiki/Uncanny_valley" target="_blank" rel="nofollow noopener noreferrer">uncanny valley</a>&#8221; albo po polsku &#8222;<a href="https://pl.wikipedia.org/wiki/Dolina_niesamowito%C5%9Bci" target="_blank" rel="nofollow noopener noreferrer">dolina niesamowitości</a>&#8222;.</p>
<p><iframe title="The Uncanny Valley" width="960" height="720" src="https://www.youtube.com/embed/CNdAIPoh8a4?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen></iframe></p>
<p>Nawet nie do końca wiadomo dlaczego to powstaje, aczkolwiek wiadomo, że jak widzimy robota który jest podobny do człowieka. To zwykle możemy przestraszyć się robota. Czujemy się dość niekomfortowo, czujemy  jakieś strachy i inne dziwne emocje. Bardzo gorąco polecam słuchaczom sprawdzić to na własnej skórze np. można zobaczyć robota Kismet, które wcale nie przypomina człowieka jest taki zabawny. Natomiast roboty takie jak Bina 48 albo Sofia. One są bardziej podobne do człowieka i tym bardziej wprowadzają zamieszanie i zwykle człowiek czuje się mało komfortowo.</p>
<p><iframe title="How Kismet Works" width="960" height="720" src="https://www.youtube.com/embed/Kw-gOmJwzuc?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen></iframe></p>
<p><iframe title="Bina 48 Meets Bina Rothblatt - Part Two" width="960" height="540" src="https://www.youtube.com/embed/G5IqcRILeCc?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen></iframe></p>
<p><iframe title="Hot Robot At SXSW Says She Wants To Destroy Humans | The Pulse" width="960" height="540" src="https://www.youtube.com/embed/W0_DPi0PmF0?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen></iframe></p>
<p>Czy myślisz, że dolina niesamowitości może zniknąć kiedyś w przyszłości? Czy to nie jest tak że to zależy od pokolenia? Na przykład nasze pokolenie, raczej już będzie miało ten problem, no chyba że ktoś bardzo będzie pracował nad tym. Ale pokolenie naszych dzieci i jeszcze niżej, już tego problemu wcale może nie mieć.</p>
<p><b>Ola:<br /></b>To jest bardzo ciekawe pytanie, które mnie również badawczo interesuje. W związku z tym mogę polecić, publikację którą wydaliśmy. Ona nazywa się <a href="http://www.academia.edu/33792779/The_Necessity_of_New_Paradigms_in_Measuring_Human-Chatbot_Interaction" target="_blank" rel="nofollow noopener noreferrer">The Necessity of New Paradigms in Measuring Human-Chatbot Interaction</a>. Również mogę pokazać, jak my to badaliśmy. Mam wrażenie, że dolina niesamowitości, jest w pewnym rodzaju fenomenem psychologicznym &#8211;  zmienia się.</p>
<figure id="attachment_446" aria-describedby="caption-attachment-446" style="width: 2000px" class="wp-caption aligncenter"><img decoding="async" class="size-full wp-image-446" src="https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/07/Bina48.jpg" alt="Ola rozmawia z Bina48" width="2000" height="1333" srcset="https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/07/Bina48.jpg 2000w, https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/07/Bina48-300x200.jpg 300w, https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/07/Bina48-768x512.jpg 768w, https://biznesmysli.pl/wp-content/uploads/2017/07/Bina48-1024x682.jpg 1024w" sizes="(max-width: 2000px) 100vw, 2000px" /><figcaption id="caption-attachment-446" class="wp-caption-text">Ola rozmawia z Bina48. <a href="https://imagazine.pl/2016/07/24/przyszlosc-komunikacji-czy-powinnismy-sie-bac-wywiad-z-dr-aleksandra-przegalinska/" target="_blank" rel="nofollow noopener noreferrer">Źródło</a>.</figcaption></figure>
<p>Wspomniałeś się o kilku różnych maszynach. My zresztą z Bina 48, humanoidalnych robotem, również pracowaliśmy  i mamy plan, żeby naszą metodologią badawczą objąć również tego robota. Ale to wiadomo, że interakcje z człowiekiem będą bardzo powikłane i trudne. Bo mamy do czynienia z maszyną która wygląda jak człowiek ale nie jest człowiekiem. Bardzo dziwnie wodzi oczami, dziwnie mówi i tak dalej, to będzie budziło lęki.</p>
<p>Myślę że to nie tędy droga, w przyszłości maszyny intelegentne raczej nie będą wyglądaly humanoidalnie, albo przynajmniej jeszcze bardzo długo nie będą humanoidalnymi robotami. Bo reakcja emocjonalna jest zdecydowanie negatywna.</p>
<p>Nas bardziej ciekawiło co się dzieje w przypadku botów. Mamy do czynienia z używaniem technologii głosowej. Taki użytkownik bardzo się waha na początku. Są pewne wersje botów czy robotów które odpowiadają im. Które nie wyglądają tak jak ludzie i ta interakcja nie sprawia dyskomfortu, że nie wiedzą czy to jest człowiek czy maszyna.</p>
<p>Nas zainteresowało to, jak w przypadku bota to może wyglądać. I rzeczywiście, zaobserwowaliśmy, że w przypadku tekstowego bota, mimo tego, że on był taki sam na poziomie inteligencji, silnika wiedzy itd.  był określony bardziej pozytywnie, niż bot który miał interakcję głosową. To oznacza, że głosowy bot budził silne reakcje emocjonalne, próbując używać lub atakować użytkownika wieloma kanałami. Ma twarz, ma głos i jeszcze coś tam chce od niego. To jest to, z czym ludzie jeszcze nie dokońca się pogodzili. Uważam, że to będzie się zmieniać. Sama ta technologia głosowa, weszła w życie mocniej teraz. Jeszcze jakiś czas temu naprawdę nie lubiliśmy tego bardzo. A teraz coraz więcej osób z tego korzysta. To jest jedna moja obserwacja.</p>
<p>A druga jest taka, że sama ekspozycja na nowe technologie też zmienia bardzo nasze postrzeganie technologii. To co dzisiaj jeszcze wydaje się bardzo dziwne i trudne do przyjęcia, to może się zmienić. W miarę kiedy technologie będą się rozwijać, kiedy będziemy wkraczać w tak zwaną<a href="https://en.wikipedia.org/wiki/Posthumanism" target="_blank" rel="nofollow noopener noreferrer"> posthumanistyczną</a> erę.</p>
<p>Sami będziemy mieli coraz więcej takich technologii na sobie, ubieralnych i rozmaitych innych. Będą się rozwijać inne obszary jak <a href="http://wyborcza.pl/TylkoZdrowie/1,137474,15832892,Nanomedycyna___jak_to_dziala__Miniroboty_podane_dozylnie.html?disableRedirects=true" target="_blank" rel="nofollow noopener noreferrer">nanomedycyna</a>. Myślę, że w ogóle będzie wzrastać akceptacja dla maszyn i dolina niesamowitości będzie się bardzo przesuwała.</p>
<p><iframe title="Animated Nanomedicine movie" width="960" height="540" src="https://www.youtube.com/embed/2VcNpl8-PRI?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen></iframe></p>
<p>Chociaż z drugiej strony mam taki disclaimer, że w przypadku robotów humanoidalnych, ten silny negatywny efekt przez ostatnie kilka dekad się utrzymywał. Mimo tego, że się rozwijaliśmy, jakoś nie pokonaliśmy tej bariery strachu. Być może są takie obszary, które jeszcze bardzo długo zostaną i człowiek nie będzie chciał ich zaakceptować.</p>
<p><b>Vladimir:<br /></b>Czy według Ciebie <a href="https://pl.wikipedia.org/wiki/Test_Turinga" target="_blank" rel="nofollow noopener noreferrer">Test Turinga</a> już został zaliczony?</p>
<p><b>Ola:<br /></b>Tak! Ale ja w ogóle mam negatywny stosunek do Testu Turinga. Uwielbiam samego Turinga, cenię go ogromnie. Ale wydaję się, że test już nie ma sensu w tym momencie. Zgadywanie czy coś jest człowiekiem czy maszyną i na tej podstawie stwierdzenie czy jest inteligentny. To jest taka zabawa z przeszłości. Zabawa która poszła w złym kierunku, symulowanie, a nie rozwijanie sztucznej inteligencji. Wszyscy skupili się na tym, żeby oszukać sędziego w teście Turinga i budować takie maszyny które będą udawały ukraińskiego nastolatka, tak jak <a href="https://en.wikipedia.org/wiki/Eugene_Goostman" target="_blank" rel="nofollow noopener noreferrer">Eugene Goostman</a> który wygrał zresztą jakąś tam wersję Testu Turinga w 2014.</p>
<p><iframe title="Eugene Goostman is Your Average 13-Year-Old Artificial Intelligence" width="960" height="540" src="https://www.youtube.com/embed/OcY8xlPffcA?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen></iframe></p>
<p>Bo był taki bot, który udawał ukraińskiego nostalatka w związku z tym, jego zdolność angielskiego była mniejsza, a przez to, że był nastolatkiem mniej wiedział o świecie. On wygrał za pomocą trików. Ten test Turinga, poszedł w taką stronę “trików”, żeby oszukać sędziego, a niekoniecznie zbudować coś wartościowego. Uważam, że test Turinga przez Goostmana został zaliczony.</p>
<p>Uważam, że ten paradygmat zgadywania powinniśmy za sobą zostawić i skupić się na innych wersjach tego testu. Będziemy próbowali już nie na ślepo, żeby ludzie zgadywali. Próbować budować maszyny które będą oszukiwały czy symulowały człowieka z chorobą psychiczną, więc wiadomo że ta interakcja będzie inaczej przebiegać. Tylko skupić się na głębokim uczeniu (deep learning), który umożliwi nam stworzyć swobodną interakcję. Gdzie nie będziemy się zastanawiali czy rozmawiam z maszyną czy człowiekiem. Bo to po prostu nie będzie ważne. Po prostu przekazuje nam ciekawe i ważne informację w dobry sposób albo nie. Nasze badanie też tak zostało skonstruowane. Uważa, że to jest trochę kontrowersyjne, ale według mnie jest zaliczony.</p>
<p><b>Vladimir:<br /></b>Test Turinga jest słabo sprecyzowany. Sam Turing zaproponował go w 1950, po czterech latach umarł i nie wprowadził jednoznacznych reguł. Dlatego teraz jesteśmy w takiej sytuacji, w dużym uproszczeniu, że każda uczelnia może zorganizować swój własny konkurs Turinga na własnych zasadach.</p>
<p>Tak w 2014, <a href="https://pl.wikipedia.org/wiki/Kevin_Warwick" target="_blank" rel="nofollow noopener noreferrer">Kevin Warwick</a>, znany jeszcze jako pierwszy cyborg, <a href="https://www.theverge.com/2014/6/8/5790936/computer-passes-turing-test-for-first-time-by-convincing-judges-it-is" target="_blank" rel="nofollow noopener noreferrer">uznał</a> że test Turinga został zaliczony, bazując na to, że ponad 30% badaczy uwierzyło, że Eugene jest człowiekiem. Podążając tym tropem, warto przypomnieć, że Test Turinga miał pomóc odpowiedzieć na podstawowe pytanie “czy mogą maszyny myśleć?”. <a href="https://pl.wikipedia.org/wiki/John_Searle" target="_blank" rel="nofollow noopener noreferrer">John Searle</a>, zaproponował koncepcję “<a href="https://pl.wikipedia.org/wiki/Chi%C5%84ski_pok%C3%B3j" target="_blank" rel="nofollow noopener noreferrer">Chińskiego pokoju</a>”.</p>
<p><iframe title="The Chinese Room - 60-Second Adventures in Thought (3/6)" width="960" height="540" src="https://www.youtube.com/embed/TryOC83PH1g?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen></iframe></p>
<p><b>Ola:<br /></b>Tak, znana filozoficzna koncepcja. Ale ona nas trochę uwikłała. Chiński pokój polegał na tym, że ja mogę, jeżeli dostanę określony zestaw procedur, nawet nie znając Chińskiego, sprawnie odpowiadać w Chińskim języku. Będę wiedziała, które procedury uruchomić, żeby odpowiedzieć adekwatnie.</p>
<p>Mam wrażenie, że sztuczna inteligencja na zasadzie  “chińskiego pokoju” była konstruowana. I teraz, kiedy mamy do dyspozycji takie narzędzia jak uczenie maszynowe trzeba ten “chiński pokój” opuścić, zostawić to za sobą, nie symulować, tylko pozwolić maszynie semantycznie rozumieć co ona mówi, na przykład. W tę stronę trzeba się kierować.</p>
<p><b>Vladimir:<br /></b>Zamykając temat testu Turinga, kiedyś słyszałem takie powiedzenie: “dla mnie jest akceptowalne, że robot zaliczył test Turinga, natomiast bardzo zmartwiające, kiedy robot będzie udawał, że jeszcze nie zaliczył”. W tym rozumieniu, taki robot już miał posiadać coś, co jest bardziej zbliżone do myślenia. Jak myślisz, czy mogą być powody, żeby robot udawał coś dla nas? Jeżeli tak, to jakie mogą być powody dlatego?</p>
<p><b>Ola:<br /></b>Na razie to bardzo zależy od tego, co w nim zapiszemy, ale też bardzo zależy od tego, jakiego typu moralną architekturę zbudujemy. To jest duże zagadnienie teraz, jaką etykę wybierzemy dla maszyn. Duże zagadnienie od czasu Asimova, ale dzisiaj wyjątkowo ważne ( to bardzo widać chociażby w rozwoju autonomicznych samochodów), jak bardzo potrzebnym zagadnieniem jest budowa <i>AI effects</i> czyli etyki dla inteligentnej maszyny, bo możemy pewne rzeczy założyć.</p>
<p>Możemy stworzyć maszynę, która będzie zbudowana na wzorcach naszych zachowań. I jestem przekonana, że ona będzie nas oszukiwała, ponieważ my oszukujemy. To znaczy jeżeli będziemy modelowali swoje cechy na maszynie, to będziemy mieli taką samą maszynę jak my sami, troszeczką cwaną, czasami może zdolną do kolaboracji, ale z drugiej strony kalkulującą pod własną wygodę.</p>
<p>Taką maszynę, która będzie się zachowywała jak my.</p>
<p>Nie wiem, czy przeprowadzałeś sobie test  <a href="http://moralmachine.mit.edu/" target="_blank" rel="nofollow noopener noreferrer">Moral Machine</a>, który prowadzi MIT. To jest test o tym kogo oszczędzisz na drodze, a kogo zabijesz pod kątem inteligentnej maszyny. W sytuacjach trudnych, kiedy maszyna musi ocenić czyje życie jest bardziej wartościowe do ocalenia, bo ma dylemat i zawsze ktoś ucierpi. I w tej chwili tak to jest rozwiązywane, że ludzie ten test zasilają swoją wiedzą, oni te testy rozwiązują i potem baza wiedzy, która wynika z ich zachowań, stanowi silnik dla maszyny.</p>
<p><iframe title="Moral Machine - Human Perspectives on Machine Ethics" width="960" height="540" src="https://www.youtube.com/embed/XCO8ET66xE4?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen></iframe></p>
<p>W momencie kiedy coś takiego robimy, niewątpliwie tworzymy ontologie, zasady moralne, które są oparte na tym jak my sami funkcjonujemy. Możemy iść inaczej. Nie wiem czy możemy wyjść poza własne ograniczenia, ale możemy tworzyć maszynę, która nie będzie działała jak człowiek, w tym przynajmniej obszarze. Nie wiem na razie jak to zrobić, ale wyobrażam że jest to możliwe. I wtedy ona nie będzie zdolna do oszukiwania, bo nie będzie w jej ontologii to w jakiś sposób obecne. Czy ona później to “wykwintnie” sama, jak mogłaby to zrobić, też nie wiem. To bardzo głębokie pytanie. Myślę że jest droga taka, żeby maszyna nie oszukiwała. Myślę że powinniśmy raczej ją eksplorować niż taką, która będzie odtwarzała wszystkie ludzkie cechy, w tym ludzkie ułomności.</p>
<p><b>Vladimir:<br /></b>Mówiąc o temach etycznych, warto przypomnieć dość nowoczesną historię bota z roku 2016 o nazwie <a href="https://en.wikipedia.org/wiki/Tay_(bot)" target="_blank" rel="nofollow noopener noreferrer">Tay</a> od Microsoftu. Kiedy uczył się od ludzi i, poniewaz ludzie są różni, nauczyli, niestety, najgorszych rzeczy, zepsuli bota.</p>
<p><b>Ola:<br /></b>Nie zepsuli, tylko po prostu pokazali na co ich stać w jakiś sposób. Bot był otwarty, a oni (głównie hejterzy) zasilili go szalenie kontrowersyjną wiedzą, fake newsami i td, którą potem replikował. Po trzech dniach Microsoft zamknął go.</p>
<p><iframe title="50 Most Outrageous Racist Tweets From Microsoft&#039;s Twitter Bot &quot;TAY&quot;" width="960" height="720" src="https://www.youtube.com/embed/eTdyucscPnQ?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen></iframe></p>
<p><b>Vladimir:<br /></b>Chodźmy dalej, bo jeszcze mam kilka bardzo ciekawych pytań.</p>
<p>Ludzi zostawiają sporo, tak zwanych “cyfrowych śladów” po sobie, zaczynając od “<i>like’ów</i>” czy komentarzy na facebooku, kończąc udostępnianiem zdjęć czy ogólnie poruszanie się po sieci. Dlatego Facebook teraz wie jak my się czujemy, albo czy rozwiedziemy się w ciągu najbliższych dwóch miesięcy….</p>
<p>Pojawia się coraz więcej nowych technologii, firm, które te dane wykorzystują. Natomiast nadal ochrona danych osobowych jest dość szarą strefą. Stajemy się być coraz bardziej przezroczyści.  Nie wiem czy ktoś oglądał ostatnio film Circle, w którym ta idea była dość mocna pokazana.</p>
<p><iframe title="The Circle | Official Trailer | Own it Now on Digital HD, Blu-ray&#x2122; &amp; DVD" width="960" height="540" src="https://www.youtube.com/embed/QUlr8Am4zQ0?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen></iframe></p>
<p>Pytań jest kilka, jak z tym się czujesz? Czy warto się zbuntować i być anonimową osobą (np. poprzez używanie tor’u), czy jednak zaakceptować udostępnianie danych jako konieczność? Jaka jest Twoja opinia na ten temat i czy tak naprawdę ten wybór jest tylko teoretyczny (bo zawsze możemy pójść mieszkać do jaskiń, ale dla ilu osób to jest akceptowalne)?<br /><b>Ola:</b></p>
<blockquote>
<p>Myślę że jesteśmy na etapie wykuwania jakiegoś nowego paradygmatu, jeżeli o to chodzi, bo rzeczywiście doszliśmy do ściany.</p>
</blockquote>
<p>Z jednej strony jest tak, że te wielkie zbiory danych, które wynikają z naszej sieciowej aktywności mogą nam bardzo się przysłużyć. To znaczy mogą się służyć w rozwoju, na przykład, medycyny, rozwoju wielu obszarów wiedzy i to są dane, które uczą maszyny i pozwalają im bardziej nam pomagać,  lepiej asystować. To są bardzo wartościowe dane, które popychają nas na przód.</p>
<p>Z drugiej strony jest tak, że koncept prywatności nie został całkowicie porzucony. Wiele ludzi ma zastrzeżenia do tego, jak do naszych danych, tych “śladów cyfrowych”, instrumentalnie podchodzić.  Mam wrażenie, że jesteśmy w takim punkcie, w którym wykuwają się nowe paradygmaty ochrony w sieci. Możemy się spodziewać, że po etapie kompletnie otwartego podejścia, gdzie masa firm zrobiła na naszych danych duży biznes, nie do końca swoich użytkowników o tym informowała, będziemy teraz w takim punkcie, gdzie regulator będzie wkraczał, czyli Państwo, Unia Europejska i masa innych instytucji w celu chronienia użytkownika. Żeby sieć wycinała nas na nasze życzenie, żebyśmy nie byli obiektem manipulacji na danych.</p>
<p>Uważam że przed nami jest bardzo trudny, turbulentny okres, w którym to będzie się wykuwało od nowa. Mam nadzieje że będą powstawały też nowe ciekawe innowacje. Elon Musk dał szereg funduszy czy grantów na rozwój bezpieczeństwa w sieci. Mam wrażenie, że będziemy teraz w takim punkcie, że będziemy korygować dotychczasowy kurs. Myślę, że to nie jest tak, że każdy konsument będzie musiał koniecznie zainstalować sobie <a href="https://www.torproject.org/" target="_blank" rel="nofollow noopener noreferrer">tor</a>’a albo cokolwiek innego, żeby w ogóle funkcjonować, tylko raczej będziemy szli w taką stronę, aby wszyscy w miarę bezpiecznie funkcjonowali, bo to będzie im zapewnione. Może to jest idealistyczne, ale mam wrażenie że to jest punkt zwrotny, należy ten obszar obserwować.</p>
<p><b>Vladimir:<br /></b>Nie chcę teraz wchodzić w szczegóły polityczne, bo podcast jest o czymś innym. Ale chcę pokazać moc i co można osiągnąć, mając dostęp do danych i odpowiednich technologii. Po ostatnich wyborach w Stanach Zjednoczonych, bardzo głośno stało się o tak zwayme “<a href="https://en.wikipedia.org/wiki/Microtargeting" target="_blank" rel="nofollow noopener noreferrer">microtargeting</a>u” i podobno Trump skorzystał z tego. Jaka jest Twoja opinia, czy już jesteśmy w momencie, kiedy robot nam podpowiada co mamy zrobić, żeby wpłynąć na globalne procesy? Proszę podaj przykład z życia, co dokładniej taka maszyna może doradzić, żeby to wpłynęło na odbiorców?</p>
<p><b>Ola:<br /></b>Każdy kto korzysta z Netflixa, chociażby, widzi to po systemie rekomendacji. Tak samo jak każdy, który korzysta z Amazona. To jest uczenie maszynowe, które pozwala dokładać do naszego dotychczasowego systemu wyboru jakieś potencjalne preferencje. Czyli analitykę predykcyjną stosuje na podstawie naszych dotychczasowych wyborów, analizuje co nam jeszcze warto pokazać, co by mogło nam się spodobać i prowadzi sobie rating co nam mogło bardziej się podobać, a co mniej. Każdy, kto korzysta z tego typu usług, takich jak online shopping, który ma rekomendacje doskonale zobaczy to na własnym przykładzie. Zresztą Netflix jest bardzo ciekawym przykładem. Jest szereg publikacji który dają go jako przykład, jak można zbudować system rekomendacyjny.</p>
<p>Tutaj można powiedzieć, że <i>microtargeting</i> występuje. I tak jak powiedziałeś &#8211; w wyborach. Ten kto ma dobry <i>microtargeting</i>, będzie te wybory wygrywał. To już po sytuacji z listopada z wyborem Donalda Trumpa, prezydenta USA, wyraźnie widać. Przewaga technologiczna w dużej w mierze może zdecydować o tym jak będzie wyglądała prognoza polityczna za jakiś czas.</p>
<p><iframe title="The Future Of Political Campaigns" width="960" height="540" src="https://www.youtube.com/embed/lBgHrn-TrD8?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen></iframe></p>
<p>Myślę, że już teraz również politycy po tej sytuacji to bardzo dobrze zrozumieli.  To można zobaczyć na podstawie wyborów we Francji. Było tam bardzo silne przygotowanie, zwłaszcza w tematach <i>microtargeting</i> czy potencjalnego ataku hakerskiego czy rozpowszechnianie fake <i>news’ów</i>. Nasi decydenci już wiedzą, że taka przewaga technologiczna może czasami albo już coraz częściej zdecydować jak będzie wyglądała scena polityczna.</p>
<p><b>Vladimir:<br /></b>Szacuje się, że wiele miejsc pracy zostanie zastąpione przez roboty i to już w najbliższym czasie. Już teraz to się dzieje. Ostatnio Satya Nadella, CEO Microsoft, <a href="http://businessinsider.com.pl/international/about-700-microsoft-employees-will-be-laid-off-next-week-sources-say/yk35zyy" target="_blank" rel="nofollow noopener noreferrer">powiedział</a>, że szykuje kolejną fale zwolnień. Warto powiedzieć, że nie chodzi o oszczędzanie, bo Microsoft nadal w tysiącach poszukuje ludzi. Chodzi o zmianę sposobu myślenia, o zatrudnianie ludzi z odpowiednimi umiejętnościami.</p>
<p>Microsoft jest duża firmą i pewnym sensie to jest przykład, który pokazuje co będzie się działo wszędzie… Z jednej strony roboty zabiorą nam pracę, z drugiej strony stworzą wiele innych, które będę wymagały zaangażowania naszego mózgu. Mam na myśli myślenie abstrakcyjne, kreatywność czy racjonalna krytyka. Pytań jest kilka. W jaki sposób należy przygotować ludzi do tych zmian? Kolejne pytanie, które mi ostatnio również zadano, a co robić z ludźmi którzy są “przeciętni”, czyli nie mają ochoty do kreatywnego czy abstrakcyjnego myślenia. Jaką masz opinię na ten temat?</p>
<p><b>Ola:<br /></b>W rzeczywistości, my od dawna wykorzystaliśmy maszyny jako sposób optymalizacji naszej pracy, ale również zawsze obawialiśmy się. Od stu lat na pewno, z nakładem nawet, obawiamy się kolejnych maszyn które wchodzą na rynek i zabierają kolejne miejsca pracy.  Do tej pory, to rzeczywiście, zawsze było tak, i to trzeba wyraźnie powiedzieć, że technologia więcej miejsc pracy tworzyła niż zabierała. Mimo pojawiających się lęków. Zawsze było tak, że były pewne grupy, które na tym traciły i albo musiały się przekwalifikować albo schodziły z rynku pracy. Co generowało masę frustracji, co dla mnie jest zrozumiałe w 100 procentach.</p>
<p>Ale nowe technologii tworzyły nowe miejsca pracy i nowe zawody przede wszystkim. Zawód informatyka, teraz bardzo powszechny, jeszcze jakiś czas był bardzo “wąskim” zawodem, dostępnym dla małej grupy ludzi. Teraz mamy zawody jak UX Designer, specjalista od social mediów itd. To są zawody których jeszcze jakiś czas temu nie było. Podobnie będą nowe zawody. Z pojawianiem się nowych technologii, zawsze pojawiły się nowe zawody, które potrzebowały nabywania nowych umiejętności.</p>
<p>Niedawno na konferencji w Kopenhadze był zaprezentowany bardzo ciekawy <i>case </i>jak Duński rząd radzi sobie z tym, żeby ludzi przekwalifikowywać. I to rzeczywiście jest ogromny wysiłek, ale taki który się opłaca. Mamy do czynienia z taką sytuacją, po pierwsze, że jeszcze przez długi czas technologie będą tworzyły nowe miejsca pracy. Dlatego nie należy się obawiać, że te miejsca pracy całkowicie znikną. Znikną pewny zawody, ale na ich miejscu pojawią się inne zawody.  Natomiast drugą ważną rzeczą jest działanie regulatora, np. Państwa. Chronić ludzi, którzy będą narażeni na utraty miejsca pracy i danie im szansy na przekwalifikowanie.</p>
<p><iframe title="Will automation take away all our jobs? | David Autor" width="960" height="540" src="https://www.youtube.com/embed/th3nnEpITz0?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen></iframe></p>
<p>W długofalowej perspektywie zdecyduje się, czy chcemy ścieżkę tak zwanego uniwersalnego dochodu podstawowego. W przypadku takiej takiej sytuacji, kiedy automatyzacja postąpi radykalnie i będzie coraz mniej miejsc pracy dla człowieka. Zostanie tylko opieką nad innymi, gdzie będzie potrzebna inteligencja emocjonalna. Zresztą ciekawa, bo jakiś czas temu wydawało się, że takie cechy bardziej humanistyczne czy społeczne to jest kompletnie niepotrzebne, bo potrzebna jest inteligencja analityczna. Teraz mam takie wrażenie, że mamy renesans, takich wyjątkowo ludzkich przymiotów i ich potrzeby na rynku pracy. To pewne takie zawody jeszcze bardzo długo utrzymają się. Związane z opieką, ale również artystyczne. Gdzie ludzie cechują się umiejętnościami, które maszynom jest bardzo trudno powtórzyć.</p>
<p>Ale powiedzmy, że tych miejsc pracy w długofalowej perspektywie będzie ubywało. To wtedy trzeba zdecydować jak my chcemy działać. Opodatkować roboty, stworzyć uniwersalny dochód dla wszystkich, skrócić dzień pracy dla wszystkich, a jednocześnie dawać im dofinansowanie. Czasem wydaje się, że trzeba pracować straszną ilość godzin, w wielu krajach już pracuję się mniej. Mają czas na inne rzeczy. Tutaj nie chce rysować jakieś hurraoptymistycznej perspektywy, ale podeszłabym do tego, żeby trochę studzić negatywne emocje związane z tym. Jasne, że jedne zawody znikną, ale przez jakiś czas będą jeszcze powstawały nowe. Każde państwo musi zrozumieć jak ważna jest ta kwestia, jak ważną rolę pełni sztuczna inteligencja w naszym życiu. Musi odpowiednio się do tego odnieść. Każde państwo, ale również takie wspólnoty jak Unia w swoim zakresie również, powinno starać się na te wyzwania odpowiedzieć.</p>
<p><b>Vladimir:<br /></b>Mam nadzieje, że teraz nas faktycznie słuchają ludzie którzy są decyzyjni w tych tematach i będą brać na siebie odpowiedzialność. A ostatnie pytanie na dzisiaj jak można Ciebie znaleźć w sieci?</p>
<p><b>Ola:<br /></b>Można mnie dodać na “<a href="https://www.facebook.com/aleksandra.przegalinska" target="_blank" rel="nofollow noopener noreferrer">fejsie</a>”, można znaleźć na <a href="https://www.linkedin.com/in/aleksandra-przegalinska-5b17125" target="_blank" rel="nofollow noopener noreferrer">LinkedIn</a>, <a href="https://twitter.com/przegaa" target="_blank" rel="nofollow noopener noreferrer">Twitter</a>. No i pewnie, jeżeli ktoś chciałby poszukać moje publikację to polecam wyszukiwarkę Google Scholar. Wystarczy wpisać tam moje nazwisko. Zapraszam do kontaktu, do wymiany uwag i komentarzy. I pomagania, żeby ta nasza praca była jak najbardziej pożyteczna.</p>
<p><b>Vladimir:<br /></b>Dziękuję Ci bardzo Ola za Twój czas, za chęć podzielenia się wiedzą.</p>
<p><b>Ola:<br /></b>Dzięki wielkie.</p>
<h2>Podsumowanie</h2>
<p>Jakie masz wrażenia po tej rozmowie? Przyznam się, że dla mnie było bardzo ciekawe mówić na temat sztucznej inteligencji z osobą który bada ją nieco z innej strony.</p>
<p>Kiedyś wcześniej czytałem książkę &#8222;<a href="http://amzn.to/2nuQcBv" target="_blank" rel="nofollow noopener noreferrer">Ja Robot</a>&#8221; i główna bohaterka była <a href="https://en.wikipedia.org/wiki/Susan_Calvin" target="_blank" rel="nofollow noopener noreferrer">Susan Calvin</a> była robopsychologiem. Wtedy mnie bardzo zaciekawiło to, że taki zawód w ogóle jest możliwy. Druga, rzecz która zwróciła moją uwagę, Susan bardziej lubiła maszyny niż ludzi. To również było wytłumaczone dlaczego &#8211; bo są prawdziwe, przezroczyste i otwarte.</p>
<p>Gdy rozmawiałem z Olą, trochę czułem, że właśnie ona w najbliższej przyszłości może wykonywać taki zawód jak robopsycholog. Albo nawet gdzieś pomiędzy, rozumieć psychologię ludzi i robotów. Brzmi to trochę kosmiczne&#8230; Jaka jest Twoja opinia na ten temat?</p>
<p>Muszę przyznać, że miałem znacznie więcej pytań, niż zdążyłem zadać. Jeden z obszarów nad którym Ola pracuje są technologie ubieralne. Pewnie większość z nas kojarzy zegarki czy pulsometry. Ale czy wiesz o takich urządzeniach jak <a href="https://pavlok.com/" target="_blank" rel="nofollow noopener noreferrer">Pavlok</a>?</p>
<p><iframe title="This Painful Gadget Kills Your Bad Habits" width="960" height="540" src="https://www.youtube.com/embed/4x0WLPVWTEA?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen></iframe></p>
<p>To jest narzędzie dyscyplinarne, które nosisz na ręce i ono kopie Cię prądem kiedy robisz coś czego nie powinieneś. To jest bardzo ciekawe, że teraz jest bardzo popularne w Stanach. Zastanów się do czego to potencjalnie może doprowadzić? Również, nasuwa się pytanie, jaka jest różnica pomiędzy właścicielami niewolników, których bili i kazali coś robić i takimi urządzeniami. Oczywiście, teraz takie urządzenie człowiek zakłada samodzielnie, ale jak z tym będzie jutro? Jak to widzisz?</p>
<p>Zapraszam również do oglądanie  krótiej, 11 minutowej prezentacji na TEDx</p>
<p><iframe title="Sympathy for the Future | Aleksandra Przegalińska | TEDxWarsaw" width="960" height="540" src="https://www.youtube.com/embed/FfLYZ1q-IwM?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen></iframe></p>
<p>Prezentacja na temat transhumanizmu</p>
<p><iframe title="Aleksandra Przegalińska - Transhumanizm" width="960" height="540" src="https://www.youtube.com/embed/5Sob6Xpt0x0?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen></iframe></p>
<p>Zarządzanie sobą: Quantified Self i nowe trendy wearable technologies</p>
<p><iframe title="Aleksandra Przegalińska. Zarządzanie sobą: Quantified Self i nowe trendy wearable technologies." width="960" height="540" src="https://www.youtube.com/embed/BQa1L84seDw?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen></iframe></p>
<p>Nie-ludzki podmiot w świetle badań filozoficznych i neuronaukowych</p>
<p><iframe title="Nie-ludzki podmiot w świetle badań filozoficznych i neuronaukowych" width="960" height="540" src="https://www.youtube.com/embed/34dUPNPxkmw?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen></iframe></p>
<p>Wszystkie notatki znajdziesz na stronie biznesmysli.pl/10. Wraz z linkami, video oraz zdjęciami.</p>
<p>Dziękuję bardzo za informację zwrotną, komentarze czy maile które dostaję.</p>
<p>W między czasie, Krystian Zych zaprosił mnie na wywiad do podcastu &#8222;Jak zrobić podcast?&#8221;. Gdzie możesz dowiedzieć się więcej o mnie, o tym jak robię &#8222;Biznes Myśli&#8221; i innych tematach.</p>
<p>https://jakzrobicpodcast.pl/podcast/biznes-mysli-o-sztucznej-inteligencji-opowiada-vladimir-alekseichenko/</p>
<p>Dobrą wieścią dla Ciebie może być to, że aktywnie kontynuuje moją pracę nad przygotowaniem praktycznego warsztatu jak użyć uczenia maszynowego. Zależy mi na tym, żeby pokazać rozwiązanie które mogą dać jak największą wartość dla biznesu. Uwaga! Proszę <strong>podziel się</strong> ze mną swoim problem biznesowym który chcesz rozwiązać. A może akurat wybiorę Twój i <strong>pomogę Ci</strong> go rozwiązać. <strong>Zapraszam do rozmowy</strong>.</p>
<p>To tyle na dzisiaj. Dziękuję Ci bardzo za Twój czas i energię. Następnym razem dowiesz o tym jak wygląda sztuczna inteligencja w jednym z czołowych banków w Polsce.</p>
<p>Cześć i wszystkiego dobrego!</p>
<h2>Książka polecana przez gościa</h2>
<ul class="books">
<li><a href="https://www.amazon.com/gp/product/0393254291/ref=as_li_tl?ie=UTF8&amp;camp=1789&amp;creative=9325&amp;creativeASIN=0393254291&amp;linkCode=as2&amp;tag=biznesmysli-20&amp;linkId=2cc83996eec1c2049bd24446ed67cec0" target="_blank" rel="nofollow noopener noreferrer"><img decoding="async" src="//ws-na.amazon-adsystem.com/widgets/q?_encoding=UTF8&amp;MarketPlace=US&amp;ASIN=0393254291&amp;ServiceVersion=20070822&amp;ID=AsinImage&amp;WS=1&amp;Format=_SL250_&amp;tag=biznesmysli-20" border="0" /></a><img decoding="async" style="border: none !important; margin: 0px !important;" src="//ir-na.amazon-adsystem.com/e/ir?t=biznesmysli-20&amp;l=am2&amp;o=1&amp;a=0393254291" alt="" width="1" height="1" border="0" /></li>
</ul><p>Artykuł <a href="https://biznesmysli.pl/sztuczna-inteligencja-mit/">Aleksandra Przegalińska z MIT o sztucznej inteligencji</a> pochodzi z serwisu <a href="https://biznesmysli.pl">Biznes Myśli</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://biznesmysli.pl/sztuczna-inteligencja-mit/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
